Rozterki człowieka żyjącego w Polsce miały dla Artura Międzyrzeckiego o wiele szerszy wymiar. Podwajały, a nawet zwielokrotniały, pytania ludzi zaangażowanych bezpośrednio w działalność polityczną, chociaż sam poeta nie stronił bynajmniej od spektakularnych akcji. Jak to poeta, ogarniał bardziej istotne aspekty dramatu dziejowego. I wiedział, że ani upadek Imperium Zła, ani odzyskanie niepodległości nie wydobędą nas z zakłamania egzystencjalnego - nawet wówczas, kiedy przywrócimy upragnione związki z Europą Zachodnią. Nawet po demontażu systemu kryzys duchowy będzie trwał i rozwijał się nadal, bardziej tylko niezrozumiały i tajemniczy.
Kawałek historii PRL-u w oczach tak niedawno cenionego poety
(2010-02-12)
Bogdan
Buczek
Więcej o recenzencie
W książce tej więcej jest wspomnień niż typowych dzienników, niemniej jednak jest to książka przybliżająca lata PRL-u. Autor przekazuje swoje osobiste refleksje i zapatrywania na życie polskich twórców tamtych lat. Zaczyna się od 1962 roku a kończy w 1987. Pokazuje, że mimo różnych przeciwieństw politycznych i społecznych ówczesnej Polski życie to istniało i że odnosiło często sukcesy międzynarodowe. Często wspierane przez zachodnie organizacje było tam rozpowszechniane i popularyzowane. Mimo ograniczeń polscy twórcy byli zapraszani i wyjeżdżali na różne konferencje, szkolenia, byli wydawani, prowadzili wykłady na różnych renomowanych uczelniach światowych. Duża w tym była zasługa polskich twórców żyjących za granicami Polski jak chociażby wymieniany przez autora Konstanty A. Jeleński, Czesław Miłosz i wielu innych. Dzięki swojej działalności polscy twórcy byli wybierani na czołowe stanowiska organizacji międzynarodowych jak Światowa Federacja PEN Clubów. Na pewno te wynurzenia autora obecnie nie znajdują aplauzu u obecnych naszych polityków i jakoby krzewicieli prawdy o dawnym naszym państwie, niemniej jednak jest to jeden z dokumentów historii naszego państwa z tamtego okresu pisany nie przez człowieka idącego na sznurku władzy a raczej jej przeciwnika. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy są zainteresowani tamtym okresem naszej Polski, jak również tym którzy chcą jeszcze raz przeżyć te czasy w których i oni brali udział, oraz tym którzy znają twórczość Artura Międzyrzeckiego. Na pewno warto przeczytać relację autora z czasów słynnych „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka, relację ze stanu wojennego, wspomnienia autora po śmierci Edwarda Stachury, Konstantego Aleksandra Jeleńskiego, czy też jego obronę Antoniego Słonimskiego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji