Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Z pamiętnika niemłodej już mężatki
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Magdalena Samozwaniec
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Listopad 2009
- ISBN:
- 978-83-7414-677-7
- Wymiary:
- 135 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Magdalena Samozwaniec
Wybór, wstęp i opracowanie Rafał Podraza.
Wydawało się, że spuściznę literacką Magdaleny Samozwaniec znamy w całości i już nic nas nie zaskoczy. Aż nagle, po kilkudziesięciu latach od śmierci największej damy polskiej satyry, Rafał Podraza znalazł pożółkłe, nieuporządkowane kartki. Maszynopis jakiejś opublikowanej powieści - pomyślał. Okazało się jednak, że są to teksty nieznane.
Skrzące humorem, pisane z przekąsem i czułością wspomnienia o Krakowie sprzed dwóch wielkich wojen, o balach u Tarnowskich, od których zależało być albo nie być młodych panien. O tajnikach bardzo niewygodnej damskiej garderoby, o tym jak mleko potrafi uratować życie, gdy niechcący wypije się buteleczkę farby do włosów. O paryskich podróżach i footingu. Ale najsmaczniejsze są urocze anegdotki o najbliższej rodzinie. Tatce, czyli słynnym malarzu Wojciechu Kossaku i jego ukochanej klaczy, która wchodziła do salonu ku utrapieniu Mamidła. O siostrze Lilce, czyli Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, która potrafiła pisać zawsze i wszędzie. O jej kolejnych miłościach i niepotrzebnej śmierci. O psikusach, jakie dziewczęta lubiły płatać rówieśnikom. O pewnym szlafroku w czerwone i czarne kwiaty, na który Magdalena upolowała męża. I jeszcze o wielu, wielu innych chwilach, postaciach i zdarzeniach. Ze świata, którego już nie ma. A wielka to sztuka - tęsknić za nim z humorem, dostrzegając z życzliwą ironią wszystkie kurioza współczesnego świata.
- Z pamiętnika niemłodej już mężatki
- Autor:
-
Magdalena Samozwaniec
suplement
(2011-05-27)
LillyWaters
Więcej o recenzencie
Nie bardzo rozumiem tych, którzy zarzucają Pamiętnikowi wtórność i są rozczarowani, bo "już to kiedyś czytali". Może powinni zacząć od przeczytania opisu książki? Bo skoro jest to publikacja szufladowych zapisków, takiego pisarskiego brudnopisu, to siłą rzeczy powtórzenia są nieuniknione. Chwała panu Podrazie, że te zapiski ocalił od zapomnienia.
Czy Samozwaniec faktycznie się w nich "kreuje"? Nie wydaje mi się, żeby sens miało przykładanie do niej XXI-wiecznej miary. Ludzie w tamtych czasach żyli jednak inaczej i nie można patrzeć na ich poczynania z perspektywy współczesnych nam brukowców. Zresztą - żadna Kossakówna nie musiała się kreować. One były wykreowane zanim się urodziły, poprzez środowisko i ludzi, wśród których żyły. Jeśli chce się zajrzeć do tego świata, to lektura Pamiętnika nam tę podróż sentymentalną umożliwi.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Odgrzewane kotlety...
(2010-10-15)
wyspa
Więcej o recenzencie
Odgrzewane kotlety w zasadzie nie mają nic wspólnego z literaturą, ale... niestety w tym wypadku smak po lekturze zostaje taki sam, jak po wspomnianych wyżej kotletach. Wspomnienia, a w zasadzie wszystkie dostępne wówczas na rynku książki, Magdaleny Samozwaniec przeczytałam jeszcze w liceum. Po 20 latach, z radością powitałam te nową pozycję, mając nadzieje, na nowe, ciekawe wspomnienia... Tym większe było moje rozczarowanie po lekturze książki - wszystko co w niej zawarte przeczytałam już dawno, parę ciekawostek w niej zawartych nie warte jest osobnego tomu wspomnień. Denerwująca jest również sama forma tych notatek. Widać jak autorka chce kreować swój wizerunek wśród potomnych i kiedy tylko zaczyna jakieś ciekawsze zwierzenia zaraz je ucina powtarzając wiele razy: "ale dość już o tym!" - właśnie w momencie kiedy czytelnik miałby ochotę dowiedzieć się czegoś więcej...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Na drugie miała Anna ...
(2010-04-01)
wioletta
polanski
Więcej o recenzencie
Przeżywamy renesans Magdaleny Samozwaniec. Jej niepublikowane dotąd zapiski ujrzały w końcu światło dziennie i ucieszyły setki fanów w 37 lat po śmierci Madzi. Rafał Podraza znów spisał się na medal i skompilował zbiór felietonów i anegdot oraz unikatowych zdjęć z rodzinnego archiwum Samozwaniec.
Kto czytał "Marię i Magdalenę" czy "Tylko dla Kobiet" rozpozna wiele watków charakterycznych dla Magdaleny. Przeczytamy tu zatem o Kossakówce, o krakowskiej cyganerii, balach, podróżach, modzie, filmie, oraz o relacjach damsko-męskich. Teksty Samozwaniec, jak zawsze, tryskają inteligentym humorem oraz sentymentem do tego co przemija. Mimo, że miejscami czytelnik może odnieść wrażenie, że niektóre fragmenty już kiedyś poznał, dla mnie samej istotnym elementem książki jest rozdział przedstawiający wrażliwość Magdaleny Samozwaniec. Ból jaki przeżywała opiekując się swoim umierającym ojcem, Wojciechem Kossakiem, oraz jej wewnętrzne rozdarcie z powodu cierpienia ludzi w czasie wojny, są tu przestawione wyjątkowo szczerze. Nie łatwo było spotkć taką Magdalenę w jej wcześniejszym dorobku twórczym. A na sam koniec, właśnie po przeczytaniu "zapisków niemłodej już mężatki", dowiemy się pewnego drobnego (ale dla mnie szalenie ważnego) szczegółu z metryki urodzenia Magdaleny Samozwaniec. Na drugie miała na imię Anna.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wspomnień czar..
(2010-02-28)
Aleksandra
Tarczyńska
Więcej o recenzencie
Książka ta jest zbiorem różnego rodzaju zapisków zawartych w dwóch przypadkowo odnalezionych maszynopisach, dotąd niepublikowanych. Każdy z 10 rozdziałów opowiada odrębne tematycznie historie, które wzajemnie się przeplatają. Anegdoty i wspomnienia wzbogacone są o ogromną kolekcję zdjęć, obrazów, a nawet wierszy przytoczonych w oparciu o opisywane wydarzenia.
Na początku dowiadujemy się z jakiego rodu pochodzi, kim i jacy byli jej rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Pisarka przybliża, m.in. ówczesne techniki malowania, tłumaczy skąd upodobanie do scen batalistycznych u Wojciecha Kossaka, gdzie czerpał pomysły i zarabiał na życie. Przy okazji można się dowiedzieć jak funkcjonował światek artystyczny w tamtym czasie i kto w skład niego wchodził lub pretendował do niego. Jest tutaj niezwykle żywo opisany Kraków z początku XX wieku, kiedy to Magdalena Samozwaniec była młodą panienką chadzającą na herbatki, która z humorem wspomina targ-bale, konwenanse i charakterystyczne dla tamtej epoki wymagania stawiane przedstawicielom rodów szlacheckich i pannom na wydaniu. Poza opowieściami ze świata sztuki (m.in. Jacek Malczewski, Tadeusz Boy-Żeleński), wspomnień siostrzanych igraszek i żartów, nie brak tu zapisu dobrych i złych chwil zarówno w jej własnym życiu jak i tych najukochańszych. Wspaniale i w niezwykle prześmiesznym stylu przybliża rolę mody w tamtym czasie, rozwój kina i swoje fascynacje filmowe, a także wiele innych tematów, które można by wymieniać w nieskończoność.
Dużo jest tutaj odniesień do tego jak było kiedyś, a jak jest teraz (czyli pewnie lata 50-70-te XX wieku). Zwykłe sprawy dnia codziennego: wychowanie dzieci, wymagania, nauka. Nie brak także refleksji nad kobietami i ich adaptacji do nowych ról, które narzuca nowa powojenna rzeczywistość. Pomimo, iż odnosi się ona do własnej współczesności jej rozważania nie tracą w żaden sposób na aktualności i są równie istotne zarówno wtedy jak i dziś.
Jedyny minus to pewien niedosyt, który zostaje po lekturze.. Zbiór ten nie opowiada wszystkiego, niektóre kwestie są pourywane (okoliczności śmierci Lilki = Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej), inne jakby wyrwane z kontekstu - ostatni rozdział jest zbieraniną różnych zdarzeń, anegdot, które nie za bardzo pasują do wcześniejszych rozdziałów. Jakby większą wartością dla autora opracowania było zamieszczenie tych unikatowych zapisków, niż by wszystko na papierze współgrało..:)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niekoniecznie
(2010-02-07)
Irca
Więcej o recenzencie
Zdecydowanie dla wielbicieli Samozwaniec, Kossaków, Krakowa, Młodej Polski i Dwudziestolecia. Trochę staroświeckie, trochę napuszone. Ci, którzy czytali Marię i Magdalenę, Tylko dla mężczyzn i Tylko dla kobiet rozpoznają wiele anegdot i historii. Te same frazy, cytaty i sformułowania. Miałam ogromne poczucie, że już to kiedyś czytałam. Nieco tez przeszkadzało mi naiwne uwielbienie Samozwaniec dla rodziny, a szczególnie ojca i Lilki. Jednym słowem - niekoniecznie. Ale jeśli ktoś ma wolny zimowy wieczór, to niech tam! Przyjemnej lektury.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
To lektura dla wszystkich, którzy lubią twórczość wspomnieniową, powieściową i poradnikową Magdaleny Samozwaniec
(2010-01-10)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Teksty Magdaleny Samozwaniec, odnalezione po latach, przez Rafała Podrazę i wydane całkiem niedawno zaspokoją wszystkich miłośników twórczości Madzi Kossak. Jako, że należę do tych, którzy lubią poczucie humoru pisarki i cenią jej pióro, z dużym zainteresowaniem wczytałam się we wspomnienia, felietony, opowiastki rodzinne i społeczno-obyczajowe zgromadzone w niniejszym tomie.
Magdalena Samozwaniec snuje opowieści o latach dzieciństwa, o związku siostrzanym, o cudownej atmosferze w Kossakówce, której to atmosfery twórcą i centralną postacią był Wojciech Kossak, ojciec Marii i Magdaleny. Autorka opowiada także o współczesnych sobie przebojach filmowych, modzie, Europie, obyczajach, szczególnie tych związanych z relacjami damsko-męskimi.
Mamy tu zatem Madzię znajomą z „Marii i Magdaleny”, rodzinę Kossaków – ciepłą, życzliwą kochającą – z „Zalotnicy niebieskiej”, ale i Magdalenę, której głos słychać w „Krystynie chłopach, czy rewelacyjnych, humorystycznych „Tylko dla dziewcząt” i „Tylko dla mężczyzn”.
„Z pamiętnika niemłodej już mężatki” to lektura dla wszystkich, którzy lubią twórczość wspomnieniową, powieściową i poradnikową Magdaleny Samozwaniec. To lektura pozwalająca posmakować innych, niż nam współczesne czasów, lektura, która sprzyja długim zimowym wieczorom.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
dużo humoru i swietny opis nieistniejącego świata lat 20 i 30 XX wieku!
(2009-12-11)
Piea
Więcej o recenzencie
Bardzo barwna i z humorem opowiedziana historia pełna ciekawych anegdot z życia autorki.
Samozwaniec ma w sobie tę siłę, która przyciąga rzesze czytelników- ta pozycja jest bardzo ciekawa, szczególnie z powodu, że jest to zupełnie nowe wydanie niepublikowanych dotąd pamiętników autorki. Opisy to zywe, tryskajace humorem anegdotki o znanej rodzinie, o krakowskiej cyganerii, o nieistniejacym juz świecie okresu miedzywojennego, ...w zasadzie to rzecz o wszystkim po troszę. O dzieciach i modzie, o wakacjach i starszych matronach, malarzach, poetach , pisarzach ale głównie o relacjach damsko-męskich i to niekoniecznie tych z alkowy. Pozycja świetnie obrazuje polski dom mieszczański z końca XIX i początku XX wieku, ale i nie brakuje tu opisów życia bohemy w polskich domach magnackich -tych z herbem.
Mimo, że czytałam niedawno "Marię i Magdalenę" pani Samozwaniec- to po ten pamiętnik sięgnęłam ze szczerą przyjemnością. Polecam nie tylko sentymentalnym.
(10 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świat, którego już nie ma
(2009-11-29)
Kinga
Karbowniczek
Więcej o recenzencie
Warto sięgnąć po tę książkę z kilku powodów. Szczególne zainteresowanie powinien budzić fakt, że jest to niepublikowany do tej pory zbiór tekstów autorki. Książka pełna jest anegdot z bogatej biografii Samozwaniec. W humorystyczny ale i refleksyjny sposób opowiada o swojej rodzinie, ukochanym ojcu Wojciechu Kossaku, matce zwanej Mamidłem i podziwianej siostrze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Wprowadza nas w świat życia elity intelektualnej Krakowa z początku XX wieku ukazując jej mniej oficjalną stronę. Wspomnienia z czasów dzieciństwa, młodości autorki, splatają się tu z obserwacjami na temat świata współczesnego. Przeczytamy tutaj o modzie, kuchni, podróżach, kulturze i sztuce a przede wszystkim o relacjach damsko-męskich. Chociaż książka napisana została pół wieku wcześniej, diagnozy i przemyślenia pisarki mogą zaskakiwać swoją aktualnością.
(8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji