Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- "Pan raczy żartować, panie Feynman!"
- Richard P. Feynman
- cena: 32,49 zł
-
- Kradnąc konie
- Per Petterson
- cena: 38,49 zł
Nasza cena: 27,49 zł
Cena rynkowa: 28,5 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
24 godz.

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Sierpień 2010 - Główny bohater powieści Tomas dostaje się na medycynę, ale do nauki go nie ciągnie. Woli przesiadywać w kawiarniach i romansować z dziewczynami, choć kocha inną, z którą się zaręczył. Nie pracuje i pożycza ciągle pieniądze, aż... Hjalmar Söderberg (1869-1941) napisał między innymi...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
kamro Więcej o recenzencie
Ciepła kołdra, kubek kakao i można przenieść się do dziewiętnastowiecznego Sztokholmu. Jego ulice oglądamy oczami dwudziestoletniego studenta, Tomasa Webera. Razem z nim przeżywamy zauroczenia i kryzysy. Tych ostatnich nie brakuje, tytułowe „zabłąkania” dotyczą bowiem właśnie głównego bohatera. Tomas nie jest jeszcze do końca pewien, czego oczekuje od życia. Zagłębia się w prostych przyjemnościach, nie zważając na konsekwencje. Jest zafascynowany uroczą sprzedawczynią rękawiczek, Ellen, nie potrafi jednak wyrzec się uczucia do Märty Brehm. Krąży między nimi, spotyka się z przyjaciółmi, kłóci z młodszą siostrą, popada w długi, które omal nie doprowadzają go do katastrofy. A może jednak doprowadzają? Zakończenie trudno bowiem nazwać szczęśliwym. Autor nie skupia się na intrygującej fabule, starając się raczej stworzyć wiarygodny psychologicznie obraz dojrzewania głównego bohatera. Tomas jest w swoim zagubieniu chwilami nieco irytujący - chciałoby się chwilami chwycić go za rękę i poprowadzić, zmusić go do przerwania tego apatycznego kręcenia się w kółko. Za pewne decyzje czuję ogromny żal do bohatera, tyle błędów popełnił – niektóre z nich mogą się okazać nieodwracalne. I to właśnie świadczy poniekąd o wysokiej wartości lektury: wywołuje ona silne emocje. Zachwycił mnie oszczędny styl autora. W kilku celnie dobranych sformułowaniach potrafi on wyraziście sportretować bohaterów. Nie mogłabym nie zwrócić uwagi na znakomity przekład Pawła Pollaka – chylę czoła! Zabłąkania, choć króciutkie w formie są szalenie obfite w treść i mocno zapadają w pamięć. Nie wzbudzają na pewno takiego skandalu, który towarzyszył niegdyś ich pierwszemu wydaniu – i trudno się dziwić, dziś wzmianki o obcałowywaniu nagich ramion damy czy nieślubnym dziecku nikogo już nie szokują – nadal jednak mogą stać się bliskie współczesnemu czytelnikowi. Wszak ludzka natura jest raczej niezmienna. Ilu z nas – podobnie jak Tomas – próbuje odnaleźć swoje miejsce w życiu? Utwór nie jest pozbawiony pewnego delikatnego posmaku ironii. Odniosłam wrażenie, że autor nie do końca lubił wykreowanego przez siebie bohatera – i wcale nie próbował sprawić, by czytelnicy go polubili. Ja za to poczułam ogromną sympatię do Grety – i miałam nadzieję, że nie podąży śladami swojego brata. Scena rozgrywająca się między Gretą a Hallem była zresztą jedną z najlepszych w całej książce – wprost czuło się ten duszny klimat, napięcie towarzyszące oglądaniu obrazów. Dla tej jednej scenki warto przeczytać całą książkę. Jednak nie tylko dla niej. Niech Was nie zwiedzie pozorna prostota opowiedzianej historii – Zabłąkania to naprawdę dobra literatura. Do tego wydana w naprawdę świetny sposób – okładka jest po prostu przeurocza, ma w sobie coś absolutnie magicznego. Przenieście się więc do dziewiętnastowiecznego Sztokholmu – każdy z nas czasem potrzebuje chwili na zabłąkanie….
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Natalia Tymińska Więcej o recenzencie
Ostatnio na blogach i stronach z recenzjami widywałam opinie na temat książki "Zbrodnia i kara", która podobała się większości czytelnikom. Cóż, nie czytałam tego dzieła, ale widziałam ekranizację i muszę przyznać, że jest ona naprawdę ciekawa i po prostu... piękna. Czemu o tym mówię? Wszystko dlatego, że "Zabłąkania" to powieść autora, który napisał skandynawską wersję o tym samym tytule. Wiedzieliście o tym? Cóż, jak nie, ale nie czytałam innych jego książek, więc skąd miałabym o tym wiedzieć, jednak wielbicieli pisarza może to zainteresować. To taka mała wzmianka na początek tej recenzji, bo wiem, że sukces jednego tytułu napędza drugi, więc może to pomoże wam w wyborze tej książki, a wierzę, że zainteresowanych nie będzie brakować. Tak więc, jak wspomniałam wcześniej, to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, z którego wyszłam bez szwanku, a już na pewno zrobiła to książka i duma autora. Muszę przyznać, że powieść nie będzie nigdy należała do moich ulubionych, bo momentami mnie nieco denerwowała, za to musiałam po prostu ją skończyć, bo byłam naprawdę ciekawa co stanie się na końcu. "Zabłąkania" to przede wszystkim tajemnica, która objawia się już od samego początku, potem mamy małe romanse z głównym bohaterem książki i bohaterką, a na koniec wielką, sprawiedliwą nauczkę i naukę od życia w czym autor chyba jest mistrzem - tego przynajmniej dowiedziałam się od ekranizacji "Zbrodni i kary", jeżeli jest ona wierna książce, to tak właśnie jest. Ze stylem autora bywa różnie, jednak praktycznie jedno jest pewne, jeżeli jakaś postać będzie odgrywała większą rolę, jej wiek i małostka z życia zostanie przedstawiona. Jak niektórzy autorzy pisząc swoje książki, opisują postaci chronologicznie, tak Hjalmar Soderberg robi to z wiekiem, stażem bohatera i jego przeszłością. Z postaciami, które nie są opisywane można mieć małe kłopoty, ale nie grają one ról głównych, więc można szybko o nich zapomnieć. W książce chyba najważniejsi są tylko Tomas i Ellen, nikt prócz tego. Pisarz prócz podawania wieku postaci i kawałków z przeszłości, nie daje nam wiele. Rzadko pisze o dokładnym wyglądzie bohatera i jego ubiorze, chodź zdarzają się takie chwile. Po prostu znając wiek postaci, powinniśmy mieć wolną rękę w trybie tworzenia jej wyglądu, chyba, że coś jest naprawdę ważne, nic poza tym. Tak samo jest z miejscami akcji. Nie dostajemy dokładnego opisu miejsca, jedynie już jego wnętrze i to również skupiając się jedynie na powierzchni. Dajmy na to, autor na początku książki pisze o pokoju z domu rodziców Tomasa, dostajemy jedynie opis mebli i nic poza tym. Nie wiemy z ilu pokoi dom się składał, jaki był i gdzie się znajdował, co mnie nieco denerwowało. Uwielbiam, kiedy mam jakieś podstawy, niezbyt długie, bo czasami jest to uporczywe, jednak jakieś małe powinny być. Zamiast tego autor wprost kocha wymieniać nazwy ulic, miejsc i zabytków dziewiętnastowiecznego Sztokholmu, gdzie toczy się akcja, które dla osoby siedzącej cały czas w domu, mogą być obojętne, chodź obieżyświaty powinny się ucieszyć z nabycia nowych słów i opisów. Zajmijmy się teraz samą okładką. Nie można powiedzieć, że nie przyciąga ona wzroku, bo jak najbardziej tak nie jest. Na okładce widzimy cień, albo obrys, jak kto woli, kobiety, która w zasadzie jest przyczyną kłopotów Tomasa. Domyślacie się już kto to jest?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Klaudia Bacia Więcej o recenzencie
„Złap mnie jeśli potrafisz – krzyknęła – i zrób potem ze mną, co chcesz!” Książka pt. „Zabłąkania” Pana Hjmara Söderberga to bardzo ciekawa pozycja literacka. Mimo, że jest niepozornych rozmiarów, treść posiada cechy wciągającego wnętrza. Okładka, krótko mówiąc jest magiczna i zmysłowa. Przedstawia fragment odwróconej kobiety i fragment miasta nad rzeką, który na pierwszy rzut oka przypomina Londyn. Tytuł także jest intrygujący. Zabłąkania, jedno zabłąkanie, kilka zabłąkań, dwa zabłąkania. Główny bohater, dwudziestoletni Tomas Weber, który właśnie dostał się na medycynę. Jego wizją przyszłości jest ociekanie pieniędzmi i luksusowe życie. Podkochuje się w Märcie i to z nią widzi siebie, co niestety nie przeszkadza mu w flirtowaniu z Ellen, ekspedientką w sklepie z rękawiczkami. Nie pracuje, więc pożycza pieniądze skąd tylko się da, co szybko powoduje opłynięcie w długi. Włóczenie się po ulicach Sztokholmu, spotykanie się z przyjaciółmi i przesiadywanie w różnych pubach czy kawiarniach nie pomaga mu w wyjściu z finansowego dołka. Tomas Weber jest pasożytem, który żyje na czyimś utrzymaniu i nie myśli o przyszłości. Ciekawa fabuła, doskonale zarysowani bohaterowie, różne motywy postępowania przez uczestników. W książce nie doszukałam się właściwie minusów, lecz postać Tomasa nieco mnie drażniła, gdyż był osobą nieco infantylną, nie martwił się niczym poważnym. Lektura była ciekawa, choć ktoś kto nie jest przyzwyczajony do stylu z XIX może mieć trochę problemów z przystosowaniem się. Mimo problemów bytności Tomasa możemy zobaczyć w miarę romantyczną stronę książki, co jest dla niej dużym plusem, bo takie ostatnio ludzie lubią najbardziej. W końcu żyjemy w czasach zdrad, rozwodów i przemocy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
„Zabłąkania” autorstwa Hjalmar Soderberg to niepozornych rozmiarów książeczka, która kryje w sobie bogate wnętrze, warte poznania. Główny bohater to Tomas Weber, dwudziestolatek który właśnie dostał się na medycynę. Ma już wizję siebie za kilka lat opływającego w luksusy i zarabiającego ogromne pieniądze. Tymczasem wolny czas spędza na imprezowaniu ze znajomymi, włóczeniu się po ulicach Sztokholmu oraz romansowaniu z dziewczynami. Od początku gdy go poznajemy, trwoni swój czas na próżne życie, pożyczanie pieniędzy od znajomych oraz wykorzystywaniu bliskim mu osób. Jest po prostu pasożytem... Jego uczucia "skaczą" od jednej dziewczyny do drugiej. Mimo, że jest zakochany w Märcie Brem, to jednak nie przeszkadza mu to w romansowaniu z kobietą sprzedającą rękawiczki, Ellen. Brak własnych środków finansowych, ciągłe pożyczki i lekkomyślny styl życia powodują, że Tomas stacza się coraz niżej. Wszystko ma jednak swój kres... Książka od pierwszej strony intryguje i ciekawi. Tłem dla całej scenerii jest dziewiętnastowieczny Sztokholm, co stwarza niezwykły klimat. Pisarz w interesujący sposób wykreował bohaterowie pierwszo- i drugoplanowych, choć sama postać Tomasa może nieco drażnić. To co mnie szczególnie zaciekawiło, to złożoność psychiki poszczególnych postaci, różnorakie wybory i motyw kary i odkupienia, wpleciony w fabułę. Konkretna analiza psychologiczna, którą bardzo cenię w powieściach. Lektura emanuje skrajnymi emocjami i różnymi postawami wobec ludzi i zaistniałej rzeczywistości. Dodatkowo plastyczny język i umiejętność przekazania tak wiele informacji, oszczędnym językiem literackim, było i jest dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Mi osobiście książkę czytało się bardzo dobrze i przyjemnie ją wspominam. Polecam serdecznie!!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























