Koszyk pusty
- polecamy
-
- Autobiografie okładka miękka
- cena: 38,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Kalkwerk okładka miękka
- cena: 32,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Wymazywanie okładka twarda
- cena: 46,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Beata Pajest Więcej o recenzencie
Zgadzam się z poprzednikiem, monolog księcia Sauraua działa zdecydowanie hipnotycznie! Wymaga skupienia. To nie tylko dziwaczny bełkot, a nawet jeśli, to sprytnie angażuje emocje. Spomiędzy mrocznych wynurzeń, wyłuskać zeń można wiele trafnych, choć brutalnych obserwacji ludzkiej brzydoty i poddać się zakłopotaniu z powodu obserwacji poglądu księcia na temat jego własnego losu. Mówi książę - są ludzie, przy których nie można wymawiać poszczególnych słów (przy ojcu księcia np. SS czy druga wojna światowa). Z ciekawością poznalibyśmy stosunek do wojny samego księcia. Brak go niestety. Monolog może sprawiać trudności osobom nie potrafiącym słuchać. Być może niektórym krytykom przypadłość ta właśnie dolega. Stąd ogromny podziw (podczas lektury) - dla lekarza odwiedzającego księcia cyklicznie. Znakomitego słuchacza - co książę zauważa i pochwala. To co czasem męczy i wybija z rytmu monologu to zdania wtrącone w nawiasie przez narratora (syna lekarza). Traumę wiejskiego, bezwzględnego chowu opisuje narrator drastycznie (rzeź ptaków!), wplatając opisy losów ludzkich naznaczonych traumą z dzieciństwa (np. wisielec w stodole). Czytając Bernharda powracały niektóre obrazy z filmu pt. "Biała wstążka". Np. samotność wiejskich dzieci.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Iwona Baturo Więcej o recenzencie
Nie jestem "Zaburzeniem" zachwycona. Dlaczego? Bo to książka bardzo nierówna. Pierwszych sto stron obiecuje wielką literaturę – Bernhard to artysta słowa i to tu słychać. Później jednak wszystko się rozmywa. Gdy docieramy do majątku księcia Sauraua, by wysłuchać jego szaleńczego monologu, książka traci siłę oddziaływania. Więcej, staje się nudna i trudna do skończenia. "Obłąkańcza" tyrada arystokraty operuje samymi banałami. Potok kilkudziesięciu zdań powtarzanych jak mantra przypomina użalanie się kogoś, kto ma wygodne, ale nudne życie, wymyśla więc sobie "ból życia". Tylko jak w dzisiejszym świecie przejmować się facetem, którego największym problemem jest to, że po jego śmierci syn zaprzepaści majątek? Nie da się. Spłycam? Być może. Ale ta książka to na pewno nie jest arcydzieło. Dla kogoś, kto zna twórczość Bernharda, to wręcz rozczarowanie. Okładkową tezę, iż powieść „należy do szczytowych osiągnięć" pisarza, należy włożyć między bajki. Ot, wydawnicze życzenie i chwyt reklamowy. Swoją drogą, jak łatwo dałam się na to nabrać.
(2 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
R2D2 Więcej o recenzencie
Pierwsze zdanie nie pozostawia żadnych wątpliwości: to musi być proza autora "Wymazywania". "Zaburzenie" Thomasa Bernharda jest powieścią, której akcja rozgrywa się w ciągu jednego dnia. W pierwszej części owdowiały lekarz wraz ze swoim synem, który przyjechał z miejscowości, gdzie studiuje, odwiedza kolejnych pacjentów. Ich wyprawa jest niczym podróż przez kolejne kręgi piekielne: stwierdzenie zgonu (uderzonej w głowę przez klienta) żony oberżysty, wizyta u umierającej matki niedorozwiniętego umysłowo garbarza czy wreszcie spotkanie z szalonym filozofem. Nic to jednak w porównaniu z drugą częścią - ojciec i syn docierają do księcia rezydującego w górującym nad okolicą zamku, aby wysłuchać jego monologu wypełniającego ponad połowę książki. Wywód szalonego arystokraty wciąga i hipnotyzuje, ale jest jednocześnie podróżą w bezmiar piekła, które odnaleźć można tylko w ludzkiej duszy. Ten monolog obrazuje jądro zaburzenia, którego odpryskami i objawami są okropności widziane wcześniej przez lekarza i jego syna. Proza Bernharda budowana za pomocą długich zdań i niezwykle szczegółowych opisów nieprawdopodobnie wciąga i pasjonuje - niezależnie od tgo, jak ją oceniamy i interpretujemy, nie da się dyskutować z talentem pisarza. Nie jest to, oczywiście, lektura przyjemna, ale dla wszystkich, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, nie będzie ona rozczarowaniem. Polskie wydanie opatrzono krótkim, ale treściwym aneksem o powstaniu i odbiorze "Zaburzenia" przez niemiecką krytykę.
(8 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























