Koszyk pusty
- polecamy
-
- Radio Yokohama okładka miękka
- cena: 32,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 12 recenzji (Dodaj własną)
Anna Bierut Więcej o recenzencie
Najnowsza książka pana Marcina to jedna z tych, po które sięga się w ciemno - po przeczytaniu poprzednich. I nie doznaje się zawodu. Książka jak stary znajomy, którego dowcipy łapiemy w lot, z którym mamy nić porozumienia, z którym świętujemy wolne popołudnie i z którym doceniamy wzajemną inteligencję.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Hubert Wojtach Więcej o recenzencie
Każna kolejna książka autora jest niestety gorsza od poprzedniej. Tutaj zabrakło porządnego redaktora, który by przyciął wlokącą się niemiłosiernie "akcję", ale chyba przede wszystkim pomysłu i klimatu. Końca ślamazarnych poczynań bohatera wypatrujemy już w połowie książki, ale niestety jesteśmy skazani przebrnąć jeszcze przez dziesiątki "odkrywczych" prawd na temat ciężkiego życia na obczyźnie: wyobcowania, samotności, niezrozumienia itp. I równie nic niewnoszących odpowiedzi - jak np. oklepany cytat z oklepanego Stinga: "be yourself, no matter what they say". Pretensjonalnie i bez polotu. Szkoda czasu.
(3 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Paweł Przeniosło Więcej o recenzencie
Pochłania bez reszty. Wciąga w świat bohatera i opisuje świat Kraju Kwitnącej Wiśni z niecodziennej perspektywy. Polecam!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Małgosia Walczak Więcej o recenzencie
Niesamowicie wciągająca lektura, pochłonęłam w dwie noce... Niezwykła atmosfera, bardzo japońska, chociaż Japonia jest tylko tłem... jak u Murakamiego. I równie pięknie autor pisze o ludziach. Ku mojej wielkiej radości spotkałam w tej książce starych znajomych z "Bezsenności w Tokio", Seana i... Marcina Bruczkowskiego (przewrotny figlarz z tego autora...). Dużo humoru, czasem trochę czarnego, subtelniejszego niż w poprzednich książkach. Co jeszcze... trochę nieoczekiwane, bardzo piękne zakończenie. Będę czekać na następne książki Marcina Bruczkowskiego.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Anna Stromidło Więcej o recenzencie
Zaczęło się od kupienia książki na urodziny z racji mojego uwielbienia Japonii. Przygotowana, mając wiele wolnego czasu zasiadłam do lektury. Zdążyłam w trakcie lektury zjeść dwa opakowania ryżowych krążkow, cała bombonierkę z wiśni w likierze. I byłoby więcej, ale tak się zaczytałam, że do końca nie ruszyłam tyłka z fotela. Zapowiadała się tak jak i "Bezsenność" i "Singapur", czyli fajnie. A okazała się jeszcze lepsza od tych dwóch pozostałych. Tak mnie zaciekawiła, źe jak dobrnęłam w ekspresowym tempie do końca to okazało się, że chcę wiedzieć co będzie dalej. Uważam, że autor, czyli pan Bruczkowski, przekonał mnie do swojego kunsztu literackiego już na 100%. Przygody Mih-au zapierają dech w piersi. Dobrze, że jest jedna osoba, która nie podaje tylko suchych faktów na temat tego pięknego kraju, ale pokazuje czytelnikowi rzeczy, których nie znajdziemy w żadnym przewodniku. Bardzo spodobało mi się spojrzenie na "Krzaczki", czyli rozeznanie w piśmie. Jak roszyfrować to, co jest napisane na niektorych informacjach. Polecam tym, którzy lubią dobrą książkę. Ja zrobiłam sobie naprawdę dobry prezent na urodziny.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kasia Naszarkowska Więcej o recenzencie
W jednym z wywiadów autor "Zagubionych w Tokio" powiedział: "(...) Zasiadanie w fotelu z moją książką w rękach ma sens, jeśli chcemy spędzić kilka godzin czytając książkę. Dobrze się bawiąc. Czasem zamyślając. Budując swój własny świat wyobraźni, zaglądając do głów innych ludzi i do swojej własnej. Po to są książki. (...)". Marcin napisał kolejną powieść opierając się na tej prostej prawdzie i po raz już trzeci bezbłędnie trafił w oczekiwania swoich czytelników. Zasiądnięcie w fotelu z jego nową książką jak najbardziej ma sens (zwłaszcza dla tych, którzy przeczytawszy dwie poprzednie - na najświeższą czekali z niecierpliwoscią) - naprawdę pozwala świetnie się bawić, ale od czasu do czasu także i poddać refleksjom, a nawet wzruszyć. I każdy, kto przyjmie wspominaną prostą prawdę Marcina Bruczkowskiego - znajdzie na kartach "Zagubionych w Tokio" to "coś" tylko dla siebie. Dla jednych będzie to opowieść o poszukiwaniu i odnajdywaniu/odkrywaniu w sensie materialnym i duchowym. Dla drugich - historia sensacyjna (faktycznie trzymająca w napięciu i zaskakująca do ostatniej linijki), rodem jak spod pióra poczytnego amerykańskiego (na przykład) pisarza. A dla jeszcze innych, jak dla mnie - opowieść o przyjaźni, o wartości, która w dzisiejszym pędzącym na łeb i na szyję świecie wydaje się czasem zanikać, a która jest przecież jedną z tych rzeczy, które stanowią o sensie i "kolorystyce" naszego życia. Opowieść zdecydowanie budująca i napawająca optymizmem. Nowa książka Marcina to też po prostu pudełko pełne niespodzianek - rzeczywiście nie sposób się nie zgodzić, że od swojej pierwszej powieści autor zdecydowanie rozwinął skrzydła i niejednym nas w "Zagubionych w Tokio" zaskoczy, w dobrym tego słowa znaczeniu... Warto.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
monika sołtysiak Więcej o recenzencie
Kolejna fanastyczna książka Pana Marcina. Jest inna intrygująca i ciekawa. 'Zaginionych' czyta się, a właściwie chłonie każdą kolejną stronę z coraz to większym zaciekawieniem. Żaden opis nie streści książki, trzeba ją po prostu przeczytać. Książka ta dołącza do moich ulubionych. Oczywiście POLECAM!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bartosz Smaczny Więcej o recenzencie
Książkę czyta się jednym tchem, tak jak wszystkie Bruczkowskiego. Może nie jest AŻ tak porywająca jak "Bezsenność w Tokio", ale nadal ma ten niesamowity gajdziński klimat i mnóstwo informacji o Japonii widzianej oczami Gajdzina. Dodatkowo ma "trzymającą w napięciu" fabułę kryminalną, która urozmaica zwiedzanie Tokio i innych części Japonii wraz z bohaterem Michałem Jachimczykiem.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wioletta Rosińska-Kania Więcej o recenzencie
"Nikt nie zauważył, kiedy James Yoshino przestał przychodzić do pracy". To pierwsze zdanie z najnowszej książki Marcina Bruczkowskiego. Nikt nie zauważył... natomiast wszyscy w moim domu zauważyli zniknięcie Fiolki na dwa dni. Pochłonięta czytaniem nowego tytułu, kompletnie zapomniała o bożym świecie. Nowa książka jest inna od pozostałych... zaryzykowałabym nawet stwierdzenie: "dojrzalsza", choć równocześnie niepozbawiona tej znanej nam lekkości pisania i ogromnego poczucia humoru. A może się mylę? Może po prostu to Sean i Marcin, którzy pojawiają się w książce, są starsi albo główny bohater kompletnie różni się od zwariowanych kolegów? Głównym motywem książki jest poszukiwanie przez Michała Jachimczyka, grafika małej wytwórni płytowej, swego zaginionego kolegi Jamesa. Poszukując przyjaciela, odnajduje prawdę o sobie samym... Autor bardzo mądrze, dowcipnie, a także krytycznie (co osobiście bardzo sobie cenię), patrzy na świat. Cudownie przy tym fascynuje swoją wrażliwością... Po przeczytaniu książki zupełnie nieświadomie włączysz Dire Straits, zanucisz: "Było nas trzech..." przy zmywaniu, a na dobranoc przeczytasz dziecku Kubusia Puchatka... prawda Prosiaczku??? Książka sama się czyta (podobno sama się też pisała) więc nic w tym dziwnego, a ponadto autor kompletnie zaskakuje czytelnika zakończeniem... Zresztą, czy to pierwszy raz? Jak mawiają mądrzy ludzie: "Prostota jest zasadą zarówno wielkich wynalazków jak i wstrząsających opowieści...". Bardzo polecam i z niecierpliwością czekam na kolejne.
(7 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czesław Grojnicki Więcej o recenzencie
"Bezsenność w Tokio" była znakomita jako debiut. Przeczytałem ją dwa razy, chociaż nie jestem fascynatem Japonii. "Singapur, 4 rano" też mi się podobał. Ale dopiero w "Zagubionych w Tokio" Bruczkowski naprawdę rozwinął skrzydła. Przeczytałem w rekordowym czasie i odłożyłem na specjalną półkę z książkami, do których się wraca... To nie jest kryminał ani sensacja, ani literatura faktu. To klasyczna powieść. Bardzo piękna i dojrzała. Fascynująca historia bardzo nieprzeciętnego człowieka mieszkającego w bardzo nieprzeciętnym miejscu... chociaż czasem bohater wydawał mi się dziwnie znajomy. Polecam z całego serca. Jedna z najlepszych książek, jakie czytałem.
(7 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























