Laureatka nagrody Pulitzera 2011 w kategorii fikcja.
Kiedy w środku dnia na chwilę się zatrzymasz, przestaniesz
robić cokolwiek - czy słyszysz, jak płynie czas...? Oczywiście, że nie!
Myślisz, że warto byłoby coś zmienić, ale nie masz czasu na małe
sprawy, a co dopiero na rewolucje w swoim życiu. Dajesz się okradać.
Powoli. Ze wszystkiego. Z marzeń, które snujesz coraz ciszej, po
kryjomu.
Bennie Salazar, podstarzały punk i właściciel wytwórni
płytowej, i jego asystentka Sasha - żadne z nich nie zna przeszłości
drugiego. Poznaje ją jednak czytelnik wraz z intymnymi szczegółami i
historiami osób, które spotykali oni na swej drodze. Razem z bohaterami
przechodzi od szumiących płyt analogowych i amatorskich kapeli
punkowych wykrzykujących swoje emocje na żywiołowych koncertach
jednoczących publiczność do "ściągania kawałków z neta", mp3 i
doskonałych nośników dźwięku.
J. Egan po mistrzowsku i z ogromną psychologiczną wnikliwością
przedstawia proces dojrzewania i starzenia się we współczesnych czasach
nazywanych erą cyfrową.
Za powieść Zanim dopadnie nas czas
Jennifer Egan otrzymała nagrodę Pulitzera oraz National Book Critics
Circle Award. Telewizja HBO zakupiła prawa do nakręcenia na jej
podstawie serialu. Jej opowiadania ukazują się na łamach takich
czasopism, jak "The New Yorker", "Harper's Magazine" i "GQ", pisuje też
felietony do "The New York Times Magazine". REBIS opublikował również
tej autorki Niewidzialny cyrk i Spójrz
na mnie.
Wielopłaszczyznowa, pełna refleksji, oryginalności i pomysłowej fabuły książka. Polecam!
(2011-11-16)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Gdy tylko w zapowiedziach wydawnictwa Rebis zobaczyłam książkę „Zanim dopadnie nas czas” Jennifer Egan, od razu poczułam, że muszę ją przeczytać. Po pierwsze tematyka wydała mi się ciekawa a poza tym sam fakt, że autorka otrzymania za nią nagrodę Pulitzera i inne wyróżnienia, już stanowiło sporą pokusę. Gdy tylko nadarzyła się okazja postanowiłam ją przeczytać. Czy spełniła moje oczekiwania? Zaraz się wszystkiego dowiecie:).
Nieco o fabule... Głównym bohaterem jest Bennie Salazar, właściciel wytwórni płytowej i wiekowy już punk. Jego asystentką jest Sasha. Jako obserwatorzy cofniemy się do lat ich młodości i stopniowo będziemy odkrywać ich przeszłość oraz przyjrzymy się konsekwencjom podjętych przez nich decyzji. Zwiedzimy m.in. Nowy Jork lat osiemdziesiątych, posłuchamy głośnych kapel, zobaczymy świat muzyki i filmu od środka. A to tylko początek, ponieważ będzie to punkt wyjścia do rozważań nad życiem i zmieniającym się wciąż i wciąż światem…
Książka podzielona jest na wiele mniejszych części, które tworzą jednak ze sobą pewną całość. Bohaterowie to z pewnością mocna strona tej lektury. Ciekawi, różnorodni i barwni. Niestety fabuła zaczyna się komplikować a losy poszczególnych postaci mocno się przeplatają, aż w pewnym momencie powstaje malutki chaos. Przeszłość i teraźniejszość miesza się często i to bez ostrzeżenia, więc książkę po prostu trzeba czytać w skupieniu. Zastanawia mnie również fakt umieszczenia na stronach licznych slajdów i schematów, które moim zdaniem nie były niezbędne. Na plus jest za to fakt, że autorka porusza wiele ważnych tematów. Samotność, przemijanie, przemiana wewnętrzna ludzi i świata wraz z biegiem lat, dojrzewanie, bolesna przeszłość, wpływ niektórych decyzji na przyszłe życie i wiele innych będzie tu wzięte pod lupę. Co istotne, nie ma tu jednak przesadnego moralizatorstwa czy pouczania, którego chyba nikt nie lubi.
„Zanim dopadnie nas czas” to z pewnością nietypowa, wielopłaszczyznowa lektura, której warto dać szansę. Pełna refleksji, oryginalności i bardzo pomysłowej fabuły, będzie wyzwaniem dla niejednego czytelnika. Mimo kilku mankamentów, polecam tę książkę!
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji