Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Zapisane w kościach
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Simon Beckett
- Wydawnictwo:
-
Amber
, Marzec 2007
- Seria:
-
Srebrna Seria
- ISBN:
- 978-83-241-2775-7
- Liczba stron:
- 288
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Simon Beckett
Runa. Mała spokojna wysepka na Hebrydach, odcięta od świata miotanym sztormem oceanem. Tam doktor David Hunter - antropolog sądowy, który "wie o śmierci wszystko" i "umie skłonić zmarłych do zwierzeń" - ma odczytać ze spalonych kości przyczynę i okoliczności makabrycznego zgonu.
Jak w Chemii śmierci stajemy twarzą w twarz ze złem, wraz z bohaterem - człowiekiem, który zgłębił fizyczny proces śmierci, a mimo to nie jest ani o krok bliżej zrozumienia jej ostatecznej tajemnicy.
Jak w Chemii śmierci brytyjski młody talent Simon Beckett tworzy studium wszechogarniającego i paraliżującego strachu. W niepowtarzalny sposób - pozornie beznamiętnie relacjonując fakty, zdarzenia i chemiczne zjawiska - obezwładnia mroczną przejmującą poetyką, gdzie ludzkie uczucia współgrają z nieprzyjazną i groźną przyrodą. Simon Beckett ma rzadki dar budzenia najgłębszych emocji
- Zapisane w kościach
- Autor:
-
Simon Beckett
Antropologia w służbie thrillerowi
(2007-11-25)
Bartosz
Soczówka
Więcej o recenzencie
Wzorując się na słowach Leszka Millera można rzec, iż prawdziwego pisarza poznaje się po tym, jak kończy i jakie emocje drzemią w nas, gdy czytamy ostatnią stronę jego powieści. Twórczość Simona Becketta doskonale wpisuje się w to przekonanie i zdaje się udowadniać, że słowa byłego premiera można przenieść także na niepolityczny grunt. Simon Beckett debiutował w ubiegłym roku powieścią "Chemia śmierci", która została bardzo ciepło przyjęta przez miłośników gatunku. "Zapisane w kościach" to kontynuacja przygód doktora Dawida Huntera - antropologa sądowego, który słynie z tego, że potrafi zmarłych skłonić do zwierzeń. Akcja powieści ma miejsce na wyspie Runa, która z powodu warunków atmosferycznych zostaje odcięta od świata. To właśnie tam mieszkańcy odnajdują spalone zwłoki, których nikt nie potrafi zidentyfikować. Wiedza i doświadczenie głównego bohatera sprawiają, że spalone kości zdradzają swą tajemnicę - przerażającą z punktu widzenia okoliczności, w jakich mają miejsce wydarzenia. Spokojna wysepka staje się areną makabrycznych wydarzeń, gdzie z każdym dniem mieszkańcy mają w stosunku do siebie coraz więcej wątpliwości. Ważniejszy do zrecenzowania, aniżeli sam pomysł powieści, jest styl, jakim pisze Beckett. Realizm jest tutaj na pierwszym miejscu! Groza buduje się sama. Wystarczy wspomnieć, że autor pracując nad tą powieścią regularnie korzystał z porad wielu ekspertów. Od szkockich detektywów, którzy zapoznali go ze specyfiką pracy na odległych wyspach, poprzez specjalistów od przypadków śmierci w ogniu, a na pracownikach instytutów meteorologicznych skończywszy. W powieści Becketta przejmująco prawdziwe są nie tylko morderstwa i emocje bohaterów, ale także pogoda, krajobraz, obyczaje i socjologiczne właściwości małych grup społecznych. "Zapisane w kościach" to powieść, w której napięcie rośnie do samego końca, a czytelnik przynajmniej kilkukrotnie ma wrażenie, że rozwikłał wraz z bohaterem zagadkę Runy. Simon Beckett to mistrz faktu i król finiszu. Zakończenia jego powieści są niemalże perfekcyjne, dając przy tym wyraz jego inteligencji i błyskotliwości. Wielbiciele gatunku thrillera doskonale wiedzą, jak niewielu mamy takich autorów. Nie tak dawno pisałem o tym, że Maxime Chattam jest nowym dzieckiem wśród mistrzów suspensu. Miło mi stwierdzić, że ma rodzeństwo...
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Antropologia w służbie thrillerowi
(2007-11-12)
Bartosz
Soczówka
Więcej o recenzencie
Wzorując się na słowach Leszka Millera można rzec, iż prawdziwego pisarza poznaje się po tym, jak kończy i jakie emocje drzemią w nas, gdy czytamy ostatnią stronę jego powieści. Twórczość Simona Beckett'a doskonale wpisuje się w to przekonanie i zdaje się udowadniać, że słowa byłego premiera można przenieść także na niepolityczny grunt.
Simon Beckett debiutował w ubiegłym roku powieścią "Chemia śmierci", która została bardzo ciepło przyjęta przez miłośników gatunku. "Zapisane w kościach" to kontynuacja przygód doktora Dawida Hunter'a - antropologa sądowego, który słynie z tego, że potrafi zmarłych skłonić do zwierzeń.
Akcja powieści ma miejsce na wyspie Runa, która z powodu warunków atmosferycznych zostaje odcięta od świata. To właśnie tam mieszkańcy odnajdują spalone zwłoki, których nikt nie potrafi zidentyfikować. Wiedza i doświadczenie głównego bohatera sprawiają, że spalone kości zdradzają swą tajemnicę - przerażającą z punktu widzenia okoliczności, w jakich mają miejsce wydarzenia. Spokojna wysepka staje się areną makabrycznych wydarzeń, gdzie z każdym dniem mieszkańcy mają w stosunku do siebie coraz więcej wątpliwości.
Ważniejszy do zrecenzowania, aniżeli sam pomysł powieści, jest styl, jakim pisze Beckett. Realizm jest tutaj na pierwszym miejscu! Groza buduje się sama. Wystarczy wspomnieć, że autor pracując nad tą powieścią regularnie korzystał z porad wielu ekspertów. Od szkockich detektywów, którzy zapoznali go ze specyfiką pracy na odległych wyspach, poprzez specjalistów od przypadków śmierci w ogniu, a na pracownikach instytutów meteorologicznych skończywszy. W powieści Beckett'a przejmująco prawdziwe są nie tylko morderstwa i emocje bohaterów, ale także pogoda, krajobraz, obyczaje i socjologiczne właściwości małych grup społecznych. "Zapisane w kościach" to powieść, w której napięcie rośnie do samego końca, a czytelnik przynajmniej kilkukrotnie ma wrażenie, że rozwikłał wraz z bohaterem zagadkę Runy. Simon Beckett to mistrz faktu i król finiszu. Zakończenia jego powieści są niemalże perfekcyjne, dając przy tym wyraz jego inteligencji i błyskotliwości. Wielbiciele gatunku thrillera doskonale wiedzą, jak niewielu mamy takich autorów.
Nie tak dawno pisałem o tym, że Maxime Chattam jest nowym dzieckiem wśród mistrzów suspensu. Miło mi stwierdzić, że ma rodzeństwo...
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Typowy "średniak"
(2007-07-18)
Pawel
Szczygielski
Więcej o recenzencie
Moim zdaniem książka ta może wciągnąć jedynie kogoś, kto dawno nic nie czytał. Każdy "stary wyjadacz" zorientuje się już po kilku stronach, że jest to typowy, schematyczny thriller, niczym nie odbiegający fabułą od innych (oczywiście nie wszystkich) książek z tego gatunku. Nie jest to książka ani wielce zajmująca, ani niewarta przeczytania. Kupując ją, nie łudziłem się, że przeczytam jakieś Opus Magnum i przynajmniej nie zawiodłem się. Jest to pierwsza i zapewne ostatnia książka tego autora, jaką zakupiłem... Ale nie piszę tego złośliwie. Bynajmniej. Zwyczajnie gustuję w troszkę ambitniejszej literaturze, a książkę Becketta potraktowałem jako lekkostrawną opowiastkę. Także jeśli ktoś ma chęć oderwać się na chwilę od opasłych tomów i zaczerpnąć odrobinę powietrza, to zapraszam do lektury. Czyta się ją szybciutko i tak samo o niej zapomina. Ale za to jak odświeża i zachęca do sięgnięcia po prawdziwą literaturę.
(2 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)