PATRONAT MERLINA

Koszyk pusty

Podobny produkt

Zatoichi
  • Zatoichi
  • Takeshi Kitano
  • cena: 14,99 zł
  • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
do koszyka
Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Zatoichi

Zatoichi

reż.: Takeshi Kitano  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: DVD

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

- polecamy

Patronat Merlina - zobacz więcej »
dramaty - zobacz więcej »
historyczne, kostiumowe - zobacz więcej »
komedie - zobacz więcej »

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Zatoichi

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Reżyseria:
    Takeshi Kitano
    Tytuł oryginału:
    Zatoichi
    Produkcja:
    Japonia , 2003
    Czas trwania:
    01:56:00
    Dźwięk:
    DD 5.1 japoński, DD 2.0 polski lektor
    Format:
    16:9
    Strefa:
    0
    Gatunek:
    komediodramat
    Występują:
    Tadanobu Asano , Takeshi Kitano , Yui Natsukawa , Michiyo Ookusu
    Sprawdź inne tytuły:
    Takeshi Kitano
    Dystrybucja:
    Best Film CO
    Napisy:
    polskie
    Kategorie:
    Patronat Merlina
    dramaty
    historyczne, kostiumowe
    komedie
    Nowy film Takeshi Kitano, charyzmatycznego japońskiego reżysera. "Zatoichi" jest kinową wersją popularnego japońskiego serialu telewizyjnego. Jest to opowieść o niewidomym mistrzu miecza, tytułowym Zatoichi, który podróżując po kraju staje w obronie niewinnych ludzi. Realizowany w latach 1962-1989 r. serial bił rekordy popularności w Kraju Kwitnącej Wiśni, jak i poza jego granicami.
    Film objęty patronatem Merlin.pl

    Nagrody:
    2004 - FF w Tokio - Najlepsze zdjęcia i montaż
    2003 - FF w Toronto - Główna Nagroda Publiczności
    2003 - FF w Wenecji - Nominacja do Złotych Lwów

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Zatoichi
    Reżyseria:
    Takeshi Kitano

    Oryginalnie i ciekawie (2007-10-13)

    weronika staszewska  Więcej o recenzencie

    Film oryginalny i bardzo ładny. Pełen niedopowiedzeń i subtelności. Jest w nim ukryte bardzo dużo piękna. Gorąco go wam polecam, niewiele mamy okazji do oglądania czegoś takiego.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Cudowny film! (2007-06-16)

    DiegoTan  Więcej o recenzencie

    Polecam gorąco wszystkim miłośnikom samurajskiego kina!!! Wszystko jest niesamowicie dopracowane! Bardzo dobry film o niewidomym szermierzu.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ciekawy film, ale to nie wuxia. W żadnym wypadku! (2006-12-09)

    Anna Paprocka  Więcej o recenzencie

    Mała uwaga - ten film to nie wuxia ani nie kino w stylu wuxia. Wuxia to chińska "magia i miecz" i naprawdę nie ma nic wspólnego z kinem samurajskim (nawet jeśli jest to groteskowe kino samurajskie).

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Między Kurosawą a Tarantino (2006-08-17)

    Jan Stradowski  Więcej o recenzencie

    Był to mój pierwszy kontakt z filmem Kitano i muszę przyznać, że zostałem totalnie "kupiony". Przez poetykę - surowa estetyka Kurosawy przefiltrowana przez efekciarstwo i nieco groteskowe okrucieństwo wuxii. Przez fabułę, która niby jest oczywista - samotny bohater przeciwko zgrai zbirów - a mimo to zaskakuje zwrotami akcji i finałem. Po stronę wizualną, przepięknie połączoną z muzyką i choreografią. Finałowy taniec na festiwalu z jednej strony zaskakuje - cóż robi taki musicalowy element w filmie "samurajskim"? - ale natychmiast okazuje się, że jest on logicznym domknięciem opowieści. Zło przegrało, przeszłość jest przeszłością, radujmy się! A ja tymczasem zaczynam polować na serial o Zatoichim, który powstał w Japonii przed filmem kinowym. Jestem pewien, że nie sprawi mi zawodu.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetny! (2006-03-12)

    Jacek Kaleta  Więcej o recenzencie

    Cóż mistrzem recenzji na pewno nie jestem. Dlatego napiszę krótko: świetny! Fabuła prawie sensacyjna, tajemnicza atmosfera, dobra muzyka, odrobina humoru, no i te walki... To musiał być sukces. A to, że niepokonanym mistrzem jest niewidomy - komu to przeszkadza?

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Magia dźwięku... Magia kina... (2006-01-25)

    wpis  Więcej o recenzencie

    Jak dziecko. Wręcz z wypiekami na twarzy oczekiwałem możliwości obejrzenia najnowszego (wóczas) obrazu Takeshiego Kitano. Właściwie każdy film tego znakomitego azjatyckiego reżysera zapadł mi w pamięć, a akurat i z tego się bardzo cieszę widziałem je wszystkie. Dało się zauważyć, że wraz z biegiem lat warsztat Kitano doskonalił się, a jego kino stawało się coraz bardziej "jego". Gdzieś w ujęciach, tych statycznych niemal kadrach, pracy kamery, jej spojrzeniu dało się odczuć ducha Kurosawy. Gdzieś "między słowami" była zaś dusza Kitano, który swoją karierę zaczynał od bycia komikiem i aktorem. Jakże to przejście na drugą stronę kamery wyszło mu udanie. Mało jest już filmów, które pozwalałyby tak wejść w ich świat, używając tak mało efektów, słów pokazywać tak dużo. Do jednych z moich ulubionych jego tytułów należy "A scene at the sea". Bardzo wysmakowana, ale prosta forma, dbałość o szczegół, o każdą wypowiadaną kwestię, a w przypadku głuchoniemego bohatera o spojrzenie, gest. Akcja tego, jak i większości dzieł (w tym przypadku w ogóle nie boję się tego słowa) Kitano jest nieśpieszna, biegnie własnym, powolnym rytmem. Ot, takie niby nic, a w którymś momencie "wchodzi pod skórę". Także w przypadku "Zatoichi" oczekiwanie dodatkowo podniecał fakt, że historia jest czymś nowym. Czymś, czego twóca jeszcze nie dotykał. Opowieść o samotnym samuraju. W dodatku tym razem zaczerpnięta z klasycznych nowel Kana Shimozawy. Pikanterii dodawała forma musicalu. W momencie, w którym piszę tę recenzję, w tle leci muzyka skomponowana przez Joe Hisaishiego do filmu "Brother". Nie jestem w stanie powiedzieć, czy jeszcze inne ścieżki do filmów Kitano są dostępne w Polsce. Niezwykle się cieszę, że mam chociaż tę, a muzyka, jaką możemy znaleźć na tym krążku jest cudowna. Reżyser najczęściej korzysta z usług właśnie Hisaishiego i razem udaje im się nieraz tworzyć audiowizualną ucztą. W przypadku "Zatoichi" Japończyk postawił na Keiichi Suzuki. Nie wiem, co podyktowało te wybórm, ale ten kompozytor wcześniej dał mi się poznać bardzo stylową muzyką do "Uzumaki" Higuchinsky'ego. Trudno nazwać utwory pojawiające się w filmie piosenkami, a sam film klasycznym musicalem. Niewątpliwie jednak to właśnie dźwięk niesie ten film, nadaje mu rytm i charakter. Dźwięk nie tylko instrumentów, ale i narzędzi. Jakim zaskoczeniem było dla mnie stopniowe tworzenie, narastanie powtarzajacych się dźwięków pracującyh na polu robotników. Gdzieś w tle zbliżali się już żołnierze. Dochodziły do tego ich kroki. Powstała melodia, a dalej ona zaczęła stawać się autonomicznym utworem. Naprawdę coś niesamowitego, a "Zatoichi" oferuje wiele takich momentów, aż po zupełnie nieprawdopodobny i niespodziewany finał, którego zdradzać nie zamierzam, aby nie umniejszać przyjemności z oglądania. Obok tej ważnej, ale nie jedynej tworzącej film sfery obraz ma do zaoferowania uniwersalną historię. O czym jeszcze nie wspominałem - Kitano również gra tytułowego bohatera. Sam schemat opowieści przywodzi na myśl spaghettiwesterny Sergio Leone. Natomiast sceny walk są lekko kiczowate i przede wszystkim dynamiczne. Tutaj odzywa się zapewne ta wspomniana "dusza komika" u Kitano, która nakazuje przymrużyć oczy na sztucznie rozlewającą się krew. Mocną stroną filmu są kwestie wypowiadane przez Zatoichiego. Nie są one częste, ale dodające humoru, bądź co bąź jednak poważnej fabule. Scenariusz ma do zaoferowania kilka zwrotów akcji, co czyni zeń dynamiczniejszy obraz od ostatnich przedsięwzięć Japończyka. Nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić, jak odebrać "Zatoichiego" mogą osoby niechętne dotąd kinu azjatyckiemu, ale jeśli mają zacząć swoją przygodą z kinem Kitano, to jest to dobry start...

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Filmy - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Filmy - wszystkie zapowiedzi »

    Filmy - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Filmy - wszystkie bestsellery »

    Filmy - Nowości - polecamy!

    Filmy - wszystkie nowości »

    Filmy - Promocje - kupuj i oszczędzaj!