Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Zawieście czerwone latarnie (seria Klub Koneserów)
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Yimou Zhang
- Tytuł oryginału:
- Raise the red lantern
- Produkcja:
-
, 1991
- Czas trwania:
- 02:05:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 polski lektor, chiński
- Format:
- 4:3
- Gatunek:
- dramat
- Występują:
-
Cuifen Cao
,
Li Gong
,
Caifei He
,
Jingwu Ma
- Sprawdź inne tytuły:
-
Yimou Zhang
- Dystrybucja:
-
Best Film CO
- Napisy:
- polskie
Chiny, lata dwudzieste XX wieku. Po śmierci ojca, dziewiętnastoletnia Song Lian zmuszona jest poślubić Chen Zuoqiana - głowę wpływowej rodziny. Pięćdziesięcioletni Chen ma już trzy żony, każda z nich mieszka w oddzielnym domu na terenie wielkiego zamku. Żony zaciekle ze sobą konkurują, ponieważ zainteresowanie ich męża daje władzę, status i przywileje. Każdej nocy Chen decyduje, którą żonę odwiedzi, a wtedy przed jej domem zapalana jest czerwona latarnia. Żony gotowe są na wszystko, by latarnia zapłonęła przed ich drzwiami. Jednak czasem sprawy mogą wymknąć się spod kontroli...
- Zawieście czerwone latarnie (seria Klub Koneserów)
- Reżyseria:
-
Yimou Zhang
Film jak najbardziej bardzo dobry, jednak wydanie DVD tragiczne.
(2008-04-05)
Patryk93
Więcej o recenzencie
To polskie wydanie DVD jest bardzo kiepskie, emisje telewizyjne mają dużo lepszą jakość obrazu. Jakość dźwięku, choć to DD5;1, też jest nie najlepsza.
Jakość obrazu jest zła, nieostrość, pojawiające się włoski. Miałem w sumie wrażenie, że film został nagrany z jakiejś starej taśmy z kina. Niedawno widziałem ten film w telewizji "Arte" i tam obraz był o niebo lepszy. Szkoda, że tu wydawca się nie popisał.
(11 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Klimatyczne
(2007-09-10)
weronika
staszewska
Więcej o recenzencie
Film niecodzienny. Pokazuje to, z czego pewnie nie zdajemy sobie sprawy, życie, relacje mąż - żona na Dalekim Wschodzie. Nie tylko piękne zdjecia sa godne uwagi. Film spokojny i dostojny, wywoluje tyle sprzecznych uczuć, że wielu widzów może uznać to za zbyt duzą dawkę jak na jeden wieczór. Nie bedę ukrywać, iż jest to obraz ukazujacy wiele okrucienstwa, ale, niestety, takiego, które nie jest wymysłem rezysera, lecz takiego, które istnieje naprawdę. Akcja dzieje się powoli, ale nie nudzilam się ani przez chwilę. Warto zobaczyĆ. Ostrzegam tylko, że nie jest to lekki film na sobotni wieczór.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wspaniały film, beznadziejna kopia
(2006-10-27)
Marek
Szymański
Więcej o recenzencie
Film bez wątpienia wybitny. Piszą o tym inni recenzeci. Nie rozumiem jednak tego stoickiego spokoju, z którym odnoszą się do jakości kopii. Po obejrzeniu kwadransa zakupionej płyty przestałem go oglądać. Nie wiem po co w ogóle wymyślano cyfrowy zapis obrazu, skoro wciska się nam podstępnie tak fatalne kopie na DVD. Chyba przeproszę się z magnetowidem, bo nawet w TVP można zobaczyć lepsze kopie. Czuję się jak ktoś, kto np. kupił dwa lewe buty (używać trudno, wyrzucić szkoda). Marzy mi się zainicjowanie jakiegoś ruchu walki z zalewaniem rynku kopiami ze skandalicznie złym obrazem (mało prawdopodobne, by drugi raz chciał to ktoś potem wydać lepiej). Dotyczy to zarówno jakości obrazu (patrz Oshima, niektóre pozycje Herzoga, "Danton" Wajdy itd), jak i irytującej tendencji do niewydawania filmów w pełnym formacie panoramicznym. Nawet wydając film w formacie 1,85:1 można czasem go zniszczyć (w "Popiołach" rozmawiające ze sobą postaci nie mieszczą się chwilami w kadrze + 1000 innych przykładów). Filmy dostają nagrody za zdjęcia, a my widzimy tylko część kadru (sypie się harmonia obrazu - por. np. "Niebiańskie dni"). Może wydawcy o tym nie wiedzą, więc ich uprzejmie informuję, że w większości odtwarzaczy DVD jest zoom, i sam mogę sobię zafundować projękcję w formacie 4:3 czy 1,85:1, gdy mam pełnowartościową (!)kopię 2,35:1 (jasne, że to nie zawsze możliwe!). Apeluję do wydawców o niepsucie widzom przyjemności, a do kinomanów o niekupowanie kopii niepełnowartościowych. Nie dajmy się nabijać w butelkę!
(48 z 48 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wybitny film
(2006-08-10)
Zofia
Jurczak
Więcej o recenzencie
"Zawieście Czerwone Latarnie" jest ostatnią częścią trylogii, w której skład wchodzi także debiut Zhanga Yimou (znanego w Polsce głównie za sprawą "Hero" i "Domu Latających Sztyletów") z 1987 roku – "Czerwone Sorgo" oraz trzy lata późniejsze Ju Dou. Wszystkie te filmy, których akcja rozgrywa się w latach 20-tych XX wieku (a więc zanim Państwo Środka przeistoczyło się w Chińską Republikę Ludową), opowiadają historie młodych kobiet (granych zresztą przez muzę i jednocześnie ówczesną partnerkę życiową reżysera – Gong Li), które zostają zmuszone do zamążpójścia. Nie bez kozery, mówi się o Zhangu „reżyser kobiet”, gdyż to właśnie przedstawicielki płci pięknej odgrywają w niemal wszystkich jego filmach pierwsze skrzypce. Są istotami aktywnymi, silnymi i, na tyle, n ile pozwala im na to uwikłanie w konwenanse i tradycje, wyzwolonymi.
"Zawieście Czerwone Latarnie" przenosi nas do pałacu zamożnej głowy rodu Chen, który mając już trzy żony, poślubia kolejną, młodziutką Song Lian (Gong Li). Każda z nich mieszka w osobnym skrzydle domu, wiodąc raczej nudne życie, którego jedyną atrakcją są nocne odwiedziny Pana. Chen co wieczór wybiera żonę, którą zaszczyci swą obecnością w łożu, a wtedy przed jej domem zawisną tytułowe czerwone latarnie. Znając naturę kobiecą, łatwo jest się domyślić, że żony skłonne będą zrobić wszystko, aby stać się obiektem zainteresowania swego Pana. Babiniec u Zhanga Yimou to klaustrofobiczne siedlisko intryg. Uwięzione w pokojach i ciasnych dziedzińcach kobiety, nie cofną się przed niczym aby dopiąć swego.
Oglądając Zawieście Czerwone Latarnie, warto zwrócić uwagę na wyjątkowo wysmakowaną stronę wizualną filmu (zdjęcia Zhao Fei i Lun Yang; monochromatyczne, symetrycznie komponowane kadry), która jest niejako znakiem firmowym reżysera (absolwenta operatorstwa na Pekińskiej Akademii Filmowej).
Zhang Yimou, obok Chena Kaige, jest przedstawicielem tzw. „Piątego Pokolenia” reżyserów chińskich, stąd jego filmy są interpretowane jako subtelne krytyka systemu komunistycznego (którego alegorią w "Zawieście Czerwone Latarnie" jest pan domu oraz bezwzględne tradycje rodzinne).
Każdy szanujący się miłośnik kina powinien umieścić "Zawieście Czerwone Latarnie" w swej wideotece. Polecam!
(26 z 30 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tajemniczy świat chińskich buduarów
(2006-03-23)
Anna
Domosławska
Więcej o recenzencie
Młoda Chinka zostaje 4 żoną pewnego bogatego Chńczyka... i tak wchodzimy w świat czerwonych latarni, walki o względy mężyzny-władcy, przyjaźni i nienawiści kobiet, trudnych, a zarazem fascynujacych zwyczajów daleko wschodnich. Na naszych oczach rozegra się niejeden dramat. Dotkniemy zupełnie innego spojrzenia na świat, miłość, rodzinę... życie.
Zapalcie czerwone latarnie to inny świat, fascynujący, piękny, odmienny i okrutny.
(10 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji