Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Zawód: wiedźma. Tom 1
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Olga Gromyko
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Październik 2007
- ISBN:
- 978-83-60505-68-7
- Liczba stron:
- 294
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Olga Gromyko
Dlaczego mistrz wrzuca młodziutką magiczkę na głęboką wodę zagadki, która przed nią pochłonęła 13 ofiar, w tym... kilku magów z doświadczeniem? Bo ma talent. Bo jest wystarczająco wścibska i ciekawska, a dwutomowa podróż w jej towarzystwie przekonuje, że to świetny kompan i - wbrew pozorom - nielichy przeciwnik. Taka jest rudowłosa Wolha Redna, jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Postrach strzyg, gwiazda magii praktycznej, autorka rewolucyjnych tez obalających wiekowe mity o wampirach (w tym bzdury o czosnku), niestrudzona badaczka obyczajów i życia codziennego krwiopijczej społeczności. Gdy przekracza granicę lasu osik oddzielających inne krainy od Dogewy, ojczyzny wampirów, przez myśl nam nie przejdzie, że wysłano ją z poselstwem niemalże dyplomatycznym...
- Zawód: wiedźma. Tom 1
- Autor:
-
Olga Gromyko
Porażka na całej linii
(2008-07-19)
darcen
Więcej o recenzencie
Po prostu szkoda słów. Często w swoich opiniach staram się przyrównywać książki do filmów. "Zawód: wiedźma" to taki książkowy Scary Movie lub inne prymitywne komedie. Jasne, jest masa śmiesznych elementów, sytuacji, itp. ale wszystko to jakieś takie naciągane. Generalnie szkoda, bo pani Olga bardzo sprawnie operuje słowem. Książka nie nudzi w sensie fabularnym, jednakże ten fatalny, wciskany na siłę humor po prostu zabija całą przyjemność. Nie wiem, może mam trochę zawyżony/zakrzywiony poziom jakiego oczekuje od tego gatunku (Pratchett), jednakże niedawno "zaliczyłem" książki o Mordimerze (Piekara) i tamten humor był po prostu świetny. Z czystym sumieniem odradzam.
(3 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Magiczka jakiej jeszcze nie było!
(2007-12-16)
Gosia
Dudek
Więcej o recenzencie
Książka jest absolutnie wspaniała na długie, zimowe wieczory i nie tylko.Rudowłosa Wolha jest wygadana, dowcipna i od razu widać,że jest kimś, z kim przyjemnie spędziłoby sie czas: na piwie...albo i w dzikich ostępach łowiąc kudłaki.
Olga Gromyko stworzyła fantastyczny świat i postacie do których można się łatwo przywiązać i tęsknić za nimi, gdy książka się kończy( na tyle, że po przeczytaniu obu części 2 dni spędziłam łowiąc na necie informacje o pozostałych tomach wydanych w oryginale - są 4). Mam szczerą nadzieję, że Fabryka Słów na 2 częściach "Zawodu: Wiedźmy" nie zakończy serii i pozwoli poznać dalsze losy magiczki i zabójczego Lena (ja się już dogrzebałam co będzie dalej...ale nie zdradzę nic.. sami szukajcie)
Polecam serdecznie wszystkim!
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka to zabawna i lekka lektura.
(2007-11-28)
Hubert
Prekurat
Więcej o recenzencie
Idealna do poczytania gdy chcemy odpocząć czy wyluzować się. Fabuła jest prościutka. Nie znajdziemy tu długich, tolkienowskich opisów przyrody, martinowskiej wielowątkowości, ani wykreowanych misternie bohaterów godnych Sapkowskiego. Ponadto akcja jest bardzo przewidywalna, już po kilku rozdziałach można się domyślić co będzie dalej i jak się to skończy. Jak wspominałem już bohaterowie nie są wyraziści, szczególnie ci drugoplanowi. Sprawiają wrażenie płytkich i poniekąd zachowują się schematycznie. Wyjątkiem jest Wolha, której postać, jakby nie było główna, jest najbardziej dopracowana, ale momentami też coś zgrzyta. Z bohaterów drugoplanowych wyróżnia się Len - postać nietypowa i ciekawa; zarys postaci ambitny jednak samo jej zachowanie jest tragiczne.
Pochwalić należy niekonwencjonalną wizję społeczności wampirów. Nie będę wdawał się w szczegóły, by nie zdradzać fabuły, ale powiem tylko, że wizja krwiopijców w "Zawodzie: wiedźma" łamie wszelkie stereotypy. Odkrywcza jest także koncepcja hierarchii wampirzej oraz motywu wiosek rozrzuconych po królestwie. W każdym razie są to ogromne zalety książki.
Tłumaczenie to majstersztyk. Wydawać by się mogło, ze od tłumaczenia mało zależy. Nic bardziej błędnego. Jak książka jest przetłumaczona dobrze,to zupełnie inaczej się ją czyta. Ta sprawia wrażenie napisanej przez Polkę. Wielki ukłon w stronę pani Mariny Makerevskaya. Owacje na stojąco!
Plusem także, i to niemałym, jest projekt okładki. Z postaci Wolhy (tej okładkowej) wprost emanuje chęć wycięcia nam numeru. Wystarczy spojrzeć jej w oczy.
Na koniec wypadałoby pochwalić autorkę, ja jednak postąpię inaczej. Złajam ją i zrugam porządnie za niewykorzystany potencjał. "Zawód: wiedźma" jest niewątpliwie ciekawą książką, ale po stylu pisarki widać, że stać ją na więcej, na dużo więcej. Wystarczyłoby dopracować bohaterów i skomplikować fabułę,na czym książka by zyskała. Niemniej jednak mogę ją polecić m.in. fanom "Wrót" Mileny Wójtowicz. Dlaczego? Ponieważ to opowiadanie bardzo przypomina "Wrota" zarówno miejscem , w którym toczy się akcja (obie krainy są bardzo do siebie podobne) jak i ciętym dowcipem obu pań.
(10 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobrze się czyta
(2007-11-25)
Liana
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dałam wysoką ocenę, bo - choć nie jest to oczywiście powieść wybitna czy oryginalna - to czyta się ją bardzo przyjemnie. Lekka, łatwa, przyjemna, wciągająca - od początku do końca, z niecierpliwym wyczekiwaniem ciągu dalszego. Typowo kobieca, miękka fantasy, napisana w dodatku z przymrużeniem oka. Mamy czary, smoki, wampiry i romans... To nie Pratchett, ale styl ciut podobny. Powiedziałabym, że to powieść raczej dla młodych dziewcząt, ale i te starsze się zrelaksują.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji