Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Zielona mila
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Stephen King
- Wydawnictwo:
-
Albatros
, Luty 2008
- ISBN:
- 978-83-7359-593-4
- Liczba stron:
- 416
- Tłumaczenie:
-
Andrzej Szulc
- Sprawdź inne tytuły:
-
Stephen King
Akcja powieści zbliżonej klimatem do głośnej noweli tego samego autora pt. "Skazani na Shawshank" toczy się w latach 30-tych w środowisku więźniów oczekujących na wykonanie kary śmierci. W filmowej adaptacji książki, zrealizowanej jesienią 1999 roku przez Franka Darabonta, główną rolę zagrał Tom Hanks.
- Zielona mila
- Autor:
-
Stephen King
A czy ty boisz się śmierci?
(2010-02-28)
Miłośniczka kina
Więcej o recenzencie
Uwielbiam książki Stephena Kinga, który, moim zdaniem, jest jednym z mistzów pióra. Z łatwością przelewa swoje myśli na papier i potrafi zainteresować czytelnika swoim opowiadaniem. Historia, którą przedstawia, jest pełna wzruszeń, miłości, nienawiści i przyjaźni. Mimo, że mamy do czynienia z mordercami, to jednak King przedstawia w złym świetle tylko jednego z nich. Czytając "Zieloną milę", nie mogłam się od niej oderwać. Autor swoją powieścią budzi w nas emocje i uczucie, takie jak chociażby współczucie i złość. Ponadto, pisarz wplótł w swoje dzieło trochę humoru. Piękna historia, pokazująca jak śmierć potrafi być okrutna i zarazem jak życie potrafi być piękne. Czy John, Coffey (jak napój, tylko inaczej się pisze - chce się od razu dodać) był faktycznie zdolny do morderstwa? I czy umrze? Tym z Państwa, którzy jeszcze nie czytali tej książki nie zamierzam psuć "zabawy". Polecam oczywiście przeczytanie, jest to tzw. "lektura obowiązkowa". Zakończenie jest fantastyczne, muszę przyznać, że bardzo rzadko płaczę - zarówno na filmach jak i czytając - ale tym razem nie powstrzymałam łez. Smutna historia, która jednocześnie ma w sobie pewne piękno jak i przesłanie. Ot, życie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po prostu wspaniała!
(2009-02-23)
attra
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
No niezaprzeczalnie wspaniala książka. I choć to nie horror, to King pokazał w niej potwory, tyle że mające ludzką postać. Morderców, gwałcicieli, zbrodniarzy skazanych na śmierć. A wśród nich człowieka, który tej śmierci pragnął choć był niewinny. Dlatego, że nie mógł dłużej żyć czując całe cierpienie, które go zewsząd otaczało. Wspaniale ukazane postacie strażników, ludzkie dylematy i rozterki. Próby zachowania przez skazańców resztek człowieczeństwa, strach przed śmiercią... Naprawdę niesamowita książka. Gorąco polecam.
(9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wyjątkowa i poruszająca
(2009-01-27)
Angelika
Dziedzic
Więcej o recenzencie
Zielona mila - nazwa odcinka drogi w powieści, prowadzącego do sali, gdzie odbywają się egzekucje na więźniach skazanych na wyrok śmierci. I jednocześnie bardzo dobra metafora, słowa określające ostatnie czyny, jakich człowiek możne dokonać przed śmiercią. Książka Kinga opowiada o strażniku, który pracował na bloku śmierci i uczestniczył w egzekucjach. Mężczyzna ten spotkał na swojej drodze wielu przestępców, wiedział, do jakich zbrodni są oni zdolni, a jednak zaufał jednemu z nich. Dlaczego? Zachęcam do lektury tej wspaniałej, wzruszającej i porywającej książki, moim zdaniem najlepszej ze wszystkich autorstwa S.Kinga.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Zielona Mila" - szlak pielgrzyma
(2008-04-19)
Charlie Chaplin
Więcej o recenzencie
Mawia się, że kiedyś wszystkie książki Stephena Kinga doczekają się swych kinowych adaptacji. Patrząc na rynek kinematograficzny, można odnieść wrażenie, że ta przepowiednia jest naprawdę blisko spełnienia. Dla reżyserów już przestały mieć znaczenie trudności techniczne czy merytoryczne, związane z upchnięciem tysiąca stron prozy w trzygodzinnym filmie, gdyż mogą być pewni, że kręcą pewniaka. Owszem - bywało równie i produkcje oparte na kanwie twórczości mistrza nie zawsze były udane. Wystarczy wspomnieć średnio ciekawego "Łowcę Snów". Z drugiej strony, dostaliśmy już takie perełki, jak "Misery" - jeden z najlepszych thrillerów w historii. Dzięki umiejętnościom Franka Darabonta (reżysera "Skazanych na Shawshank") "Zielona mila" zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii. Ostanie lata pokazały, że w realizację "stephenowski" filmów warto wpompować dużo gotówki i nie szczędzić aktorom, gdyż tylko wtedy można naprawdę zadowolić widza, będącego niejednokrotnie fanem samego Kinga. I w tym przypadku producenci nie okazali się dusigroszami, gdyż zaangażowali do głównej roli genialnego Toma Hanksa, znanego chociażby z głośnego "Forresta Gumpa". Posunięcie okazało się bardzo dobre, gdyż Hanks idealnie poradził sobie z ciężarem odgrywanej postaci, Paula Edgecomba - wzorowego funkcjonariusza, obywatela i przy okazji też normalnego człowieka z normalnymi problemami. Poznajemy go w jego naturalnym środowisku - areszcie dla skazanych na karę śmierci. Jego życie toczyłoby się pewnie spokojnie, gdyby nie nietypowy więzień, przywieziony pewnego dnia do zakładu. John Coffey (Michael Clarke Duncan) został aresztowany i osądzony za rzekome zabicie dwóch dziewczynek. Jak się szybko okazuje - ma on jeszcze kilka innych, mrocznych tajemnic. Siła "Zielonej mili" nie tkwi w samej fabule, lecz... w ludziach, których mamy okazję poznać podczas projekcji. I nie chodzi mi tu o osobę siedzącą tuż obok na seansie. Nie, chodzi mi o bohaterów, gdyż każdy z nich ma do opowiedzenia jakąś historię. Oni pokazują na ekranie, czym jest dla nich miłość, przyjaźń oraz poświęcenie i nie boją się swoich uczuć. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z filmem tak mądrym i ciepłym, a z kolei niebędącym nudnym wykładem z filozofii antycznej. Trzy godziny, jakie spędzamy na oglądaniu, pozwalają przywiązać się do poznanych postaci i odczuć smutek związany z ich odejściem. Nie mam zamiaru rozpisywać się o sprawach technicznych, takich jak dźwięk czy strona wizualna, gdyż one nie mają tak naprawdę znaczenia w tym przypadku. Frank Darabonta nie ujął mnie za serce dynamicznym pościgiem na autostradzie, tylko pasją z jaką podszedł do swojej pracy. Wraz ze Stephenem Kingiem pokazał nam, że cuda się zdarzają, choć może nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. W końcu każdy w swoim życiu ma do przebycia tytułową "zieloną milę" - dla niektórych jest to dystans od celi do miejsca egzekucji - dla innych jest to wędrówka, trwająca całe życie. Jak ona będzie wyglądała, zleży tylko od nas - może będziemy mieli tyle szczęścia, by przebyć ją tak, jak John Coffey...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji