Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

Pół miliona trafionych prezentów dla każdego
Bony na zakupy w Merlinie
ODBIERZ ZA 0ZŁ - ZERO UKRYTYCH KOSZTÓW - DOSTAWA W 24H
Kalendarze 2015
Zapakuj swój prezent
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (61) 628 61 05

Opis produktu

Zimowa opowieść

Mark Helprin  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 1316257
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 696
Ocena klientów: 4,4 na 5   wszystkie recenzje (5)

Luty 2014 - Pełna rozmachu, wielowątkowa książka, w której odnajdziemy zarówno urzekającą historię miłosną, jak i fascynujący obraz wielkiego miasta. "Zimowa opowieść" - ujmująco piękne i mądre arcydzieło Marka Helprina - przenosi nas do Nowego Jorku z początku dwudziestego wieku. Widzimy metropolię... Więcej

Informacje o dostępności

Dostępne - wysyłka do 24H

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

Dostępne - wysyłka w 48H

Towar dostępny - wysyłka prawdopodobnie w ciągu 48 godzin (2 dni robocze).

Wysyłka w 3-6 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 3 do maksymalnie 6 dni.

Wysyłka w 7-14 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 7 do maksymalnie 14 dni roboczych.

Wysyłka do 21 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

Wysyłka do 60 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

W sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

Ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

Towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.

Zapowiedzi i premiery

Zamów towar już dziś, a dotrze w pierwszej kolejności do Ciebie natychmiast po
pojawieniu się w sprzedaży.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

39,99 zł

Dodaj do koszyka

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Zimowa opowieść

    Średnia ocena 4,4 na 5 z 5 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Mark Helprin
    Tytuł oryginału:
    Winter's Tale
    Wydawnictwo:
    Otwarte , Luty 2014
    ISBN:
    978-83-7515-284-5
    Liczba stron:
    696
    Wymiary:
    136 x 205 mm
    Tłumaczenie:
    Joanna Dziubińska , Maciej Płaza
    Sprawdź inne tytuły:
    Mark Helprin
    Pełna rozmachu, wielowątkowa książka, w której odnajdziemy zarówno urzekającą historię miłosną, jak i fascynujący obraz wielkiego miasta. "Zimowa opowieść" - ujmująco piękne i mądre arcydzieło Marka Helprina - przenosi nas do Nowego Jorku z początku dwudziestego wieku. Widzimy metropolię targaną arktycznymi wiatrami i rozświetlaną bielą niespotykanie obfitego śniegu. Dzięki nieposkromionej wyobraźni autora to miasto żyje i ma duszę. I w niezwykły sposób splatają się w nim losy wielu ludzi... Pewnej mroźnej nocy Peter Lake wkrada się do rezydencji na Manhattanie. Choć sądzi, że dom jest pusty, zastaje w środku córkę właścicieli, Beverly Penn. Tak zaczyna się miłość pomiędzy umierającą na gruźlicę dziewczyną a złodziejem, która odmieni los obojga. Potężne, niezrozumiałe uczucie zaskakuje Petera. A jednocześnie daje mu siłę i każe podjąć próbę zatrzymania czasu i przywrócenia przeszłości.

    Na podstawie książki "Zimowa opowieść" powstał film pod tym samym tytułem. W rolach głównych wystąpili: Colin Farrell, Jessica Brown Findlay, Russell Crowe i Will Smith.

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Zimowa opowieść
    Autor:
    Mark Helprin

     Więcej o recenzencie

    Zimowo-baśniowo ()
    Ocena 5 na 5  

    Długo zwlekałam z zabraniem się za czytanie tej powieści. Dlaczego? Nie mam nawet pojęcia. Czy przerażała mnie jej objętość, na którą składa się niemal 700 stron? Nie. Przecież każdy książkoholik uwielbia takie grube tomiszcza. Więc w czym tkwił problem? Nie odpowiem Wam na to pytanie. Mogę jedynie napisać to, co uważam za najbardziej słuszne w tej chwili – „Zimowa opowieść” jest historią, do której trzeba dojrzeć. Jest książką jedyną w swoim rodzaju, która wymaga od nas pełnej uwagi i głębokiego zaangażowania. Czytając ją nie mamy do czynienia z kolejnym nic nie wnoszącym do naszego życia romansem. Tę książkę odkłada się tylko wtedy, kiedy czujemy, że po prostu nie umiemy się jej oddać w całości, co byłoby jej zhańbieniem. To lektura, którą trzeba się delektować i pozwolić robić swoje – niech Was porwie całkowicie, niech obejmie Was swoimi ramionami, a Wy dajcie się otulić. Mark Helprin w piękny, bogaty w epitety oraz metafory sposób przenosi nas do magicznego, wręcz baśniowego świata. Swoim niepowtarzalnym stylem przedstawia nam wizję dwudziestowiecznego Nowego Jorku, w sposób tak dokładny, tak namacalny, że po prostu cofamy się w czasie i stajemy pośrodku ulicy wpatrując się w każdy budynek, bacznie obserwując każdego przechodnia i podążając krok za krokiem za Peterem Lake’m. Realizm jego wizji jest po prostu niewyobrażalny. Dokładność i dbałość o szczegóły to jedno, ale sposób, w jaki autor opisuje każdą najdrobniejszą rzecz jest po prostu niesamowity. Ta lekkość pióra i polot to coś, czego nie jeden autor mógłby panu Helprinowi pozazdrościć. Mimo całej baśniowej otoczki, spodobało mi się ukazanie życia takiego, jakim jest – że nie można uciec przed rzeczywistością, że pewne rzeczy są nieuniknione, a my musimy się z tym liczyć. A co z samymi bohaterami? Sprawa wygląda bardzo podobnie. Każdy z nich jest unikatowy i stanowi wyjątkową indywidualność. Idealnie dopasowują się do świata, w którym żyją – aż dziw, że autor tak zręcznie wszystko dograł. Na dodatek potrafił stworzyć magiczną otoczkę oraz niepowtarzalny klimat, które wraz z całą resztą sprawiają, że ta książka jest po prostu rozkoszą dla czytelnika. Pełna skrajnych emocji, dająca do myślenia, zmuszająca do refleksji – taka właśnie jest „Zimowa opowieść”. Ciężko ją nawet zakwalifikować do konkretnego gatunku, jest po prostu cudownym pomieszaniem baśni, fantasy, romansu i powieści obyczajowej. Bohaterami nie są jedynie Peter i Beverly, tak naprawdę pojawia się ich tutaj znacznie więcej. Przeplata się całe mnóstwo różnych osobistości, a każda z nich jest żywcem wyjęta z XX wieku. Nie jest to książka dla osób, które szukają lekkiej rozrywki. To powieść dla tych, którzy są gotowi odłożyć wszystko inne i zanurzyć się tylko w niej. „Zimowej opowieści” nie należy lekceważyć, bo jest ona piękną historią, chwytającą za serce i pełną życiowych mądrości. Ja niestety nie mam takich zdolności jak Mark Helprin, aby w umiejętny sposób przekazać Wam wszystko to, co bym chciała na jej temat. Myślę, że każdy powinien się z nią zapoznać, spróbować, a jeżeli mu nie podejdzie to odczekać – może nawet kilka miesięcy, ale nie zapominać o niej całkowicie. Jest nieco specyficzna i początek wydaje się być nużący, czyta się go z lekką trudnością, ale potem docenia się każdy drobiazg. Idealnie sprawdzi się na długie, jesienno-zimowe wieczory.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    między rzeczywistością a fikcją ()
    Ocena 5 na 5  

    Dawno nie czytałam tak grubej książki. Ilość stron może przerażać i przygniatać, ale czytywałam powieści liczące kilka do kilkunastu tomów i zwykle udawało się autorowi zarazić swoim światem. Mark Helprin zrobił to samo. Dałam się porwać jego słowom. Bardzo opisowy język zarysowujący niesamowity świat, w którym spotykają się ludzi z różnych klas społecznych, do którego umierający rodzice podrzucają dziecko w łódce, jak do raju. Wszystkie chwyty, wszystkie historie wydają mi się bardzo znajome, a mimo tego olśniewają swoją świeżością i pięknym językiem. Czytając nie mogłam przestać wchodzić w kolejne odsłony skomplikowanego życia bohaterów. Tłumacze i korektorzy zrobili wyjątkowo dobrą robotę. Kilka zbędnych znaków, kilka literówek na prawie siedmiuset stronach są naprawdę wielkim wyczynem, a te drobnostki dostrzegą jedynie miłośnicy języka, którzy też docenią urok budowania światów. Po przeczytaniu książki zabrakło mi słów, by ją opisać. Pojawiło się wielkie ach, które ponad piętnaście lat temu wyrwało mi się po przeczytaniu „Władcy Pierścieni”. Jednak ten czarodziejski świat jest bardzo realny i dotykalny, a do tego pozwala uwierzyć w swoją moc zwykłego człowieka, bo w każdym z nas drzemie siła do zbudowania mocarstwa. Nie są to jednak mądrości w pospolitym wydaniu, jakie spotykamy u Coelho. Trzeba ich szukać, widzieć drugie dno opowieści, które pięknie łączą się w złoty zamek. „Władcy Pierścieni” jako filmu nigdy nie oglądałam i nigdy nie obejrzę (chyba że praca mnie do tego zmusi). Widziałam fragmenty i to wystarczyło by mnie zniechęcić. Ze „Zimową opowieścią” jest tak samo. To, co w książce zostało pięknie utkane językowo na pewno zostanie sprowadzone do banału, bo taka z pozoru jest to opowieść. Życie jest banałem i pisząc o nim nie da się od niego odejść. Można to zrobić w wielkim stylu, jak Helprin, którego słowa zapierają dech w piersi. Na pewno spodoba się każdemu, kogo rozczarował film. Dawno nie miałam w ręku książki, od której nie mogłam się oderwać. Ostatnie „poważne” (polecane przez znawców) książki wymuszały na mnie wchodzenie na siłę, przebijanie się przez kolejne rozdziały. Po skończeniu ksiązki pierwsze, co mi przysło na myśl: Eco powinien się uczyć języka od Helprina.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Dawno nie czytałam czegoś równie oryginalnego. ()
    Ocena 5 na 5  

    Peter Lake - bohater książki - przybył do Stanów na statku razem z rodzicami, którzy chcieli przeżyć swój amerykański sen. Niestety, jego rodzicom nie było dane stanąć na amerykańskiej ziemi. Zostali odesłani tym samym statkiem do domu, bo byli chorzy na gruźlicę, a ówczesna Ameryka potrzebowała zdrowej i silnej taniej siły roboczej. Zrozpaczeni rodzice Petera podjęli trudną decyzję i spuścili swego syna na makiecie statku w wody oceanu. Znaleźli chłopca ludzie z bagien, do dwunastego roku życia wychowali z dala od cywilizacji a potem wyprawili do Nowego Jorku, bo kolejna gęba do wyżywienia nie była im potrzebna. W Nowym Jorku Peter trafił do przytułku dla obłąkanych chłopców, potem do gangu Krótkich Ogonów, następnie musiał działać na własną rękę ścigany przez przestępczych kolegów, bo spalił za sobą wszystkie mosty. Na tym właśnie etapie życia trzydziestoletni Peter Lake trafia do domu Beverly Penn i z miejsca się w niej zakochuje. Aby nie zdradzać więcej, na tym kończę streszczenie. Mark Helprin jest nowo przeze mnie odkrytym mistrzem słowa. Jego powieść zachwyca dowcipnym, pięknym językiem, oryginalnością i dojrzałością pisarza. Czekam z niecierpliwością na kolejne jego tytuły. Jedyną rzeczą, do której się przyczepię, jest męczący, drobny druk wydania. Wydawnictwo Otwarte mogłoby pokusić się o zwiększenie objętości książki o jakieś sto stron, co technicznie uczyniłoby czytanie przyjemniejszym.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Zdecydowanie nie dla każdego ()
    Ocena 2 na 5  

    Szczerze mówiąc nie wiem o czym jest ta książka, bo na pewno opis z okładki jest mylący. Prawdziwy misz masz, jak na baśń za dużo realizmu jak na powieść za dużo baśniowych klimatów. Mam wrażenie, że autor poszedło na skróty, postacie i relacje między nimi są powierzchowne. Wielkie uczucie zamyka się w kilku zdaniach opisu. Zastrzegam, że nie dobrnęłam do końca. Trafnie w poprzedniej recencji napisano, że okładka oddaje klimat książki. Faktycznie biały konik i zjeżdżalnia do nikąd...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Jedyna w swoim rodzaju ()
    Ocena 5 na 5  

    Dla mnie za najlepszą zachętę do sięgnięcia po "Zimową opowieść" posłużyła sama okładka. Opętała mnie do tego stopnia, że nawet nie czytając, o czym książka w ogóle jest wiedziałam, że muszę ją mieć. Ale wam nie polecam tego sposobu. Helprin stworzył coś tak specyficznego, że genialną powieść od bełkotu nie do strawienia dzieli tylko cieniutka granica. Dlatego proponuję raczej na chybił trafił przeczytać kilka stron w sklepie, zanim zdecydujecie się na zakup. "Zimowa opowieść" może was porwać tak jak mnie, ale może też z miejsca odrzucić i nigdy już do niej nie wrócicie. Potrzeba dużo cierpliwości, skupienia na treści i słowach oraz otwartości na misz masz stylów, żeby pokochać tę wyjątkową publikację.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji