Inni klienci ogl±dali równie¿...
Pe³ny opis produktu: Z³ota Kolekcja - Ma³y Elf
¦rednia ocena z 5 recenzji
(Dodaj w³asn±)
- Wykonawca:
-
Halina Fr±ckowiak
- Seria:
-
Z³ota kolekcja
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2000
- Nr katalogowy:
- 5255602E
- Sprawd¼ inne tytu³y:
-
Halina Fr±ckowiak
Piosenkarka, tak¿e kompozytorka i autorka tekstów piosenek. Zadebiutowa³a w 1963 roku na II Festiwalu M³odych Talentów w Szczecinie, gdzie znalaz³a siê w fina³owej tzw. z³otej dziesi±tce. ¦piewa³a z gdañsk± grup± Tony (1964-66), poznañskim zespo³em Tarpany (1966-68) oraz jako solistka, pod pseudonimem Sonia Sulin, z warszawsk± grup± Drumlersi. W 1969 roku zosta³a wokalistk± Grupy ABC Andrzeja Nebeskiego. Dokona³a z ni± licznych nagrañ dla archiwum Polskiego Radia i p³ytowych, koncertowa³a w kraju i za granic±. W 1971 roku zdecydowa³a siê na estradow± samodzielno¶æ. Doskonali³a umiejêtno¶ci wokalne u Wandy Wermiñskiej i Alicji Barskiej. Koncertowa³a z czechos³owackim zespo³em Blue Efect.
| Utwory: |
| 1. Ma³y elf |
|
| 2. Serca gwiazd |
|
| 3. Tin Pan Alley |
|
| 4. B±d¼ gotowy dzi¶ do drogi |
|
| 5. ¦nij tylko szczê¶cie |
|
| 6. Anna ju¿ nie mieszka tu |
|
| 7. Papierowy ksiê¿yc |
|
| 8. Napisz proszê |
|
| 9. Dancing Queen |
|
| 10. Julio nie b±d¼ taka z³a |
|
| 11. Bawimy siê w ¿ycie |
|
| 12. Idê dalej |
|
| 13. Panna pszeniczna |
|
| 14. Nie bój siê ¿yæ |
|
| 15. Sól na twarzy |
|
| 16. Jak piêknie by mog³o byæ |
|
| 17. To co kocham jest zawsze najbli¿ej |
|
| 18. Atlantydo, ¿yj wiecznie |
|
- Z³ota Kolekcja - Ma³y Elf
- Wykonawca:
-
Halina Fr±ckowiak
Anna, Julia, Magdalena ...
(2001-02-28)
Ireneusz
Barszczewski
Wiêcej o recenzencie
„Krajobraz ³asi siê jak pies, to wieczór po nielekkim dniu, autobus stan±³, mo¿esz wysi±¶æ, wej¶æ, lecz Anna ju¿ nie mieszka tu, lecz Anna ju¿ nie mieszka tu....
Za rzekê w cieñ starych drzew pobieg³a kiedy¶ ¶rodkiem dnia, muzykê wziê³a z sob±, jaki¶ wiersz, drobiazgów parê, parê zdjêæ, sukienkê lekk± tak, jak mg³a...”
Pisz±c poprzedni± recenzjê zapomnia³em – bywa – o chyba najpiêkniejszej, najdelikatniejszej, tkliwej i czu³ej piosence Haliny, o prawdziwej „krainie ³agodno¶ci”. S³ucham jej dzisiaj ze starej ta¶my ca³y dzieñ, mo¿e sto, mo¿e wiêcej razy, na okr±g³o. Muzyki w³a¶ciwie siê nie s³ucha – muzykê siê odczuwa. Tak jak przy zabawie w ciciubabkê rozpoznajemy osoby dotykiem, tak jak nadej¶cie wiosny poznajemy po owym niesamowitym, nienazwanym zapachu nowego ¿ycia, tak odczuwamy niektóre piosenki. „Anna ju¿ nie mieszka tu” to szept, to dotyk, to zapach, to film piêkny, jak „Ukryte pragnienia” Bertolucciego.
Odkry³em kiedy¶, ¿e mê¿czyzna wspominaj±c patrzy oczami, które maj± tyle lat, ile lat mia³ on prze¿ywaj±c swe wzruszenia. Potem motyw ten znalaz³em w dwóch cudownych ksi±¿kach: „Terapii” Davida Lodge’a i „Tam, gdzie spotykaj± siê wszystkie ¶wiaty” Williama Whartona, których bohaterowie u schy³ku ¿ycia wêdruj± po krajobrazach dzieciñstwa, m³odo¶ci, wieku dojrza³ego, i jak Mickiewicz zaczynaj± rozumieæ, ¿e pierwsze by³o „sielskie, anielskie”, ¿e druga by³a „górna i durna”, i – najwa¿niejsze – ¿e „ wiek mêski, to wiek klêski”.
Powie kto¶ – a co ma do tego Halina Fr±ckowiak? Ano ma, i to du¿o. Gdy jako nastolatek pobieg³em na koncert ABC do poznañskiego Zamku, to nie tylko po to, aby pos³uchaæ „Napisz proszê”, ale aby J± zobaczyæ – m³od±, pe³n± energii, poci±gaj±c±. A potem dorasta³em wraz z jej piosenkami, i im bardziej ona odchodzi³a od rytmicznego rocka w stronê zadumy i nostalgii, im piêkniejsz± i dojrzalsz± stawa³a siê kobiet±, tym bardziej i ja dorasta³em. Dzieñ za dniem, rok za rokiem, mi³o¶æ za mi³o¶ci±....
„Kocha³a kruche trawy ¼d¼b³o, wierzy³a w d¼wiêk tr±canych strun, nic wiêcej o niej ci nie powiem bo, bo Anna ju¿ nie mieszka tu, bo Anna ju¿ nie mieszka tu....”
Ta piosenka to szept i westchnienie, emanacja kobiecej delikatno¶ci w najpiêkniejszym rodzaju, to rozkosz wibracji st³umionego g³osu kobiety po³±czonego z bardzo delikatnym podk³adem gitary i sekcji rytmicznej, to s³owa jakby wszystkich liryków ¶wiata, z³o¿one w jeden tekst. Dla mnie ma warto¶æ nieprzemijaj±c±, jak „Yesterday” czy „Kayleigh”.
I tak ju¿ bêdzie zawsze.
„Czy teraz jej ³atwiej ¿yæ, czy nie tnie w twarz poranny ch³ód, pomiêdzy nami odk±d nie ma jej, zwyk³ego ciep³a mniej i mniej, i gorzki bywa nawet miód, i gorzki bywa nawet miód...”
(1 z 3 uzna³o tê recenzjê za pomocn±.)
Oceñ recenzjê. Czy jest przydatna?:
Przyciskaj±c jeden z klawiszy,oceniasz przydatno¶ærecenzji dla kupuj±cych.
Zg³o¶ nadu¿ycie
Zg³o¶ nadu¿ycie, je¶li powy¿szarecenzja zawiera tre¶ci niezgodnez Regulaminem recenzji
Gdzie dzi¶ jeste¶ moja pszeniczna panno...
(2001-02-25)
Ireneusz
Barszczewski
Wiêcej o recenzencie
Si³± rzeczy zrecenzowaæ muszê jednocze¶nie dwie p³yty: „Ma³y Elf” Haliny Fr±ckowiak oraz „Geira / Ogród Luizy” nagran± wspólnie przez Halinê Fr±ckowiak, SBB i Józefa Skrzeka.
Powód jest prosty. Dawno, dawno temu, jakby w innym ¿yciu, gdy rozstawa³em siê ze sw± pierwsz±, wspomnian± w recenzji do p³yt Krystyny Proñko mi³o¶ci±, na rynku ukaza³a siê przepiêkna p³yta Haliny, z utworami które dzi¶, w dobie re-masteringu, podzielone zosta³y na dwa kr±¿ki.
Halinê Fr±ckowiak lubi³em zawsze, ale dopiero tamta winylowa p³yta, zawieraj±ca subtelne piosenki takie, jak: „Jeste¶ spó¼nionym deszczem”, „Wzejdê polnym makiem”, „Otwieram list – Br±zowy wrzesieñ” oraz tê, po utracie mojej b³êkitnookiej, jasnow³osej, pierwszej mi³o¶ci dla mnie najwa¿niejsz± „Pannê pszeniczn±”, by³a p³yt± naprawdê dojrza³ej wokalistki – kobiety o ciep³ym, wzruszaj±cym, czystym i mocnym g³osie, g³osie, który dociera³ do mego serca bardzo g³êboko. Halina ¶piewa³a oczywi¶cie te¿ doskona³e utwory rytmiczne takie, jak choæby „Dancing Queen” czy „Serca gwiazd” jednak te cztery pierwsze bêd± ju¿ zawsze moimi „evergreenami”
„Ma³y Elf” to osobna historia. Wspania³a, poetycka adaptacja motywu przewodniego z „Emmanuelle”, piêknego, erotycznego filmu, okrzykniêtego wówczas przez komunistyczn± pruderyjn± cenzurê pornografi± (podkre¶lam, ¿e my¶lê o pierwowzorze z wspania³± rol± m³odziutkiej Sylwii Kriestel, a nie pó¼niejszych, rzeczywi¶cie tandetnych podróbach).
Wracaj±c do muzyki: Halinie Fr±ckowiak, z jej aksamitnym, u¶miechniêtym, ale i lirycznym g³osem uda³o siê oddaæ po polsku klimat orygina³u: po³±czenie francuskiej frywolno¶ci z równie francusk± zadum± czy nostalgi±. Bardzo lubiê ten utwór.
Wypada na koniec powiedzieæ co¶ o "Szukaj Burz i Buduj" albo jak kto woli "Silesian Blues Band", grupie dla mojego pokolenia kultowej, tworz±cej rock progresywny w Polsce w czasach, gdy na ¶wiecie jeszcze nie by³o takiego okre¶lenia, gdy w „tamtym” ¶wiecie, od którego oddzieleni byli¶my „¿elazn± kurtyn±” dopiero raczkowa³y zespo³y takie, jak: „Genesis” czy „King Crimson”. Dla mnie osobi¶cie muzyka SBB by³a nieco za ciê¿ka, wola³em Tadeusza Nalepê i „Breakout” – ale to problem mój, a nie SBB i Skrzeka, bo oni byli fantastyczni.
Konkluduj±c: je¶li chcesz pos³uchaæ piosenek bardzo kobiecej kobiety, i dobrego blues-rocka sprzed lat, kup te p³yty. Ja kupiê na pewno
A Panna Pszeniczna? Mo¿e mnie jeszcze czasem wspomina...
Przece¿ jak pisze Seneka : „Ars longa, vita brevis.”
(2 z 5 uzna³o tê recenzjê za pomocn±.)
Oceñ recenzjê. Czy jest przydatna?:
Przyciskaj±c jeden z klawiszy,oceniasz przydatno¶ærecenzji dla kupuj±cych.
Zg³o¶ nadu¿ycie
Zg³o¶ nadu¿ycie, je¶li powy¿szarecenzja zawiera tre¶ci niezgodnez Regulaminem recenzji