Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Złote żniwa
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jan Tomasz Gross ,
Irena Grudzińska-Gross
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Marzec 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1523-8
- Liczba stron:
- 216
- Wymiary:
- 144 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jan Tomasz Gross ,
Irena Grudzińska-Gross
Rzecz o tym, co działo się na obrzeżach Zagłady Żydów
Wstrząsająca historia ludzkiej chciwości
Grupa polskich chłopów, a przed nimi stos ludzkich kości - porażające zdjęcie, które stało się pretekstem do napisania tej książki. Czego szukano w masowych grobach nieopodal byłego obozu w Treblince? Złotych zębów, biżuterii, pieniędzy?
Autorzy Złotych żniw zadają pytania dotyczące ludzkiej chciwości.
Od nas zależy, czy i jak na nie odpowiemy.
Złote żniwa to esej historyczny Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej-Gross. Wybitni polscy intelektualiści zajmują się przemilczanym aspektem stosunków polsko-żydowskich w czasie drugiej wojny światowej. Zaskakuje odwaga, z jaką autorzy podchodzą do zasadniczego tematu książki: roli chciwości Polaków i innych narodowości wobec Żydów podczas Zagłady.
Esej porusza tematy drażliwe i bolesne: przejmowanie żydowskiego mienia przez Polaków, współudziału w tym procederze polskich środowisk prawniczych czy granatowej policji. Autorzy opisują przerażającą sytuację Żydów na polskich wsiach, pytają o rolę Kościoła katolickiego w kształtowaniu zachowań wiernych. Nie stronią od ostrych moralnych i historycznych ocen, wyrazistego, bezpośredniego języka i nie ukrywają swoich emocji. Czyni to z lektury tej książki głębokie intelektualne i moralne przeżycie.
- Złote żniwa
- Autor:
-
Jan Tomasz Gross ,
Irena Grudzińska-Gross
Skoro może Ziemkiewicz czy Cenckiewicz, to może i Gross.
(2011-04-01)
Piotr
Karpiuk
Więcej o recenzencie
Zwraca uwagę forma: poręczny rozmiar książki, perfekcyjnie dobrana liczba znaków w wierszu, króciutkie kilkustronicowe rozdziały, sporej wielkości czcionka - autorowi zależało na osiągnięciu maksymalnej poczytności a blogerzy mogą się od Wydawnictwa Znak wiele nauczyć. Przechodząc do treści - niewątpliwie zawarta jest tu pewna istotna myśl, którą autor chciał przekazać i uważam, że każdy kto książkę przeczyta zgodzi się ze mną że mu się to udało. Wielokrotnie zwraca (słusznie) uwagę że stosunek Polaków do Żydów podczas wojny nie odbiegał wcale znacząco od postawy Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Łotyszy czy mieszkańców innych krajów Europy Zachodniej. Nasuwa się skojarzenie z przerażającymi wnioskami na temat ludzkiej natury, które wyciągnął psycholog społeczny Philip Zimbardo ze swoich słynnych już powojennych eksperymentów. Fakt, że jakieś nędzne wydawnictwo sprzedaje książkę za 5tys. zł, podczas gdy Ziemkiewicz swoje wypociny pt. "Michnikowszczyzna" rozpowszechnia w Internecie za darmo daje do myślenia. Prawda w świecie społecznym wydaje się jakoś dziwnie zależeć od dostępności. Jak powiedział przed wojną marszałek Piłsudski rozeźlony przez dziennikarza pytającego o pewną placówkę w Berezie Kartuskiej: "Racja jest jak dupa, każdy ma swoją".
(4 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Aliena vitia in oculis habemus, a tergo nostra
(2011-03-28)
Wojciech
Wróbel
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Mnie ta książka ani nie zaskoczyła, ani nie obraziła, raczej zmęczyła - ale o tym potem.
Sam temat bezczeszczenia w dołach śmierci w Treblince był poruszony już w reportażu w GW kilka lat temu i wtedy był to dla mnie szok. Szczerze napiszę, że nie mogłem przez kilka dni dojść do siebie i ciągle zastanawiałem się jak ktoś mógł się dopuścić takiej niegodziwości. Teraz ten temat został wykorzystany jako punkt wyjścia do rozważań Grossa nt. zorganizowanej na skalę europejską grabieży majątków żydowskich przy okazji holokaustu. Na skalę europejską, bo tylko ci o tego eseju nie czytali mogą twierdzić, że jest to jedynie „antypolski paszkwil”. Trudno jest z faktami dyskutować nawet rozgorączkowanym przeciwnikom Grossa - szmalcownictwo było faktem? Było. Wydawanie Niemcom, polowania i mordowanie bezbronnych współobywateli innej wiary było? Było. Czy polska wieś była jądrem ciemności dla Żydów - tak była, ale wtedy tak było w całej Europie. Z tymi faktami trudno polemizować, gdyż są udokumentowane. Trudno trzeba się pogodzić, że wśród obywateli ówczesnej Polski były osoby ze wszech miar niegodziwe, zwyrodniałe, pozbawione ludzkich cech, wykorzystujące bezwzględnie straszne położenie Żydów. To mnie nie dziwi ani nie obraża, ja nie poczuwam się do przynależności do wspólnoty z tymi zwyrodnialcami. Takie postawy należy piętnować, mówić o tym, a nie chować pod stół - „trzeba rozdrapywać rany polskie, aby nie zabliźniły się błoną podłości”. I nie tylko tych zachowaniach - proszę zauważyć, że temat rabacji galicyjskiej i zwyrodnialstwa, które wtedy się odbyło właściwie się też nic nie mówi i nie pisze.
Często szermuje się hasłem „Polacy mają najwięcej tytułów sprawiedliwych wśród narodów świata”, dobrze, tak, ale czy ktoś sprawdził ilu ich jest? Otóż około 7000. Nie mnie oceniać dużo, czy mało, niech każdy oceni to sam. Niech pozostanie pytaniem otwartym dlaczego wielu z nich do dzisiaj nie chce się do tego przyznać.
Teraz o same książce. Jest dla mnie toporna w czytaniu, chaotyczna. Miałem trudności z nadążeniem za sposobem narracji autora - to Grecja, to Hamburg, to współczesne historie, to mały chłopczyk w cukierni w Warszawie, to ukraińscy strażnicy, to granatowa policja, ciągłe zapożyczenia ze wcześniejszych własnych opracowań - tak jakby brakowało mu nowych przykładów na udowodnienie tezy. W przypadku twierdzenia o kompletnej powszechności kryminalnych i nieludzkich zachować wobec Żydów nie wygląda to dobrze. Może trzeba było skontaktować się np. z Barbarą Engelking.
Sprawia to wrażenie, jakby autor pisał pod wpływem silnych emocji co pogłębia moje zdanie o chaosie tego eseju.
Według mnie Jasienicą to Gross nie jest, nie ten format literacki.
Za temat dałbym 2 gwiazdki, zwłaszcza, że punkt wyjścia czyli zdjęcie „kopaczy” - już był poruszany w znakomitym i nie dającym mi spać reportażu w gazecie Wyborczej, za formę 1, bo nie poruszyła mnie tylko strasznie zmęczyła. I dlatego nie polecam.
(5 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wyssane z palca oszczerstwa
(2011-03-16)
Greta
Łabędzka
Więcej o recenzencie
Gross oskarża Polaków bez żadnych dowodów, poza wyssanymi z palca domniemaniami, o wymordowanie w czasie wojny od 100 do 200 tys. Żydów. Gross na główny dowód powołał się na słynnego kronikarza getta warszawskiego Emanuela Ringelbluma, obciążającego polską policję granatową winą za rzekome zabicie „dziesiątek tysięcy Żydów”. Tyle że tego typu domniemanie Ringelbluma było oparte na przypuszczeniach, a nie na konkretnych faktach! Historyk z IPN-u Piotr Gontarczyk pisał w „Rzeczpospolitej” z 8-9 stycznia 2011 r., że ukrywający się w Warszawie Ringelblum „nie miał możności prowadzenia badań naukowych (...). Jego książka na temat stosunków polsko-żydowskich (...) jest niewiele warta. W ogromnej mierze składa się bowiem z niezweryfikowanych i nieprawdziwych informacji”. Krytycznie ocenił walory naukowe książki Ringelbluma historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Andrzej Żbikowski. W wywiadzie dla „Polityki” z 22 stycznia 2011 r. powiedział, że książka Ringelbluma „z przyczyn oczywistych nie mogła być przygotowana na solidnej podstawie naukowej i należy krytycznie podchodzić do wielu jej twierdzeń”. Dla Grossa jednak stwierdzenie Ringelbluma wystarcza jako centralny dowód antypolskich pomówień. Inna sprawa, że Ringelblum w odróżnieniu od Grossa wielokrotnie podawał przykłady przychylnych zachowań Polaków wobec Żydów, różnych odruchów serca (por. E. Ringelblum, „Kronika getta warszawskiego”, Warszawa 1988, s. 227, 252, 304, 312, 479).
W każdym narodzie są ludzie dobrzy i źli, szlachetni i szubrawcy. Grossowie „nowatorsko” odchodzą od takiego obiektywnego spojrzenia, przedstawiając całkowicie ponury, czarny obraz polskiego narodu, w którym są same łotry i swołocze... Nikt nie zaprzecza, że opisane przez Grossów przypadki Polaków grabiących w okolicach Treblinki odpowiadały faktom. Tyle że Grossowie wciąż uogólniają marginalne fakty dla formułowania oskarżeń przeciwko całemu narodowi polskiemu. Zupełnie tak jakby ktoś oskarżał cały naród żydowski za niebywałe bestialstwo policji żydowskiej, o której właśnie Ringelblum pisał: „Okrucieństwo policji żydowskiej było bardzo często większe niż Niemców, Ukraińców i Łotyszów” (op. cit., s. 427). W paszkwilu Grossów konsekwentnie oskarża się cały naród polski, pisząc: „I zaczynamy rozumieć, że normą zachowania w polskim społeczeństwie (...) było tropienie i wynajdywanie ukrywających się Żydów (...), nie zaś niesienie prześladowanym Żydom pomocy” (s. 104 maszynopisu). W innym miejscu czytamy: „Z przytoczonych relacji wynika, że mordowanie Żydów w czasie okupacji było sprawą publiczną, przedmiotem zainteresowania ogółu” (s. 45). Na 108 stronach paszkwilu Grossów nie ma dosłownie jednego zdania, ba, jednego słowa o martyrologii czy heroizmie jakichkolwiek Polaków. Ciągle czytamy o krwiożerczości i chciwości Polaków oraz o grabieniu przez nich mienia żydowskiego, a nawet poniemieckiego (s. 77-78), nie ma natomiast ani jednego słowa o grabieniu polskiego mienia przez Niemców czy Sowietów.
(12 z 22 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Po każdej wojnie ktoś musi posprzątać" W.Szymborska
(2011-03-14)
Ingalor
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Każda książka Grossa wydana w Polsce wzbudza skrajne, histeryczne, pełne agresji emocje. Nikt nie odmawia Polakom, że wycierpieli w czasie okupacji hitlerowskiej i Gross bynajmniej temu nie zaprzecza. W zdecydowanej większości negatywne oceny tej książki opierają się na pewnym stereotypie, jakoby Gross za jedyny cel tej publikacji postawił sobie oczernienie Polaków. Cała książka oparta jest natomiast na historycznych dokumentach, relacjach świadków, wspomnieniach Tych, którym udało się ten koszmar przeżyć, a nie na wymysłach i złośliwości wobec Polaków. Nie mamy prawa podważać wiarygodności takich źródeł. Sam autor w swojej książce nie skupia się tylko na Polsce, antysemityzm w tamtych czasach był powszechny w prawie całej Europie. Reakcje przywódców ówczesnej Europy na doniesienia o obozach zagłady, gettach były zaledwie obojętne. Właśnie fakt, że ogromna ilość ludzi uległa takim nastrojom najbardziej przeraża. Cytat z wiersza Wisławy Szymborskiej w tytule mojej recenzji(przytoczony również przez Grossa) nabiera dosłownego, makabrycznego znaczenia, bo to „sprzątanie” odbywało się niestety także z udziałem Polaków. Niektóre ofiary hitleryzmu wykształciły w sobie wynaturzony instynkt obronny i stały się katami, upatrując w tym szansy na przeżycie, wzbogacenie się kosztem prześladowanych Żydów. Najbliższy lubiany i szanowany sąsiad nagle staje się zwierzęciem, które gwałci, rabuje, wydaje na śmierć. To przeraża i zmusza do refleksji. Daje nam współczesnym Europejczykom, nie tylko Polakom, do myślenia. Historii nikt już nie zmieni.
(17 z 32 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zastanów się dobrze, zanim kupisz ten antypolski gniot!
(2011-03-14)
Maciej
Korytowski
Więcej o recenzencie
Autor,z ogromnym poparciem i przy wydatnym udziale "Znaku",dał się poznać jako człowiek usposobiony antypolsko,zwłaszcza antykatolicko.Ważne jest nie tylko to,co pisze,lecz i to,co mówi-w Polsce i za granicą(...)Książka Grossa ma swoją prehistorię,wyrasta bowiem z zastarzałych urazów i stereotypów,a także,co stanowi nowość,swoją protohistorię(...)dostarczone do druku "Złote żniwa" były poprawiane i dopowiadane.Co najdziwniejsze,dokonywał tego nie tylko autor(...)lecz także liczny zastęp ludzi,za którymi stoją gremia i instytucje opłacane z publicznych pieniędzy,jak Centrum Badań nad Zagładą Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk kierowane przez prof.Barbarę Engelking-Boni(...)Kolektywny trud,sowicie opłacany,służy temu,by wybadać,ile jesteśmy w stanie znieść i co da się przemycić do polskiej zbiorowej pamięci.Przykładowo,napisano wiele o fotografii,która posłużyła jako pretekst do książki Grossa(...)Na nic zdało się wykazanie,że Gross dopuścił się wierutnego kłamstwa,takiego jak wiele innych w jego poprzednich publikacjach."Znak" nie widzi nic nagannego ani niewłaściwego w tym, że Gross,wsłuchując się w napływające reakcje i wspierany przez popleczników,zmienia ustalenia i liczby oraz dokonuje silnie ideologicznej obróbki wykorzystanego materiału.Grzechem głównym Grossa są rażące i jątrzące uogólnienia.Podając różne relacje,nie dba o ich wiarygodność,jeśli tylko są dla niego wygodne,oraz wyprowadza z nich daleko idące wnioski(...)To samo dotyczy spojrzenia na Kościół(...)Sytuuje się ono na przedłużeniu strategii polegającej na skwapliwym podkreślaniu rzymskokatolickiego wyznania każdego,kto wszedł w jakikolwiek konflikt z Żydami,a nawet miał z nimi styczność,która nie ulżyła ich losowi,zaś pomijaniu milczeniem żydowskiej proweniencji i tożsamości tych, których postawa wobec Polaków i katolików była rażąco niechlubna lub wroga(...)Co powoduje,że oskarżanie Polski i Polaków,a także Kościoła katolickiego w Polsce,odbywa się bez skrupułów i tak łatwo?Oprócz innych czynników zapewne fakt,że tego typu opinie są wygłaszane zupełnie bezkarnie przez ludzi,którzy za nic mają polskość i wartości,jakie z niej wynikają,zbijają na tym interes polityczny i ekonomiczny(...)Podobno w wydawnictwie "Znak" nie było pełnej zgody co do wydania książki Grossa(...)Zawarte w niej informacje,insynuacje i domysły,bardzo często wątpliwe i kłamliwe,zmanipulowane i wyssane z palca,stoją na usługach wyrafinowanie antypolskiego"nauczania pogardy"(...)Wszystko wskazuje na to,że angielska wersja książki znów będzie odbiegała od jej polskiego pierwowzoru,oczywiście na niekorzyść Polski i Polaków,z czego wniosek,że edycja"znakowska"ma też na celu jej uwiarygodnienie przeznaczone na eksport(fragment z artykułu"Zimowe żniwa Znaku"ks.prof.Waldemara Chrostowskiego)
(31 z 60 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobry esej historyczny
(2011-03-10)
laila
Więcej o recenzencie
Książka napisana naukowo stwierdzająca fakty z duża ilością przypisów . Fakty potwierdzone zeznaniami świadków, sprawozdań policyjnych i innych źródeł historycznych . Ten kto mało wie o zagładzie i mało czytał niech się nie zabiera do czytania . Każdy kraj i każda społeczność ma czarne karty historii . Okres wojny to ciężki czas i dla okupanta i okupowanego , głód , bieda odczłowiecza wszystkich .Ludzie kopali , szukali ,za ogólnym przyzwoleniem władz i okupanta . Chciwość i łatwość łupów zawsze niektórych skusi , tak jest również w naszych czasach . Przykro słuchać wypowiedzi ludzi , którzy myślą , że coś wiedzą , choć nie mają zielonego pojęcia . Życie jest różne , zdjęcie istnieje i ktoś je wykonał . Książka polecenia , ale tylko dla świadomych
(32 z 66 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)