Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- A nie mówiłam
- Katarzyna Grochola
- cena: 33,49 zł
-
- Zielone drzwi
- Katarzyna Grochola
- cena: 33,49 zł
Nasza cena: 22,49 zł
Cena rynkowa: 24 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
7 dni roboczych

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Grudzień 2006 - Rudy Harrington, po śmierci żony i odejściu z domu dorosłych córek, nie chce dłużej żyć tylko wspomnieniami. Sprzedaje wszystko co ma, wyjeżdża w nieznane rejony Texasu, aby poświęcić się hodowli awokado i rozpoczyna nowy rozdział swojego życia. Posiłkując się podręcznikiem filozofii, próbuje...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 13 recenzji (Dodaj własną)
puma Więcej o recenzencie
„Zmiana” książka tak inna od wszystkich,przepełniona obawą,lękiem teraźniejszego życia...Pokonać je,stanąć na nogi,kto tego już nie przerabiał... Ścieżka Rudego jak każdego człowieka raz kręta i wyboista raz pełna pozytywnych emocji... Co zrobić aby odnaleźć się w świecie pełnym zawirowań? Co zmienić w sobie aby nie poddać się,stać się twardym na ból? Może powtarzać słowa bohatera... „Życie jest dobre. Muszę się wziąć w garść i nie dać się ogłupić kolejnymi zwrotami w argumentacji” Poruszająca książka, którą czyta się jednym tchem z pełnym zrozumieniem. Problem filozofii życiowej ma wpływ także na nas samych, w myślach tworzymy obrazy z naszego życia, analizując je razem z bohaterem książki. Bo zmiana, to nie tylko zmiana miejsca gdzie przebywamy, tą zmianę toczymy w sobie krok po kroku aby ocalić resztki siebie a zredukować wszystko co niedoskonałe... Polecam gorąco książkę osobom, dla których czytanie przejawia się pogłębianiem swoich myśli, dla tych którzy nie chcą marnować czasu na bezowocne i pobieżne oglądanie, czyli wszystkim tym dla których czas z wartościową książką, to miód na czasem tęskniące serce... bo właśnie to wszystko można odnaleźć w jednym miejscu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Aleksandra Kaszuba Więcej o recenzencie
Niestety nie zachwyciła mnie ta książka tak jak się tego spodziewałam po opisie. Filozofia… Poza nazwiskami filozofów niewiele jej. Chociaż autor podaje rok kiedy dzieje się akcja powieści nic innego nie wskazuje na to, że to są lata 60. Więc po co był ten zabieg? Mężczyzna żyjący przeszłością. Mimo że żona nie żyje od 6 lat, nie potrafi pogodzić się z tą myślą, nie potrafi dalej żyć. Ciągle wraca do tego, co było i co dawno temu skończyło się, czym kiedyś ukochana go zraniła. Zamiast czerpać radość z życia, z nowych sytuacji, jakie się rodzą on zatraca, nie potrafiąc uwolnić się od przeszłości, nie daje sobie szansy na przyszłość. Sprzedaż domu, kupno sadu awokado... To zmiany jakby tylko na pokaz, a nie prawdziwa chęć odmienienia swego życia. Czas dzieli między sad, czytanie podręcznika filozofii, opiekowanie się słonicą i przygotowania do ślubu córki. Koniec książki to koniec, równoczesny koniec poszczególnych zadań, pozostaje sad i nic więcej. Wyciągnęłam tylko wniosek, że tak nie chciałabym żyć.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Maryla Lentowicz Więcej o recenzencie
To bardzo zastanawiająca książka. Niby prosta, a jednak skłaniająca do głębokiej refleksji. Pogodna, a jednocześnie naznaczona "smugą cienia". Współczesna, osadzona w amerykańskich realiach powieść, sięgająca jednakże do korzeni ludzkich przemyśleń. Główny bohater jest człowiekiem niezwykle sympatycznym: pomimo swego wieku (60 lat) jest wciąż ciekawy świata, otwarty na nowe doznania, ciągle chętnie uczy się czegoś nowego. Jest też człowiekiem życzliwym. Łatwo go polubić. Być może dlatego tak dobrze się tę książkę czyta. Ale nie tylko. Świat byłby lepszy, gdyby było na nim więcej ludzi takich jak Rudy - z analitycznym umysłem, ale i z wrażliwym sercem. Starających się pojąć i geometrię, i filozofię. Ale przede wszystkim życzliwych: wobec własnej rodziny, sąsiadów, przypadkowo spotykanych osób, zwierząt, no i wobec siebie. Być może w tym tkwi tajemnica tej pięknej książki - człowiek, który lubi siebie samego, potrafi też lubić innych. Tak jak Rudy. Potrafi cieszyć się tym, co ma, nie załamywać się niepowodzeniami i wciąż szuka odpowiedzi na najważniejsze z pytań: po co jesteśmy tu, na tej planecie, w tym świecie. Pod powierzchnią fabuły "Zmiana" przemyca głębokie prawdy, które powiedziane wprost wydawałyby się bądź napuszone, bądź banalne. A my, starając się zrozumieć Rudy'ego, lepiej rozumiemy samych siebie.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jolanta Knitter-Zakrzewska Więcej o recenzencie
Czym jest filozofia? To poszukiwanie mądrości, próba odpowiedzi na wszelkie pytania związane ze światem i naszą egzystencją, ale czy nie jest tak, że żyje ona trochę własnym życiem - na kartach historii, traktatów, książek, a my zaprzątnięci własnymi problemami, codziennością, rzadko szukamy w niej pocieszenia, odpowiedzi na nurtujące nas pytania czy niepokoje. Tymczasem bohater powieści Roberta Hellenga właśnie w filozofii poszukuje wsparcia dla siebie w sytuacji, w której się znalazł – stracił żonę, a jego trzy córki dorosły, wiodą własne życie – ciekawe, jednak niepozbawione kłopotów. Nie są już małymi dziewczynkami, które wymagałyby nieustannej uwagi ojca, tym bardziej odczuwa dojmująca samotność po śmierci żony. Czy zrozumienie idei platońskiej jaskini, w której ludzie siedzący w niej widzą tylko cienie, czyli nietrwały świat zjawisk, niestabilny i zmienny świat zmysłowy pozwoli mu dostrzec to, co w życiu najistotniejsze? Czy dojdzie do wniosku, że kiedy wyzbędziemy się szarpiących nami pragnień zobaczymy rzeczy takimi, jakimi są? A może Arystoteles pomoże mu racjonalnie ocenić rzeczywistość czy też Epikur będzie w stanie pocieszyć go słowami, że w istocie „śmierć nie dotyka nas wcale, bo gdy my jesteśmy śmierci nie ma, a gdy jest śmierć nie ma nas”… Jedno jest pewne – jego żona Helena już nie wróci, pozostały po niej wspomnienia, tęsknota. Z wielką przyjemności czyta się te momenty, w których Rudy, tak bowiem ma na imię główny bohater, z czułością wraca myślami do Heleny – wspomnienia rodzą się nieoczekiwanie, kiedy patrzy na półkę z jej książkami, którą sam dla niej wykonał, kiedy rysuje na kartce platońską jaskinię piórem, którym ona jeszcze nie tak dawno pisała. Powieść Roberta Hellengi tchnie prawdą o przemijającym życiu, nie jest jednak melancholijna, jasno uświadamia, że to, co wydaje się nam końcem może być (jest) początkiem, jeśli tylko znajdziemy w sobie trochę odwagi i chęci, przed nami otwiera się – zmiana – podróż, sad z awokado, ciepły oddech kobiety o imieniu Nandini, słoń malujący obrazy, niezapomniany ksiądz pełen humoru, zgłębianie życia i filozofii. A jednak na końcu tunelu i w końcu każdej myśli – Rudy widzi nadal Helenę… Lektura „Zmiany” jest prawdziwą przyjemnością i co trzeba podkreślić – przyjemność ta nie stanowi wyłącznie pustej rozrywki, wręcz przeciwnie – pobudza do myślenia, refleksji, pozostaje w pamięci i wyobraźni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Meszuge Więcej o recenzencie
W zgiełku codzienności, w zamęcie współczesnego życia, znalazłem oazę spokoju, enklawę ciszy, nadziei i takie niesamowite wrażenie, że wszystko jest dokładnie takie, jakie być powinno. A jeśli jednak nie jest, to zawsze jeszcze jest czas na zmianę. To właśnie „Zmiana”. Handel awokado, sprzedaż domu, normalne problemy z dorosłymi córkami, kupno farmy, a także słonica malująca obrazy czy jaskinia Platona, są jedynie tłem, podłożem. „Zmiana” tak naprawdę dotyczy najbardziej podstawowych kwestii filozoficznych: kim jestem, co to jest życie, jaki to wszystko ma sens, co ja tutaj robię, czy jestem szczęśliwy i czym jest szczęście? „Zmiana” zajmuje się samą istotą filozofii, jej treścią, czyli najważniejszymi pytaniami stojącymi przed człowiekiem- i robi to w sposób tak lekki i delikatny, że przypomina to muśnięcie motyla. W każdym razie do lektury nie jest potrzebne żadne przygotowanie lub specjalna wiedza. Odrobina wrażliwości i pragnienie życia lepszego, pełniejszego, piękniejszego, całkowicie wystarczą. „Zmiana” przekonała mnie, że nigdy nie jest za późno, by zacząć. Jej bohater, Rudy Harrington, miał lat sześćdziesiąt, kiedy „świat wydał mu się tak niesamowicie piękny, że pomyślał o prawdziwym pięknie ukrytym za zjawiskami, i jego duszy, niczym pisklakowi zaczęły rosnąć skrzydła”. Ta cudowność dzieje się też z czytelnikiem. Przeczytałem ok. 2-4 tysiące książek. Tak więc dzięki pewnemu wyrobieniu czy intuicji potrafię zauważać książki, które mają w sobie to „coś”, mimo że okładka, czy informacja wydawcy są... zupełnie przeciętne. W taki właśnie sposób wpadła mi w ręce „Zmiana”. A może to po prostu przeznaczenie?
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
zielkowiak Więcej o recenzencie
Z różnych przyczyn musiałam „Zmianę” przeczytać. Zabierałam się do niej jak pies do jeża. Ciągle mi się nie chciało, okładka banalna, nie ma spisu treści, żeby choć pobieżnie zorientować się, o co chodzi, zajawka na ostatniej stronie raczej zniechęcająca niż zapraszająca do lektury. W dodatku książka wydana przez nieznane mi bliżej wydawnictwo, które propaguje m. in. filozofię Wschodu, która w polskim wydaniu zdecydowanie mnie odrzuca, no słowem - same trudności. Ale mus to mus („słowo się rzekło kobyłka u płota...”). Zaczęłam, „ruszyłam powoli, jak żółw ociężale”. Jednak książka mnie urzekła. Nie ma tam natrętnej dydaktyki i jednej złotej myśli, która „na pewno uratuje świat”. Akcja dzieje się chyba w latach 60-tych XX –wieku, może troszkę wcześniej, może troszkę później i opisuje fragmenty życia wdowca Rudy’ego Harringtona. Rudy ma trzy dorosłe córki, które opuściły już dom. W jego życiu nastał czas pustki (?), a w każdym bądź razie stagnacji. Trochę z chęci, a trochę z przypadku przenosi się do Teksasu i zaczyna zupełnie nowe życie. Nie, raczej kontynuuje stare życie w nowym miejscu. Sama akcja, fabuła jest tu zdecydowanie mało ważna. Ważne jest to, że Rudy czyta „ABC filozofii” i stara się skonfrontować swoje życie z poglądami różnych myślicieli. Czytając „Zmianę”, ja też zaczęłam bardziej zastanawiać się, jakie jest moje życie. Czy siedzę w jaskini Platona?, czy jestem nitzscheańskim „Uebermenschem”?, w końcu czy jestem gotowa na powtórne przyjście Chrystusa, jeśli przyszedłby już dziś? „Zmiana” to także książka o miłości, nie tylko pożądaniu, fascynacji, seksie, zauroczeniu, zakochaniu, ale o Miłości, wymagającej wyrzeczeń i wybaczenia. Najbardziej przejmującą dla mnie sceną było, gdy Rudy, chciał przesłuchać taśmy, które nagrała dla niego żona. W powieści (?) pięknie też są opisane pełne ciepła stosunki ojca z córkami. W końcu książka Hellenga opowiada też o śmierci i cierpieniu, ale nie są to banalne „okrągłe” słowa –tylko coś co zmusza do myślenia. Naprawdę polecam.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Joanna Brodło Więcej o recenzencie
Rewelacyjna powieść napisana dość śmiałym językiem. Książka o filozofii, awokado i słoniu, niespotykana kombinacja. Bohater to Rudy, to człowiek szukający odpowiedzi na wiele pytań. Czy znajdzie odpowiedź w Teksasie? Koniecznie sprawdź już dziś...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Meszuge Więcej o recenzencie
W zgiełku codzienności, w zamęcie współczesnego życia znalazłem oazę spokoju, enklawę ciszy, nadziei i takie niesamowite wrażenie, że wszystko jest dokładnie takie, jakie być powinno. A jeśli jednak nie jest, to zawsze jeszcze jest czas na zmianę. To właśnie "Zmiana". Handel awokado, sprzedaż domu, normalne problemy z dorosłymi córkami, kupno farmy, a także słonica malująca obrazy czy jaskinia Platona są jedynie tłem, podłożem. "Zmiana" tak naprawdę dotyczy najbardziej podstawowych kwestii filozoficznych: kim jestem, co to jest życie, jaki to wszystko ma sens, co ja tutaj robię, czy jestem szczęśliwy i czym jest szczęście? "Zmiana" zajmuje się samą istotą filozofii, jej treścią, czyli najważniejszymi pytaniami stojącymi przed człowiekiem i robi to w sposób tak lekki i delikatny, że przypomina to muśnięcie motyla. W każdym razie do lektury nie jest potrzebne żadne przygotowanie lub specjalna wiedza. Odrobina wrażliwości i pragnienie życia lepszego, pełniejszego, piękniejszego, całkowicie wystarczą. "Zmiana" przekonała mnie, że nigdy nie jest za późno, by zacząć. Jej bohater, Rudy Harrington, miał lat sześćdziesiąt, kiedy "świat wydał mu się tak niesamowicie piękny, że pomyślał o prawdziwym pięknie ukrytym za zjawiskami, i jego duszy, niczym pisklakowi zaczęły rosnąć skrzydła". Ta cudowność dzieje się też z czytelnikiem. Przeczytałem ok. 2-4 tysiące książek. Tak więc dzięki pewnemu wyrobieniu czy intuicji potrafię zauważać książki, które mają w sobie to "coś", mimo że okładka czy informacja wydawcy są... zupełnie przeciętne. W taki właśnie sposób wpadła mi w ręce "Zmiana". A może to po prostu przeznaczenie? "Świat Zofii" to, według mnie, skrócona i popularna wersja historii filozofii. "Zmiana", choć też w pewnym sensie "filozoficzna", nieodmiennie kojarzy mi się z Desideratą Maxa Ehrmanna, a zwłaszcza z fragmentem: - z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami, ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy”. Bądź uważny... nie przegap "Zmiany".
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Aneta Owczarek Więcej o recenzencie
Człowiek nie tylko podobny jest do trzciny. Jest też jak ptak. Wędrowny ptak. Kiedy przychodzi pora zostawia wszystko i rusza w drogę, Bóg wie dokąd. Zmęczony życiem Rudy szuka odpowiedzi na pytania egzystencjalne w filozofii, w obcowaniu z naturą, w przyjaźni ze słoniem. Najbardziej kłopotliwa jest dla niego przeszłość. Co z nią zrobić? Jest jej przecież tak wiele... Aha, znajdziemy też odpowiedź na pytanie: po co wynaleziono czas? Bardzo mądrą odpowiedź. Polecam tym, których nieraz zawodzą skrzydła.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
aleusha * Więcej o recenzencie
Kolejna książka o poszukiwaniu sensu życia? Tak, ale inna niż wszystkie!!! Z jednej strony zaskakująca, niesamowita, z drugiej jakby znajoma. Połączenie wszystkim znanych, typowo ludzkich rozterek, z niekoniecznie znaną, "abstrakcyjną"(?!) filozofią. A słoń? Tutaj to podstawa egzystencjalno-filozoficzno-etycznych rozważań. Bezsprzecznie polecam filozofom do ujrzenia lżejszej strony filozofii, niefilozofom, by dostrzegli inny wymiar życia!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























