Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Zmorojewo
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jakub Żulczyk
- Wydawnictwo:
-
Nasza Księgarnia
, Styczeń 2011
- Seria:
-
Zmorojewo
- ISBN:
- 978-83-10-11783-0
- Liczba stron:
- 488
- Wymiary:
- 135 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jakub Żulczyk
Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła się właśnie w tym momencie.
Zmorojewo, zaginione miasto, jest w największym niebezpieczeństwie od początku swojego istnienia. Leszy wysłał dwoje agentów - Strzępowatego i Gangrenę - aby utorowali złu drogę do naszego świata...
Tymczasem Tytus Grójecki, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych, wiedzie zwyczajne życie. Właśnie wyrusza na Warmię, aby odwiedzić rodzinę. Początkowo nie sądzi, by zabita dechami wieś Głuszyce oferowała jakiekolwiek atrakcje. Do czasu kiedy na forum internetowym poświęconym nadnaturalnym wydarzeniom trafia na intrygującą informację. Nieopodal Głuszyc znajduje się opuszczone miasto, a dwójka eksplorujących je "łowców tajemnic" zaginęła bez wieści...
Jakub Żulczyk bawi się konwencjami. "Zmorojewo" to powieść fantastyczno-przygodowa i jednocześnie horror. Są tu istoty jak z kart Strauba, Barkera czy Kinga. Jest Lustro Twardowskiego i Kwiat Paproci, są tajemnicze Klucze i wiele innych symboli. Tak, w "Zmorojewie" Żulczyk bawi się znakomicie. Ale co ważniejsze, zadbał o to, by świetnie bawili się czytelnicy.
Jakub Winiarski, pisarz, krytyk, redaktor naczelny "Nowej Fantastyki"
"Zmorojewo" to na pewno nie jest grzeczna historia. Łatwo się od niej nie oderwiesz.
Rafał Kosik, autor powieści Vertical, Kameleon oraz serii o Feliksie, Necie i Nice
- Zmorojewo
- Autor:
-
Jakub Żulczyk
Dobra książka
(2012-05-02)
Joanna
Godlewska
Więcej o recenzencie
Styl przyzwoity, bohaterowie czarno biali, czyli tacy jacy powinni być w tym gatunku, chociaż szarość pojawia się tu i ówdzie, pomysł ok, tempo - sto na godzinę, nic dodać, nic ująć. Przeczytałam z dużym zainteresowaniem, chociaż na ogół za literaturą młodzieżową nie przepadam. Polecam. Po inne książki tego autora sięgnę. Na pewno.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zapada w pamięć - niesamowita!
(2011-10-31)
markietanka
Więcej o recenzencie
Niepowtarzalna, niesamowita i jedyna w swoim rodzaju ! Dla mnie rewelacja!
Wzięłam ją do rąk z mieszanymi uczuciami - autora nie znałam, nigdzie nie czytałam opinii o książce, zaczęłam czytać kilka stron i .... już nie byłam w stanie jej odłożyć. :) Wbiła mnie w fotel i wyizolowała od świata na kilka ładnych godzin - dobrze, że to był wolny dzień... Świetnie się wpasowała w klimat Halloween.
Poznajemy głównego bohatera, jakim jest nastolatek, Tytus Grójecki, wielbiciel horrorów i wszelkich niewyjaśnionych zjawisk. Tytus udaje się do dziadków na Mazury, do wsi Głuszyce, na wakacje. Najpierw nie ma na to ochoty, jednak znajduje w internecie informacje na temat miasta-widma, zlokalizowanego niedaleko Kolonii Głuszyce.
Chcąc osobiście zobaczyć miasto-widmo pakuje się w nie lada kłopoty i zostaje wciągnięty w odwieczną walkę Dobra ze Złem... a my razem z nim. Spotykamy niesamowite potwory, ścielą się trupy i następują niewyjaśnione zjawiska. Podążamy śladami Trzech Kluczy ( a właściwie Czterech...) i poznajemy historię Strażników.
Czy Tytusowi uda się wydostać z miasta-widma? Jakie będą jego losy? Kto wygra - Dobro czy Zło?
"Zmorojewo" to książka młodzieżowa, choć trafi również w gusta dorosłych - łączy w sobie fantastykę, z przygodą i horrorem. Jest napisana ciekawym językiem i nie wiadomo, kiedy upływa czas podczas jej lektury. Fabuła jest przemyślana i wszystkie elementy doskonale do siebie pasują. Mamy tutaj do czynienia, zarówno z ludźmi, jak i stworami stojącymi po stronie Dobra i Zła. Pojawia się i mistrz Twardowski, i Baba-Jaga, Strzępiasty czy Gangrena :) Świetne zakończenie stanowi jakby nowy początek historii - wracamy do punktu wyjścia i właściwie można czytać ją od początku. Ja na pewno kiedyś do niej wrócę :)
Opowieść ma mroczny klimat i przypomina powieści Stephena Kinga, zachwyca treścią i ciężko ją odłożyć. Jakub Żulczyk stworzył coś innego, wypadającego z ram, opowieść, która zapada w pamięć.
Z niecierpliwością czekam aż wezmę do rąk jego nową powieść "Świątynia"!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zmorojewo
(2011-04-21)
Aleksandra
Świerczek
Więcej o recenzencie
"Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna, nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu - gdzie ćwierkały ptaki, szumiały drzewa, słychać było biegające w oddali zwierzęta. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła się właśnie w tym momencie"[1]
Takimi słowami rozpoczyna się najnowsza książka Jakuba Żulczyka - polskiego pisarza, który w 2006 roku zadebiutował powieścią "Zrób mi jakąś krzywdę". Autor uznawany jest za polskiego Stephena Kinga, natomiast magazyn "MaleMan" umieścił go na liście trzydziestu facetów przed trzydziestką, którzy będą rządzić światem.
"Zmorojewo" jest lekturą, która opowiada swoim czytelnikom historię zaginionego miasta, które - po raz pierwszy od niepamiętnych czasów - znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. W tym samym czasie Tytus Górecki wyrusza na Warmię, by odwiedzić swoją rodzinę. Na samym początku Głuszyce wydają się być zabitą dechami wsią, jednak z czasem okazuje się, że niedaleko miejsca, w którym aktualnie przebywa chłopak doszło do tajemniczego zniknięcia...
Jakub Żulczyk stworzył powieść, która wywiera w Molach Książkowych wiele sprzecznych emocji. Z jednej strony zachwyca ich swoją treścią i sprawia, że nie mogą się od niej oderwać aż do ostatniego przeczytanego słowa, a z drugiej posiada także wiele elementów, które niewątpliwie działają na jej niekorzyść. "Zmorojewo" reprezentuje kawałek dobrej literatury, a czas spędzony lekturą tej książki uważam za jak najbardziej udany. Co prawda wyobrażałam ją sobie nieco inaczej, jednak nie można mieć w życiu wszystkiego.
Powieść chciałabym polecić wszystkim tym, którzy lubują się w tego typu literaturze i nie boją się nowych wyzwań. Już się nie mogę doczekać, gdy do księgarni trafi kolejna publikacja tego autora. Ciekawa jestem, czym mnie zaskoczy tym razem.
[1] Jakub Żulczyk, Zmorojewo, s. 7
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji