-
-
-
-
-
Służące
- Kathryn Stockett
-
cena:
36,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Żona piekarza
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Marcel Pagnol
- Wydawnictwo:
-
Esprit
, Marzec 2010
- ISBN:
- 978-83-61989-06-6
- Liczba stron:
- 240
- Wymiary:
- 130 x 200 mm
- Tłumaczenie:
-
Krzysztof Chodacki
- Sprawdź inne tytuły:
-
Marcel Pagnol
Do małej prowansalskiej wioski, w której wszyscy się znają (choć niektóre rodziny nie rozmawiają ze sobą od kilku pokoleń, z powodów tak słusznych, iż dawno zostały zapomniane), przybywa niemłody już piekarz Aimable. Piecze doskonały chleb. Zaraz po przyjeździe jego młoda żona Aurelia ucieka z przystojnym pasterzem. Piekarz postanawia, że nie będzie wypiekał chleba, dopóki żona nie wróci do domu, ponieważ pracował tylko ze względu na nią. Mieszkańcy wioski odkrywają, że strajk nieszczęśliwego piekarza godzi również w nich - jeśli niewierna piekarzowa nie wróci, będą pozbawieni świeżego, chrupiącego chleba. Aby uratować sytuację, cała wioska musi zdobyć się na zgodną współpracę. Dotyczy to zarówno księdza proboszcza, jak i nauczyciela-antyklerykała!
Popularność Marcela Pagnola we Francji dorównuje sławie René Goscinny'ego. Pagnol adresuje swoje dzieła do nieco starszych czytelników, z humorem i charakterystyczną lekkością pióra przenosząc ich w atmosferę pogodnej Prowansji. Okładki do wszystkich jego książek projektował Jean-Jacques Sempé, autor ilustracji do serii książeczek o przygodach Mikołajka.
Oto zabawna opowieść o miłości, a także przekraczaniu barier i uprzedzeń dla wspólnego dobra!
- Żona piekarza
- Autor:
-
Marcel Pagnol
Przekrój społeczeństwa
(2010-07-27)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Przeurocza książka ukazująca całą gamę ludzkich wad i zalet. W skondensowanej formie autor podaje nam obraz małego miasteczka, a w nim wiele typów ludzkich.
Pewien piekarz ma śliczną żonę. Wszyscy mu to mówią, że ona taka piękna, on to wie i z przyjemnością przyjmuje komplementy.
Zauważyliście? On przyjmuje! Niestety, nie dostrzega, biedaczysko, że żona jakaś taka mało komunikatywna, właściwie tylko odmrukuje mu coś tam, nic nie mówi, jemu to nie przeszkadza. W swej naiwności nawet nie zauważa, że żona zniknęła wieczorem w piekarni z młodym pasterzem i coś długo światła nie włączają.
To jeden aspekt książki - piekarz nie widzi żony jako człowieka, tylko jako piękną ozdobę swojej piekarni, która przyciąga klientów.
Ale to nie znaczy, że jest gruboskórny, bo gdy żona znika nagle pewnego ranka, on nie myśli, tak jak sąsiedzi, że ona go zdradziła, że jest grzesznicą, że jest zła, że zasługuje na potępienie. Nie, on się martwi, czy aby Aurelia nie zmarznie, czy nie jest głodna, czy może czegoś jej nie potrzeba - troska o jej szczęście i wygodę przesłania mu wszystko.
W utworze jest dużo obrazów - kobiety ze wsi, co one myślą, jak się zachowują, czy zazdroszczą pięknej Aurelii, czy są zawistne, czy może współczujące i ją rozumieją?
A postaci księdza i proboszcza - świetnie oddani typowi przedstawiciele swoich profesji. Albo stosunki sąsiedzkie - zadawnione kłótnie, gdzie już właściwie nikt nie pamięta, o co pradziadkowie się pokłócili, ale potomkowie kontynuują tradycję nierozmawiania z sąsiadem z godną podziwu wytrwałością.
Naprawdę świetna książka. Napisana w formie dramatu, ale czyta się jednym tchem i wciąż z uśmiechem. Polecam wszystkim.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Opowieść Marcela Pagnola to ciepła historia z morałem
(2010-04-18)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Prowansalska wioska funkcjonuje na zupełnie podobnych zasadach do zasad panujących w znanych nam, swojskich, wioseczkach. Gdy w wiosce w Prowansji pojawia się piekarz Aimable wraz z żoną cała społeczność nieśmiało zaczyna się cieszyć. Chleb przygotowany przez nowego piekarza okazuje się być wyśmienitym, co sprawia, że mieszkańcy wioski - ci zwykli i ci nieco mniej zwykli (w swoim rzecz jasna mniemaniu) zaczynają się cieszyć otwarcie i głośno. Pasterz Markiza ucieka z chętną do ucieczki piekarzową i na miasteczko pada strach - Aimable odmówił pieczenia chleba, gdyż Muzą nakłaniającą go do ciężkiej pracy była żona, a gdy tej zabrakło to i pracować nie ma po co. Mieszkańcy wioski postanawiają pomóc piekarzowi i tym samym sobie.
Oczywiście - wielu jest takich, których bawi sytuacja piekarza i znajdują przedziwna satysfakcję w nazywaniu go rogaczem. Są i takie, które o kobiecie wypowiadają się niezbyt grzecznymi słowami. Jednak mimo tych niesympatycznych gestów, w chwili zagrożenia, przychodzi pora, by odłożyć waśnie - nawet te trwające od pokoleń - i zjednoczyć się w trosce o Dobro.
Opowieść Marcela Pagnola to ciepła historia z morałem. Można się tu wzruszyć, uśmiechnąć, poczuć oburzenie, ale i uspokoić się znajdując potwierdzenie na to, że zawsze znajdą się ludzie gotowi do tego, by zrobić coś razem dla dobra nie tylko osobistego, dla dobra społeczności w jakiej żyją.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Coś lekkiego na wiosnę
(2010-03-26)
Bea2808
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Przeczytałam tę książeczkę w niespełna godzinę w pociągu w drodze do pracy. Poszło tak szybko, gdyż "Żona piekarza" nie ma formy powieści lecz dramatu (a może lepiej: komedii). Lubicie francuskie komedie z Louisem de Funès? Czytając "Żonę piekarza" czułam te właśnie "funesowskie" klimaty. Akcja ksiązki dzieje się w prowansalskiej wiosce, tak małej, że wszyscy tu wszystkich znają, wszyscy o sobie wszystko wiedzą. Jak to w tego typu społecznościach bywa, są tu pewne pokoleniowe zaszłości. Wśród mieszkańców wioski są np. tacy, co ze sobą nie rozmawiają, bo "dziadkowie się pokłócili- choć już nawet oni nie bardzo wiedzieli o co". Są tu też spory sąsiedzkie o "miedzę" (a konkretnie o cień rzucany przez wiązy na szpinak sąsiada). Życie w wiosce toczy się leniwie, aż tu pewnego dnia pojawia się w niej nowy piekarz. Piekarz nota bene wyczekiwany był z utęsknieniem, gdyż poprzedni zginął był śmiercią samobójczą i od tego czasu chleb kupowano w odległym od wioski miasteczku. Nowy piekarz oprócz swego kulinarnego kunsztu posiada również żonę. Jest ona piękna i - co ważniejsze o wiele lat od piekarza młodsza. Już po 4 dniach od przybycia do wioski piękna piekarzowa ucieka od męża z przystojnym, młodym pasterzem. Piekarz odchodzi od zmysłów i z rozpaczy postanawia porzucić swój fach. Oczywiście do tego nie mogą dopuścić mieszkańcy wioski. W tej sytuacji łączą oni swoje siły w tym, aby wesprzeć biednego rogacza i odszukać wiarołomną żonę.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji