Koszyk pusty
- polecamy
-
- Alosza na bis [Digipack]
- cena: 35,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Piotr
Byrsacz
Charaktery
Więcej o recenzencie
Przynajmniej dwie rzeczy łączą Tadeusza Konwickiego i Aloszę Awdiejewa: obaj są felietonistami „Charakterów” i obu – prawie równocześnie – wydano nowe książki. Legendarnemu krakusowi, naukowcowi i bardowi „Piwnicy pod Baranami” pod koniec 2008 roku książkę wydała „macierzysta” redakcja („Charaktery”), zaś autorowi m.in. Małej Apokalipsy, Kalendarza i klepsydry i Sennika współczesnego na początku roku 2009 książkę wydało „macierzyste” wydawnictwo „Czytelnik”, z którym Konwicki związany jest od kilkudziesięciu lat. Wiatr i pył Tadeusza Konwickiego, to wybór tekstów z lat 1946-2008, niepublikowanych dotąd w żadnej z jego książek. Wśród ułożonych chronologicznie wspomnień, felietonów, scenariuszy, opowiadań, reportaży znajdują się też, publikowane w latach 90. na łamach „Charakterów”, felietony. Zaś Życie po śmiechu Aloszy Awdiejewa, to wybór felietonów publikowanych na łamach „Charakterów” w latach 2001-2006, okraszonych autobiografią i fotografiami z archiwum. Dlaczego warto sięgnąć po te książki „naraz”? Chociażby po to, by podpatrywać równolegle dwie szkoły tych, którzy do perfekcji opanowali tak trudną warsztatowo formę. Konwicki i Awdiejew, to „awers i rewers sztuki pisania felietonów”, swoiste dopełnienie. Lapidarny i lakoniczny Konwicki, ironiczny w stosunku do siebie („Spoglądam na swoje życie z oddali. Zdarzały mi się momenty fatalne, ale były i niezłe. Więc może nawzajem się znoszą”) i „rozgadany” Awdiejew, żartobliwy w stosunku do świata („Do moich młodszych Szanownych Czytelniczek i Czytelników zwracam się z uprzejma prośbą, by mieli do nas, Starszych Ludzi, należyty stosunek i cierpliwość. My rozumiemy, że nie wszystko jeszcze pojęliście i trudno wam ocenić wartość naszego dorobku życiowego, ale jest to kwestią czasu. Kiedyś pewien starzec domagał się w domu publicznym, by przyszła do niego pani Rozalia. – Pani Rozalia jest zajęta i przyjść nie może, ale są inne dziewczyny. Co takiego pani Rozalia ma, czego inne nie mają? – zapytała burdelmama. – Ma cierpliwość.”)... O tym samym, a jednak inaczej – tak jakby świat w Warszawie i Krakowie różnił się niczym Smok Wawelski i Syrenka... Tak jakby świat zależał tylko i wyłącznie od języka, jakim się o tym świecie opowiada. Tak jakby ten jeden jedyny i wspaniały świat dzielił się na nieskończoną liczbę spojrzeń na ów świat i dopiero na przecięciu owych spojrzeń stawał się prawdziwy. Warto poznać przynajmniej dwa, tak różne i tak dopełniające się spojrzenia...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























