Książka znanego historyka religii i filozofa jest zbiorem opowieści i esejów o świętych polskich, od najbardziej znanych, jak św. Wojciech, Andrzej Bobola czy Stanisław Kostka, po tych niemal zapomnianych. Mikołejko mówi o świętości jako dramacie ludzkiej duszy i ciała, pełnym porażających paradoksów i zawikłań, które trwają nieraz całe stulecia i angażują pokolenia. Jego książka o historii i religii, przemocy i wierze, polityce i teologii, zbrodni i pokucie, wielkości i podłości jest prywatnym wędrowaniem przez biografie tych, którzy trafili na ołtarze. Autor poszukuje też zagubionych treści polskiego katolicyzmu, z łatwością poddającego się nakazom rzekomo narodowej wiary, szytej tanimi emocjami.
Nie interesuje mnie cukierkowe męczeństwo ani bezbolesna pobożność. Nie interesują mnie także święci z hagiografii. Nie interesuje mnie ich pochód do nieba ? prosty i jednoznaczny, wyzuty z wahań i błędów, z trwóg, rozczarowań i goryczy.
Zbigniew Mikołejko
ABC polskich świętych
(2011-12-16)
Diana
Sørsås
Więcej o recenzencie
Profesor Zbigniew Mikołejko, filozof i historyk religii, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii w PAN, jest agnostykiem. W wywiadach lubi się określać jako "wierzący wśród niewierzących i niewierzący wśród wierzących". Raczej nie ukrywa swojej niechęci do współczesnych ateistycznych filozofów (Dawkins, Onfray), uważając, że tworzenie nowego, "niereligijnego" ateizmu jest absurdem, bo przecież wszystko, co istnieje – czy chcemy tego, czy nie chcemy – jest zanurzone albo wyprowadzone z religii. Pomijając wiarę czy niewiarę profesora, dla mnie najbardziej interesujące jest, że próbuje on coś z tych zjawisk religijnych zrozumieć. Napisałam, że próbuje, bo przecież zdarza mu się wprost mówić o pozarozumowym roztopieniu się w porządku, który nas, ludzi, przerasta...
Książka jest zbiorem bardzo ciekawych, nieraz barwnych opowieści i esejów poświęconych wszystkim kanonizowanym świętym polskim – od postaci największych i obecnych w świadomości zbiorowej po osoby niemal zapomniane, egzystujące już tylko w obrębie lokalnego kultu kościelnego, jakby zagubione na obrzeżach dziejów. Zaskakujące, że nasi polscy święci tak często, z etnicznego punktu widzenia, wcale nie byli Polakami. Ujawnia się również pewien paradoks socjalny, jeśli się tak można wyrazić, towarzyszący ich "karierom". Oto bowiem ci święci, święci ludowej ponoć wiary, są w znakomitej większości "błękitnej krwi" - to członkowie domów panujących, książęta i arystokraci, to szlachta średnia i wysokiego rodu. Przy okazji przekonujemy się, jak bardzo, jak nierozerwalnie wszyscy oni byli związani z historią Polski i Europy, w jaki sposób podlegali wpływom wszystkiego, co się przez te ponad tysiąc lat na naszych ziemiach działo, a jednocześnie jak sami mocno wpływali na kształt i przebieg historycznych wydarzeń.
Nie jest to w żadnym stopniu dzieło hagiograficzne. Określiłabym je raczej jako współczesne i dość krytyczne spojrzenie mające na świętość jako wydarzenie antropologiczne, kulturowe, społeczne i polityczne, a przede wszystkim historyczne, bo ze sposobu pisania wyczuwa się, że Zbigniew Mikołejko w historii jest rozmiłowany i doskonale się na jej polu porusza. Posługując się solidną bibliografią, podpiera swoje wywody cytatami ze starych kronik, fragmentami literatury, opisami obrazów. Jak zaznacza we wstępie, jego książka jest także "poszukiwaniem skrytych, zagubionych, zatartych ścieżek polskiego katolicyzmu, z łatwością i nieodmiennie poddającego się imperatywom kultu zewnętrznego i masowego, obiegowym ideologiom, nakazom wiary szytym tanimi emocjami i rzekomo »narodowej«"*. Specjalnie przytaczam ten cytat, żeby po pierwsze, dać próbkę kwiecistego i nieco zawiłego stylu autora (miejscami może być trudny w odbiorze) oraz żeby unaocznić jego trzeźwy, wyraźnie odidealizowany stosunek do niektórych aspektów ludzkiej religijności.
Dzięki książce znalazłam odpowiedź na pytanie, skąd się wzięło określenie "wynieść na ołtarze", co to jest translacja, czym się różni kult błogosławionych od kultu świętych, kiedy i jak Kościół sformalizował proces kanonizacji i beatyfikacji.
"Żywoty świętych poprawione" to doskonała, aczkolwiek niekonwencjonalna lekcja historii. To klucz do lepszego zrozumienia specyfiki polskiej kultury. Wiedza, erudycja, otwartość i wreszcie pasja, z jaką autor podejmuje temat, zapewniają niezwykłą i godną polecenia lekturę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji