Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: amazon.com-Historia przedsiębiorstwa, które stworzyło nowy model biznesu
Średnia ocena z 12 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Robert Spector
- Tytuł oryginału:
- amazon.com
- Wydawnictwo:
-
K.E. Liber
, Październik 2000
- ISBN:
- 83-88170-20-1
- Liczba stron:
- 253
- Wymiary:
- 165 x 235 mm
- Tłumaczenie:
-
Artur Migdał ,
Sylwia Migdał ,
Iwona Ząbecka
- Sprawdź inne tytuły:
-
Robert Spector
Zakładając internetową księgarnię Amazon.com Jeff Bezos stworzył coś, czego świat nigdy wcześniej nie widział. Wykreował najbardziej rozpoznawaną markę w Internecie i stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Ostatnio został wybrany przez magazyn "Time" Człowiekiem Roku i został mianowany "królem cyberhandlu".
Aż do chwili obecnej nie została opowiedziana cała historia firmy Amazon.com. Robert Spector, dziennikarz i autor wielu bestsellerów, w interesujący sposób, przedstawia prawdziwą, zakulisową historię powstania przedsiębiorstwa, jego burzliwą teraźniejszość i niepewną przyszłość. Książka ujawnia sporo nieznanych dotychczas faktów, dokumentujących zdumiewający rozwój firmy Amazon.
Dzięki rozmowom z przyjaciółmi, pierwszymi pracownikami, konkurentami, dyrektorami wydawnictw, analitykami papierów wartościowych i osobami finansującymi przedsięwzięcia, Spector wykracza poza "oficjalną historię", przedstawia niezwykle szczegółowo fakty dotyczące powstania firmy, wprowadzanych innowacji, stosowanych praktyk handlowych i strategii oraz jej wizji przyszłości. W dalszej części wyjaśnia, co oznacza historia Amazon dla konwencjonalnego biznesu, e-commerce i w końcu, jaki wpływ wywiera na konsumentów.
- amazon.com-Historia przedsiębiorstwa, które stworzyło nowy model biznesu
- Autor:
-
Robert Spector
Tak trzeba myśleć o swojej firmie
Jacek
Tomczyk
Ciekawa rzecz dzieje się w biznesie - dziesiątki guru opowiadają, jak należy postępować, aby zakładając nową firmę móc liczyć na sukces, wydano tysiące książek na ten temat i część z nich nie jest głupia. Tak więc w dobie społeczeństwa informacyjnego, można powiedzieć, że jest to wiedza powszechnie dostępna i działania pozytywne w tej dziedzinie powinny byc normą. Szefowie mają co prawda usta pełne frazesów - "inwestujmy w ludzi", "stawiamy na rozwój", "klient jest najważniejszy" itd. , ale gdy spojrzymy na firmy w praktyce, rzadko spotykamy taką, z którą chcielibyśmy mieć nadal kontakty. "Amazon.com" Spectora to zarys historii człowieka, który postępuje z firmą i myśli o niej tak, jak wszystkim mądrym się wydaje, że powinno się postępować. A firma to przecież ludzie plus ich wizja na przyszłość.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobra książka o nowym myśleniu w biznesie
Bartek
Ferster
Trzeba przyznać autorowi, że napisał naprawdę dobrą książkę o powstaniu i rozwoju najbardziej znanego obecnie e-sklepu na świecie. Jeff Bezos wymyślił coś, co skłoniło blisko 30 mln internautów do korzystania z amazon.com - dzięki tej książce można dowiedzieć się nieco więcej o tym, jakim sposobem mu się to udało. Autor podaje sporo przykładów, czym amazon.com zaskarbił sobie przychylność internautów i w jaki sposób wirtualna księgarnia doszła do takich wyników, jakie osiągnęła...
Mam parę uwag odnośnie tłumaczenia (np. wyraz "browser" jako wyszukiwarka a nie przeglądarka czy pozostawianie niektórych słówek nieprzetłumaczonych - tłumacze widać nie zawsze znali fachowe słownictwo :) ), ale do strony merytorycznej nie można się przypiąć.
Idealną oceną byłoby 4,5 - ale takiej nie ma...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Rzeczpospolita - Kolos na glinianych nogach
Łukasz Gołębiewski
Więcej o recenzencie
(...)Pięcioletnia historia firmy Amazon.com doczekała się pierwszej monografii. Jej autor pokazuje, jak największa internetowa księgarnia odniosła sukces i gdzie drzemią największe dla niej zagrożenia. Robert Spector kończy książkę pytaniem: "Ile czasu upłynie, zanim pojawi się następny Amazon.com, aby zdetronizować króla?".
Książka jest świetnie napisana. Szkoda, że w polskim tłumaczeniu popełniono tyle błędów. Część z nich wynika z braku (jak sądzę) korekty - interpunkcja, literówki, błędy w składni. Pozostałe biorą się z niekompetencji tłumaczy lub braku redakcji merytorycznej (np. można się dowiedzieć, że "Harry Potter" został napisany przez "szkockiego pisarza J. K. Rowlinga"). Trochę psuje to przyjemność lektury.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Słabe tłumaczenie
(2001-04-12)
Jacek
Wółkiewicz
Więcej o recenzencie
Jestem po lekturze, która niestety nie była najprzyjemniejsza z powodu niskiego poziomu tłumaczenia angielskiego oryginału. Odnosiłem często wrażenie, że tłumacze nie czytali po sobie tekstu, co spowodowało wiele zgrzytów, na które oczywiście można przymknąć oko, bo temat jest fascynujący. Jednakże poziom językowy, liczne potknięcia składniowe, błędy merytoryczne (szczególnie w opisach technicznych) powodują, że wolę zapłacić za książkę więcej i przeczytać ją w oryginale niż denerwować się na ignorację tłumaczy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
50 zł za bylejakość
(2001-03-07)
wcale
nie
Więcej o recenzencie
To, czy skończył Pan uniwersytet i czy dobrze tłumaczy Pan książki z dziedziny finansów mnie czytelnika wcale nie obchodzi. Dla mnie ważne jest, czy potrafi Pan przetłumaczyć książkę „Amazon.com”, bo właśnie ją kupiłam. To, co jest istotne, to fakt, że nie wiedział Pan, kim są J.K Rowling i Toni Morrison, i że zapomniał Pan np. o przetłumaczeniu słowa „frankly” (nie jest to jedyny błąd w książce). Takie przeoczenie to dobry start do różnych interpretacji, także tak złośliwych jak moja. Jeśli chodzi o przedstawianie się w internecie, to cenię sobie prywatność i nie podaję nazwiska. Myślę że e-mail który pokazuje się na stronie razem z recenzją wystarczy.
Zresztą porzućmy personalne rozgrywki, które nikogo nie obchodzą.
Tak wiele mówi się o tym, że książki są w Polsce za drogie. Niechby nawet ceny pozostały takie, jakie są.
Chciałabym po prostu by książki były wydawane staranniej. Moje uwagi dotyczą niestety nie tylko „Amazon.com”. Czytam właśnie książkę o Tamarze Łempickiej. Książka jest bardzo ciekawa, ma piękną okładkę, ale aż roi się w niej od literówek. Za 50 zł dostaję źle przetłumaczoną książkę „Amazon.com”, za 60 zł pełną literówek książkę o Łempickiej. Kiedy porównuję ceny książek i dbałość, z jaką są tłumaczone i drukowane (może zabrakło korekty?) mam wrażenie, że cena jest zbyt wysoka w stosunku do jakości.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Odpowiedź "Not at all"
Artur
Migdał
(...)Jak pisać do osoby, która pisząc tak mocne słowa nie podpisuje się pod nimi. Czyżby się ich wstydziła? "Not at all" wypowiadając się na temat książki, wyraża się o niej „dość” krytycznie i stawia sobie za punkt honoru, by zniechęcić do niej innych czytelników.
Nie będę ustosunkowywał się do krytyki treści książki, ponieważ nie jestem jej autorem i rozumiem, że są różne gusta. Mogę jedynie udzielić rady, że jeśli ktoś nie jest zadowolony z zamieszczonej tam treści, to może zawsze sięgnąć po literaturę fachową. Jestem pewien, iż znajdzie tam dużo informacji, których przeciętny czytelnik prasy i czasopism nie zna.
Każdy, kto miał kiedykolwiek do czynienia z tekstem w języku obcym, wie, iż nie zawsze t łatwo jest rozpoznać płeć osoby po imieniu i nazwisku, szczególnie, jeśli przy nazwisku są zamieszczone tylko inicjały lub gdy imię osoby występuje zarówno jako męskie, jak i żeńskie. Tak było w tym przypadku. Autor recenzji ma pewną wiedzę (...), jednak mógłby zauważyć, że czasopismo to również prasa i nie pisałby o maśle maślanym (złośliwi powiedzieliby o mydle mydlanym). "Not at all" wiedział, iż wymienione w powyższej krytyce dwie osoby są kobietami, ja nie i popełniłem błąd. Niestety nie studiuję na bieżąco literatury dziecięcej i nie leży ona w kręgu moich zainteresowań, dlatego też nie znałem wspomnianej w powyższej krytyce autorki przygód Harry’ego Pottera, J.K.Rowling. Oczywiście, dziś, kiedy książki tej autorki ukazały się i zdobyły popularność również na polskim rynku (o czym zapewne głośno było w „prasie i czasopismach”), nietrudno jest wykazać się erudycją na jej temat, ale muszę przyznać, że przed rokiem, kiedy książka była tłumaczona, nie dotarły jeszcze do mnie nowinki światowej literatury dla najmłodszych.
Recenzent dopatrzył się również i tego, że tłumacz potraktował jako mężczyznę słowo „Frankly”. Szczerze mówiąc konstrukcja zdania w żaden sposób nie wskazuje, aby tłumacz uważał, że to był mężczyzna, a wskazuje raczej, iż jest to przypadkowy makaronizm, słowo angielskie, które zostało po prostu pominięte i nie przetłumaczone. Jednak kto szuka, ten znajdzie. Uwaga, iż jest to przykład jak nie należy tłumaczyć książek, poparta cytatem ze słowem „frankly”, jest według mnie śmieszna i bezpodstawna. Wiem, co oznacza słowo „frankly” i wypraszam sobie tego rodzaju insynuacje. O mojej znajomości języka angielskiego może świadczyć fakt, iż ukończyłem z wyróżnieniem studia magisterskie na uniwersytecie w Wielkiej Brytanii uzyskując tytuł MSc in International Finance and Investments. Przetłumaczyłem wiele książek z dziedziny finansów i spotkały się one z pozytywnymi opiniami krytyków. (Nie oczekuję oczywiście wyłącznie pozytywnych opinii, konstruktywna krytyka jest równie mile widziana.) Pominięty przypadkowo jeden wyraz w tekście książki nie świadczy od razu o złej jakości tłumaczenia. Oceńcie zresztą Państwo sami i sięgnijcie po tę książkę.
Mam nadzieję, że „to” będzie miało okazję zapoznać się z treścią mojej odpowiedzi i przemyśli sobie niektóre sprawy, a przede wszystkim zacznie firmować swoje opinie swoim nazwiskiem.
Artur Migdał
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Frankly jest mężczyzną! :-)
(2001-01-18)
wcale
nie
Więcej o recenzencie
Dlaczego ta książka jest bestsellerem, jest zrozumiałe. Dlaczego jednak ci, którzy ją przeczytali, nadal są o niej dobrego zdania, jest dla mnie zagadką.
W książce niewiele jest informacji, których nie znałby przeciętny czytelnik prasy i czasopism. Tym bardziej, jeśli choć trochę interesuje się e-commerce. Autor uwielbia grafomańskie opisy, bezsensowne zestawienia przymiotników, a przede wszystkim „boga Bezosa”. Cytuje jego „prorocze” wypowiedzi, pół strony poświęca na opis jego śmiechu (wypowiada się na ten temat kilka osób!).
Jedyne ciekawe fragmenty to anegdoty o nietypowych zamówieniach zrealizowanych przez amazon.com, telefonach do działu obsługi klienta i, moja ulubiona, historia biurek w firmie. Miały wyglądać tanio, żeby przekonać klientów, że firma jest oszczędna: „jeśli mebel wygląda tanio - chociaż jest nawet odrobinę droższy- to powinniśmy go kupić, ponieważ umacnia kulturę naszej firmy”. Wspaniałe, prawda?
Książkę można by ocenić jako przeciętną , gdyby nie usilna praca trzech tłumaczy, którzy pogrążyli ją całkowicie. Znacie te panienki w księgarniach, które sprzedają książki jak mydło? Tłumacze wykazali się podobną erudycją, np. Toni Morrison i J.K.Rowling są wg nich mężczyznami. „Amazon.com” polecam wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się, jak nie należy tłumaczyć książek. Frankly też jest mężczyzną, patrz zdanie: „Frankly, bardziej martwię się o tych dwóch facetów w garażu” (str.173). Ja natomiast, też frankly, mam nadzieję, że Artur Migdał, Iwona Ząbecka i Sylwia Migdał będą raczej sprzedawać mydło, niż tłumaczyć książki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(12)