Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Marta Appelt Więcej o recenzencie
Jak sprawić, by nasze dzieci odróżniały dobro od zła? - pyta angielska dziennikarka Brenda Houghton w podtytule swojej książki. Autorka, bynajmniej nie psycholog ani pedagog z wykształcenia, pewnego razu przygotowywała kilka artykułów o wychowaniu młodzieży. Jak widać, temat ten tak bardzo ją zainteresował, że poświęciła mu całą książkę. Można przypuszczać, że zna ona te zagadnienia także z doświadczenia: wychowała własną córkę oraz czworo przybranych dzieci.
Współczesny styl wychowania jak ognia unika takich wartościujących określeń, jak dobry, zły, czy niegrzeczny. Z poradników dla rodziców dowiadujemy się, jak należy odżywiać dziecko, jak je ubierać, jakie mu kupić zabawki; słowem - jak wspomagać jego intelektualny i emocjonalny rozwój. Czytamy o tym, że trzeba z dzieckiem rozmawiać, słuchać, szanować je i kochać. Czytamy, że nie wolno nadużywać ocen, zwłaszcza nieprzychylnych ("ty gapo, niedorajdo, ty niegrzeczny chłopcze, wstrętna mała dziewczynko!"). Wiemy już także, iż za większość kłopotów dziecka odpowiedzialni są rodzice, dysponujący rozmaitymi środkami psychicznej i fizycznej represji. Negatywne zachowania dzieci, jak sugerują książki, biorą się z braku miłości lub z innych uczuciowych problemów rodziców. Recepta na piękne, zdrowe i zadowolone potomstwo wydaje się prostsza niż recepta na potomstwo "przyzwoite".
Z drugiej strony, istnieje tradycyjny model wychowania powszechny w starszym pokoleniu (do którego należą zajmujące się często dziećmi babcie, ciocie i nianie). Według niego dziecko powinno być przede wszystkim grzeczne, a więc niekłopotliwe - czyli takie, które wie, co mu wolno, a czego nie. W modelu tym nie stroni się od szafowania epitetami typu dobry/zły, przy czym nie zawsze mają one wydźwięk etyczny, np. dobre dziecko to takie, które mało płacze, a złe - które brudzi się w kałuży.
Co to znaczy być dobrym lub złym człowiekiem? Brenda Houghton celowo powstrzymuje się przed głębszą dyskusją o wartościach, bo nie one są tematem jej książki. Zresztą, jak sama pisze, ludzie dorastający po rewolucji obyczajowej lat sześćdziesiątych wzdragają się przed odpowiedzią na pytanie o wyznawany przez siebie kodeks moralny. A jednak budzą w nas grozę zjawiska takie jak wszechobecna, bezsensowna przemoc. Poważne autorytety zastanawiają się nad "dzisiejszą młodzieżą". Pytania o to, dlaczego czternastolatki zabijają się nawzajem nożami, nie znajdują odpowiedzi.
...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























