Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Kraina Chichów
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jonathan Carroll
- Tytuł oryginału:
- The Land Of Laughs
- Wydawnictwo:
-
Rebis
, 2000
- Seria:
-
Salamandra
- ISBN:
- 83-7120-846-4
- Liczba stron:
- 267
- Wymiary:
- 123 x 192 mm
- Tłumaczenie:
-
Jolanta Kozak
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jonathan Carroll
Wznowienie najgłośniejszej powieści Jonathana Carrolla - niezwykłej mieszanki humoru i horroru. Odwołując się do słów samego Carrolla, można by stwierdzić, iż Kraina Chichów to książka, od której czytelnikowi włos się jeży na głowie, gdyż okazuje się, że potworne może być wszystko co nasz otacza. Jest to też powieść o cudzie i grozie tworzenia - porusza problem osiągnięcia artystycznego: czy wielki pisarz jest zarazem wielkim alchemikiem, zdolnym przemienić słowo zapisane na papierze w człowieka w niebieskim kapeluszu, który naprawdę stanie pod naszymi drzwiami? A jeżeli jest do tego zdolny, czy jest to wspaniałe, czy potworne?
- Kraina Chichów
- Autor:
-
Jonathan Carroll
Chichy raz jeszcze
(2007-01-06)
Bartek
Paszylk
Więcej o recenzencie
Jonathan Carroll lubi upierać się, że "Kraina Chichów" nie jest jego najlepszą powieścią. I rzeczywiście w porównaniu z późniejszymi książkami autora "Kraina" jest oparta na stosunkowo prostym pomyśle, bohaterowie wydają się jakby mniej przekonujący, a niektóre sceny nieco pretensjonalne. Jednak to właśnie ona doczekała się u nas już czwartego wydania. Historia zaczyna się w bardzo tradycyjny sposób - główny bohater postanawia napisać biografię fascynującego go pisarza - a tym, co zwraca uwagę czytelnika jest raczej sposób prowadzenia narracji niż sama fabuła; Carroll stara się nas zaskakiwać przede wszystkim komentarzami głównego bohatera oraz jego opisami osób i miejsc. Dopiero, kiedy akcja przenosi się do rodzinnej miejscowości pisarza zaczynamy powoli wyczuwać w powietrzu zapach magii. Początkowo bardzo delikatny, z biegiem czasu trudny do zignorowania, w końcu obezwładniający. W żadnej z pozostałych powieści autora nie musimy czekać na niezwykłe wydarzenia tak długo jak w "Krainie Chichów". Może to właśnie sekret jej sukcesu? Tak czy inaczej, nie tylko warto przeczytać tę powieść, ale warto też do niej wrócić po latach: wciąż jest pełna uroku, nieodmiennie wciąga i zaskakuje.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna książka, warta przeczytania
Weronika
Hercka
Książkę tę przeczytałam 2 razy, w odstępie około pół roku i za każdym razem byłam pod wielkim wrażeniem - nie lubię fantastyki ani zawiłych historii, ani też książek, które opisują tak nadprzyrodzone rzeczy, że aż głowa boli. Ta książka ma w sobie jednak to coś, co mi osobiście nie pozwoliło się od niej oderwć, kiedy tylko musiałam przerwać na chwilę czytanie, bo miałam jakąś ważną sprawę do załatwienia - z utęsknieniem czekałam, kiedy wreszcie będę mogła znowu wziąć się do czytania. Jednym słowem jest warta przeczytania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wszystko jest fikcją... Również opinia, że jest to książka warta przeczytania...
(2001-01-25)
Barbara
Rompalska
Więcej o recenzencie
Na początek wyjątek na temat tej książki z rozmowy z autorem, na którą udało mi się przypadkiem natrafić: "Czytając „Krainę Chichów” z dużym opóźnieniem stwierdzamy, że coś tu jest zdecydowanie nie w porządku i że czytamy w istocie powieść o sprawach nadprzyrodzonych. W dodatku mamy do czynienia z unikatową mieszanką humoru i horroru." Jeśli do spraw nadprzyrodzonych zaliczyć mogę tzw. „rzeczy nie mieszczące się w głowie” i zjawiska zupełnie niezrozumiałe, to istotnie „Kraina chichów” jak najbardziej mieści się w tej kategorii. Nijak bowiem zrozumieć nie potrafię, gdzie w niej znajduje się ów „kawał świetnego pisarstwa” (kolejny cytat z rozmowy), a tym bardziej „unikatowa mieszanka humoru i horroru”... Książka od pierwszych kartek do ostatniej strony albo wlokła się niemożliwie, albo też wikłała w wydarzenia, które – jak zgaduję – miały z założenia nadać jej ową magiczną atmosferę klasycznych „opowieści niesamowitych”, a z których ostatecznie niewiele wynikało. Nudny bohater, przybywający do zapadłego amerykańskiego miasteczka, aby napisać biografię niegdyś tam żyjącego pisarza wspaniałych bajek dla dzieci był dla mnie tak samo bezbarwny, jak plączące się wszędzie białe bullteriery, które tak naprawdę nie były psami, i jak kukiełkowi mieszkańcy miasteczka, rzeczywiście sterowani prze kogoś (nie powiem kogo). Ani to bajka, ani horror, ani egzystencjalne pytanie o potęgę tworzenia... Przyznam, że w obliczu całości zakończenie było zaskakujące i ostatnie trzy kartki okazały się najlepszą częścią książki, tyle że nawet uwzględniając je, nie daję tej pozycji więcej niż 3 merliny. Po prostu uważam, że na lepszą ocenę nie zasługuje.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji