Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

Podręczniki
Bony na zakupy w Merlinie
VISA
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (22) 321 91 92

Opis produktu

Patronat Merlina!

Diamond B*tch [Digipack]

Doda  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0529064
nośnik: CD 1 szt.

2007 - Pierwsza solowa płyta najbarwniejszej postaci na polskiej scenie muzycznej, kontrowersyjnej i nietuzinkowej Dody. 12 przebojowych kawałków. Płyta objęta patronatem Merlin.pl Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Diamond B*tch [Digipack]

    Średnia ocena 3,74 na 5 z 100 recenzji   (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Doda
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 2007
    Sprawdź inne tytuły:
    Doda
    Pierwsza solowa płyta najbarwniejszej postaci na polskiej scenie muzycznej, kontrowersyjnej i nietuzinkowej Dody. 12 przebojowych kawałków. Płyta objęta patronatem Merlin.pl
    Posłuchaj utworów:
    1. Całkiem inna
    2. To jest to
    3. Katharsis
    4. Ćma
    5. Misja
    6. Cheerleaderka
    7. Prowokacja
    8. Ostatni raz ci zaśpiewam
    9. Judasze
    10. Rany
    11. Dziekuję
    12. Diamond Bitch

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Diamond B*tch [Digipack]
    Wykonawca:
    Doda

     Więcej o recenzencie

    Nie polecam! ()
    Ocena 1 na 5  

    Pierwsza solowa płyta Dody i taka porażka. Nasza "Królowa" niestety będzie słynąć bardziej ze skandali, a niżeli dobrych piosenek, których niestety na tej płycie nie znajdziemy. Płyta jest dobrze wyprodukowana, same melodie do najgorszych nie należą, natomiast teksty pani Doroty to przykład jak nie należy mówić. Słowa piosenek są nie tyle co banalne, ale wulgarne i to bardzo. Przykładem jest piosenka Diamond B*tch. Nie i jeszcze raz nie dla takich tekstów! Doda jakiś tam talent ma, ale mnie jej głos nie porywa... No i nieporozumieniem jest to, że o jej muzykę nazywa się rock'iem... Stanowczo nie polecam płyty tej gwiazdki.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Bardzo osobista płyta ()
    Ocena 5 na 5  

    Myślę, że ta płyta Dody jest godna pochwały. Za zawartość (piosenki) 4, ale za całość (płyta) 5! Mnie osobiście się podoba i jestem zadowolona z zakupu. Piosenki bardzo kobiece i osobiste, trafiają do mnie. Są bardzo prawdziwe! Nie brakuje również pikanterii, jak to u Dody... "To jest to", "Dziękuję", "Rany" - świetne piosenki. A sam album i jego stylizacja niech to pozostanie tajemnicą i przyniesie Wam niespodziankę, tak jak i mnie. Jest naprawdę the best.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Celebrowanie tandety ()
    Ocena 1 na 5  

    Ktoś ładnie ją określił: "To jest mistrzyni w sprzedawaniu pustego powietrza. Robi w konia właściwie wszystkich. Zarabia dzięki temu kolosalne pieniądze (...). Ona śpiewa bardzo przeciętnie i ma marne piosenki, nikt ich nie pamięta". A cytując samą Dodę, można podsumować jej słowami: "No właśnie". Cóż muzyka o niczym, teksty elokwentne jak u gimnazjalisty z dysekcją. Taki sezonowy popburger.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Vanitas vanitatum... ()
    Ocena 1 na 5  

    czyli marność nad marnościami, wszystko marność... tych cytatów już pewnie w gimnazjum nie uczą, za to teksty pani Dodzi są na porządku dziennym, a szkoda. Kobieto puchu marny, zrób coś pożytecznego dla naszego narodu i jedź jak najszybciej do "Juesej" biorąc bilet tylko w jedną stronę. Sprzedawanie płyt metodą zdejmowania majtek i kilkunastu rozwodów nie jest żadnym wyczynem ani w Polsce ani na świecie. Nie rozumiem dlaczego Polacy oceniają wartość muzyczną poczynań pani D. bazując na wielkiej sympatii do jej osoby i skandali, które z łatwością i radością wywołuje. Teksty ocieraja się o dno, nawet niejaka Lindsay Lohan pewnie by się powstydziła zaśpiewać Diamond Bitch. Otoczka muzyczna do poematów o udach i piersiach też nie grzeszy jakością i świeżością. Jedyne czego pani D. nie można zarzucić to posiadanie niezłego głosu (nie mylić z genialnym, dla porównania Aretha Franklin), z którego (może i na pokrzepienie serc naszych) nie potrafi zrobić żadnego użytku. Ta płyta, jak i każda inna sygnowana przez królową różowych piór to strata czasu i pieniędzy. Mam nadzieję, że pokolenie gimnazjalistek wkrótce to zrozumie. Jeszcze jeden drobny szczegół, przypisywanie Dody do kategorii rockowej aż woła o pomstę do nieba... postawienie pani D. obok np. pani Chylińskiej, to jak postawienie Lindsay Lohan obok Meryl Streep... Litości...

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Beznadziejna ()
    Ocena 1 na 5  

    Doda robi wszystko żeby na siebie zwrócić uwagę.Ale niestety śpiewanie nie jest jej mocną stroną.Na tej płyce nie ma nic ciekawego.Piosenki głupie,plastikowe i wulgarne (teledyski zresztą też).Nie mówiąc już o jej strojach.Nie polecam tej płyty nikomu bo jest okropna i to jeszcze mało powiedziane !

    (3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    To straszne ()
    Ocena 1 na 5  

    Ta płyta to kompletna tandeta! Po takiej "królowej" tandety więcej się nie spodziewałam, ale to straszna płyta! Może się równać co najwyżej z Mandaryną! Piosenki są nieciekawe, muzyka kiczowata, a głos Dody to zwykły wrzask, od którego boli mnie głowa. Wolę słuchać prawdziwych artystek, a nie różowych, plastikowych, sztucznych lalek. Swoją drogą, to smutne, że takie coś jak Doda, ma ogromne powodzenie na polskim rynku muzycznym, podczas gdy prawdziwe artystki są dla polaków niezauważalne. To straszne.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Beznadziejne ()
    Ocena 5 na 5  

    Ja powiem tak... Doda ma naprawdę fajny głos... Ma naprawdę dziewczyna talent.. Ale zauważyłam, że z płyty na płytę jest coraz bardziej tandetna. Już sama nazwa tej płyty odstrasza mnie od jej kupienia! Bo nie wyobrażam sobie, żeby piosenkarka, która szanuje siebie i swoją twórczość nazwała swoją płytę... "Diamond B...". Po zatym teksty niby "ok", ale mam wrażenie, że to wszystko u niej jest takie przereklamowane. Ona śpiewa o wszystkim i o niczym. Chociaż ja uważam, że akurat ta piosenkarka nie chce być oceniana jako artystka. Ona chce być skandalistką. Nie ważne, co się dzieje, byleby pisali... Jej piosenki są coraz słabsze...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Mocno szokująca ()
    Ocena 3 na 5  

    O tej artystce nie trzeba nikomu opowiadać. Kto dzisiaj nie zna Pani Dody. Szokująca wokalistka wreszcie zadebiutowała solo. Płyta przekazuje nam to, co artysta miał na myśli czyli ostatnie wydarzenia w życiu Dody, o których rozpisywała się kolorowa prasa. Muzyka dość barwna, mocna, podchodząca pod rock, a niekiedy pod balladę. Na płycie łączy się kilka klimatów. Po otwarciu pudełka odkryłam w nim różowe piórko. Ten dodatek to kicz, ale muzyka sprzedaje się nieźle.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Od czasu do czasu wycieram z niej kurz... ()
    Ocena 3 na 5  

    Dostałem tę płytę rok temu, kiedy to wychodziła dopiero na rynek. I tak słysząc singiel Katharsis pomyślałem "To będzie fajna płyta". Niestety nic tu specjalnego. Może jeszcze piosenka "To Jest To" ujdzie. Poza tym nie wiem o czym Doda myślała, kiedy pisała piosenkę "Diamond Bitch". Po prostu żal... Poza tym fajne opakowanie, trzeba przyznać - solidne. Nie wiem też, co mam myśleć o tych różowych piórach, które wyleciały z opakowania. Każda płyta, którą mam (a mam ich sporo) ma coś w sobie, że do niej wracam. Jest ta chęć ponownego słuchania, ale kiedy patrzę na ten album mówię sobie: może innym razem. Wam też radzę powiedzieć to sobie przed zakupem tej płyty.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Płyta warta platyny! ()
    Ocena 5 na 5  

    Wszyscy znamy Dodę i jej charyzmę. Doda nie pisze piosenek o byle o czym i ta płyta to potwierdza. Pierwsza piosenka, która otwiera płytę jest zachęcająca lecz "Całkiem Inna" a zaś druga "To jest To"! Takich piosenek potrzeba nam w polskim show-biznesie. Znany wszystkim "Katharsis" - bez słów. Czwarta piosenka "Ćma" to jakaś przestroga i trafiła do mnie! Dla polskich żołnierzy piosenka "Misja" też śliczna. Nie rozumiem, po co jest piosenka "Cheerleaderka"? Jest w miarę fajna, lecz za bardzo... diamentowa. A tu Dorota będzie prowokować "Prowokacją" [jeden z lepszych utworów na płycie]. I tu najlepsza piosenka "Ostatni raz Ci zaśpiewam", pełna ciepła i talent wokalny Rabczewskiej zaskoczył zapewne wszystkich! I teraz jedne z przeciętnych piosenek na krążku: śmiertelne "Judasze", krwawiące "Rany", rockowe "Dziękuję" oraz chamskie "Diamond Bitch". Ta płyta zasługiwała na 3x platynę a już nie mogę sie doczekać reedycji!

    (1 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pokaż wszystkie recenzje (100)