Koszyk pusty
- polecamy
-
- The Long Run Live
- cena: 22,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Greatest Hits Volume 2
- cena: 21,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)
Sebastian Adamczewski Więcej o recenzencie
Tym, którzy szukają czegoś na wzór "Hotel California" - radzę, żeby posłuchali fragmentów. Prawdopodobnie, to płyta nie dla nich; chyba, że interesuje ich coś więcej niż ponadczasowy, ponadpokoleniowy - powiedziałbym - przebój. W życiu każdego niemal artysty pojawia się moment, kiedy chce zagrać, zaśpiewać to, co chce i jak chce... nie patrząc już na to, czy to się będzie podobało, czy się sprzeda, czy to trafi do milionów - jak poprzednie płyty. Ta płyta - przez pryzmat poprzednich wcieleń The Eagles - moim zdaniem jest takim zjawiskiem. Siedzę wbity mocno w fotel i wcale nie mam ochoty się z niego ruszać... Nie wyrzuciłbym z tej płyty ani jednego dźwięku i ani jeden więcej - moim skromnym zdaniem - by do niej nie pasował.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Adam Sapulak Więcej o recenzencie
Moim zdaniem jest to jedna z najsłabszych płyt "The Eagles". Niepotrzebnie silili się na album dwupłytowy, dobrego materiału jest co najwyżej na jeden. Brakuje choćby jednego, prawdziwie przebojowego utworu pary Henley/Frey. Niektóre są na poziomie dancingowym. Niestety latka lecą. Poza tym czuć wyraźnie brak niedocenianego Dona Feldera, z którym reszta kolegów jest w ostrym sporze. Felder jest bardzo dobrym i charakterystycznie grającym gitarzystą, który świetnie uzupełniał znakomitego Joe Walsh'a. Można posłuchać, ale i tak częściej wracać będę do "The last resort", "Desperado" czy "Lying eyes".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Łukasz Pietrzykowski Więcej o recenzencie
Naczytałem się, że to nie to co kiedyś, że nie ma nic na miarę "Hotelu California"... Fakt, w końcu minęły prawie trzy dekady... Tym niemniej, album jest więcej niż przyzwoity, żadnych udziwnień, prób udawania czegokolwiek, tylko rzetelna mieszanka rocka, bluesa i country. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Browne Więcej o recenzencie
Wielu spośród słuchaczy współczesnej muzyki nie było jeszcze na świecie gdy ukazał się album "The Long Run", ostatni do teraz pełnowymiarowy zestaw The Eagles. Od dawna zapowiadało się na nową płytę, zespół działa, a panowie w wieku 60-ciu lat zakopali na dobre już topór wojenny. Dzięki temu możemy słuchać nowych piosenek spółki Don Henley/Glenn Frey, pierwszych od wielu lat. Tu i ówdzie dorzucił się kilkoma pomysłami i świetny gitarzysta grupy Joe Walsh oraz basista o delikatnym głosie Timothy B. Schmit. Jest jak przed laty, cudownie staromodnie, ale nie archaicznie. Bo kiedy chcą umyślnie przywołują atmosferę dawnych hitów ("How Long"), kiedy indziej proponują rzeczy zbliżone do solowego dorobku z poprzednich lat, jak "You Are Not Alone" Freya czy "Business As Usual" Henleya, bliski własnym płytom. W tych drugich więcej jest dzisiejszych rozwiązań produkcyjnych, typowych dla nowszej muzyki. Wspaniale jednak muzycy operują wokół stworzonej przed lat własnej stylistyki: "I Don't Want To Hear Any More" mógłby zostać odczytany jako wskrzeszenie "I Can't Tell You Why”; „”Guilty Of A Crime" za kontynuację "Life In The Fast Lane", a rozbudowana tytułowa kompozycja może być czymś na miarę dzisiejszego "Hotelu California". Nie boją się, że ktoś poczyta te ruchy za odcinanie kuponów od dawnych evergreenów, Eagles niewiele muszą już bowiem udowadniać, nawet z nowymi piosenkami zespół się nie śpieszył i kazał czekać trzynaście lat od czasu reaktywacji. Wspaniale jest przypomnieć sobie jak wspaniale kiedyś brzmiała muzyka, kiedy nikt nie myślał jeszcze o epoce produktów muzykopodobnych. Tego ducha sprzed lat na "Long Road Out Of Eden" udało się przywołać. Jakaś magia, która uleciała blisko trzy dekady temu teraz w dziwny sposób wraca, a fani prawdziwej artystycznej twórczości znów są w większości, dowodem rekordowa sprzedaż albumu za oceanem. Nie jest to zbiór jednak prostych i oczywistych kawałków. Pieśń tytułowa ma w sobie wiele z ambitnych poszukiwań artrockowych, rozmachem dorównuje jej piękny, ale jednocześnie kameralny song "Waiting In The Weeds", a udane kompozycje pozostają w większości. Pierwszy krążek zdominowały rzeczy bliskie klasycznego countryrocka, wizytówki grupy, na drugim więcej jest rockowego uderzenia, porywów Joe Walsha, chropawych wokali i elektryzujących kompozycji w rodzaju "Somebody". Skrojona na miarę jak przed laty płyta, świetnie ułożona i pomyślana jako całość. Dopełnia też jakiegoś muzycznego cyklu. Stara muzyka tym samym przeżywa drugą młodość? Chyba tak.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Joanna Pisarski Więcej o recenzencie
Właśnie pierwszy raz tę płytę usłyszałam w Anglii. Znam "The Eagles" od lat, nawet mogę powiedzieć, że wychowywałam się na ich piosenkach (jestem z Kanady) i mają własne, niepowtarzalne brzmienie i widać, że na tej płycie jest tak samo. W tym przypadku jest to ogromna zaleta, ponieważ harmonia głosów jest i zawsze była przepiękna, nie da się porównać do brzmienia innych wykonawców. Jest to muzyka typu "Soft Rock", typowa amerykańska klasyka. Nie tylko "Hotel California", najbardziej chyba znany utwór w Polsce jest godnym chwały, "The Eagles" mają mnóstwo hitów równie dobrych i pięknych. Gorąco polecam!!!
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jarosław Wypych Więcej o recenzencie
Niby podobne brzmienie, ale brakuje tego "czegoś" z dawnych przebojowych piosenek...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























