stały recenzent  Anna van Steenbergen

Rekomendacje:

  1. Bluffmaster
  2. Om Shanti Om - wydanie limitowane (Indiabox)
  3. Wszystko dla miłości

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 18

  • Księżniczka i cesarz (2 DVD)

    Anna van Steenbergen 2009-02-23

    Ponadczasowa baśń   (13 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po ogromnym sukcesie podczas imprezy "4 Bilet do Bollywood", zeszłoroczny superhit nareszcie trafia na DVD! Widziałam go już co najmniej kilka razy i wciąż nie mogę się nim nasycić. Wspaniały pod każdym względem, doskonały estetycznie obraz, którego nie da się zapomnieć. Uniwersalna opowieść o zderzeniu dwóch kultur i religii, osadzona w realiach legendarnego najazdu Mogołów, i o uczuciu, które je zjednoczyło. Tej megaprodukcji z nie powstydziłyby się największe wytwórnie filmowe Hollywoodu. Gdzieś napisano, że wykorzystano w niej wystarczająco złota i słoni, aby zatopić Titanic, i jakoś nietrudno w to uwierzyć, bo przepych zapiera dech w piersiach. Aktorzy stanęli na wysokości zadania, szczególnie Hrithik Roshan w roli cesarza Akbara. Aishwarya Rai, najpiękniejsza kobieta świata, powraca tym razem jako waleczna księżniczka Radżputu, której charyzma i wdzięk oraz ich wpływ na cesarza Mogołów zmienią oblicze indyjskiej historii. Znakomicie zrealizowane sekwencje bitewne i poruszający, mądry wątek miłosny. Ze wszystkich zalet warto wymienić muzykę (jak dla mnie najlepsza ścieżka dźwiękowa w dorobku Rahmana i w ogóle soundtrack wszech czasów). Uwielbiam muzykę tego kompozytora (którego kunszt nareszcie uhonorowano Oscarem), ale teraz nawet jemu trudno napisać coś równie genialnego i zapadającego w pamięć. Według mnie, prawdziwa perełka to bombastyczne i widowiskowe na ekranie "Azeem-O-Shaan-Shahenshah". Polecam "Księżniczkę i Cesarza" z całego serca, zwłaszcza miłośnikom kina historycznego i superprodukcji na miarę "Troi" czy "Aleksandra". Pozycja obowiązkowa, nie tylko dla sympatyka kina z Bollywood.
  • Sarkar (1 DVD + plakat)

    Anna van Steenbergen 2009-02-02

    "Ojciec Chrzestny" po bollywoodzku   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    "Sarkar" można bez wątpienia nazwać remakiem, ponieważ w czasie seansu znawca amerykańskiego wzorca doświadczy natrętnego poczucia deja vu. Cała historia została niemal w całości skopiowana, zabraknie więc jakiegokolwiek zaskoczenia, a koniec będzie przewidywalny aż do bólu. Mimo to uważam, że warto to zobaczyć ze względu na dobrą obsadę i niezłą grę aktorską. Amitabh Bachchan znakomicie wcielił się w tytułową postać, przy czym widz bezskutecznie będzie się zastanawiał, jaką przestępczością zajmuje się ten "gangster", skoro nie narkotykami, nie bronią, właściwie niczym podejrzanym, i na czym opiera się jego "imperium". Osobiście dużo bardziej polecam kontynuację - "Sarkar Raj", ponieważ tylko luźno nawiązuje ona do "Godfather", ma ciekawą, dobrze przemyślaną fabułę, świetną muzykę, suspens i konieczny element zaskoczenia. Pierwszy "Sarkar" z pewnością najbardziej przypadnie do gustu tym, którzy nie znają pierwowzoru z Al Pacino i Marlonem Brando, gdyż jako remake został zrobiony rzetelnie i z miłością.
  • Zatańcz ze mną - Aaja Nachle (2DVD)

    Anna van Steenbergen 2009-01-09

    Zatańczmy!   (7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kolejny przebojowy film bollywoodzkiej fabryki snów, który natchnie optymizmem największego smutasa. Pouczająca opowieść o konsekwencjach życiowych wyborów, a przede wszystkim znakomita komedia w doborowej obsadzie. Atutem jest bez wątpienia miłość... w roli drugoplanowej. "Aaja Nachle" powinien się więc spodobać także przeciwnikom filmów, w których trudna miłość gra pierwsze skrzypce, bo nie o to tu chodzi. Ten film ma zarażać pozytywną energią, i to mu się świetnie udaje. Dajmy się więc porwać do tańca w rytm cudownej muzyki autorstwa duetu Salim-Sulaiman. Teatr Ajanta oraz instruktorka Madhuri Dixit czekają. Nauka uśmiechu gratis!
  • Płomień i krzyż, t.1

    Anna van Steenbergen 2008-11-09

    Czekając na rzeźnika...   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jestem tuż po lekturze najnowszej publikacji Piekary z cyklu o Mordimerze. Rzeczoną książeczkę pochłonęłam w jeden dzień... i zasmuciła mnie adnotacja: "Koniec tomu pierwszego". Wprawdzie samego Mordimera nie jest tu za dużo, ale opisywane postaci godnie potrafią go czasowo wyręczyć w zabawianiu czytelnika. Bardzo mi się podobało, tym bardziej że umila mi czekanie na już teraz głośnego "Rzeźnika z Nazaretu". Piekara udowadnia, iż ze stworzonego przez siebie świata można jeszcze niejedno wykrzesać, wszystko polewa zawiesistym humorem i mocno doprawia pikanterią typowego dla siebie "bluźnierstwa". Jedyne, co może zawadza (nieszczególnie), to brak Mordimerowskiego sarkazmu. Dobry kawałek pasjonującej literatury. Niecierpliwie skamlę o więcej...
  • Rang de Basanti - Kolor szafranu (1DVD + prezent)
    • Rang de Basanti - Kolor szafranu (1DVD + prezent)
    • Rakesh Omprakash Mehra
    • (towar niedostępny)

    Anna van Steenbergen 2008-10-22

    Niezapomniane chwile   (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jeden z najlepszych filmów bollywoodzkiej fabryki snów, jakie kiedykolwiek nakręcono. Płakałam na seansie ze wzruszenia, gniewu i zwykłego, ludzkiego smutku. Muzyka bardzo pasuje do całości, A.R. Rahman się postarał i odszedł w stronę nieco innych klimatów, wciąż pozostając sobą. Świetne zobrazowane stosunki w grupie młodych utracjuszy, konflikty na tle pochodzenia i religii, które suma sumarum przeradzają się w przyjaźń silniejszą niż uprzedzenia. Rola Aamira Khan zwala z nóg, ponadto znakomity Kunal Kholi i wielu innych, których nazwisk nie pamiętam. Mogłabym rozpływać się w zachwytach przez cały dzień, ale najważniejsze, że jest to jeden z tych filmów (obok "Black" np.), po których obejrzeniu zawsze zapada cisza, a wspomnienie nie opuszcza jeszcze długo, długo potem.
  • Ryzykant (+ ścieżka dźwiękowa)

    Anna van Steenbergen 2008-10-22

    Przereklamowany   (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Gdybym miała podsumować ten film w punktach, to sprawa przedstawiałaby się następująco: fabuła - 4, gra SRK - 5, muzyka - 2, pozostali aktorzy - 2, akcja - 5, napięcie - 4. Generalnie "Ryzykant" prezentuje się bardzo słabo, pierwsza połowa zabija nudą, a oprócz SRK, który naprawdę świetnie wczuł się w rolę bezwzględnego psychopaty, aktorzy wcale się nie popisali. Shilpa Shetty w roli Seemy to pomyłka stulecia. Wrzeszczący Johnny Lever, zamiast śmiechu, wzbudza wyłącznie irytację. Nie jestem wielką fanką Shahrukha, ale uważam, że jeżeli warto obejrzeć ten film, to tylko ze względu na niego. Reszta to jakaś pomyłka. Ogłoszony najlepszym oldskulem SRK, Ryzykant to słabizna z niewykorzystanym potencjałem. Warto się pomęczyć najwyżej dla udanej, krwawej końcóweczki.
  • Gra namiętności

    Anna van Steenbergen 2008-09-17

    Nie, nie, nie!   (2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Za tę recenzję zostanę pewnie wywieziona na taczce jak Jagna Boryna, tym niemniej muszę szczerze powiedzieć, że film mnie okropnie rozczarował. Czekałam na niego z utęsknieniem, skuszona pochlebnymi opiniami, rozproszonymi tu i ówdzie w sieci, oraz zaangażowaniem w tę produkcję mojej ulubionej aktorki Bolly - Aishwaryi Rai. Zakupiwszy i obejrzawszy "Chokher Bali", serdecznie żałuję własnej naiwności. I wcale nie dlatego, że preferuję wyłącznie kino masala, a ambitniejsze produkcje omijam szerokim łukiem, bo to nieprawda. Posiadam sporo naprawdę cudownych Bolly, które kocham i szanuję, np. "Black", "Rang De Basanti", "Eklavya" itp. Tymczasem rozreklamowana "Gra namiętności" zafundowała mi dwie najdłuższe godziny seansu w moim życiu (obok fatalnego "Serca ze złota", które jest jeszcze dłuższe). Już od samego początku filmu trzeba mocno uważać, kto jest kto, kto z kim, po co i dlaczego, bo łatwo się w tym wszystkim pogubić. Na dodatek fabuła nasuwa skojarzenia z powieściami pióra sióstr Bronte czy Jane Austen - co w praktyce oznacza rozwlekłe pogawędki o niczym: herbatka, biżuteria, małżeństwa. Postaci są skrajnie papierowe, z żadną nie da się ani zaprzyjaźnić, ani utożsamić. A. Rai podobno tak pragnęła roli Binodini, że zagrała w tym filmie za darmo. Pojęcia nie mam czemu, bo ta produkcja to jakaś koszmarna pomyłka. Może zawinił reżyser, a może aktorzy źle zagrali, trudno mi ocenić, bo pełne dwie godziny bezskutecznie próbowałam się wciągnąć w tę historię. Najgorsze jednak, że brak tu emocji - dobrych czy złych, na wszystko człowiek patrzy obojętnie, mimo iż główna bohaterka jest naprawdę biedna. Podejrzewam, iż jedyną motywacją Aish była możliwość zagrania kobiety, która ma odwagę sypiać z cudzymi mężami i ładnie płakać (to ostatnie udowodniła już nie raz). Raima Sen natomiast irytuje swoją grą tak bardzo, jakby to była Kareena Kapoor, człowiek marzy tylko o tym, żeby wreszcie zeszła z ekranu. Reszta obsady wypadła równie słabo, więc człowiek patrzy na te kartonowe charaktery, zastanawiając się, kto to wszystko tak beznadziejnie wymyślił?
  • Dhoom 2
    • Dhoom 2
    • Sanjay Gadhvi
    • (towar niedostępny)

    Anna van Steenbergen 2008-07-14

    Nieźle, ale nie rewelacyjnie   (4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Wczoraj nareszcie obejrzałam długo wyczekiwaną kontynuację filmu "Dhoom", jednak o ile część pierwsza mile mnie zaskoczyła i przykleiła na czas trwania seansu do telewizora, o tyle o sequelu nie mogę powiedzieć tego samego. Nie dlatego, że brak tu akcji czy spektakularnych pościgów, przeciwnie. Wątki sensacyjne zostały świetnie zobrazowane. W czym więc problem? Otóż w tym, że mamy tu klasyczny przerost formy nad treścią. Olbrzymia dawka efektów specjalnych ma na celu odwrócenie uwagi od cieniutkiej fabuły. Genialny złodziej, Mr. A, to Fantomas, Batman i James Bond w jednym, zmianę tożsamości i złodziejskie triki opanował do perfekcji, dysponuje też szerokim wachlarzem elektronicznych zabawek (zainspirowanych kreskówkami z kanału Jetix). Niestety, jest tak doskonały w surfowaniu po pustyni na desce, rozpuszczaniu metali kwasem ukrytym w butach i przebieraniu się w ciągu kilku sekund podczas ucieczki kanałem ściekowym, że trudno w to wszystko uwierzyć. Ponadto galeria postaci jest kartonowa, schematyczna wręcz, brak jej głębi charakteru. Nie wiadomo, po co przemycono do skryptu bliźniaczki Sonali/Monali, bo niczego nie wnoszą, plączą się po ekranie bez ani jednej mądrej kwestii i widz odnosi wrażenie, że chodziło tylko o pokazanie jeszcze jednej ładnej buzi. Moja ulubiona Aishwarya ma słabo napisaną rolę, zdegradowano ją do roli ozdobnika, a przecież stać ją na znacznie więcej. Mr. A raz jest przesadzonym macho, to znowu rudolfovalentinowatym amantem. Natomiast Ali jest jeszcze głupszy, niż poprzednio, wstawki z jego udziałem irytują. Tylko Jai Dixit tak naprawdę się tu wyróżnia, choć i on miewa gorsze momenty. Końcówka słabsza niż w prequelu, miała być zaskoczeniem, a wyszła przewidywalna. Jednak po tym wyliczaniu minusów nadal uważam film za wart obejrzenia. Stale się coś dzieje, sceny kradzieży zostały dobrze przemyślane (zwłaszcza przebranie Mr. A za marmurowy posąg), muzyka fajna, motyw przewodni został wzbogacony, przewyższa ten z filmu numer jeden. Do tego jeszcze znana i lubiana obsada, ciekawa oprawa wizualna i wątek miłosny (chociaż siłą prequela był właśnie brak takiego wątku). Obejrzyjcie "Dhoom 2", bo obejrzeć warto. Ale nie oczekujcie rewelacji.
  • Anna van Steenbergen 2008-07-10

    Naprawdę fajna!   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Fantastyczna, interaktywna zabaweczka dla dzieci powyżej 18 miesięcy. Jest dosyć miękka, więc po wyłączeniu może służyć jako przytulanka. Fajnie się rusza i sam pomysł ze śpiewem jest udany, tylko ten irytujący głos! Okropnie drażni uszy! Aż dziwne, że nie wybrano w tym celu głosu dorosłego, który o wiele bardziej i wiarygodniej by tu pasował. Niestety, "Itsy Bitsy" okropnie fałszuje, przez co po kilku godzinach słuchania zaczyna naprawdę irytować. Ogólnie polecam, bo dzieciaki mają z zabawki mnóstwo uciechy. Głównym minusem jest cena - wygórowana. Gdyby nie promocja, w życiu nie kupiłabym ani jednej maskotki, a teraz za niecałe 60 zł można dostać 2, po jednej dla każdego dzieciaka, więc się bardzo opłaca. Radzę zamawiać, póki są tanie.
  • Bluffmaster
    • Bluffmaster
    • Rohan Sippy
    • cena: 9,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    Anna van Steenbergen 2008-05-16

    Fajne, ale...

    Dokonałam zakupu "Bluffmastera" z bezgraniczną ufnością, pokładaną w produkcjach Bollywood. Kilkakrotnie ta ufność kończyła się rozczarowaniem, lecz w przypadku tego filmu nie byłam ani rozczarowana, ani zachwycona. Ot, fajna komedyjka ze szczyptą kina akcji i wątkiem miłosnym. Abishek stworzył fajną postać, ciekawie się ogląda jego wewnętrzną metamorfozę i zmianę hierarchii wartości, ale reszta aktorów... Priyanka, z całym szacunkiem, tylko "wygląda", nic ciekawego nie wnosi do filmu, brak jej charyzmy, jaką ma np. Aishwarya Rai. Dittu jest "głupawy" raczej na wyrost, i tylko postaci zabawnego doktorka (choć i on momentami przegina) oraz bandyty Chandru ratują całość. Muzyka kiepska, słabo wpada w ucho i ogólnie jest nudna, ale i tu honor ratuje zaprzyjaźniony Pers - Arash coverem swojego słynnego przeboju "Boro, boro". Końcówka jakoś dziwnie przypomina mi finał z filmu "Gra" z Michaelem Douglasem, ale może to tylko przypadek. Podsumowując: obejrzeć - tak! Kupić - niekoniecznie.
(Stron 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!