stały recenzent  wrm

Rekomendacje:

  1. Sztuka świata - tom 1
  2. Barbarzyńca w ogrodzie
  3. Martwa natura z wędzidłem

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 214

  • Lowepro plecak Flipside 400 AW (czarno-zielony)

    wrm 2011-09-06

    Moge polecić

    Mam ten plecak ponad rok, a z wyrobów (2 toreb) Lowepro korzystam od 95'. Dawniej wykonanie było lepsze, ale nadal jakość jest wysoka. Kilka uwag: na rysunkach pokazano, że mieści dwa korpusy, w tym jeden sam, a drugi z 300/2,8. W opisach już mowa tylko o korpusie z zoomem do 300 mm. Z mojej praktyki wynika, że wchodzi lustrzanka z gripem i z sigmą 70-200/2,8 z minimalnym luzem. Do tego flesz, dwa małe obiektywy, krótki zoom i zostaje trochę miejsca na lekki polar, lub mineralną 1,5l, lub inne drobiazgi. Korpusu z podpiętym profesjonalnym obiektywem do 300 mm nie próbowałem tam wsadzić, ale podobno jak się popieści, to wszystko się zmieści. Różne drobne rzeczy, filtry, pędzelki, karty, baterie mieszczą się w odrębnej kieszeni. Rozmiary plecak ma "samolotowe", otwieranie od strony pleców pozwala w tłumie skupić się na zdjęciach, a nie na pilnowaniu dobytku. Kolorek zielony wybrałem, bo... nieprofesjonalnie wygląda. Mniej zwraca uwagę i nie kojarzy się z fotografią. Plecaczek był ze mną na paru rekonstrukcjach historycznych, dwa razy za granicą, parę razy w plenerze i mogę powiedzieć, że sprawdził się.
  • Pan Samochodzik i złota rękawica

    wrm 2010-09-24

    Bez sentymentów.   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po latach sięgnąłem po książki Nienackiego, te dobrze mi znane i te na które się "nie załapałem" ćwierć wieku temu. Teraz, starszy o ileś tam lat i parę tysięcy przeczytanych książek, widzę te wszystkie podteksty polityczne, freudowskie aluzje, porażającą naiwność i niezbyt wysoki kunszt pisarza. Gonitwa za tajemniczym poetą i złotą rękawicą z jego wiersza wydaje mi się być naiwną, opisy międzyludzkich odniesień - żałosne, a wieczna walka z Baturą - trywialna. Bronią się tylko opisy przyrody, w tym zresztą Nienacki zawsze był dobry. Zapomniałbym o jeszcze jednej istotnej sprawie: ponieważ za komuny literatura miała uczyć i wychowywać, Nienacki wtłacza w swoje książki dużą porcję wiedzy, w tym wypadku nawet dość aktualnej.
  • Wielkie safari Antoniego O

    wrm 2010-09-23

    ... tak na marginesie ...   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ponieważ w opisie i w recenzji mojego poprzednika jest właściwie wszystko, dodam tylko, że narracja w książce miejscami się rwie, tak, że trzeba się zastanawiać który wątek autor miał na myśli. Poza tym bez uwag.
  • Smakowanie raju
    • Smakowanie raju
    • Icek Erlichson
    • cena: 33,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    wrm 2010-08-29

    Dokument epoki   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Siedemnastoletni Icek z Wierzbnika żyje w złowrogim kraju. Wstrętni goje nie chcą kupować u Żydów, czasem nawet krzyczą na nich, albo kamieniem rzucą, a Katolicki kościół w rynku kładzie ponury cień, „wnosi do atmosfery element obcości i zagrożenia” jak pisze autor. On sam nie identyfikuje się specjalnie z państwem polskim, którego upadek w 1939 r. zrodził w nim jedynie myśl o ucieczce do wytęsknionego raju - Związku Sowieckiego. Z grupą sobie podobnych „widzieli się na stanowiskach dowódców, dyrektorów, urzędników państwowych”. Niestety, widać wolne były tylko stanowiska więźniów, bo w tej roli jedynie widziała Erlichsona władza radziecka. Siedział w więzieniach, siedział w obozach, z jednego uciekł, był w Starobielsku, gdzie wcześniej siedzieli polscy oficerowie, przebywał w jednym z obozów katyńskich, widział egzekucję w lesie koło Katynia, ale to nie była ta słynna egzekucja. Zajechał na Kołymę, skąd „wymeldowano” go dzięki Sikorskiemu, następnie trafił do więzienia ponownie, skąd wyszedł już dzięki Wandzie Wasilewskiej. W Polsce nie znalazł już śladu po Żydach, a mienie po nich zagarnęli Polacy. Opuszcza tedy Icek Polskę po raz drugi, tym razem jadąc na Zachód. Książka zainteresowała mnie z dwóch powodów. Po pierwsze powyższa historia została opowiedziana przez człowieka żyjącego w żydowskim mikroświecie, który nie odczuwał konieczności kontaktu ze światem nieżydowskim. Brak kontaktu to brak zrozumienia, wyobcowanie i lęk przed obcymi. Autor wszędzie widzi antysemityzm, szowinizm i nacjonalizm. I to nie tylko w stosunku do Polaków. Nam się, uczciwie mówiąc, mało dostało. Za wilka złego w całej książce robią Ruscy, a o wymordowanie Żydów oskarżani są konsekwentnie Niemcy. Ale wracając do sedna, dla autora kościół to zagrożenie, cerkiew kojarzy się z czarną sotnią, a każde krzywe spojrzenie z antysemityzmem. Charakterystyczny jest przy tym brak empatii u autora i jego towarzyszy. Nie biorą pod uwagę, że ich ucieczka do sowieckiego raju mogła być rozumiana przez Polaków jako zdrada, kolaboracja; nie czują, jak odbierali polscy rozbrojeni żołnierze śpiewaną na ich widok przez żydowskich wyrostków Międzynarodówkę. Po drugie książkę warto przeczytać dla aneksów i posłowia, których autorem jest dr Kisielewski. Zawierają materiał historyczny ukazujący losy bohatera w szerszej perspektywie. I dobrze. W posłowiu jednakże pan doktor tłumaczy z polskiego na nasze, jak należy rozumieć treść wspomnień Erlichsona. W duchu politycznej poprawności. Książkę napisał lewicowy Żyd po przejściach, podkreślam, po strasznych przejściach. Napisał ją ciężkim piórem, nie siląc się na obiektywizm. I stworzył dokument epoki. A potem redaktor napisał posłowie, w którym jest i historia, i współczesność, literatura, ba - psychologia nawet, by było miło i bez emocji. I to jest też dokument epoki; naszej.
  • Dwa oblicza zdrady. Między NKWD a SS

    wrm 2010-08-29

    W ciemności i we mgle.

    Porywająca historia sowieckiego wywiadowcy, podrzuconego via czerwona Hiszpania Niemcom. Wywiad rzeka z SS-manem - NKWD-zistą. Zadziwiające obserwacje z dwóch stron linii podziału jednocześnie. Kontrowersyjne opinie o dziejach, o ludziach, o zjawiskach. Historie wykraczające poza wojnę, repatriacja jeńców wojennych, akcje sowieckiego wywiadu w kraju i za granicą. Ale najlepsze jest na końcu. Okazuje się, że bohater książki ma parę równoległych życiorysów. Czemu mamy wierzyć - nie wiadomo.
  • O wojnie ojczyźnianej 1941-1945

    wrm 2010-08-23

    Okiem rosyjskiego reformatora   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oj, dobrze się czyta Popowa, dobrze. Czyż może być bowiem coś milszego dla Polaka, jak Ruski, co nie dość, że o swoich źle mówi, to jeszcze twierdzi, że Rosja winna przeprosić ościenne narody (to chyba i nas?) za ten ustrój przodujący, którym nas obdarzyła po wojnie. Poza tym Popow pisze o złodziejstwie w rosyjskiej armii, o gwałtach, morderstwach i zniszczeniach na terenach wyzwolonych, o zdrajcach i o ogromnych stratach wojennych, o zakłamywaniu historii oraz o powojennym zawłaszczaniu Wojny Ojczyźnianej przez Stalina i stalinistów. Według niego ZSRR szykował się do wojny agresywnej, celem której miało być rozniecenie pożaru rewolucji, pardon, wyzwolenie Europy od faszyzmu, a przy okazji od własności prywatnej, demokracji i paru innych przeżytków. Jak widać, rewelacji w książce nie ma żadnych, sprawy są znane od dziesięcioleci, a powszechnie od 89-go. Tyle, że wszystko w jednym miejscu i że napisał to nie Polak, czy Amerykanin, ale z krwi i kości Ruski. Autor zdaje się jednak nie mieć na celu rozliczeń i pokuty, lecz stworzenie nowych podstaw do wielkoruskiej dumy narodowej. Poznanie gorzkiej prawdy o własnej historii ma wytrącić sztandar wojennej chwały z rąk „wnucząt Stalina” i przekazać go „reformatorom”. Pomijając ten drobiazg, że stara nomenklatura w Rosji czuje się świetnie, przejęcie pamięci historycznej przez reformatorów wiele by w świadomości obywateli Rosji nie zmieniło. Wojna wg Popowa zaczyna się oczywiście w 1941. Wcześniej było zajęcie Zachodniej Ukrainy i Białorusi (jakby takie kraje wtedy istniały), o aneksji części Rumunii i republik nadbałtyckich nie jest uprzejmy napomknąć, o wojnie z Finlandią wspomina marginalnie. Armia Czerwona dochodzi do granic ZSRR wg. Popowa we wrześniu 1944, od siebie dodam, że wyzwolono wtedy prawobrzeżną Warszawę, przebieg granicy ZSRR odbiega więc nieco od przyjętego w Polsce. Stalin Popowa nabiera cech niemal tragicznych. Wielki wódz, okrutny tyram, zbrodniarz, ale to on wygrał wojnę. On i jego pretorianie. Poza tym mamy ofiary, męstwo, patriotyzm i wielkie bitwy. To u Rosjan oczywiście, bo tacy Polacy na przykład, zamiast faszystów bić to nic, tylko Żydów wydawali. Jak widać zaczęło się dobrze, kończy się gorzej. A i przeprosin się nie doczekamy, bo jak tu przepraszać takich, co to wydają … . Mimo to książkę przeczytać warto, choćby po to, by spojrzeć na wojnę oczami naszych sąsiadów.
  • Armata przeciwlotnicza kal. 88 mm

    wrm 2010-08-23

    Mogłoby być lepiej   (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przede wszystkim zdjęcia. Działa jadące i stojące, strzelające i nie, całe i rozbite, niektóre nawet bardzo. Na początek nawet ciekawe, ale potem nudne i nic nie wnoszące. Bo ile razy można pokazywać tę samą armatę. Raz na piachu, potem wśród gruzów, w krzakach, na defiladzie i znowu w krzakach, tym razem z boku… I teksty, typu „jak 88-ka wygrała wszystkie kampanie drugiej wojny światowej”. No dobrze, kpię sobie. Działo było dobre, nadawało się do strzelania do wszystkiego, to i strzelano, trafiano i były sukcesy. Ale o tym można na 30 stronach napisać, a nie na 130. Poza tym w książce mamy instrukcję, jak strzelać do czołgów (owszem, ciekawą), instrukcję prowadzenia działań bojowych (pełne uznanie), dane techniczne poszczególnych typów działa, trochę rysunków i już. O tym, że działo występowało jako armata czołgowa – nic, jako działo samobieżne – jedno (!!!) zdanie. O stosowanej amunicji – dwa rysunki, o skuteczności, celności, przebijalności – informacje śladowe. O ciągnikach artyleryjskich – tyle co komentarze pod zdjęciami, a szkoda, bo dwie sztuki oryginalne miałem okazję widzieć. Żeby nie marudzić zbyt długo, to książka jest całkiem niezła, ale widać, że została napisana przez historyka, który chciał „zagospodarować” posiadane materiały, a nie przez pasjonata uzbrojenia.
  • Metro 2033
    • Metro 2033
    • Dmitry Glukhovsky
    • (towar niedostępny)

    wrm 2010-08-04

    Na nudną długą podróż.   (3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Książkę kupiłem po przeczytaniu jakiejś gazetowej entuzjastycznej recenzji. I spotkał mnie zawód, bo powieść, choć zgrabnie napisana, niczym szczególnym się nie wyróżnia. Dobrze się czyta, nie zmusza do myślenia, nie prowokuje intelektualnie, nie zadziwia, przewrotne zakończenie też nie jest jakimś zaskoczeniem. Ciekawe są tylko dekoracje, czyli moskiewskie metro. Treść typu: bohater ma coś ważnego do zrobienia, typu "ratujemy świat", idzie, idzie, idzie przez ponad 500 stron przeżywając rozliczne przygody; to dobry scenariusz na grę - pukankę z potworami, a nie na książkę. Pomysły na przygody ograne, talent autora średni, budowanie nastroju, czy postaci żadne. Całość trzyma się kupy tylko dlatego, że bohater szybko idzie od przygody do przygody i czytelnik, aby za nim nadążyć nie ma czasu rozejrzeć się na boki. Ponieważ czytałem wiele gorszych powieści zarówno SF, jak i z głównego nurtu, mogę rekomendować tę powieść, ale tylko na plażę, lub na długą nudną podróż.
  • Egipt. Życie, legendy i sztuka

    wrm 2010-08-04

    Trochę o wszystkim   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Takie "trochę o wszystkim". Ani zdjęcia dobre, ani tekst odkrywczy. Jak ktoś ma pojecie o Egipcie na poziomie ogólniaka, to może sobie poczytać, jeśli ma większą wiedzę, to po co? Zawsze można kupić, żeby na półce postawić. Zawsze twarde okładki za niecałe 2 dychy. Można też sprezentować niespecjalnie lubianym znajomym ... .
  • Grecja. Życie, legendy i sztuka

    wrm 2010-08-04

    Jaka cena taki album

    Gorsze nawet od "Egiptu" z tej samej serii. Pomieszanie epok i stylów. Wiedza raczej powierzchowna, brak wyjaśnień wielu zjawisk. Zdjęcia też raczej dokumentalne, niż artystyczne. Z drugiej strony niecałe dwie dychy ... . Można sobie na półce postawić i robić za intelektualistę, albo komuś dać w prezencie, bo to i okładki twarde i kolorowo w środku.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!