waldemar brzeziński
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 43
-
- Odkrywanie Ameryki
- Mariusz Max Kolonko
- (towar niedostępny)
waldemar brzeziński 2006-06-07
Wielki Polak z Czikagowa (1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Ach, jakże nam imponuje ten tak zwany "Max". Polak, któremu się udało w "Amerydze". Bo przecież mówi, że mu się udało, a Amerykanin nie kłamie. Firmę budowlaną miał. Ale Max to multitalent: wybitny dziennikarz w budowlańcu siedział. No i pisarz, jak widać. Do tego jest zabójczo przystojny, jak nam mówią. Redaktor Pieńkowska miękkie nogi miała z Maxem konwersując. Dla laików jest to uroda charakterystyczna dla Pelcowizny lub Szmulek: pod kioskami z piwem takich przystojniaków tam wielu. Egzotyka. Słowem, Max to wzór dla Polaka, który wprawdzie siedzi tu po uszy w burakach, ale łakomym okiem za ocean łypie. Naturalnie laik, taki jak ja, mruczy coś pod nosem, i da się zrozumieć coś jak "załosny palant, pozer i kabotyn" albo "patetyczne zero w średnim wieku z kompleksami" czy "tandetny maczo dla ubogich", ale kto słucha laika... Z książki zaś wynika, że Maks albo nie ma o Ameryce zielonego pojęcia, albo sprytnie pisze to, co Polak (ten cały w buraczkach) pragnie przeczytać. Jaka ta Ameryka cudowna. I jaki ten Maks cudowny. Taki piękny mężczyzna. Co widać na załączonej okładce. -
- Magda M. (sezon 1)
- (towar niedostępny)
waldemar brzeziński 2006-04-07
Przeraźliwa, sztuczna głupota (17 z 61 uznało tę recenzję za pomocną.)
W serialu tym wszystko jest sztuczne, cukierkowe i lepkie. Jego akcja rozgrywa się w mieście, które nie istnieje, występują w nim ludzie całkowicie nierealni, którzy przemawiają do siebie dialogami bijącymi na głowę nienaturalnością i głupotą nawet serial "Plebania", wyznaczający w końcu standardy w ckliwym matołectwie. Bohaterka Joanny Brodzik jest całkowicie aseksualnym warzywem, które w przerwach między zdjęciami trzeba chyba podlewać. Stereotypy i mentalność w tym "nowoczesnym" serialu to czysty XIX-wieczny skansen. Słowem, piramidalna bzdura, której jaki taki sukces można tłumaczyć głównie tęsknotą naszego widza za zachodnioeuropejską normalnością. "Magda M." to jednak normalność, jak ją widzieć Kali. -
- Sophie Scholl
- Marc Rothemund
- cena: 18,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
waldemar brzeziński 2006-04-06
Ku niemieckiemu pokrzepieniu serc (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Film ten jest bardzo niejednoznaczny. Niemcy mocno go pokochali, bo Niemcy wszystkich pokoleń po dziś dzień zmagają się z tym, do czego dopuścili. Niemieckie kompleksy bardzo wyciszają filmy dowodzące, że NIE WSZYSCY Niemcy. Sęk w tym, że dzielnej pannie Scholl Hitler wcale nie przeszkadza, dopóki odnosi sukcesy. Brzydkim potworem okazuje się dopiero po Stalingradzie. To jest skrzętnie skrywany grzech pierworodny niemieckiego antyfaszyzmu: dopóki topimy we krwi Europę, w porządku, ale jak rzeź przenosi się na nas, podnosimy larum. Larum bardzo naiwne i nieudolne, jak to, które podniosła panna Scholl, będące w istocie bezsensownym samobójstwem niemądrych dzieciaków, z którego po latach zrobiono propagandowy argument w sprawie "nie wszyscy Niemcy". Film zdaje się mówić, że Scholl nieomal świadomie skierowała swoją naiwną demonstrację do Niemców następnych pokoleń: aby im się łatwiej żyło. Jest to, wbrew zachwytom krytyki, kolejny obraz z cyklu "jak mały Jasio widzi świat". Gorzka klęska na własne życzenie, którą po latach przepisano jako sukces. Trudno uwierzyć. Prawdziwych niemieckich antyfaszystów mieliśmy choćby w filmie "Das Boot". Wiem, bo miałem dziadka wprawdzie nie w Wehrmachcie, ale w Kriegsmarine. -
- Oliver Twist
- Roman Polański
- (towar niedostępny)
waldemar brzeziński 2006-04-04
Nuda, podejrzana etycznie (2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Polański (tak jak Jerzy Kosiński), prawdopodobnie ze względu na przeżycia okupacyjne, jest chorobliwie zafascynowany złem. Zło stanowi główny temat jego filmów, w dodatku zło przedstawione w niepokojący sposób: zło atrakcyjne, i bezlitośnie triumfujące. Dlatego właśnie uważam, że filmy Polańskiego są zwyczajnie głupie, choć zrobione, rzecz oczywista, z wielką wprawą i talentem. Ale sztuka to nie tylko zimny talent. Polański to po prostu wybitny reżyser robiący bardzo głupie i prawdziwie niemoralne filmy. Polański to zjawisko bardzo skomplikowane, choć w Polsce funkcjonuje wyłacznie jako "wielki Polak", i nie ma prawdziwej dyskusji o jego niejasnym życiu, które zawsze w dziwny sposób powiązane było z twórczością. A były tam i bliskie związki z przywódcami nowojorskich satanistów, i do dziś niejasny epizod z "Rodziną" Mansona, i pedofilia... A gdzie tu "Twist"? Jest to najmroczniejsza jego ekranizacja, jaką widziałem. Pozbawiona światła i nadziei. Przygnębiająca absolutnym, zwycięskim złem. Wreszcie za długa i bardzo męcząca. I zwyczajnie nudna. -
- Karol: Człowiek, który został papieżem
- Giacomo Battiato
- (towar niedostępny)
waldemar brzeziński 2006-03-31
Wyłącznie dla wyznawców (4 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Właściwie nie ma tu co recenzować, bo ten film to nie kinematografia, a przedmiot kultu religijnego, jak święty obrazek albo książeczka do nabożeństwa. Na przedmiotach kultu natomiast się nie znam, zresztą funkcjonują w ich świecie pewne osobne normy estetyczne, przez świat sztuki raczej odrzucane. Jako święty obrazek może więc jest ten "Karol" bardzo wybitny, trudno powiedzieć. Jako "normalny" film natomiast graniczy z parodią, tak strasznie jest nieudolny, nudny, ckliwy i tandetny. Papierowe postaci, wysilona, natrętnie ideologiczna fabuła, niestrawny sentymentalizm, całkowita nierzeczywistość świata i bohatera, podporządkowanie wszystkiego jedynie słusznej idei... tak, jest to katolicka wersja socrealizmu. Jakże to smutne. I groźne. -
- Baltazar - Autobiografia
- Sławomir Mrożek
- cena: 31,49 zł
- (towar trudno dostępny, do 21 dni
UWAGA: To towar sprowadzany na zamówienie - nie zawsze możemy
zadeklarować z góry, jak szybko go zdobędziemy. Zakładamy,
że jego sprowadzenie lub wyjaśnienie tego, czy i kiedy
będzie dostępny nie powinno potrwać dłużej niż 21 dni roboczych.
Wraz z dostawcą dokładamy wszelkich starań, żeby stało się to szybciej.
)
waldemar brzeziński 2006-03-27
Bardzo piękna książka (11 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oczywiście lepiej, żeby sięgnęli po nią ludzie świadomi tego, kim jest Mrożek i jaki jest ogrom jego znaczenia, z którym równa się być może tylko ogrom Gombrowicza. Jest też Mrożek postacią równie zagadkową, i zagadki tej książka niniejsza nie rozwikła. Mrożek pozostał czarodziejem lapidarnego słowa. Nie jest ono, rzecz prosta, tak giętkie i fikuśne jak w "Maleńkim lecie", może najlepszej powieści napisanej w języku polskim. Nie chodzi tu nawet o chorobę, która dostarczyła dość obrzydliwego szumu w mediach. W wieku pana Sławomira słowo jest już raczej gorzkie. Taki to ten Mrożek, znów jak soczewka skupiający naszą nędzę i tragizm, ale i naszą godność. Nigdy bym nie uwierzył, że Mrożek, ten zawodowy kalacz własnego gniazda, da kiedyś Polakom godność. Tak bardzo potrzebną w obliczu tego, co los wyprawia z panem Sławomirem, co los wyprawia z nami wszystkimi. -
- Gabo i Fidel. Pejzaż przyjaźni
- Angel Esteban, Stephanie Panichelli
- cena: 27,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
waldemar brzeziński 2006-03-24
Bardzo istotna książka (7 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
To jest książka bardzo ważna, bo Polacy nie mają żadnego pojęcia o Ameryce Łacińskiej i owych bardzo złożonych, wulkanicznych procesach, jakie tam zachodzą. A szkoda, bo kiedyś, w latach '70, mieli pojęcie całkiem dobre, kiedy Cortazara czytano tak, jak obecnie Grocholę, przepraszam za wyrażenie. Wina w tym durnej i jednostronnej propagandy prasowo-telewizyjnej naszych "elit", antykomunistycznych obsesji pewnego pana, który się ubierał na biało, no i w ogóle postępującego skretynienia. Lektura tej książki może wielu ludziom naprawić umysł. Otóż jest świat inny od pokazywanego w "Wiadomościach". Przebogaty i złożony, w którym, na przykład, Fidel nie jest śmiesznym komuchem, a tragiczną postacią ogromnego formatu. Warto wyjrzeć poza jedynie słuszną prawdę służalczych telewizji. -
- Julio Cortazar
- Alberto Couste
- cena: 22,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
waldemar brzeziński 2006-03-24
Najlepsza książka o jakimkolwiek pisarzu (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Dziwne, ale ta mała i cienka książeczka to jedna z najlepszych biografii, jakie czytałem. Oczywiście nie jest w niej wytłumaczone, co autor chciał przez to powiedzieć i więcej w niej zagadek niż łatwych sądów do powtórzenia w towarzystwie. Wielu czytelników głęboko zatem rozczaruje. Ale jest równie niepokojąca, jak książki samego Cortazara, i z ogromną przenikliwością opowiada o bardzo dziwnym i ciekawym człowieku. Słowem, mała perła. -
- Siedem dni
- De Mono
- (towar niedostępny)
waldemar brzeziński 2006-03-21
Nuda... nuda kosmiczna... (1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Powrócił oto najnudniejszy i najbardziej nijaki polski zespół muzyczny. Powrócił całkiem niepotrzebnie, bo świat się w międzyczasie obrócił i teraz jest Doda i Rubik. Naturalnie swoich fanów, o ile tacy jeszcze żyją i nie śpią, zespół nie zawiódł. Nudą wieje z tej płyty. Człowiek usypia. W dodatku taki ten pop mdły i nijaki. Skądinąd nazwa grupy jak rzadko oddaje charakter muzyki. "MONO" to to jest. Monotonia i monomania. A "DE"... no, do DE z taką muzyką. I dość już o tym, bo i ja zaraz zasnę. -
- Gra
- Neil Strauss
- (towar niedostępny)
waldemar brzeziński 2006-03-20
Bibila wystraszonych, niedojrzałych chłopaczków... (3 z 22 uznało tę recenzję za pomocną.)
Się namnożyło hochsztaplerów... i to nie tylko w sejmie. Kup tę książkę, a będziesz szczęśliwy, a zarobisz kasę, a poderwiesz sztukę. Ja już pomijam fakt, że owe żałosne "technologie podrywania", głęboko obrażające inteligencję każdego rozsądnego człowieka, to kolejny wyraz strachu pokolenia małych chłopców przed Straszną, Silną Kobietą. Kobietę tę trzeba podejść, oszukać, zmanipulować - bo w normalnej rozmowie dwojga dorosłych ludzi mały chłopaczek nie ma raczej szans. Pozostaje mumbo-jumbo, jakieś czary, zabiegi, zaklęcia... Oblane sosem pseudonaukowego bełkotu, czyli magicznego NLP - tej religii naszych czasów, na którą dowodów brak, ale przecież religia polega na wierze, nie wiedzy. Istotnie, biblia niedojrzałych chłopaczków z problemami psychicznymi, dla których normalne związki międzyludzkie to jakiś horror niewymowny. Bardzo, bardzo żałosne. Chociaż dla czystej zabawy kobiety mogłyby poczytać. I zdrowo, by się uśmiały z tych niesamowitych "technik".






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













