stały recenzent  waldemar brzeziński

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 43

  • Songs Of Mass Destruction

    waldemar brzeziński 2007-10-03

    Niespójne   (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po bardzo dobrym albumie "Bare" raczej rozczarowanie, bo płyta jest bez jednej spójnej koncepcji i bardzo się rozłazi. Brak tu właściwie punktów bardzo mocnych, piosenki są dość nijakie i na ledwie przyzwoitym poziomie - jak na artystkę klasy Lennox to stanowczo za mało. Nie będzie to sukces. Poza tym, informacja o goszczącej na płycie gromadzie znanych nazwisk jest bardzo myląca. Album jest w całości dziełem Lennox, zaś wspomniana plejada gwiazd pojawia się jedynie jako chór w jednej tylko piosence "Sing", takim protest-songu w sprawie epidemii AIDS. Niestety, zaangażowanie polityczne nie wyszło płycie na dobre.
  • Diamond B*tch [Digipack]

    waldemar brzeziński 2007-07-30

    Wieś tańczy, wieś śpiewa   (100 z 161 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Królowa wsi polskiej uraczyła nas kolejnym zestawem przyśpiewek ludowych na cyfrowym nośniku. Jej wielbiciele, mieszkańcy osiedli do 200 mieszkańców, będą zachwyceni. Przyśpiewki są skoczne i rozdzierające serce, ich odbiór nie wymaga pomyślunku, wykonująca je dziołcha krzyczy głośno na wesołą nutę, tradycyjnie rozbiera się w CKM i daje popisy bezdennej głupoty, chamstwa i niedorozwoju myślowego, tak miłe sercu każdego jej miłośnika. Przyśpiewki, dodajmy z obowiązku, są jeszcze prymitywniejsze niż zwykle, bo Lubert to miał przynajmniej jakie-takie pojęcie harmoniczne. Słowem, dajmy wokalistce od razu platynową płytę i 5 milionów złotych, niech ona sobie gdzieś wyjedzie i oszczędzi nam swych talentów.
  • Daj mi chwilę
    • Daj mi chwilę
    • Justyna Steczkowska
    • cena: 33,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    waldemar brzeziński 2007-06-04

    Zaskakujący tylko kolor włosów   (3 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Steczkowska przestała farbować sobie włosy na czarno. Do tego sprowadza się zaskoczenie związane z jej nową płytą. Aha, no i sam fakt nagrania płyty, bo już myślałem, że aby być sławną piosenkarką wystarczą wywiady w "Gali" co jakiś czas. Płyta jest nudna, wtórna i przewidywalna. Steczkowska od lat śpiewa jedną i tę samą piosenkę, w dodatku napisaną przez Grzegorza Ciechowskiego. Monotonne, pretensjonalne i okropnie wysilone, co ostatnio w polskim popie staje się regułą. Steczkowska to kolejna po Jopek artystka, która od lat nie ma nic do powiedzenia i maskuje to wielkimi budżetami nagrywanych po dwa lata albumów. Pustka, wydmuszka i wyraźnie odczuwalny wysiłek: żeby napisać, żeby zaśpiewać, żeby nagrać. Ale że muzyka jest "spokojna", na pewno znajdzie wielbicieli.
  • Beauty & Crime
    • Beauty & Crime
    • Suzanne Vega
    • cena: 54,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 14 dni )

    waldemar brzeziński 2007-06-04

    Kolejna debiutancka płyta   (5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nabijał się niedawno "The Onion" z Norah Jones, że nagrała kolejną debiutancką płytę. Niestety to samo można powiedzieć o Vega: to jest wciąż ta sama opowieść, dlatego trudno tu mówić o rozwoju i oryginalności. Od 25 lat Vega śpiewa dokładnie to samo, ale jeśli ktoś lubi nieduże, skromne piosenki i barwę jej głosu, będzie te płyty kupował. Płyta, jak zwykle, bardzo krótka, zgrabnie i ascetycznie utkana, cicha i intymna. Swoją niszę Vega zamieszkała na dobre, ale to w pewnym sensie kojące. Oczywiście rzecz gustu.
  • ID [Digipack]
    • ID [Digipack]
    • Anna Maria Jopek
    • cena: 43,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    waldemar brzeziński 2007-05-10

    Piosenkarka od kredytów hipotecznych   (8 z 36 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jopek wciąż nie wie, kim chce być jak dorośnie. Teraz Marcin Kydryński, szukając pomysłu na nową płytę, przypomniał sobie, że przecież Jopek była kiedyś przez parę miesięcy wokalistką jazzową. Otrzymujemy więc album będący zapóźnioną próbą sprzedania Jopek jako wokalistki jazzowej. Problem w tym, że telewizja kłamie i nie można mieć wszystkiego. Wokalistki jazzowe zazwyczaj nie sprzedają kredytów hipotecznych oraz siebie samych i swego potomstwa w periodyku "Gala". Słowem, album monstrualnie wykoncypowany, sztuczny i wtórny, składający się z mechanicznego powielania przez Jopek ulubionych artystek Marcina Kydryńskiego zza oceanu. Naprawdę imponujący jest tu budżet, który pozwolił na zatrudnienie cokolwiek już zakurzonych, ale jednak gwiazd światowej sceny jazzu popularnego. Tyle że brzmi to równie spójnie jak Metallica z orkiestrą symfoniczną: Jopek sobie, a gwiazdy sobie. Po raz kolejny miało być fajnie, po raz kolejny nie jest.
  • American Doll Posse

    waldemar brzeziński 2007-05-07

    Za długie, panowie, za długie!   (1 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po "Piano" było mnóstwo bardzo zjadliwych komentarzy ze strony fanów, jak to Tori nabija sobie kabzę, wydając drogie i pozbawione sensu zestawy kolekcjonerskie. Tori, jak zwykle bardzo wyczulona na swoim punkcie, się przejęła i kolejny album katalogowy wydała piekielnie długi: płyta ma prawie 80 minut. I to jest główny problem, bowiem już w połowie słuchacz zaczyna ziewać. Zamiast zadośćuczynienia wyszła nuda. Tori sprawia wrażenie kogoś tak zakochanego w swej twórczości, że cały materiał nagrany podczas sesji musiał trafić na płytę, bo zbyt był bezcenny. U takiego Marka Knopflera na płytę trafia jakieś 60% utworów nagranych podczas sesji. A płyta, czy raczej pierwsza jej połowa, rozwiewa obawy co do tego, że Tori rusza w stronę słodkiego popu. Płyta jest bardzo tradycyjna i rhytm'n'bluesowa, choć nieco zbyt obsesyjna w warstwie konceptualnej, ale to cała Tori. Znów, niestety, pozycja raczej dla fanów, niż dla kogoś, kto Tori nie zna.
  • H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu

    waldemar brzeziński 2007-04-26

    Lovecraft, który mieszka w głowie autora   (22 z 25 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Serdecznie odradzam tę książkę wszystkim miłośnikom Lovecrafta. Kwestię grafomanii Houellebecqa pozostawiam otwartą, bo jest dyskusyjna. Jednakże książka niniejsza to pozycja dla wielbicieli Francuza, nie Amerykanina, bo Lovecraft w niej opisany niewiele ma wspólnego z historycznym. Oczywiście pisarz ma pełne prawo snuć krańcowo subiektywne i nierzeczywiste fantazje na temat innego pisarza, ale fanów Lovecrafta trzeba ostrzec: to nie jest ani biografia, ani nawet poważne opracowanie krytyczne. Houellebecq pisze w niej głównie o sobie, czasami udając, że jest pisarzem nazwiskiem Lovecraft. Francuski pisarz zmyśla, przeinacza, fantazjuje, a przede wszystkim egocentrycznie promuje sam siebie. Problem w tym, że książkę tę jeszcze długo będzie się w Polsce promować jako biografię Lovecrafta, bo żadnej z poważnych biografii wciąż na polski nie przetłumaczono. Duże rozczarowanie i dla mnie przynajmniej decydujący argument w sporze o domniemaną grafomanię Houellebecqa.
  • Around The City

    waldemar brzeziński 2007-03-21

    Jak zrobić gwiazdę

    Eliane nagrywa przyjemne płyty, które się nieźle sprzedają. Oczywiście coraz mniej na nich fortepianu, a coraz więcej operacji plastycznych, bo Eliane nie jest najmłodsza i udawanie piersiastej blond seksbomby wymaga już zatrważającego budżetu. Ale tak się robi w USA gwiazdę. Ale gwiazdy są nijakie i przewidywalne i taka niestety stała się muzyka Eliane. Jest to wciąż znakomita pianistka jazzowa i może jeszcze wróci do grania jazzu w jakichś dobrych składach. Może wtedy, gdy już nie sposób będzie upodobnić jej do Pameli Anderson.
  • Psałterz wrześniowy
    • Psałterz wrześniowy
    • Przemysław Branny, Chór Instytutu Edukacji Muzycznej Akademi Świętokrzyskiej, Dorota Jarema
    • cena: 43,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    waldemar brzeziński 2006-10-25

    Oratorium "Klękajta narody", cz. III   (53 z 140 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jak widać, Rodzina Radia Rubik znów się zmobilizowała. Właściwie wszystko tu powinno być w cudzysłowie, choć to denerwujące. Otóż "kompozytor" Rubik "pisze" "oratoria". Jest to żyła złota, więc po "tryptyku" napisze pewnie jakiś "pentaptyk", w którym tytuły piosenek, przepraszam, "songów" będą jeszcze bardziej dęte, pompatyczne i sztuczne, a muzyka bardziej jeszcze banalna, megalomańska i ckliwa. Przeraźliwa tandeta, ale wielbicieli Rubika, jak wielbicieli Łysiaka, nie da się przekonać. Rubikoza: nieswoista forma zaburzeń słuchu, objawiająca się zamiłowaniem do wielogodzinnych, pompatycznych utworów muzycznych, tworzonych przez osoby pozbawione talentu.
  • Salon 2. Alfabet szulerów część pierwsza  A - L

    waldemar brzeziński 2006-10-11

    Kolejny, dotkliwy atak łysiakozy   (12 z 81 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Łysiakoza to specyficzna mania, polegająca na widzeniu wszędzie tak zwanych "lewackich" spisków i uważaniu siebie za ostatniego sprawiedliwego. Na łysiakozę choruje obecnie niewielka, ale niezwykle eksponowana i krzykliwa część społeczeństwa. Cierpiącym na łysiakozę należy bardzo współczuć: ich wizja świata jest apokaliptyczna, czują się w tym świecie bezradni, zagubieni i prześladowani przez wszystkich. Standard życia łysiakotyków bardzo obniża uczucie palącej nienawiści, żywione do wszystkich poza wąską grupką innych łysiakotyków. Cierpiącym na łysiakozę wydaje się też, że nienawidzą ich wszyscy wokół. Prawda jest niestety taka, że wszyscy wokół ich lekceważą, jako kolejną gromadkę żyjących we własnym świecie, oderwanych od rzeczywistości fanatycznych monomanów, w rodzaju miłośników UFO czy Elvisa Presleya.
(Stron 5)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!