stały recenzent  Izabela Tomaszewska

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 5

  • Kontrakt panny Brandt

    Izabela Tomaszewska 2009-03-28

    Literatura bardzo niskich lotów   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Sama nie wiem czego się spodziewałam. Powieść ta napisana jest w sposób przywodzący na myśl kursy pisarskie, na których każdy może stworzyć tzw. "książkę". Bohaterowie wyssani z palca, pozbawieni osobowości, kompletna bezradność narracyjna autorki, nawet jeden dialog nie jest dobrze poprowadzony, bzdurne wydarzenia (bohaterka jeździ sobie po Rzeszy w trakcie wojny pociągiem jak gdyby nigdy nic). Załamuje cała masa boleśnie zgranych, harleqinowych motywów czyli m.in. bierny opór na zasadzie "chciałabym, ale się boję", mężczyzna kupujący kobiecie piękne ubrania, dramatyczne rozdzielenie i tak dalej... Napięcia brak, nawet sceny łóżkowe nie wyszły. Zakończenie wprost woła o pomstę do nieba, tak jest nieporadne. Tragnicznie zła książka, co gorsza udająca coś ambitnego, a nawet nie można jej nazwać dobrym romansidłem. Niesmak.
  • Bebe Lilly - Mój świat

    Izabela Tomaszewska 2007-10-17

    Potworność   (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Czegoś tak koszmarnego dawno nie słyszałam. Ta niby-muzyka wzbudza agresję i coś w rodzaju lepkiego poczucia skalania wrażliwości emocjonalej na muzykę. Rodzice, jeśli zależy wam na prawidłowym rozwoju dziecka - nie kupujcie tej płyty. Jest tyle innych do wyboru.
  • It'll End In Tears

    Izabela Tomaszewska 2007-10-16

    Oceany wrażliwości   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Takiego absolutnego piękna, takiego bezbrzeżnego smutku i w końcu takiego nieutulonego cierpienia nie uświadczycie na wielu płytach. Wybitne.
  • Cień - tylko dla dorosłych

    Izabela Tomaszewska 2007-09-28

    Świetny debiut   (8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Z tą "przekroczoną granicą" nie przesadzałabym - już czytałam tego typu opisy i to w literaturze innego rodzaju, bo na przykład fantastycznej. Może bardziej chodzi o ich nagromadzenie. Nie da się jednak ukryć, że autor bardzo odważnie zanurza się w najciemniejsze rejony ludzkiej psychiki i - co najważniejsze - potrafi oddać ich ochydę w sposób sugestywny. Na szczęście dla równowagi równie znakomicie ukazuje także szlachetne uczucia, to, co czyni z nas istoty ludzkie - miłość, przyjaźń, nadzieję. Wspaniale budowane charaktery postaci dodają powieści realizmu. Wielkie brawa dla autora należą się zwłaszcza za wykreowanie głównej bohaterki - Smoky Barrett. Czujemy to, co ona czuje, widzimy to, co ona widzi, a także płaczemy, gdy ona płacze. Autor musi być człowiekiem, który naprawdę lubi i szanuje kobiety, bo potrafi je pięknie scharakteryzować. Wspaniale, że zanosi się na całą serię książek z jej udziałem. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z debiutem nie mogę wyjść z podziwu jak dobrze Mcfadyen potrafi pisać. Raz surowo, raz poetycko, ale bez przesady w żadną ze stron. Cała historia skonstruowana jest po mistrzowsku, bez błędów logicznych. Mogłabym jedynie się przyczepić, że trochę zbyt szybko domyśliłam się rozwiązania. A w każdym razie chodziła mi pewna myśl po głowie... Ale może tylko ja tak mam. Od dawna żadna książka nie wciągnęła mnie tak mocno jak "Cień". Jeśli lubisz dobrze napisane powieści z bardzo emocjonującą fabułą, a równocześnie nie obawiasz się drastycznych opisów - to książka dla Ciebie. Polecam!
  • Oskarżony pluszowy M.

    Izabela Tomaszewska 2007-09-28

    Ten ból życia...   (9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Czytałam w życiu wiele dziwnych książek, ale ta jest chyba najdziwniejsza. Tylko proszę, niech nikt nie odbierze tego za określenie pejoratywne w tym przypadku. Ta dziwność jest związana z ukazaniem całej niedoli świata, całej głupoty, okrucieństwa i braku zrozumienia dla drugiej istoty za pomocą historii na pierwszy rzut oka tak idiotycznej, że aż nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. No bo oto pluszowy miś ożywa i przez jakiś niewiarygodny pech doznaje wielkiego cierpienia i wpada w wielkie kłopoty... "Oskarżony pluszowy M." to książka, której czytanie boli. Lecz znów w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Chyba każdy po jej lekturze zada sobie pytanie o stan swojego zdrowego rozsądku, człowieczeństwa, zdolności do kochania. Polecam każdej myślącej osobie. I jeszcze apel - dbajmy o nasze pluszowe misie. Kto wie...

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!