Łukasz Bujak
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 1
-
- Lód
- Jacek Dukaj
- (towar niedostępny)
Łukasz Bujak 2008-02-10
Niezmordowany w swych próbach przeskoczenia samego siebie pisarz przedstawił nam kolejne swe dzieło, powieść, na jaką nigdy jeszcze sobie nie pozwolił (11 z 25 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Lód" sprawia wrażenie jakby pisał go Dukaj, który wyzwolił się nareszcie z narzuconych z zewnątrz i przez siebie samego ograniczeń, który pozwolił wybrzmieć pomysłom, krok po kroku zrealizował swój zamysł i potraktował go z taką samą konsekwencją, z jaką buduje swoje światy. "Lód" jest pierwszą powieścią pisarza, w której liczne dygresje utraciły charakterystyczną dla autora gęstość i korzystając z okazji (która może się zbyt szybko nie powtórzyć) rozprostowały swoje sensy na kilkadziesiąt wersów. Co skłoniło autora do napisania powieści tak obszernej, a jednocześnie zamieszczenia w niej tak małej ilości akcji? Dlaczego objętość napychają długie dyskusje, które idą w zawody z licznymi monologami, a te z opisami wewnętrznych rozterek bohatera? Odnoszę nieodparte wrażenie, że jest to bezpośrednia konsekwencja oryginalnego wyboru Dukaja, który zdecydował się napisać science fiction, w którym science to historiozofia, zamiast zwyczajowej fizyki. Jak "Perfekcyjna niedoskonałość" fizyką, a raczej metafizyką jest wypełniona, metafizykę mielą w ustach i głowach jej bohaterowie i metafizyka dzieje się wokół nich, tak "Lód" historią jest wypełniony, historią stoi, historię mielą w ustach i głowach jego bohaterowie i historia miażdży ich. Istnieją jednak podstawowe (dla pisania powieści) różnice pomiędzy metafizyką, a historiozofią. Pierwsza z nich to tempo odpowiednich zmian - manipulacje na historii potrzebują znacznie więcej czasu, aby ujawnić w pełni ich skutki. Druga różnica to brak dowolności w następowaniu po sobie kolejnych manipulacji. Chcąc więc uniknąć rozwleczenia czasu akcji na kilka pokoleń, tudzież rozszczepienia fabuły na alternatywne wersje wydarzeń, wszystkie historie, prócz tej jednej, która ostatecznie zamarzła, trzeba pozostawić w głowach i ustach dyskutujących o nich bohaterów. Takim właśnie monumentalnym pamiętnikiem historii, które się nie stały, jest "Lód". Nie zdradzając fabuły, a w przypadku tak skonstruowanej powieści byłoby to ciężkim przestępstwem, oceniam, że na tle poprzednich swoich powieści autor poczynił postępy. Wyraźnie przybyło humoru, zarówno słownego, jak i sytuacyjnego. Niżej podpisany zdrowo uśmiał się i przy kłótni nad trupem i przy opisie pakowania innego trupa do kufra. Przybyło także barwnie odmalowanych bohaterów z krwi i kości, niestety tylko drugoplanowych. Powieść zachowuje spójny rytm narracji, a jej kompozycja jest dobrze przemyślana i zrealizowana (choć zamysł ten odkryty jest w pełni dopiero przy końcu). Gęste splątanie wielu warstw sprawiło, że została zakwalifikowana jako powieść totalna i nic dziwnego - jest to dzieło wyjątkowe, które po prostu trzeba przeczytać.





Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)




