Marcin Piotrowski
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 37
-
- U-571
- Jonathan Mostow
- (towar niedostępny)
Marcin Piotrowski 2004-04-19
Wspaniały odmóżdżacz (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Sam nie wiem, jak nazwać tę superprod..., upss, supertandetę. Film efektów, choć i tych niewiele, a do tego dokumentne wypaczenie historii o Enigmie - niemieckiej maszynie szyfrujacej i zrobienie z Amerykańskich Chłopców dzielnych wojowników o wolność naszą i waszą. Kretynizm i debilizm w najlepszym, hollywoodzkim wydaniu. -
- Limes inferior
- Janusz A. Zajdel
- (towar niedostępny)
Marcin Piotrowski 2004-04-02
Jedna z najlepszych sf, jakie czytałem (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Większość ludzi patrzy na Limes Inferior jako nawiązanie do stanu wojennego. Cóż, ja jestem za młody żeby pamiętać tamte czasy, historii tego okresu jakoś nie poświęcałem dużej uwagi, a na rozmowy z dziadkami nie mam czasu, zatem wolę rozpatrywać powieść Zajdla jako swoistą nowinkę wśród pozycji polskiej fantastyki. Powieść ta jest chyba jedną z najlepszych, jaką przyszło mi czytać i prawdopodobnie pozostanie sztandarowym produktem fantastyki polskiej. Dynamiczna akcja, wyraźnie zarysowane postaci, ich rys psychologiczny to tylko kilka z zalet Limes Interior. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Zajdel bardzo umiejętnie wprowadza napięcie, potrafi przeciągnąć chwilę oczekiwania na rozwiązanie akcji, ale tak żeby nie denerwować mnogością opisów, jak mamy z tym wielokrotnie do czynienia u innych autorów. Zajdel opisuje jedną z wielu aglomeracji miejskich utworzonych po konsolidacji narodów świata, która zamieszkuje społeczeństwo o organizacji prawie idealnej. Zajdel ukazuje nam cały przekrój tego społeczeństwa, od najniższych (tzw. szóstaków, czyli ludzi mających szóstą klasę inteligencji - najniższą), zarabiających tyklo tyle, aby mogli przetrwać, do zerowców będących motorem napędowym całego świata. Główny bohater, Sneer, to litfer, czyli człowiek, który para się nielegalnym procederem "podciągania" klasy inteligencji. Jest mistrzem, wręcz wirtuozem w swym fachu, szanowanym nie tylko w swym światku, ale również wśród organów ścigania. Ma czwarta klasę inteligencji i nie ma najmniejszego zamiaru z niej zrezygnować (dlaczego? To już trzeba przeczytać). Oczywiście jego nieprzeciętny poziom inteligencji nie uchodzi uwagi nadzerowcom, ukrytej klasie, która pełni nadzór nad całą planetą. Przez prośbę, będącą naprawdę szantażem, wciągają go swej organizacji i proponują układ, na który chcą czy nie chcąc musi się zgodzić. Jeśli jeszcze nie wiesz, dlaczego nagroda dla twórców polskiej fantastyki nosi imię Janusza A. Zajdla, to przeczytaj Limes Inferior. -
- Demony
- Eugeniusz Dębski, Jarosław Grzędowicz, Maciej Jurewicz
- (towar niedostępny)
Marcin Piotrowski 2004-03-29
Można, ale niekoniecznie
"Demony" to zbiorek kilku opowiadań, w których tematem przewodnim są wszelkie demony. Mamy tu do czynienia z opowiadaniami dobrymi ale i, niestety, bardzo miernymi. Z całą pewnością nie zawiedzie czytelników Grzędowicz z opowiadaniem "Obol dla Lilith" oraz Piekara, który wiernie trzyma się postacie Mordimera. Do grona tych opowiadań możemy z całą pewnością dołączyć jeszcze "Akwizytora" Rafała Ziemkiewicza. Akcja tych trzech rozwija się szybko, bardzo przyjemnie je się czyta, a i pomysły są dość nowatorskie. Pozostałe, niestety mogą zawieść, zwłaszcza Pilipiuk i Kossakowski, którzy zrezygnowali z pisania opowiadań o swych sztandarowych postaciach i postarali spróbować czegoś nowego. No niestety na dobre to nie wyszło. Poza trzema opowiadaniami, wcześniej wymienionymi, reszta wlecze się, nie ma początku ani zakończenia? Zwłaszcza zakończenia. Akcja ucina się błyskawicznie i zupełnie bez sensu, jakby dalsze pisania autora męczyło lub jakby nie miał pomysłu, co z tym zrobić (najlepszy przykład, to opowiadanie Pawła Siedlara). Mamy jeszcze jedno opowiadanie, właściwie ciężko je porównać do wcześniejszych. Stworzył je duet Komuda&Jurewicz. Początek opowiadania mdły, ale mniej więcej od połowy jest co najmniej dobrze, a do tego nieoczekiwane zwroty akcji i dialogi bohaterów nadają bardzo specyficzny styl opowiadaniu. Ogólnie rzecz biorąc, tomik niekoniecznie wart uwagi, gdyby nie Grzędowicz, Piekara i Ziemkiewicz. -
- Siewca wiatru
- Maja Lidia Kossakowska
- (towar niedostępny)
Marcin Piotrowski 2004-03-09
Genialna angel-fantasy (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Siewca Wiatru" jest niejako kontynuacją opowiadań z "Obrońców Królestwa". Jest to jednak kontynuacja o wiele lepsza aniżeli opowiadania. Może dlatego, że Kossakowski pokusiła się o napisanie powieści, w której wreszcie pokazała pełnię swoich zdolności pisarskich. Mamy tutaj wszystko to, czego tak bardzo brakowało mi w "Obrońcach?". Zwłaszcza historia stworzenia, powołania do życia aniołów oraz wspaniale powiązane losy głównych bohaterów. W genialny sposób Kossakowski żongluje mitologią aniołów, wplata do powieści postaci, rozbudowuje ich losy, niejako parafrazuje całą angelologię hebrajską. Kolejny ogromny plus, to opisy walki, które w "Siewcy..." niemal dorównują stylowi Kresa. Bardzo plastyczne, dynamiczne i obrazowe. Nie należy za bardzo wysilać wyobraźni, aby zobaczyć to, co jest opisane, a co nieustannie ma miejsce podczas czytania "Obrońców?". Kolejna sprawa, to fantastyczny rys psychologiczny bohaterów. "Skrzydlaci" są niemal jak ludzie, pokonują własne słabości, są waleczni, dumni, mściwi, mają niesamowicie bogate wnętrze, a jednocześnie są skromni i zdolni do poświecenia. Kolejny plus, to świat wykreowany przez Kossakowski. Wzorując się na układzie Nieba, zasięgniętym chyba z Miliona, dzieli je na 7 sfer oraz opisuje Ziemię Niczyją, czyli Limbo. Wszystko wygląda niemal jak średniowieczny gród z podgrodziem. A wychodzi Jej to znacznie lepiej aniżeli w zbiorze opowiadań, gdzie świat ten jest niedopracowany i nie do końca ukazany. Tutaj mamy wszystko, począwszy od opisu wysokich urzędników i ich matactw politycznych. Przez pałace, speluny a skończywszy na demonach i wyrzutkach zepchniętych do przedpiekla zarówno przez Głębian, jak i przez Pana. W genialny sposób Kossakowski przedstawia zapomnianych aniołów, jak choćby Abbaddona, Anioła Zagłady, który staje się jakby głównym bohaterem całej powieści, gdyż to On powołany przez Pana może przeciwstawić się Antykreatorowi, Siewcy Wiatru, Destruktorowi absolutnemu. Nie obyło się oczywiście bez wątku miłosnego, choć jest to ukazane w taki sposób, ze nawet ja, jako człowiek nastawiony bardzo anty do takich zabiegów z ciekawością śledziłem losy Hiji i Daimona. Samo zakończenie jest tak zaskakujące i zmuszające do refleksji, zwłaszcza osoby, które choć trochę interesowały się Aniołami, że nie sposób przeczytać go obojętnie. Pomimo objętości książkę czyta się szybko i z niesamowitą przyjemnością, po prostu ciężko się od niej oderwać. Naprawdę godna polecenia. -
- Zagadka Kuby Rozpruwacza
- Andrzej Pilipiuk
- (towar niedostępny)
Marcin Piotrowski 2004-03-03
Jak zwykle świetne (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Chyba tylko na "Panią Dobrego Znaku" i na drugi tom "Achai" czekałem z takim zniecierpliwieniem. Pilipiuk po raz kolejny dowodzi swojej oryginalności i nietuzinkowego poczucia humoru. Niepowtarzalny nastrój opowiadań o przygodach Jakuba W. oraz świetne połączenie motywów znanych ze współczesnej kultury tworzą przezabawną całość, którą czyta się przyjemnie i z przymrużeniem oka. Tym razem Jakub W. zabiera nas w podróż w czasie, spotyka Dżina, po raz kolejny walczy z neandertalcyzkami, upija się do nieprzytomności z Semenem, przeprowadza operacje i odbywa podróż po kontynentach. Bywa i tak, że przesadzi z dawkowaniem bimbru i jego błędnik ulega czasowej niemocy, ale kiedy tylko odzyskuje sprawność techniczną, prowadzi Jakuba najprostszą drogą do najbliższej bimbrowni. Całość napisana z taką gracją i polotem, że zadowoli nawet czytelników zaczytujących się w Eriksonie, Tolkienie czy Kresie. -
- Inne pieśni
- Jacek Dukaj
- (towar niedostępny)
Marcin Piotrowski 2004-03-01
Odkrywcza (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Po przerobieniu opowiadań i powieści Dukaja można wyrobić sobie jedną opinię - jest to pisarz nietuzinkowy. Cała jego proza fantastyczna za każdym razem ukazuje nam coś nowego, coś czego inni pisarze nie potrafili stworzyć. "Inne Pieśni" są na to najlepszym przykładem. Jest to zarazem najprostsza do zrozumienia książka Dukaja, co nie znaczy, że jest prosta i przeznaczona dla każdego czytelnika. "Inne pieśni" to opowieść wielowymiarowa, którą można rozumieć na wiele sposobów, ale zrobione jest to tak sprytnie, że jeśli przyjmiemy na początku ją jako traktat filozoficzny, to tak będziemy traktowali to do ostatniej strony. Jeśli jako alternatywną powieść historyczną, to również będziemy patrzyli na bohaterów i wydarzenia jak na postaci i wydarzenia historyczne. Przerobiłem książkę dwukrotnie w obu wariantach i za każdym razem czytałem ją tak, jakbym robił to po raz pierwszy. Główny bohater, strategos Hieronim Berbelek, jest bohaterem wojennym, jednym z najlepszych strategów wojskowych w historii. Po latach prowadzenia wojen osiada w niewielkiej mieścinie i zajmuje się handlem aby zapomnieć o swojej jedynej porażce. Przez kilka lat udaję się to znakomicie, lecz (niestety) odwiedzają go dzieci, z którymi wyrusza na Czarny Ląd. Podczas wyprawy ginie jego syn i ten moment jest punktem zwrotnym w Jego dotychczasowym życiu. Od tej chwili zaczyna się książka, obfitująca w treści pełne magii, grozy, doskonałych opisów batalistycznych i przyrodniczych. To w tej chwili poznajemy dwa podstawowe czynniki kierujące światem wykreowanym przez Dukaja, czyli formę oraz morfę, czynnik, od którego siły zależy powodzenie w walce z innymi ludźmi, to coś, co decyduje o tym, czy będziemy władcą, czy poddanym, czy będziemy uzależnieni od innych czy sami będziemy uzależniać. To właśnie tutaj Dukaj pokazuje na co go stać, wprowadza nowe słownictwo, tworzy języki, krainy i wykorzystuje wiele motywów znanych ze starożytności, które łączy dodatkowo z motywami świata nam znanego, historię z fantastyką, przkształca lekko mitologię, a wszystko to w sposób tak subtelny, że bez mała niewyczuwalny. "Xawras..." był dobry, "Czarne oceany" świetne... "Inne pieśni" są wybitne i każdy miłośnik fantastyki powinien mieć tę książkę. -
- Koncepcje psychologiczne człowieka
- Józef Kozielecki
- cena: 38,9 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Marcin Piotrowski 2004-01-30
Genialnia (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Książkę Kozieleckiego z pewnością zaliczyć możemy do kanonu podręczników studiów humanistycznych, ale raczej nie psychologicznych (choć może dla pierwszoroczniaków) oraz do pozycji przydatnych dla zainteresowanych zagadnieniami i historią psychologii. Książkę tę można traktować jako dodatek bądź uzupełnienie do wielu szczegółowych podręczników, a także jako skrócony kurs tej dziedziny nauki. Na 266. stronach autor przedstawił najważniejsze problemy, pojęcia oraz historię dotyczącą koncepcji psychologicznych człowieka. Książka ta składa się z czterech rozdziałów oraz wielu podrozdziałów, co bardzo ułatwia czytelnikowi odnalezienie danego zagadnienia. Książka ta i zawarte w niej tematy mogą stanowić podstawę do wejścia w tematykę psychologii. Kozielecki w bardzo skondensowany sposób zaprezentował kluczowe tematy dotyczące koncepcji psychologicznych. Uważam, że autor spełnił postawione sobie w przedmowie zadania, starając się jedynie zasygnalizować czy podać wnioski z przedstawionych teorii. Przyglądając się danemu zagadnieniu Kozielecki przedstawił jak najwięcej i jak najkrótsze założenia i teorie badaczy danego kierunku. Sygnalizując pewien problem, daje czytelnikowi pewną swobodę wyboru. Opisując wnioski teoretyków nie narzuca swego zdania, choć czasami z ułańską wręcz fantazją ironizuje, ale tylko czasami. Próbuje w pewien sposób ukierunkować bądź zasygnalizować swoje przemyślenia na dany temat, ale w żadnym wypadku nie wymusza na nas czytelnikach przyjęcia jego opcji. Dużym plusem jest również to, że powielając najbardziej istotne teorie, nie stara się polemizować ani ich wartościować. Tworzy pewien obraz, a odbiorca sam wybiera, co chce z niego zapamiętać lub przyjąć. Nie tworzy własnych teorii, jest poniekąd reporterem zdającym relacje, choć czasem zajmuje pewne stanowisko. Kolejną zaletą tej książki jest jej język. Bardzo jasny i wyrazisty, nie sprawia żadnych problemów. Każdy, nawet niewykwalifikowany czytelnik jest w stanie, z dużą swobodą, zaczytywać się w niej. Zwięzłość i jasność mają bardzo duże znaczenie, szczególnie jeżeli chodzi o podręczniki. Bardzo często spotykamy się z pozycjami, których język jest zbyt skomplikowany by przyswoić treści w nich zawarte (np. podręczniki pod red. Stralaua). A przecież pełne zrozumienie tekstu powinno być głównym celem autorów. Książka zawiera również wiele przypisów, a jej autor zadbał o pełną i bardzo bogatą bibliografię, co bardzo ułatwia czytelnikowi odnalezienie źródła danego tematu. Do tego fantastyczne przykłady przedstawiające daną teorię, często ironiczne, często wzięte z bajek i opowiadań, a niejednokrotnie z życia codziennego, co w jeszcze lepszy sposób pozwala czytelnikowi zapamiętanie głównych założeń poszczególnych koncepcji. Podręcznik ten ukazuje jak rozległą dziedziną nauki jest psychologia, a to jest tylko niewielka jej część, poświęcona podstawowym teoriom. Książka swą przystępną formą, a także licznymi przykładami, które dokładnie odzwierciedlają poruszone tematy, udowadnia rozległa tematykę psychologii. Polecam każdemu, kto ma do zaliczenia egzamin z psychologii, lecz nie studiuje tego kierunku. Dla studentów psychologii może być ona za prosta w formie i za mało bogata w słownictwo fachowe.






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













