stały recenzent  Marcin Piotrowski

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 37

  • Opowieści z Dzikich Pól

    Marcin Piotrowski 2005-07-12

    Całkiem niezła   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jacek Komuda przyzwyczaił nas już do opowieści o dzikich kresach Rzeczypospolitej, które ukazuje każdorazowo jako miejsca piękne, groźne i pełne magii. Magia jednak nie stanowi podstawy w Jego opowiadaniach, jest niejako dodatkiem, który we wspaniały sposób uzupełnia całość, dodając jednocześnie pewnego smaku i finezji. Komuda pisze bardzo plastycznie i dynamicznie, świetnie przedstawia potyczki "Panów Braci", świetnie buduje fabułę opowiadania. Nie pozwala czytelnikowi się nudzić, ukazując powoli całą akcję i bohaterów. Nie ma tutaj historii, która w tego typu opowiadaniach powinna się pojawić, jednak w fantastyczny sposób wykorzystuje wiedzę, którą mamy od najmłodszych lat, bo kto z nas nie słyszał o Sarmatach czy walkach na kresach wschodnich? To stanowi uzupełnienie i tło historyczne, którego tak naprawdę nie brakuje. Każdy bohater opowiadania potrafi zawładnąć czytelnikiem, choćby był zabijaką i infamisem. Jednak mimo tego wszystkiego Komuda nie ustrzegł się kilku wpadek, czasami przynudza, rozpisując się w przyrodzie, a już zupełnie gubi się przy opisie scen miłosnych, które są mdłe, proste aż do bólu i ogólnie tracą piórem niedoświadczonego pisarza. Jednak książka jak najbardziej warta polecenia ze względu na wspaniały język Komudy oraz bardo dobrze nakreślonych bohaterów.
  • Obłęd rotmistrza von Egern

    Marcin Piotrowski 2005-06-27

    Nieporozumienie   (7 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Miała być to powieść o honorze, walce i heroizmie uosabianej przez głównego bohatera, rotmistrza von Egern. I tak właśnie jest... do 12. strony książki. Plastyczny język, początek dobrze zapowiadającej się całości. Jednak tylko na tych klika stron starczyło autorowi koncepcji i pomysłu. Dalej mamy już coś, co jednym słowem nazwać można nieporozumieniem. Język z plastycznego zamienia się w drewniany i pełny niezrozumiałych sformułowań. Bohaterowie żyją własny życiem, akcja toczy się zupełnie chaotycznie i bez pomysłu, a przemieszanie wątków, które wprawia czytelnika w zupełną konsternację, to chyba cel nadrzędny Pana Szczpana Twardocha. Dodatkowo autor wypisuje swoje przemyślenia, wplatając je w usta narratora na temat wojny, jakby pisał artykuł do "Strażnicy" - coś okropnego. Można byłoby to przy odrobinie chęci nazwać fantastyczną powieścią historyczną, jednak jedyne z czym mamy do czynienia to opisy walki i wojen umieszczonych w którymś z bałkańskich krajów bez najdrobniejszego zaznaczenia historii, co zupełnie dyskredytuje tę pozycję, tworząc z niej raport o najbardziej nieudanych, brutalnych i bezsensownych rzeziach w imię wolności, podpieranych przez zupełnie niesmaczne opisy seksu i naciąganej miłości. Książka wyszła nakładem jednego z najpopularniejszych wydawnictw SF w Polsce - Fabryki Słów w serii Kuźnia Fantastów. Niestety ten koń wyszedł z Kuźni fatalnie podkuty, czego skutki z całą pewnością odczuje każdy jeździec.
  • Krzyżacki poker

    Marcin Piotrowski 2005-06-27

    Przyjemnie się czyta

    Chyba jeden z niewielu naprawdę udanych debiutów w fantastyce polskiej w ciągu ostatniego roku. Świetna fabuła (może z drobnymi brakami, ale to pierwszy tom), wartka akcja przemyślana całość, bardzo plastyczny język i świetne opisy walk tworzą z tej książki niewątpliwie pozycję wartą przeczytania. Od samego początku akcja toczy się szybko i bez zbędnych wstępów. W trakcie poznajemy historię i bohaterów przez co wszystko składa się na bardzo sensowną całość, którą czyta się szybko i z ogromną przyjemnością, tworząc w ten sposób powieść SF z historią alternatywną. Pomimo pewnych braków w stylistyce i niekiedy dziur w fabule "Krzyżacki poker" jest pozycją godną polecenia. Książka wyszła nakładem Fabryki Słów w serii Kuźnia Fantastów, chyba jako jedyna do tej pory sensowna pozycja z tej serii.
  • Linia ognia

    Marcin Piotrowski 2005-06-27

    Świetna

    Jedna z ostatnich książek zmarłego niedawno Tomka Pacyńskiego. Podobnie jak we wszystkich poprzednich, tak i w tej nie zawodzi swoich fanów, oddając im świetny zbiór opowiadań o nawiedzonym Dziadku Mrozie, który tępi postacie bajkowe. Pierwsze dwa opowiadania bardziej mogą przemówić do dzieci niż zagorzałych fanów SF. Kolejne to już prawdziwy popis humoru i wyobraźni Pacyńskiego. Wspaniale skonstruowana fabuła każdego z 8 opowiadań zapewnia świetną rozrywkę dzięki fantastycznym dialogom, wspaniałemu językowi i plastyce opisów. Przez cały ciąg opowiadań główni bohaterowie są powoli przedstawiani, przez co nie mamy charakterystycznego dla wielu pozycji nadmiaru informacji dotyczących postaci, tylko dawkowane stopniowo na zasadzie dygresji o wcześniejszych ich przeżyciach. Książkę czyta się z ogromną przyjemnością, a większość zabiegów stylistycznych, po które sięga Pacyński, jest sama w sobie pełna humoru, a treść stanowi dodatek, który jednak w pełni oddaje nastrój każdego opowiadania przez swoją rubaszność i aluzyjność.
  • Wojna runów

    Marcin Piotrowski 2005-06-27

    Bardzo dobra   (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    To już kolejna powieść w dorobku pisarzy polskiej fantastyki. Tym razem znakomitą rozrywkę gwarantuje nam Marcin Mortka, opowiadając historię polskiego marynarza, uwikłanego w rozgrywkę między dwoma odwiecznymi wrogami - niemieckim uczonym i brytyjskim szefem komórki wywiadowczej, którzy obaj poznali moc pradawnych runów i teraz chcą dzięki nim uzyskać moc dawnych, skandynawskich bogów. Cała opowieść toczy się w trakcie bitwy o Narwik i zatopienia jednego z najlepszych polskich niszczycieli II wojny światowej - ORP Grom. Wspaniały język, niespotykane zwroty akcji, fantastycznie skonstruowana fabuła poparta faktami historycznymi, gdzieniegdzie zmienionymi, nadaje tej książce niepowtarzalny klimat. Fantastycznie nakreślone postacie i umiejętność powiązania czasów II wojny z mitami skandynawskimi tworzą pozycję, którą czyta się szybko i z niesamowitą przyjemnością. Książka wydana nakładem wydawnictwa Runa.
  • Wrota światów - tom 3. Zła piosenka

    Marcin Piotrowski 2005-01-26

    Świetne   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    "Wrota światów. Zła Piosenka" to pierwsza część ostatniego już, trzeciego tomu trylogii o banicie Matchu. Pacyński po raz kolejny zachwyca nas plastycznością swojego języka, logiczną kontynuacją opowieści i coraz lepiej rysuje charaktery postaci. Bardzo wartka akcja od samego początku wciąga w dalsze losy Jasona, Matcha i Twardo(Tępo)głowego. Tym razem mamy bardzo szeroko ukazane losy bohaterów, czego moglo brakować w Maskaradzie, ale może takie właśnie było założenie Autora? Do tego jak zwykle niesamowite dialogi, gdzieniegdzie bardzo umiejętnie użyty humor i komizm sytuacyjny tworzą z "Wrót Światów" godnego kontynuatora całego cyklu. Szczerze polecam.
  • Człowiek Demolka

    Marcin Piotrowski 2005-01-26

    Bez komentarzy

    Po raz kolejny Sylvester wciela się w superbohatera glinę. Za rozwalanie wszystkiego i przyczynienie się do śnmierci zakładników zostaje skazany na zamrożenie. Po kilkudziesięciu latach zostaje przywrócony do służby aby rozprawić się ze swoim odwiecznym wrogiem. Masa wymuszonego humoru, niesamowicie debilna mimika twarzy Sylwestra, durne dialogi i kretyńska do granic możliwości fabuła czynią z tego filmu gniot tak straszliwy, jak trzecia część Matrixa. Dla amatorów.
  • Dzień Niepodległości
    • Dzień Niepodległości
    • Roland Emmerich
    • (towar niedostępny)

    Marcin Piotrowski 2005-01-26

    Kolejny film o ataku obcych na Amerykę, no... nie do końca   (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Tym razem Amerykanie zdecydowali się wmieszać w to cały świat, ale i tak to oni, jak zwykle zresztą, ratują całą ludzkość przed najeźdźcami. Film efektów, fakt, całkiem niezłych, ale równoważony z drugiej strony kretyńskimi dialogami i wymuszonych humorem. Na dobrą sprawę, gdyby nie Goldblum i Smith można byłoby sobie darować. A tak można popatrzeć;).
  • Hulk (wydanie dwupłytowe)

    Marcin Piotrowski 2005-01-26

    Mdłe i bez ikry

    Dziwna sprawa. Amerykanie po raz kolejny ze świetnego komiksu zrobili fatalny, ba! debilny do granic niemożliwego, film. Przeinaczona fabułą (chyba reżyser chciał wykazać się inwencją), durne i banalne dialogi (choć na szczęście za dużo ich nie ma) i latający Hulk, a właściwie coś co ma go przypominać, a w rzeczywistości jest masą plasteliny czy czegoś w tym stylu, stylizowanego na Hulka, co bardziej przypomina napakowaną ropuchę niż super-bohatera. Ogólnie mówiąc, film bez polotu, marna gra aktorska, marna fabuła, zero zrozumienia czegokolwiek. Dla wytrwałych.
  • Uniwersalny żołnierz (seria QDVD)

    Marcin Piotrowski 2005-01-26

    Dno   (0 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    "Uniwersalny żołnierz" - czy ten film wymaga komentarza? Właściwie każdy, kto to widział, może stwierdzić tylko jedno... koszmar! Van Damme wywija nogami, strzela z bazuki, pcha swojego Jeepa prawie 100km/h, bije się z Lundgrenem, bierze kąpiel w wannie z lodem, ucieka przed kolegami z oddziału, których jedynym marzeniem jest go zabić, a do tego pani dziennikarka subtelnie wplątana w intrygę z nielegalnymi eksperymentami na super-żołnierzach. Żenujące, dobijające, odmóżdżające, do tego z fatalną gra aktorów i marnymi efektami. Dla weteranów.
(Stron 4)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!