stały recenzent  Konrad Drzewicki

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 5

  • Debiut [Digipack]

    Konrad Drzewicki 2009-01-10

    Mistrzostwo świata   (5 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nie będę się silił na oryginalną recenzję. Co tu dożo gadać, konkurencją dla Manna jestem żadną. :-) Płyta wysmakowana, osoba, trudno poddająca się klasyfikacjom, ale pod każdym względem mistrzowska - muzyka, teksty, realizacja dźwięku, oprawa graficzna, wszystko na bardzo wysokim poziomie. Cukiereczek jakiego nie było w polskiej muzyce od kilku lat.
  • Rewolucja u bram. W.I. Lenin: pisma wybrane z 1917 roku
    • Rewolucja u bram. W.I. Lenin: pisma wybrane z 1917 roku
    • Slavoj Žižek
    • (towar niedostępny)

    Konrad Drzewicki 2008-08-14

    Bardzo ciekawa, niepokojąca książka

    Z Zizkiem można się zgadzać lub nie, ale czytać go na pewno należy, ponieważ jest to świetna pożywka dla bardzo różnorodnych refleksji. Nie jest to miejsce na polemikę z autorem ze względu na ograniczenia w długości recenzji, dlatego będzie krótko: gorąco polecam, również tym, którzy nie znają treści art. 13 Konstytucji: "Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu[...]." Zizek nie jest partią ani organizacją, a czy książka propaguje komunizm, na to odpowiedzcie sobie sami.
  • Niepiosenki
    • Niepiosenki
    • Kazik Staszewski
    • cena: 36,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 7 dni)

    Konrad Drzewicki 2008-07-02

    Oddalony   (9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Mam bardzo mieszane uczucia po lekturze "Niepiosenek". Lubię Kazika jako grajka, ale jego felietonistyka mnie nie przekonuje. 1. Kazik z uporem maniaka wraca do pewnego, dosyć wąskiego, kręgu tematów. Czytanie po raz n-ty o aparacie administracyjno-urzędniczym męczy i przestaje mieć sens dla odbiorcy (skoro i tak wiem, co przeczytam, to po co to robić?), a w pewnym momencie zaczyna wkurzać. Najlepsze są teksty, w których Kazimierz się nie napina i pisze np. o swoich wspomnieniach z młodości, pobytach w Londynie, oglądaniu walk bokserskich i jeszcze wielu innych sprawach, które w danej chwili z jakiegoś powodu uznał za stosowne opisać. 2. Najgorzej wypadają teksty, które dotyczą polityki. Nie dość, że zalatują dyletanctwem, to jeszcze są wtórne i bez kazikowego polotu, który lubię od ponad 20 lat. Kazik jako tekściarz polityczny jest świetny, ale tekst piosenki wymusza inny rytm pisania. Nie sprawdza się on, jak widać, w dłuższych formach. 3. Irytuje mnie język luzacko-gwarowy. To, co świetnie się sprawdza w zestawieniu z muzyką, bardzo często czytać się nie da. Czasami język ten przypomina mi gwarę Wiecha, ale znacznie częściej jest po prostu bełkotliwy i nieczytelny nawet dla kogoś, kto Kazika słucha, zna i lubi. 4. Książka ma wartość archiwalno - sentymentalną. Dla stałych czytelników i słuchaczy może być ogromnym rozczarowaniem, dla czytelników i słuchaczy z przypadku będzie lekturą hermetyczną i nużącą. 5. Skończyłem czytanie, napisałem recenzję i męczy mnie taka myśl, że artysta głodny jest o wiele bardziej płodny. 3/5 raczej z sentymentu, bo powinno być co najwyżej 2/5.
  • Rozmyślania nad tlenem

    Konrad Drzewicki 2008-01-18

    Zamiast książki o książkach jest książka Oramusa o Oramusie   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    1. Pozornie jest to wybór mniej lub bardziej luźnych uwag i przemyśleń Oramusa na temat przeczytanych książek. Faktycznie jest to książka Oramusa o Oramusie. Kłopot w tym, że Oramus w "Rozmyślaniach nad tlenem" to bardzo mała i podła postać. Przemądrzały i wiecznie pokrzywdzony egoista, bufon, mitoman i mizogin. Do tego, po "Dniu drogi do Meorii", ociera się o grafomanię. 2. Forma, która sprawdzała się w drukach periodycznych, tutaj razi. Chaotyczne, czasami wręcz bełkotliwe pisanie o książkach przekształca się w pisanie o światopoglądzie autora. Po lekturze trzeciego felietonu staje się to po prostu nudne, wtórne i przewidywalne. Ileż można czytać o złych komuchach, głupocie młodych pokoleń i mizerii SF? 3. Co gorsza, Oramus ma niezbyt dużo do powiedzenia na temat samych książek. Dobrze, jeśli ktoś danej książki nie czytał - wtedy lektura Oramusa może coś wnieść. Jeżeli ktoś książkę już zna, to okazuje się, że WP krytyk ma o niej do powiedzenia mało, ale nawet to mało jest zazwyczaj banalne. Nie można zarzucić autorowi braku wiedzy i logiki, natomiast dyskusyjne jest to, na ile głęboko Oramus rozumie dany tekst. 4. Porażają niektóre z sądów Oramusa na tematy wszelakie - damsko - męskie, alkoholowe, literackie, społeczne i pewnie wymieniać by tak można długo. Kłopot jednak w tym, że autor, poza miłością do siebie, szacunku i wyrozumiałości dla innych nie ma zupełnie. Żółć i jad wylewa się z tej książki wiadrami. 5. Teraz zalety: dobry warsztat pisarski, niezłe przygotowanie i wiedza, a na pewno swada, z jaką Oramus broni swoich zapatrywań. Do czytania w autobusie w sam raz. I nic więcej.
  • Arcydzieła. Najlepsze opowiadania science fiction stulecia
    • Arcydzieła. Najlepsze opowiadania science fiction stulecia
    • Brian W. Aldiss, Poul Anderson, Isaac Asimov
    • (towar niedostępny)

    Konrad Drzewicki 2006-05-13

    Sekciarstwo i nudy   (10 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Card wybrał wyłącznie autorów amerykańskich. Dziwnym trafem nawet o tym nie wspomina we wstępie. Zalatuje sekciarstwem i to bardzo. Brak jest wielu bardzo ważnych autorów (Dick!) i opowiadań. Nie wspominam nawet braku Lema, Strugackich i mnóstwa innych twórców, którzy nie pisali po angielsku. Książka jest wyjątkowo nierówna. Część opowiadań czyta się jednym tchem (nawet jeżeli już się je wcześniej czytało, czasem więcej niż jednokrotnie), część przekartkowuje ze znudzeniem, część ignoruje zupełnie po przeczytaniu 2-3 stron. Card we wstępnie zaznacza, że nie są to najlepsze opowiadania SF, tylko jego ulubione. Nad gustami się nie dyskutuje, ale ja sobie przypominam, że w przypadku Asimova, C.Clarka, Le Guin, Aldissa i jeszcze kilku autorów, czytałem opowiadania, które mnie rzuciły na kolana. Zamieszczone w tym wyborze są wtórne, anachroniczne i mało ciekawe. Dla osób znających SF jest to wybór zupełnie nietrafiony - nie wszyscy autorzy sprawdzają się w krótkich formach. Lepiej po raz setny wrócić do Lema. Dla osób, które SF nie znają, a chcą poznać, jest to lektura nudna i zniechęcająca. Lepiej sięgnąć po klasykę SF i tym razem niech to będą prawdziwe arcydzieła.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!