Ewelina Maria Kubasik
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 3
-
- Triumf Cezara
- Steven Saylor
- cena: 23,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Ewelina Maria Kubasik 2010-01-06
Aż żal, że to już chyba koniec... (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Triumf Cezara" to dwunasty tom z cyklu Roma Sub Rosa. Przygody Gordianusa zwanego Poszukiwaczem są tak naprawdę (a może przy okazji?) przyczynkiem do pokazania czytelnikowi zwyczajów, historii i codziennego życia panujących podówczas w Rzymie, a całość podana jest w sposób lekki, przyjemny, niejako przy okazji, akcja toczy się wartko, bez nużących opisów. Poszczególne postaci zaś są bardzo „ludzkie” – ze wszystkimi przynależnymi gatunkowi zaletami i ułomnościami, a więc na kartach książek spotkamy prawdziwych przyjaciół i zdrajców, dobrych ludzi i oprychów spod ciemnej gwiazdy, wiernych małżonków, jak i miłośników młodych (i nie tylko) ciał płci obojga (!). W ten ostatni sposób „zawiązywały się” między innymi sojusze polityczne… Chyba żadna z postaci w książkach Saylora nie jest całkowicie jednowymiarowa, wszystkie są ludźmi z krwi i kości. Steven Saylor z jednej strony jest historykiem, świetnym znawcą antyku, zaś z drugiej – ma lekkie pióro, więc jego książki czyta się naprawdę doskonale. Kiedy dwoje Rzymian chciało porozmawiać w tajemnicy, mawiano, że rozmawiają „sub rosa”, czyli „pod różą”, praca detektywa należy do tych, które też raczej należy wykonywać w tajemnicy, stąd tytuł cyklu. "Triumf..." jest najprawdopodobniej ostatnim tomem cyklu i... żal mi się zrobiło, że nie będzie kolejnych tomów, bo... lektura wszystkich 12 tomów cyklu była naprawdę arcyciekawa i ten, jak i wcześniejszych 11 tytułów "połknęłam" błyskawicznie! -
- Sekret
- Rhonda Byrne
- (towar niedostępny)
Ewelina Maria Kubasik 2010-01-06
Szkoda czasu... (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
...by czytać przez prawie 200 stron o "sekrecie" z gatunku "oczywistych oczywistości". Sama idea pozytywnego myślenia jest niechybnie bardzo słuszna i bywa niezwykle skuteczna w codziennych sytuacjach (któż z nas nie docenił siły pozytywnego nastawienia podczas leczenia szpitalnego czy nie słyszał o “samospełniającej się przepowiedni”, “sprowokowanej” nastawieniem do jakiejś sytuacji w swoim życiu?). Niestety, gdybym wcześniej nie wiedziała, że pozytywne / negatywne nastawienie miewa wpływ na pewne sytuacje w naszym życiu, "Sekret" skutecznie by mi to wybił z głowy sposobem w jakim autorka wraz ze współpracownikami próbuje podzielić się z ludzkością tytułowym sekretem i jego mocą… Byrne próbuje przekonać czytelnika, że można wszelkie rzeczy w naszym życiu „przyciągnąć” niemal wyłącznie za pomocą myślenia o odpowiedniej (pozytywnej) częstotliwości. No i pojawiają się "kwiatki" w postaci rad typu: Chcesz wyleczyć nowotwór? Wystarczy, że będziesz intensywnie myśleć, że jesteś absolutnie zdrów i oglądał komedie śmiejąc się przy nich do rozpuku, a w trzy miesiące pozbędziesz się raka, bez konieczności poddawania się radio-, czy chemioterapii… Może jeszcze fragment, który mnie "rozłożył na łopatki": "To nie jedzenie jest przyczyną nadwagi. To Twoja myśl, że tak jest, czyni jedzenie odpowiedzialnym za nadwagę. Pamiętaj, myśli są główną przyczyną wszystkiego, a reszta to ich efekty (...). Jedzenie nie może spowodować u Ciebie przyrostu wagi, chyba, że pomyślisz, że tak właśnie jest.". Aż się chce stołować w fast foodach i zaniechać ruch na świeżym powietrzu... Kiedy twórcy filmu i książki opowiadają o “prawie przyciągania” (podobne przyciąga podobne), przyrównują je do magnesu… Ciekawe, co na to fizycy? Bo mnie uczono, że w przypadku magnesu to raczej podobieństwa (bieguny jednoimienne) się odpychają, a przyciągają się przeciwieństwa (bieguny różnoimienne). Podsumowując: idea powstania filmu, a potem i książki przyświecała świetna, niestety, mnie autorka absolutnie nie przekonała. Cała książka kładzie nacisk na "myślenie życzeniowe", zaś nie zwraca niemal zupełnie uwagi na fakt, iż "moc sprawczą sekretu" trzeba wspomóc swoim "działaniem". Całość ma dla mnie wymowę nazbyt… „sekciarską”. -
- Dark Night
- Joanna Dark
- (towar niedostępny)
Ewelina Maria Kubasik 2007-02-02
Niewykorzystane walory wokalne piosenkarki
Płytka z w sumie niezłymi utworami, ale pomysł zaśpiewania wszystkich w tak "sennym klimacie", to nie najlepszy pomysł. Woklaistka nie miała okazji zaprezentować w pełnej okazałości swoich możliwości wokalnych. Zabrakło mi też tego "rockowego pazura" z płyty "Nie bój się latania"...






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













