stały recenzent  Paweł Marecki

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 14

  • Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia

    Paweł Marecki 2011-12-05

    Wielka artystka - postać tragiczna...   (15 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Wzruszająca. Wstrząsająca. Biografia Violetty Villas autorstwa Izy Michalewicz i Jerzego Danilewicza. Czyta się jednym tchem, niemal jak powieść sensacyjną. Violetta Villas - kobieta chyba niespełniona artystycznie, choć fenomenalnie utalentowana, obdarzona głosem o skali rozszerzonego sopranu koloraturowego. O ile w kwestii jej walorów wokalnych panuje pełna zgodność, kotrowersje zawsze budził jej wizerunek sceniczny i nietuzinkowa osobowość oraz trudny charakter. Wytworzyła wokół siebie nimb perfekcyjnej gwiazdy. Autorzy obalają funkcjonujące w powszechnym obiegu, a stworzone głównie przez samą artystkę liczne mity mające budować jej wizerunek zjawiskowej i wrażliwej diwy. Urodzona jako Czesława Cieślak, wychowana w małym Lewinie Kłodzkim, wcześnie i nieszczęśliwie ożeniona, rodzi syna, którego zostawia z rodzicami, a sama udaje się na podbój wielkiego świata. Chodzi do szkół muzycznych w Szczecinie i Warszawie. Za sprawą m.in. Edwarda Czernego staje się zjawiskiem na krajowej scenie muzycznej, potem próbuje podbić Paryż i Las Vegas. Do macierzyństwa nie ma głowy. Mieszka w Warszawie na Solcu, po mieście jeździ białym mercedesem. Potem przeprowadza się do willi w Magdalence. Małoletniego syna zostawia w Warszawie. Podejmuje świadomą współpracę z SB, zaczynają się jej fobie, podejrzenia i urojenia. Nasila się bigoteria i ślepa miłość do zwierząt (a chętnie nosiła naturalne futra!). To początek upadku gwiazdy, która w willi w Magdalence, a następnie po powrocie w strony rodzinne - w domu w Lewinie urządziła nieokiełznane schroniska dla zwierząt,gdzie działy się rzeczy straszne i smutne. Rażąco nie pasowała do siermiężnej Polski Gomułki i nawet bardziej kolorowych czasów Gierka. Gdyby miała kogoś przy sobie, komu by ufała i kto by właściwie pokierował jej karierą artystyczną? Może inaczej potoczyłyby się losy tej wielce utalentowanej kobiety? Książkę kupiłem w piątek, w sobotę skończyłem czytać. W poniedziałek, 5 grudnia 2011 r., po godz. 22 stacje informacyjne podały wiadomość o śmierci artystki. Szkoda, że autorom nie udało się ostatecznie skontaktować z bohaterką ich książki, o czym opowiadają w Epilogu...
  • Światła września

    Paweł Marecki 2011-12-02

    Niebezpieczne zabawki   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kolejna na polskim rynku książka Zafóna z nurtu powieści dla młodzieży. Tym razem romantyczna historia dziewczyny i chłopaka-żeglarza, a w tle przedziwne zdarzenia. Wraz z matką i bratem dziewczyna sprowadza się na wybrzeże Normandii latem 1937 r. Cała trójka zamieszkuje w Domu na Cyplu. Matka (Simone) ma pomagać tajemniczemu Lazarusowi Jannowi w prowadzeniu domu. A jest to dom nad wyraz dziwaczny – Lazarus to bowiem były fabrykant zabawek i jego posiadłość wypełniają przeróżne mechaniczne stwory. Lazarus swą dobrodusznością budzi sympatię małego Doriana, jego siostry Irène i ich matki Simone. W stosunku do tej ostatniej Lazarus zdaje się mieć specjalne plany. Z czasem okazuje się, ze mechaniczna zabawka potrafi mieć swoją duszę i tajemnicę. Młodzieńcza miłość Ismaela i Irène w pewnym momencie przestaje być niewinną przygodą. Oboje zostają wciągnięci w wir przerażających wydarzeń, jakie mają miejsce w posiadłości Lazarusa. W końcu ktoś będzie musiał zapłacić cenę najwyższą...
  • Miasto Cudów

    Paweł Marecki 2010-04-30

    Po trupach na szczyt   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pochodzący ze wsi młody Onufry Bouvila pojawia się w Barcelonie bez grosza przy duszy i bez sprecyzowanych planów. Mieszka w podupadłym pensjonacie, próbuje imać się różnych zajęć, ale bez sukcesu. Dopiero pomoc córki właściciela pensjonatu zapoczątkuje poprawę jego losów. Onufry ma za zadanie rozdawać polityczne ulotki i siać ferment wśród robotników pracujących przy Wystawie Światowej, która została zorganizowana w Barcelonie w 1888 r. na terenie dzisiejszego Parc de la Ciutadella. Onufry pnie się po stopniach społecznej i finansowej kariery, przez jego życie przewijają się dziwne i groźne postacie i kobiety wiadomej konduity. Z wrogami rozprawia się bez skrupułów, za nic ma lojalność; za to kłamstwo ma za instrument zdobywania kolejnych celów. Rodziców pozostałych na wsi traktuje w sposób oschły. Gdy umierają, w jego rodzinnej wsi pozostaje jego młodszy brat, którego uczynił miejscowym wójtem wykorzystując swoje wpływy. Sam Onufry zakłada rodzinę, staje się człowiekiem bardzo majętnym. Ociera się o śmierć, sprytem i wyrachowaniem omija skutki wydarzeń wielkiej polityki. Gdy pewnego razu dokonuje rachunku sumienia, przed oczami przelatują mu postacie, które straciły życie z powodu jego pośredniej lub bezpośredniej winy związanej z nienasyconymi ambicjami. Za sprawą tych refleksji Onufry nazywa siebie diabelskim pomiotem. Za chwilę jednak górę bierze zimna, bezwzględna logika – że przecież bardzo wielu ludziom poprawił los, wielu wyciągnął z rynsztoka. Ostatnią niespodziankę Onufry szykuje na kolejną Wystawę Światową, tym, razem zorganizowaną w Barcelonie na wzgórzu Montjuic w roku 1929. Trochę ciężko się czyta to dość pokaźne dzieło – za mało akapitów i wyróżników dialogów, akcja miejscami prowadzona niemrawo i całkowicie beznamiętnie.
  • Wroniec
    • Wroniec
    • Jacek Dukaj
    • cena: 36,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Paweł Marecki 2010-02-24

    Mroczna bajka o stanie wojennym   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    „Wroniec” to opis tułaczki pozostawionego samemu sobie małego Adasia, nad którym opiekę roztacza pan Beton – opozycjonista. Straszny Wroniec – jako symbol władzy stanu wojennego – porywa ojca Adasia, zabiera też babcię, mamę i siostrzyczkę. Biedny Adaś zostaje skonfrontowany z okrutnym systemem i musi odbyć wędrówkę przez miasto, aby odnaleźć swoich bliskich. Po drodze czekają go oczywiście liczne przygody. Realia są nieco przerysowane i przez to naprawdę można się bać. Baśniowa rzeczywistość, pełna dziwnych osób, stworów i maszyn podana jest czytelnikowi nie tylko w warstwie tekstowej, ale także poprzez piękne ilustracje (moja ulubiona to Adaś schowany za grubą panią w kolejce). Na uwagę zasługuje słowotwórcza pomysłowość Autora. Warto spojrzeć na codzienność stanu wojennego także dziecięcymi, nieco naiwnymi oczami. Zwłaszcza, że wszystko w miarę dobrze się kończy.
  • Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła

    Paweł Marecki 2010-02-05

    Znany za życia, uznany dopiero po śmierci   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Szkoda, że Bareja nie dożył końca komuny. Ciekawe, o czym robiłby teraz filmy? Czy byłyby śmieszne? Książka Macieja Replewicza całościowo pokazuje artystyczną drogę reżysera „Misia” – poszczególne rozdziały dotyczą kolejnych filmów, wpleciono tam także wątki z pozafilmowego życia Barei. Przemyślenia autora okraszono bardzo licznymi wypowiedziami przyjaciół reżysera i osób, które go znały. Towarzyszy temu zarysowane przez Autora tło polityczno-społeczne, które pozwoli nam na ocenę zdarzeń z życia reżysera w szerszym kontekście. Są także zdjęcia, ale tu odczuwam pewien niedosyt. Do przemyśleń mnie najbardziej skłoniła ciągła walka Barei – z jednej strony z krytykami jego artystycznych wizji, z drugiej strony – z cenzurą. Ta walka to prawdziwa droga przez mękę. Książka uwidacznia, ile nieprzychylnych, nieprzyjaznych, a wręcz wrogich słów musiał reżyser usłyszeć i dzielnie znosić – od zarzutu kiczowatości jego pierwszych filmów, po zarzut niechlujstwa w odniesieniu do filmów późniejszych. Słowa uznania należą się też Barei za to, jak sprawnie potrafił wykiwać cenzurę – czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, ile treści „godzących w ustrój” udało mu się w swoich filmach przemycić! Nie można też zapomnieć o ważnym wątku Barei jako opozycjonisty. Oprócz oręża walki z komuną w postaci stworzonych filmów, ma on na tym polu także inne dokonania, o których zapewne nie wszyscy wiedzieli.
  • Marina (oprawa miękka)
    • Marina (oprawa miękka)
    • Carlos Ruiz Zafon
    • (towar niedostępny)

    Paweł Marecki 2010-01-15

    Niebezpieczne zabawy inżyniera ludzkiego ciała

    „Marina” to historia Michala Kolvenika, z pochodzenia Czecha, którego obsesją stało się odwracanie procesów związanych ze starzeniem i niedołężnieniem ludzkiego ciała. Swe eksperymenty posunął do granic szaleństwa. Na trop historii Kolvenika trafiają Oskar i Marina, dwójka przyjaciół. Tropem kobiety w czarnej woalce odwiedzającej co miesiąc zapomniany cmentarz, gdzie znajduje się bezimienny grób z wizerunkiem czarnego motyla, trafiają do kolejnych bohaterów mrocznej historii z przeszłości, która teraz, w roku 1980 ma znaleźć swój dramatyczny finał. Na dokładkę jeszcze rozwiązanie tajemnicy Mariny. Recenzując tę powieść, aż się prosi o porównania do „Cienia wiatru” i „Gry anioła” i jak widać wielu recenzentów ulega tej pokusie. Ja uważam, że „Marina” jest nieco inna niż te dwie wymienione, trochę mniej finezyjna, mniej zmuszająca do myślenia, krótko mówiąc prostsza w odbiorze. Niektóre sceny odebrałem nawet jako trochę kiczowate. To po prostu dobra powieść przygodowa, gdzie aż roi się od tajemniczych domów, smrodu zaułków, wilgoci kanałów, cmentarza i ruin. A wszystko to oczywiście w Barcelonie.
  • Pan Samochodzik i jego autor - o książkach Zbigniewa Nienackiego dla młodzieży

    Paweł Marecki 2009-09-21

    Pan Samochodzik rozłożony na czynniki pierwsze

    Ten, kto ustawił sobie ołtarzyk z książek Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku, niech może lepiej nie sięga po tę pozycję. Sylwetka autora zostaje nieco odbrązowiona, obalonych zostaje parę mitów, ale generalnie Piotr Łopuszański z uznaniem wyraża się o książkach Nienackiego dla młodzieży. W pełni się z tym zgadzam, bo opowieści o Panu Samochodziku również mi towarzyszyły w dzieciństwie. Poszczególne tomy przygód Pana Samochodzika poddane zostają naprawdę dogłębnej analizie, za co autorowi należą się słowa podziwu. Mowa jest o kobietach Pana Samochodzika, o jego wehikule, autor przedstawia nawet w sposób udany portret psychologiczny głównego bohatera. Przedstawiono błędy występujące w książkach i skandaliczną praktykę wydawnictw, które w kolejnych wydaniach często powodowały chaos na siłę uwspółcześniając powieści i wprowadzając liczne nietrafione poprawki. Autor sporządził spis wszystkich dotychczasowych wydań Pana Samochodzika, osobny rozdział poświęcił ilustracjom poszczególnych tomów i ekranizacjom powieści, z których najbardziej udaną (pełna zgoda!) jest serial Samochodzik i templariusze ze świetnymi rolami Stanisława Mikulskiego i Ewy Szykulskiej. Łopuszański pokazuje, jaki panuje mętlik w kwestii kontynuacji opowieści o Panu Samochodziku pisanych przez grono licznych autorów. Nie zamierzałem po nie sięgać i nadal nie zamierzam uznając, że trzeba się trzymać wersji kanonicznej. Książka Łopuszańskiego ma tylko jedną wadę – widać, że jest kompilacją wcześniejszych prac autora, być może odrębnych artykułów, bowiem wiele kwestii powtarza się. Nie zakłóca to jednak ogólnego, przyjemnego odbioru tej książki.
  • Królowa Tiramisu

    Paweł Marecki 2009-09-17

    W poszukiwaniu Królestwa Słodyczy

    Główny bohater – Piotruś – wcześnie stracił ojca. Matka znalazła dość szybko pocieszenie w ramionach Stefana – ordynarnego typa, który odtąd wychowywać (a raczej tresować) będzie Piotrusia. Rozchwiana emocjonalnie matka, chamowaty ojczym i złośliwa siostra przyrodnia stworzą dla Piotrusia środowisko dość toksyczne. Wyrasta jednak na porządnego człowieka – studiuje, a nawet robi doktorat. Wyrywa się z małomiasteczkowej atmosfery Miasteczka, rezygnuje ze ślubu z Emilką, której rodzina ma poglądy mocno tradycyjne i przenosi się do Warszawy. A tam już inny świat. Zakochuje się w zjawiskowej, choć nieco dojrzalszej od niego Julii i stopniowo ją zdobywa, wkradając się nawet w łaski zdaje się, że niczego nieświadomego męża Julii Olego, który jest wysoko postawionym biznesmenem. Realne warstwy opowieści przeplatają się z fragmentami niemal onirycznymi, wręcz ze sfery halucynacji. Czy to wynik głębokich przeżyć emocjonalnych czy też wypijanego przez bohatera alkoholu – do końca nie wiadomo. Do tej części należy zabawna bajka o walce Królestwa Słodyczy, gdzie rządzi królowa Tiramisu, z Krainą Żółci, Octu i Goryczy.
  • Bambino
    • Bambino
    • Inga Iwasiów
    • (towar niedostępny)

    Paweł Marecki 2009-09-02

    Jak wrosnąć w nową rzeczywistość i zapewnić sobie szczęśliwy byt   (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Trzeba wyrazić uznanie dla autorki za zręczne i konsekwentne konstrukcje głównych bohaterów. Ich charakterystyka jest niezwykle autentyczna i w każdym przypadku wkracza w głąb duszy. Realia społeczno-obyczajowe podchwycone po mistrzowsku. Niestety czytanie tej opowieści nie jest łatwe. Krótkie, pourywane zdania, przeskoki chronologiczne, dość męcząca stylizacja na mowę potoczną – to wszystko sprawia, że należy czytać z uwagą i upewniać się, o której z głównych postaci właśnie jest mowa. Tytułowy bar „Bambino” to tylko tło dla wydarzeń dnia codziennego w powojennym, peerelowskim Szczecinie z jego jeszcze wówczas wyraźnie zaznaczającym się portowym charakterem. Stykają się tam losy pochodzącej ze Wschodu Marysi, poznaniaka Janka, autochtonki Uli oraz Anny. Ula przyjmuje po nocach gości, Anna studiuje, Marysia mieszka najpierw kątem u Uli, a potem wychowuje córeczkę. Janek zaprzedaje się systemowi. Do tego korowód postaci pobocznych – Stefan, który musi wyjechać na fali Marca 1968, marynarz Adam, krawiec Helmut, ciocia Tosia, pani Róża. Znajomość topografii Szczecina niekonieczna, jeśli nie musimy z sentymentem wracać do takich miejsc, jak restauracje „Kameralna”, „Bajka”, „Paloma”, bar „Wiarus”, kino „Derby” (wszystko już dziś polikwidowane!).
  • Nocny pociąg do Lizbony

    Paweł Marecki 2009-07-30

    Podróż, która zmieniła wszystko   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Bohater powieści – Raimund Gregorius – berneński nauczyciel wiodący ułożone i przewidywalne życie ratuje przed samobójczym skokiem z mostu tajemniczą Portugalkę. Fakt ten powoduje radykalne zmiany dotychczasowej postawy Raimunda i jego stosunku do rzeczywistości. Umotywowany w tajemniczy sposób zaczyna uczyć się języka portugalskiego i decyduje się na dość szaleńczy pomysł zerwania z dotychczasowym trybem życia i podróży do Lizbony. Styka się z postacią Amadeu de Prado, nieżyjącego już lekarza – początkowo za sprawą lektury jego zapisków, a potem już w bezpośrednich rozmowach z ludźmi, którzy go znali. Z rozmów tych wyłania się obraz człowieka o – jakkolwiek banalnie by to zabrzmiało – bardzo bogatym życiu wewnętrznym, naznaczonym wieloma dramatycznymi wyborami. Poznajemy sylwetkę siostry Amadeu, która wciąż żyje i pielęgnuje pamięć po bracie, jego ojca – sędziego z czasów dyktatury Salazara, wreszcie przyjaciela Amadeu – Jorge O’Kelly’ego oraz tajemniczej Estefanie Espinosy. Otaczające Raimunda postacie, wsłuchiwanie się w ich opowieści wywiera na nim silne wrażenie. Zdaje się on działać coraz bardziej nieracjonalnie. Chyba sam nie wie, czy ma się wciąż wgłębiać w zagmatwany życiorys lekarza-pisarza, czy też może powrócić do swojego ustabilizowanego życia w Bernie...
(Stron: 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!