stały recenzent  Dorota Iwona Krychowiak

Rekomendacje:

  1. X & Y
  2. Loose [Polska cena]
  3. Długa droga w dół
  4. Aion
  5. Spleen & Ideal
  6. Within The Realm Of A Dying Sun
  7. The Serpent's Egg
  8. Treasure
  9. City Of Angels (Miasto Aniołów) [OST]
  10. The Lion And The Cobra
  11. Misplaced Childhood
  12. Script For A Jester's Tear
  13. Fugazi (Special Edition)
  14. Wpadka
  15. Wielki słownik niemiecko-polski
  16. Dziewczyna z perłą (okładka filmowa)
  17. Mimikra
  18. Control
  19. Płonął ogień twoich oczu...
  20. 9 [Digipack]
  21. Nie chcę o tym mówić. Studium męskiej depresji
  22. Szkoła urządzania domu

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 18

  • Beczka soli

    Dorota Iwona Krychowiak 2007-06-14

    Beczka miodu dla misia   (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ta książka to w dużym stopniu dokładnie to, czego nam potrzeba: wrażliwy autor (zdumiewające tym bardziej, że rodzaju męskiego, hi, hi), zgrabny styl, obrazowe opisy i generalnie coś, co nazwę prosto: talent i inteligencja. Nie kierujcie się okładką, skądinąd niezłą, ale pasującą moim zdaniem do sensacyjnej książki dla nastoletniej młodzieży. To wprawdzie też książka od młodzieży i dla młodzieży (autor i ja w każdym razie jesteśmy z tego samego rocznika), ale bardziej tej "młodzieży" po trzydziestce. Występuje tu parę razy słowo na "k", akcja jest też mało "młodzieżowa", ale przede wszystkim czuje się, że autor nie ma pusto w głowie (nie żeby młodzież miała, ale już z samej definicji nie jest przecież dojrzała). Byłam parę razy w Świnoujściu, więc to mi pewnie pomogło, ale nawet i bez tego książka jest moim zdaniem na tyle obrazowa i mocna w treści, że nie sposób sobie tu tego Świnoujścia nie wyobrażać. A wyobrazić sobie trzeba to mniej więcej tak: miasto na wyspie, odcięte w sztuczny sposób od reszty wyspy granicą z Niemcami, które co prawda tak samo jak i my są w Unii, ale i tak na środku drogi widnieje szlaban, którego nie da się przekroczyć samochodem (dla bohaterów książki czytaj: nie da się uciec) - słowem klapa. Z resztą świata natomiast można się witać jedynie po odbyciu przeprawy promowej: często w towarzystwie, które niekoniecznie jest człowiekowi miłe... Na promie jest ciasno, samochody stoją jeden obok drugiego i pozostaje tylko przyglądać się sobie nawzajem i... knuć. Czy już poczuliście klaustrofobię? Chwała autorowi za to, że umiał w topografii Świnoujścia odnaleźć ten sensacyjny potencjał. Nagle powiało chłodem ze Świnoujścia, strach się bać! Jasne, nie wszystko jest takie idealne. Co tu dużo gadać: sama akcja mogłaby być lepsza. Tzn. jaka? Bardziej pomysłowa, trochę już mi za dużo było tych "zbiegów okoliczności" a historie z babcią i dziadkiem też jakoś mnie nie do końca przekonały (może tylko za krótko były opisane?). Osobiście wolałabym więcej mroku a mniej sensacji i krwi, ale wiecie co? Sama akcja może mieć poboczną rolę, choć teoretycznie głównie o nią tu chodzi. Dla mnie jednak bardziej istotne były relacje Larsa z Mateuszem, nawiązania do muzyki i literatury oraz psychologia postaci samych w sobie. Że tak zabawię się słowami: interesowały mnie reakcje bohaterów na akcję, która zresztą w dużej mierze dzieje się wbrew ich woli. No i warto dodać, że autor potrafi rozbrajać, co sądzicie np. o tym: "I to już naprawdę wszystko. Przydałaby się jeszcze jakaś piosenka na koniec. Wiem, że nie ma ścieżek dźwiękowych do książek, ale co z tego?". Dokładnie: co z tego, no to najwyższy czas by się pojawiły! Jestem za synestezją sztuk. Zresztą może powstanie kiedyś z tego słuchowisko. A, no i książka ma oczywiście potencjał filmowy, tylko jeśli mogę być mądrzejsza "od kury" (tak naprawdę to oczywiście nie jest Pan kurą panie Bartku, to przecież jasne): to dla mnie nie płaski Quentin Tarantino, to raczej David Lynch pomieszany z Jonathanem Carrollem. I jeśli to niejednoznaczne, to wyjaśniam, że to ma być komplement. Atmosfera grozy na prowincji - bez obrazy za tę prowincję, sama pochodzę ze Szczecina, to jak powszechnie wiadomo też nie pępek świata - powiązana z elementami "magii" przypomina mi "Twin Peaks"; psy znające się na ludziach i wizjonerskie sny to jakby żywcem wzięte z Carolla... A co do "patriotyzmu lokalnego" to bardzo mi się podoba, każdemu z nas dobrze by zrobiła jego zdrowa odmiana. A podobieństwo głównego bohatera do autora (wiek, pisanie książki, miejsce zamieszkania itd.) dodatkowo trzymała w napięciu: ulegamy złudzeniu, że historia zdarzyła się naprawdę. A może ona rzeczywiście...? Miłej lektury!
  • Trzy połówki jabłka

    Dorota Iwona Krychowiak 2007-06-08

    Historia pewnego "uwierania" - namiętna i bardzo polska   (3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Solidny tytuł i solidna okładka na dobry początek. Zauważyliście? Jeden cień jest dużo dłuższy, jakby nie do zniesienia, drugi przejdzie - metafora dwóch mężczyzn w życiu Teresy? Do reszty też trudno się przyczepić. To opowieść o pewnej 32-latce, mężatce z dwójką dzieci trudniącej się dorywczo nauczaniem angielskiego. Rzecz dzieje się "teraz" i "dawniej", gdy Teresa studiowała. Książkę czyta się bardzo sprawnie, co jest tym większym osiągnięciem, że zabieg warszatowy, jakim jest mieszanie rozdziałów w czasie mógłby wręcz utrudniać czytanie. Akcja jest pomimo tego spójna a opisy Warszawy i jej realiów obecnych i tych "z myszką" sprzed 15 czy 20 lat są urzekające. Pamiętacie smętne bary ze szklankami w drucianach koszyczkach? A szare dworce kolejowe i dezodoranty "fa" robiące z nas lepszych ludzi? Uwaga: to wszystko odżyło! Odżyło tak, jak w Teresie odżywa ciągle na nowo jeden i ten sam temat: zbuntowany Marcin - kochanek, przyjaciel, pomyłka, mężczyzna życia? No właśnie: kto? Temat główny to namiętność, rozterki: z kim spać, z kim się spotykać, z kim się przyjaźnić, z kim mieć dzieci, z kim spędzić resztę życia - wbrew pozorom niekoniecznie wszystko to z jedną i tą samą osobą. No i świat widziany oczami tych zdradzanych, tych oszukiwanych (choć mogłoby go być tu jeszcze więcej) też jest bardzo ciekawy. Przyznaję, początek nie był dla mnie aż tak przekonujący, choć i tak dobrze się czytało - wróżki i babskie pogaduszki w lekkim klimacie to nie jest coś, co mnie szczególnie interesuje. Za to im bliżej końca, tym więcej pikanterii. Autorka sama jest matką i pewnie dzięki temu opisała też realistycznie, według mnie, sytuacje kobiet w ciąży i kobiet matek: ich częstą bezbronność, niepewność, uzależnienie od innych, od pomocy. Chyba trzeba coś takiego samemu przejść, by coś o tym wiedzieć, dlatego nie każdy potrafiłby coś takiego napisać. A już na pewno trzeba przynajmniej być dobrym obserwatorem. Zresztą w to, że pani Antonina Kozłowska jest ogólnie dobrym obserwatorem po przeczytaniu tej książki nie wątpię. Czy to "jak kawa z przyjaciółką"? Jak najbardziej - jak taka długa, zaprzątająca całą uwagę "kawa". To nie to samo wprawdzie, co przegadana noc, pełna dogłębnych filozoficznych czy egzystencjalnych tematów, ale w końcu nie zawsze ma się ochotę na przetracenie nocy, prawda? Choć wiecie co? Ja i tak traciłam noce przez tę książkę! No bo kurczę: jak powinna postąpić Teresa?!
  • Powrót do Garden State
    • Powrót do Garden State
    • Zach Braff
    • (towar niedostępny)

    Dorota Iwona Krychowiak 2007-04-12

    Pięknie i śmiesznie o apatii   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Gość jest nie wiadomo (początkowo) czemu wyjątkowo przytłumiony, niewiele go (wz)rusza - nawet niespodziewana śmierć jego matki nic nie zmienia. Ma kłopoty zdrowotne i właściwie tylko ociera się o rzeczywistość, nie za bardzo mając z nią naprawdę kontakt. Wokół niego dzieją się rzeczy raczej zwyczajne, lecz z jego perspektywy wyglądające na zdumiewające. Dzięki temu powstaje specyficzny, absurdalny, wprost cudowny humor - oszczędna i inteligentna gra aktorska Zacha Braffa jest tu zdecydowanie na miejscu: widz skręca się ze śmiechu, bo rzeczy widziane oczami Large są naprawdę śmieszne, a on patrzy na nie jak ciele na malowane wrota! Warto dodać jeszcze, że jak ciele po kielichu, bo jak już wspomniałam: cielę jest otępiałe. Klimat filmu jest wyciszony a jednocześnie pełen młodzieńczej energii, dzięki ludziom, których Large spotyka po przyjeździe do swojej rodzinnej miejscowości. Choć ci ludzie tak do końca to normalni nie są, mają swoje grzeszki bądź dziwactwa. Film jest spójny, nostalgiczny (ma w sobie coś z "Co gryzie Gilberta Grape'a"), prześmieszny (ma coś z humoru "Sleepy Hollow"), dryfujący nad ziemią (przypomina mi tym "Vanilla sky") i bardzo autorski (Zach Braff jak sam wyznaje napisał scenariusz w 3 miesiące i zajął się też reżyserią). No i jeśli chcecie zobaczyć człowieka-tapetę oraz kask wyglądający jak skorupa żółwia, to musicie zabrać się do "Powrotu do Garden State". A: ścieżka dźwiękowa to też rewelacja!
  • X & Y
    • X & Y
    • Coldplay
    • cena: 29,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Dorota Iwona Krychowiak 2007-03-09

    Harmonia w mózgu   (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Muzyka Coldplay wprawdzie „zawsze“ mi się podobała, ale dopiero „X&Y“ zaczęło na mnie działać, nazwijmy to,: jak trzeba. Z góry jednak uprzedzam, że poza tym krążkiem znam tylko „A rush of blood to the head“, no i „Parachutes“. Już uzasadniam, dlaczego właśnie „X&Y“ (przeciwników recenzji powiedzmy abstrakcyjnych zachęcam do przerwania w tym miejscu lektury). Po pierwsze ta muzyka w nieznany mi bliżej sposób sprzyja pracy mojego mózgu, wprowadza pewną harmonię. Mówiąc prosto: dobrze mi się przy niej myśli, na różne tematy, ale raczej na te bardziej ważne. To już coś! Po drugie: nie wiem, jak to się dzieje, ale ta płyta ma w sobie coś z pozytywnie rozumianego zrywu mas, to więcej niż energia, to moc i wyraz tęsknot naraz. Nie pytajcie mnie dlaczego, może trochę przez te chórki, nie wiem. Po trzecie: „X&Y“ narkotyzuje, nieszkodliwie narkotyzuje, wprowadza w stan kontemplacji. To wszystko, ale to chyba już wystarczy, by się zachwycić. Pozdrawiam!
  • Objawienie
    • Objawienie
    • Didier van Cauwalaert
    • cena: 23,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Dorota Iwona Krychowiak 2006-09-20

    Uwaga tylko dla myślących!   (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jestem zdumiona dużą ilością negatywnych ocen tej książki wśród klientów Merlina! To bardzo dobra pozycja, a choć nie jest doskonała, to generalnie nie tej książce czegoś brakuje, tylko raczej jej niektórym czytelnikom. Książka nie jest ani banalna, ani nie dłuży się, ani nie ma złej konstrukcji. Jest to natomiast powieść, przy której czytaniu trzeba trochę pomyśleć oraz która ma pewną głębię, być może właśnie to przeszkadza wielu czytelnikom przyzwyczajonym do konsumpcji i szybkiej rozrywki. Moje uznanie również dla Wydawnictwa Literackiego, które odważyło się wydać w Polsce - kraju bezkrytycznej fascynacji papieżem Janem Pawłem II - książkę nie bojącą się wyraźnej polemiki z tymże i krytyki funkcjonowania Watykanu. Jednocześnie nie jest utwór antychrześcijański, jeśli to miałoby już kogoś od niej odstraszyć. Autor jedynie zdradza, że nie jest zapatrzony w Kościół jako instytucję, jak ciele w malowane wrota. O sile "Objawienia" decyduje nie akcja, tanie chwyty, czy nawet nie chęć prowokacji (choć spodziewam się, że o to może być posądzana), lecz inteligencja, poprawność psychologiczna i wrażliwość jej autora. Myślącym gorąco polecam!
  • Objawienie
    • Objawienie
    • Didier van Cauwalaert
    • (towar niedostępny)

    Dorota Iwona Krychowiak 2006-09-20

    Uwaga tylko dla myślących!   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jestem zdumiona dużą ilością negatywnych ocen tej książki wśród klientów Merlina! To bardzo dobra pozycja, a choć nie jest doskonała, to generalnie nie tej książce czegoś brakuje, tylko raczej jej niektórym czytelnikom. Książka nie jest ani banalna, ani nie dłuży się, ani nie ma złej konstrukcji. Jest to natomiast powieść, przy której czytaniu trzeba trochę pomyśleć oraz która ma pewną głębię, być może właśnie to przeszkadza wielu czytelnikom przyzwyczajonym do konsumpcji i szybkiej rozrywki. Moje uznanie również dla Wydawnictwa Literackiego, które odważyło się wydać w Polsce - kraju bezkrytycznej fascynacji papieżem Janem Pawłem II - książkę nie bojącą się wyraźnej polemiki z tymże i krytyki funkcjonowania Watykanu. Jednocześnie nie jest utwór antychrześcijański, jeśli to miałoby już kogoś od niej odstraszyć. Autor jedynie zdradza, że nie jest zapatrzony w Kościół jako instytucję, jak ciele w malowane wrota. O sile "Objawienia" decyduje nie akcja, tanie chwyty, czy nawet nie chęć prowokacji (choć spodziewam się, że o to może być posądzana), lecz inteligencja, poprawność psychologiczna i wrażliwość jej autora. Myślącym gorąco polecam!
  • Objawienie - z autografem

    Dorota Iwona Krychowiak 2006-09-20

    Uwaga tylko dla myślących!

    Jestem zdumiona dużą ilością negatywnych ocen tej książki wśród klientów Merlina! To bardzo dobra pozycja, a choć nie jest doskonała, to generalnie nie tej książce czegoś brakuje, tylko raczej jej niektórym czytelnikom. Książka nie jest ani banalna, ani nie dłuży się, ani nie ma złej konstrukcji. Jest to natomiast powieść, przy której czytaniu trzeba trochę pomyśleć oraz która ma pewną głębię, być może właśnie to przeszkadza wielu czytelnikom przyzwyczajonym do konsumpcji i szybkiej rozrywki. Moje uznanie również dla Wydawnictwa Literackiego, które odważyło się wydać w Polsce - kraju bezkrytycznej fascynacji papieżem Janem Pawłem II - książkę nie bojącą się wyraźnej polemiki z tymże i krytyki funkcjonowania Watykanu. Jednocześnie nie jest utwór antychrześcijański, jeśli to miałoby już kogoś od niej odstraszyć. Autor jedynie zdradza, że nie jest zapatrzony w Kościół jako instytucję, jak ciele w malowane wrota. O sile "Objawienia" decyduje nie akcja, tanie chwyty, czy nawet nie chęć prowokacji (choć spodziewam się, że o to może być posądzana), lecz inteligencja, poprawność psychologiczna i wrażliwość jej autora. Myślącym gorąco polecam!
  • Come Away With Me [Deluxe Edition]

    Dorota Iwona Krychowiak 2003-11-21

    Po prostu objawienie!   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    W każdym utworze na tej płycie słyszalna jest wysoka wrażliwość i talent Nory Jones. Mnóstwo tu nostalgii, delikatności, kobiecości i klasy. Cudowna płyta dla zmęczonych życiem, dla zakochanych, dla przewrażliwionych i dla lubiących prawdziwą muzykę. To jedna z najważnijeszych płyt w moim domu. Taka muzyka zdarza się naprawdę rzadko.
(Stron: 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!