stały recenzent  Michał Modzelewski

Rekomendacje:

  1. Nieśmiertelność

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 66

  • Piąta kobieta

    Michał Modzelewski 2012-05-04

    -!-

    Po raz pierwszy z twórczością Mankell'a zapoznałem się czytając "Mężczyznę, który się uśmiechał"... i później, na jakiś czas, nie czułem potrzeby sięgnięcia po inne jego pozycje. Dziwiły mnie bardzo przychylne opinie i recenzje, więc ostatnio postanowiłem dać tej literaturze kolejną szansę - sięgnąłem po "Piątą kobietę". Choć nadal nie przeistoczyłem się w fana powieści kryminalnej, obiektywnie przyznać muszę, że w tym przypadku literackie starania Mankella są na dużo wyższym poziomie. Powieść nie jest pisana sztywnym, zimnym stylem (jak przy poprzednim, wymienionym przeze mnie tytule), a nabrała dużo ciekawszej barwy, nanosząc wiele interesujących wątków społecznych, socjologicznych. Mamy tu również dużo głębszy rys psychologiczny postaci, w tym Kurta Wallandera, rozsupłującego złożoną zagadkę kryminalną oraz komplikacje swego życia prywatnego ...
  • Piąta kobieta

    Michał Modzelewski 2012-05-04

    -!-

    Po raz pierwszy z twórczością Mankell'a zapoznałem się czytając "Mężczyznę, który się uśmiechał"... i później, na jakiś czas, nie czułem potrzeby sięgnięcia po inne jego pozycje. Dziwiły mnie bardzo przychylne opinie i recenzje, więc ostatnio postanowiłem dać tej literaturze kolejną szansę - sięgnąłem po "Piątą kobietę". Choć nadal nie przeistoczyłem się w fana powieści kryminalnej, obiektywnie przyznać muszę, że w tym przypadku literackie starania Mankella są na dużo wyższym poziomie. Powieść nie jest pisana sztywnym, zimnym stylem (jak przy poprzednim, wymienionym przeze mnie tytule), a nabrała dużo ciekawszej barwy, nanosząc wiele interesujących wątków społecznych, socjologicznych. Mamy tu również dużo głębszy rys psychologiczny postaci, w tym Kurta Wallandera, rozsupłującego złożoną zagadkę kryminalną oraz komplikacje swego życia prywatnego...
  • Wielka księga Science Fiction, tom 1

    Michał Modzelewski 2012-05-04

    -!-

    W ostatnich latach polskie wydawnictwa wypuszczały na rynek literacki szereg przekrojowych almanachów, zbiorów opowiadań z zakresu literatury science fiction (by wspomnieć choćby niedoścignione "Kroki w nieznane", które powróciły w postaci corocznego zbioru - wydawanego od 2005r). Każde kusi zapowiedzią przedstawienia czytelnikowi kompilacji najlepszych, najbardziej doniosłych i epokowych przykładów literatury spod znaku s-f. Z poziomem bywa różnie, a wybory redaktorów, choć ciekawe, nie zawsze zasługują na czołobitne opisy na okładce. Mimo to warto po nie sięgać, gdyż ten gatunek literacki był w ostatnich latach traktowany w Polsce nieco po macoszemu. Obecnie nadrabiamy zaległości, przez co na rynek wpadają pozycje charakteryzujące się bardzo różnym poziomem. "Wielka księga science fiction" nie jest może przykładem wybitnym, ale mimo wszystko wartym poznania, zasługującym na 4 merliny (kolejny z recenzentów przyznał tylko 2 merliny, i w mojej subiektywnej ocenie, to zbyt surowa nota).
  • Złe małpy
    • Złe małpy
    • Matt Ruff
    • cena: 27,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Michał Modzelewski 2012-04-17

    doskonale napisana, wciągająca powieść

    Czy oglądając bądź czytając informacje o kolejnych bezsensowych aktach bestialstwa, terroru, rozlewającego się wszędzie, nie przeszło Ci przez głowę, iż dobrze byłoby porzucić sztywne normy i wzorce etyczne oraz prawne i (samemu)wymierzyć sprawiedliwość - wg zasad znanych z kodeksu Hammurabiego? Bądź, czy w obliczu kolejnej anonsowanej zbrodni, nie stwierdziłeś, że szkoda, iż ktoś w odpowiednim momencie i czasie nie zareagował, powstrzymując działania jakiegoś psychopaty - skutecznie eliminując go ze społeczeństwa niczym przegniłe jabłko z kosza dorodnych owoców? Jeśli choć raz odpowiedziałeś na powyższe pytania "tak" (a jestem tego pewien na 100%), recenzowana książka jest dla Ciebie. Autor odkrywa wizję świata, w którym, w skrajnej konspiracji, działa potężna Organizacja, śledząca zachowania ludzi - nie po to by wzorcem orwellowskim nimi rządzić i kontrolować, ale by monitorować ich zachowania. I na tej podstawie, rozstrzygać o ewentualnym "usuwaniu" szkodliwych jednostek, które nie przejawiają żadnych szans na resocjalizację i gwarantują swoją postawą, że doskonalić będą kryminalne rzemiosło. Bohaterka powieści wpada w krąg zainteresowania tej Organizacji dzięki wnikliwości, którą wykazała jako nastolatka, trafiając na ślad seryjnego mordercy (równocześnie go eliminując). Po wielu latach przyłącza się do tytułowej grupy "Złych Małp", będącej zbrojnym ramieniem Organizacji, odpowiedzialnym za uśmiercanie (metodami nie pozostawiającymi śladów...) wszelkiej maści socjopatów, zabójców, pedofilii i podobnych zwyrodnialców. Jednakże Autor unika prostych kalek literackich, dzielących w oczywisty, komiksowy sposób bohaterów na dobrych oraz złych. Okazuje się, że wszystko ma drugie dno, czy też lustrzane, ale kontrastujące odbicie. Więc, z każdą kolejną pochłanianą stroną, zaczynamy gubić się w interpretacjach i intencjach działań poszczególnych bohaterów - co tylko czyni książkę jeszcze bardziej intrygującą.
  • Ewangelia według Jezusa Chrystusa

    Michał Modzelewski 2012-04-15

    W klimacie "Ostatniego kuszenia Chrystusa"

    Kogo zafascynowało "Ostatnie kuszenie Chrystusa" (książka bądź film), znajdzie w "Ewangelii według Jezusa Chrystusa" podobny klimat, zbliżone rozważania o istocie człowieczeństwa oraz boskości. Choć oba te tytuły są od siebie różne, łączy je chęć (jak najbardziej pozytywnego i nie obrazoburczego) prowokowania do głębszych przemyśleń oraz rozważań, które całkowicie wykraczają poza pojęcia religii, duchowości. Stanowią więc pozycje bardzo intrygujące, niezależnie od wewnętrznych przekonań czy też wiary (wyznawanej bądź nie). Po "Ewangelię" sięgnie, odnajdując wartościowe dla siebie zagadnienia, zarówno ateista, agnostyk jak i osoba religijna, odczytywać bowiem można tą książkę na wiele sposobów, w wielu płaszczyznach. W warstwie narracyjnej Saramago koncentruje się na sprzężeniu historii Człowieka - ze wszystkimi jego wątpliwościami, obawami i lękami - przed którym, niezależnie od jego woli, odkrywana jest misja, której winien się podjąć, świadom oczekiwań oraz nieuniknionego Końca. Wg mojej opinii książka lepiej oceniona zostanie przez czytelnika "wątpiącego", nie godzącego się automatycznie z wszystkimi aksjomatami, dogmatami przedkładanymi przez Kościół. Osobom głęboko wierzącym dyskomfort sprawiać może odmalowanie wydarzeń w sposób dalece odbiegający od prezentowanych w Biblii, tym bardziej jednak warto sięgnąć po "Ewangelię według Jezusa Chrystusa".
  • Smak miodu
    • Smak miodu
    • Salwa al-Nu′ajmi
    • cena: 12,9 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Michał Modzelewski 2012-04-09

    zupełnie nie prowokująca

    Kto dał się nabrać wydumanej zachęcie, przygotowanej przez wydawcę - na obwolucie książki, może czuć się rozczarowany. Pod żadnym pozorem nie jest to tytuł ociekający roziskrzoną erotyką czy opisami namiętnych zbliżeń, z nawoływaniami z minaretów w tle. Jest to (zbyt krótka, stąd dość powierzchowna) powieść, a może bardziej esej (?), w którym Autorka rozprawia się z kulturowymi obwarowaniami, tematami tabu w kulturze arabskiej. Wg mnie książka traci przez to, że Autorka nie potrafiła zdecydować się w którym kierunku poprowadzić swe rozważania; czy, dla podbijania słupków sprzedaży, prowokować zmysłowością w realiach muzułmańskich, czy też przekształcić "Smak miodu" w inteligenckie rozważania, wyzwolonej, wyedukowanej kobiety (feministki?), nie pogodzonej z stereotypowymi zapatrywaniami na rolę kobiety na Bliskim Wschodzie. Gdyby Nu'ajmi poszła szerzej tym śladem, pogłębiając swe rozważania, finalny efekt literacki mógłby być bardzo udany.
  • Smak miodu
    • Smak miodu
    • Salwa al-Nu′ajmi
    • cena: 26,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Michał Modzelewski 2012-04-09

    zupełnie nie prowokująca

    Kto dał się nabrać wydumanej zachęcie, przygotowanej przez wydawcę - na obwolucie książki, może czuć się rozczarowany. Pod żadnym pozorem nie jest to tytuł ociekający roziskrzoną erotyką czy opisami namiętnych zbliżeń, z nawoływaniami z minaretów w tle. Jest to (zbyt krótka, stąd dość powierzchowna) powieść, a może bardziej esej (?), w którym Autorka rozprawia się z kulturowymi obwarowaniami, tematami tabu w kulturze arabskiej. Wg mnie książka traci przez to, że Autorka nie potrafiła zdecydować się w którym kierunku poprowadzić swe rozważania; czy, dla podbijania słupków sprzedaży, prowokować zmysłowością w realiach muzułmańskich, czy też przekształcić "Smak miodu" w inteligenckie rozważania, wyzwolonej, wyedukowanej kobiety (feministki?), nie pogodzonej z stereotypowymi zapatrywaniami na rolę kobiety na Bliskim Wschodzie. Gdyby Nu'ajmi poszła szerzej tym śladem, pogłębiając swe rozważania, finalny efekt literacki mógłby być bardzo udany.
  • Dzieci ze schowka

    Michał Modzelewski 2012-04-08

    książka pisana po LSD (o ile mogę sobie wyobrazić, jak może wyglądać pisarstwo po takich używkach...)

    Sięgając po "Dzieci ze schowka" czytelnik wpada w literacką pułapkę wieloznaczności, wielowątkowości, czasem, poprzez niebanalną wrażliwość Autora - intrygującą, częściej odrażającą - przez ekstremalne opisy zachowań, dalece odbiegających od społecznie akceptowanych norm. I stąd rozterka: brnąć dalej, pochłaniać kolejne strony, czy też sobie odpuścić, sięgnąć po inny tytuł? Kilka razy się wahałem, niemniej jednak coś przyciągało mnie z powrotem do prozy Murakamiego. Okładkowy opis książki (czy też cytowana powyżej recenzja) całkowicie nie odzwierciedla tej literatury - ona wymyka się jakimkolwiek próbom jej skondensowanego opisywania. Fabuła sprowadza nas głęboko w intymne pokłady psychiki obu bohaterów, którzy tracą kontakt z otaczającą rzeczywistością, zacierając granice pomiędzy obsesjami, fobiami i psychozami, które przejmują kontrolę nad ich życiem oraz zachowaniami. Autodestrukcja, zabójcze oraz samobójcze myśli i dążenia spowijają kartki powieści. Dla jednych będzie ona więc zajrzeniem w całkiem nierealny świat, niedostępny dla przeciętnego zjadacza chleba, dla innych odrażającą i czasem perwersyjną przejażdżką po zbutwiałym umyśle chorego psychicznie człowieka. Wy zdecydujecie - o ile przeczytacie "Dzieci" do ostatniej strony...
  • Podtrzymywanie światła

    Michał Modzelewski 2012-04-08

    raczej rozczarowanie.

    Punktują u mnie powieści, w których autor rezygnuje z linearnej ciągłości narracji, na rzecz budowania przekładających się wzajemnie historii, na kształt okazałego weselnego tortu, bądź - by pozostać w konwencji literackiej - choćby powieści mistrza M.V. Llosy. W przypadku "Podtrzymywania światła" zamysł ten poległ; przeobraził się w pchli taniec po postaciach i epokach, w których czytelnik zaczyna się gubić, a karuzela wątków staje się męcząca. Spodziewałem się intymnej, cichej opowieści (może przez analogię do naszego "Latarnika"?), stąd ocena (3). Punkt wyjścia ciekawie nakreślony, a potem już spadamy w dół, (w przenośni) z klifu nad latarnią morską, wokół której koncentrują się wątki tej książki.
  • Michał Modzelewski 2012-03-10

    ocena: pomiędzy 3 a 4

    Wcześniej przeczytałem wyśmienitą pozycję tego samego autora - "Między zabójstwami" i siłą rzeczy porównywałem obie książki. Bezsprzecznym atutem obu jest obnażanie nieznanego dla Europejczyka oblicza Indii, relacji społecznych nadbudowanych na powszechnie przyjętym systemie kastowym. I to czyni książki Aravinda Adigi wartościowymi i godnymi polecenia.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!