Agnieszka Sochoń
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 14
-
- Love Is The Answer
- Barbra Streisand
- cena: 90,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Agnieszka Sochoń 2009-11-01
Nuda, nic się nie dzieje... (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Aż przykro pisać taką recenzję, bo wychowałam się na "Guilty" Barbry Streisand i mam wszystkie płyty Diany Krall. Współpraca obu pań wydawała się być obietnicą muzycznej uczty, a jednak okazała się rozczarowaniem roku. Aranżacje są jednakowo nudne, żadna się nie wyróżnia - i to do tego stopnia, że słuchając 7 czy 8 utworu... wyłączyłam płytę. Z żalem i zdziwieniem, nie rozumiejąc, jak to się mogło tak nie udać! -
- Digital Versatile Doom - Live At The Orpheum Theatre [Digipack]
- H.I.M.
- cena: 76,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Agnieszka Sochoń 2008-10-03
Nowy image (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Venus Doom" oraz koncert na żywo "Digital Versatile Doom" to zdecydowana zmiana image'u zespołu. Zazwyczaj kojarzony z androgenicznym, wystylizowanym wokalistą i jego miłosno-depresyjnymi utworami, teraz HIM odkrywa zdecydowanie rockowe oblicze! Muzyka nabrała głębszego, bardziej agresywnego, gitarowego brzmienia, zaś 32-letni Ville Valo wreszcie wygląda i śpiewa jak rasowy rockman. Dla mnie transformacja ro(c)ku! -
- Zmierzch
- Stephanie Meyer
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-12-15
Do kanonu daleko, bardzo daleko (4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Tę liczącą 400 stron powieść przeczytałam w nieco ponad 2 godziny. Takie tempo to zazwyczaj wypadkowa dwóch cech: prostego języka narracji oraz ciekawie poprowadzonej fabuły. I choć to drugie stanowi niewątpliwą pochwałę "Zmierzchu", to pierwsze nie pozwala ustawić tej romantycznej opowiastki młodzieżowej obok dzieł Anne Rice. Doceniam sam pomysł reaktywacji gatunku i żywe, pełne emocji dialogi - jednak to nie wystarczy, żeby mnie zachwycić. Prostota języka - jego składnia i dobór słownictwa - wręcz porażają, wydobywając z tła prozaiczne szczegóły, które nużą, zamiast posuwać akcję do przodu. Tak naprawdę jedynym motorem powieści są szermierskie dialogi pomiędzy główną bohaterką a obiektem jej uczuć, Edwardem. Czytając powieść odnosi się niepohamowane wrażenie, że na początku w wyobraźni autorki nie było nic - poza obrazem Edwarda. Obraz ten został pieczołowicie dopracowany: od cech fizycznych, z podkreśleniem tych nadnaturalnych, przez cechy charakteru, dość skomplikowanego z powodu zarówno wieku, jak i okoliczności, aż po możliwości intelektualne, którym daje upust w rozmowach z główną bohaterką. Trudno oczywiście zrobić z tego zarzut, jednak nie sposób przeoczyć, że innym postaciom autorka nie poświęciła tak wiele uwagi i uczucia, wprowadzając powieść na płycizny, a czytelnika w rozczarowanie. Podsumowując: książka zapewnia rozrywkę na kilka godzin, pozwalając docenić kilka pomysłów, jednak nie jest to w żaden sposób powieść przełomowa - ani jeśli chodzi o kanon gatunku, ani głębię doznań czytelniczych. -
- Kłamstwa Locke'a Lamory
- Scott Lynch
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-12-15
Prawdziwa uczta! (12 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Uwielbiam takie awanturnicze powieści, skrzące się inteligentnym dowcipem, będące wyzwaniem w warstwie tak słownej, jak i emocjonalnej. Myślę, że ogromne podziękowania należą się tłumaczom za fantastyczną robotę! Czytając tę powieść przeżyć można swego rodzaju rozdwojenie jaźni. Oto z jednej strony pragniemy poznawać dalsze losy głównych bohaterów, jakże barwnych i jakże dopracowanych; chłonąć opisy miasta, szkicujące niepowtarzalny klimat Camorry i rządzących nią układów mafijno-politycznych; odgadywać kolejne kroki Niecnych Dżentelmenów, zaśmiewając się z ich ciętych ripost i podziwiając ich przebiegłość. Lecz z drugiej strony - z niepokojem i żalem notujemy kątem oka, jak szybko kończą się strony, nieubłaganie zbliżając nas do końca tej uczty... Jedna sprawa nie daje mi jednak spokoju: każdy miłośnik powieści awanturniczej doskonale rozumie, jak ważny jest w niej wątek miłosny, koniecznie nie do końca szczęśliwy i koniecznie niedopowiedziany. I tutaj czeka nas pewne rozczarowanie, ponieważ Scott Lynch w swym niedopowiedzeniu idzie za daleko - nie wiemy w zasadzie nic. Trochę to frustrujące, ale trzeba przyznać, że zaostrza apetyt. Na całe szczęście ciąg dalszy już wkrótce! -
- Zmierzch
- Stephenie Meyer
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-12-15
Do kanonu daleko, bardzo daleko (9 z 19 uznało tę recenzję za pomocną.)
Tę liczącą 400 stron powieść przeczytałam w nieco ponad 2 godziny. Takie tempo to zazwyczaj wypadkowa dwóch cech: prostego języka narracji oraz ciekawie poprowadzonej fabuły. I choć to drugie stanowi niewątpliwą pochwałę "Zmierzchu", to pierwsze nie pozwala ustawić tej romantycznej opowiastki młodzieżowej obok dzieł Anne Rice. Doceniam sam pomysł reaktywacji gatunku i żywe, pełne emocji dialogi - jednak to nie wystarczy, żeby mnie zachwycić. Prostota języka - jego składnia i dobór słownictwa - wręcz porażają, wydobywając z tła prozaiczne szczegóły, które nużą, zamiast posuwać akcję do przodu. Tak naprawdę jedynym motorem powieści są szermierskie dialogi pomiędzy główną bohaterką a obiektem jej uczuć, Edwardem. Czytając powieść odnosi się niepohamowane wrażenie, że na początku w wyobraźni autorki nie było nic - poza obrazem Edwarda. Obraz ten został pieczołowicie dopracowany: od cech fizycznych, z podkreśleniem tych nadnaturalnych, przez cechy charakteru, dość skomplikowanego z powodu zarówno wieku, jak i okoliczności, aż po możliwości intelektualne, którym daje upust w rozmowach z główną bohaterką. Trudno oczywiście zrobić z tego zarzut, jednak nie sposób przeoczyć, że innym postaciom autorka nie poświęciła tak wiele uwagi i uczucia, wprowadzając powieść na płycizny, a czytelnika w rozczarowanie. Podsumowując: książka zapewnia rozrywkę na kilka godzin, pozwalając docenić kilka pomysłów, jednak nie jest to w żaden sposób powieść przełomowa - ani jeśli chodzi o kanon gatunku, ani głębię doznań czytelniczych. -
- V Is For Vagina [Digipack]
- Maynard Keenan, Puscifer
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-11-19
Muzyczny patchwork (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
James Maynard Keenan to niezwykła mieszanka osobowości, wyobraźni, talentu i ogromnej pracowitości. Życie z takim człowiekiem musi być nieznośne, choć zapewne również inspirujące. Jego najnowsze dzieło jest specyficzne - to taki patchwork uszyty z resztek krawieckich zebranych z muzycznego stołu Toola i APC. W warstwie słownej poraża prostota przekazu, trochę prowokacji, czasem bluźnierstwa. Tool przyzwyczaił nas, że słowa mogą być wyzwaniem, rzucone w przestrzeń żyją własnym życiem, nie pozwalając na łatwą interpretację. APC dał nam możliwość uwolnienia emocji, oczyszczenia ich, uzdrowienia. Zaś Puscifer...? No właśnie. Trudno odnieść się osobiście do tekstów, a to może razić i zniechęcać. A jednak muzycznie ta płyta jest wręcz bezbłędna: drobiazgowa, wypracowana i staranna. Już po pierwszym przesłuchaniu wiadomo dlaczego powstała jako osobny projekt - oto otrzymujemy krążek z muzyką łączącą elementy country, industrialu, trip-hopu, a nawet hinduskiej mantry...? W ocenie ogólnej: 4. Piąta gwiazdka jest za hipnotyczny "Rev 22:20 Dry Martini Mix", od którego nie mogę się uwolnić. -
- Wody głębokie jak niebo
- Anna Brzezińska
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-08-15
Magiczna! (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Zbiór opowiadań, który mnie oczarował. Brzezińska pisze pięknie, językiem niemal zapomnianym, bo niespiesznym, starannym, pełnym obrazów i emocji, a jednocześnie - niezwykle lekkim. Takim językiem opowiada się legendy: przy dogasającym ognisku, gdy dzień zamiera, by w ciszy nocy po prostu słuchać. -
- Pan Lodowego Ogrodu
- Jarosław Grzędowicz
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-08-15
Hybryda, ale jaka! (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Fani Lema i Strugackich będą mieli dużą frajdę! Bierzemy komandosa, szprycujemy nanotechnologią, wsadzamy do jednoosobowej kapsuły i wysyłamy z beznadziejną misją w nieznany świat rządzony mieczem, magią i halucynogenami dającymi wizje jak z obrazów Boscha. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrej i tak sprawnie napisanej hybrydy SF z fantasy! Brawo, Panie Grzędowicz - proszę o ciąg dalszy. -
- Kłamca
- Jakub Ćwiek
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-08-15
Nie lubię blondynów żujących wykałaczki
Nordyckie bóstwa są mroczne i dlatego lepiej o nich pisze Gaiman. Anioły wolę w wykonaniu Kossakowskiej. Jeśli zaś idzie o cynizm głównego bohatera, to palma pierwszeństwa nadal należy się Sapkowskiemu. Zatem jakie plusy? Przede wszystkim brawo za pomysł! Nordycki bóg kłamstwa na usługach nieba - tego jeszcze nie było. Mimo niedociągnięć i płycizn, opowiadania czyta się błyskawicznie i z przyjemnością. Stąd trzy gwiazdki. Czwarta jest za opowiadanie "Cicha noc". -
- Merde! Rok w Paryżu
- Stephen Clarke
- (towar niedostępny)
Agnieszka Sochoń 2007-08-15
Ot, takie czytadełko (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Lektura miła, łatwa i przyjemna. Z tych, co to nie obciążają zwojów mózgowych. Miejscami nawet śmieszna. Do przeczytania w jedno popołudnie.
- 1
- 2






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













