stały recenzent  wioletta polanski

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 5

  • Z pamiętnika niemłodej już mężatki - książka audio na CD (format MP3)

    wioletta polanski 2011-01-24

    Na drugie miała Anna ...

    Przeżywamy renesans Magdaleny Samozwaniec. Jej niepublikowane dotąd zapiski ujrzały w końcu światło dziennie i ucieszyły setki fanów w 37 lat po śmierci Madzi. Rafał Podraza znów spisał się na medal i skompilował zbiór felietonów i anegdot oraz unikatowych zdjęć z rodzinnego archiwum Samozwaniec. Kto czytał "Marię i Magdalenę" czy "Tylko dla Kobiet" rozpozna wiele watków charakterycznych dla Magdaleny. Przeczytamy tu zatem o Kossakówce, o krakowskiej cyganerii, balach, podróżach, modzie, filmie, oraz o relacjach damsko-męskich. Teksty Samozwaniec, jak zawsze, tryskają inteligentym humorem oraz sentymentem do tego co przemija. Mimo, że miejscami czytelnik może odnieść wrażenie, że niektóre fragmenty już kiedyś poznał, dla mnie samej istotnym elementem książki jest rozdział przedstawiający wrażliwość Magdaleny Samozwaniec. Ból jaki przeżywała opiekując się swoim umierającym ojcem, Wojciechem Kossakiem, oraz jej wewnętrzne rozdarcie z powodu cierpienia ludzi w czasie wojny, są tu przestawione wyjątkowo szczerze. Nie łatwo było spotkć taką Magdalenę w jej wcześniejszym dorobku twórczym. A na sam koniec, właśnie po przeczytaniu "zapisków niemłodej już mężatki", dowiemy się pewnego drobnego (ale dla mnie szalenie ważnego) szczegółu z metryki urodzenia Magdaleny Samozwaniec. Na drugie miała na imię Anna.
  • Moja siostra poetka

    wioletta polanski 2010-11-24

    Doskonały prezent pod choinkę   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pięknie wydana kolekcja wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Poezja przeplatana unikatowymi zdjeciami rodziny Kossaków i okraszona doskonałym tekstem Magdaleny Samozwaniec. Coś dla fanów obu sióstr-artystek. Przegląda się doskonale, czyta jeszcze lepiej, a słucha przepysznie! Do książki dołączona jest płyta z nagraniami wierszy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, recytowanymi przez ... Samozwaniec. Głos Madzi - co tu dużo mówic! Kolejne podziekowania dla Rafała Podrazy za ciężką pracę nad poszukiwaniem dawno zapomnianych materiałów archiwalnych i skompletowanie "Mojej siostry poetki".
  • Z pamiętnika niemłodej już mężatki

    wioletta polanski 2010-04-06

    Na drugie miała Anna ...

    Przeżywamy renesans Magdaleny Samozwaniec. Jej niepublikowane dotąd zapiski ujrzały w końcu światło dziennie i ucieszyły setki fanów w 37 lat po śmierci Madzi. Rafał Podraza znów spisał się na medal i skompilował zbiór felietonów i anegdot oraz unikatowych zdjęć z rodzinnego archiwum Samozwaniec. Kto czytał "Marię i Magdalenę" czy "Tylko dla Kobiet" rozpozna wiele watków charakterycznych dla Magdaleny. Przeczytamy tu zatem o Kossakówce, o krakowskiej cyganerii, balach, podróżach, modzie, filmie, oraz o relacjach damsko-męskich. Teksty Samozwaniec, jak zawsze, tryskają inteligentym humorem oraz sentymentem do tego co przemija. Mimo, że miejscami czytelnik może odnieść wrażenie, że niektóre fragmenty już kiedyś poznał, dla mnie samej istotnym elementem książki jest rozdział przedstawiający wrażliwość Magdaleny Samozwaniec. Ból jaki przeżywała opiekując się swoim umierającym ojcem, Wojciechem Kossakiem, oraz jej wewnętrzne rozdarcie z powodu cierpienia ludzi w czasie wojny, są tu przestawione wyjątkowo szczerze. Nie łatwo było spotkć taką Magdalenę w jej wcześniejszym dorobku twórczym. A na sam koniec, właśnie po przeczytaniu "zapisków niemłodej już mężatki", dowiemy się pewnego drobnego (ale dla mnie szalenie ważnego) szczegółu z metryki urodzenia Magdaleny Samozwaniec. Na drugie miała na imię Anna.
  • Z pamiętnika niemłodej już mężatki

    wioletta polanski 2010-04-01

    Na drugie miała Anna ...   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przeżywamy renesans Magdaleny Samozwaniec. Jej niepublikowane dotąd zapiski ujrzały w końcu światło dziennie i ucieszyły setki fanów w 37 lat po śmierci Madzi. Rafał Podraza znów spisał się na medal i skompilował zbiór felietonów i anegdot oraz unikatowych zdjęć z rodzinnego archiwum Samozwaniec. Kto czytał "Marię i Magdalenę" czy "Tylko dla Kobiet" rozpozna wiele watków charakterycznych dla Magdaleny. Przeczytamy tu zatem o Kossakówce, o krakowskiej cyganerii, balach, podróżach, modzie, filmie, oraz o relacjach damsko-męskich. Teksty Samozwaniec, jak zawsze, tryskają inteligentym humorem oraz sentymentem do tego co przemija. Mimo, że miejscami czytelnik może odnieść wrażenie, że niektóre fragmenty już kiedyś poznał, dla mnie samej istotnym elementem książki jest rozdział przedstawiający wrażliwość Magdaleny Samozwaniec. Ból jaki przeżywała opiekując się swoim umierającym ojcem, Wojciechem Kossakiem, oraz jej wewnętrzne rozdarcie z powodu cierpienia ludzi w czasie wojny, są tu przestawione wyjątkowo szczerze. Nie łatwo było spotkć taką Magdalenę w jej wcześniejszym dorobku twórczym. A na sam koniec, właśnie po przeczytaniu "zapisków niemłodej już mężatki", dowiemy się pewnego drobnego (ale dla mnie szalenie ważnego) szczegółu z metryki urodzenia Magdaleny Samozwaniec. Na drugie miała na imię Anna.
  • wioletta polanski 2007-05-23

    Książka roku   (7 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Za pierwszym razem "Magdalenę" czyta się jednym tchem, od początku do końca. Potem czyta się jeszcze raz, delektując się każdym cennym wspomnieniem o pisarce, każdym unikatowym zdjęciem z jej rodzinnego archiwum. Przez śmiech i łzy żałuje się, że nie dane było nam poznać jej osobiście aby zamienić parę słów, albo chociaż powiedzieć "dzień dobry". Autor, Rafał Podraza, w magiczny sposób spisał wspomnienia o Madzi - na taką książkę rzeczywiście czekałam latami.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!