Sylwia Wróbel
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 3
-
- Miłości nie oszukasz (+Kino Domowe)
- Birendranath Tiwari
- (towar niedostępny)
Sylwia Wróbel 2009-01-04
Ze śmietnika wyciągnięte
Ta płyta jest dostępna od jakiegoś czasu i nie dziwię się, że do tej pory nikt nie pokusił się o opinię. W jej przypadku brak recenzji jest najbardziej błyskotliwą recenzją. Większość filmu przeleżała podobno na półce 12 lat, ja twierdzę, że w śmietniku na tyłach jakiejś rudery w Bombaju i tylko dzięki temu, że śmieciarki tam nie zaglądały, cudem się ostał (a podobno szczury są wszystkożerne). Wygląda to tak jakby w 2004 . cwany gość postanowił zrobić biznes na marce SRK (Shah Rukh Khan), której akcje przez te 12 lat osiągnęły szczyty bombajskiej fabryki snów. To nie jest nawet film dla największych fanów SRK. A jak już komuś przyjdzie do głowy obejrzenie go, to zalecam wyłączenie dźwięku. Jego brak (tłumaczenia również) nie utrudnia śledzenia fabuły i zrozumienia treści, a może znacznie polepszyć odbiór. Część aktorów jest zdubbingowana cudzymi głosami, w tym SRK chyba najgorszym. Jak widać nie każdy chłam da się sprzedać nawet za pomocą dobrej marki, a filmu nie można zrobić z jednym aktorem. Mimo wszystko nie potrafię rozstać się z moim egzemplarzem a poważnie rozważałam wystawienie go na allegro za darmo i opłacenie przesyłki. -
- Miłości nie oszukasz
- Birendranath Tiwari
- (towar niedostępny)
Sylwia Wróbel 2009-01-04
Ze śmietnika wyciągnięte (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Ta płyta jest dostępna od jakiegoś czasu i nie dziwię się ze do tej pory nikt nie pokusił się o opinię. W jej przypadku brak recenzji jest najbardziej błyskotliwą recenzją. Większość filmu przeleżała podobno na półce 12 lat, ja twierdze że w śmietniku na tyłach jakiejś rudery w Bombaju i tylko dzięki temu, że śmieciarki w tam nie zaglądały, cudem się ostał (a podobno szczury są wszystkożerne). Wygląda to tak jakby w 2004 r. cwany gość postanowił zrobić biznes na marce SRK (Shah Rukh Khan), której akcje przez te 12 lat osiągnęły szczyty bombajskiej fabryki snów. To nie jest nawet film dla największych fanów SRK. A jak już komuś przyjdzie do głowy obejrzenie go, to zalecam wyłączenie dźwięku. Jego brak (tłumaczenia również) nie utrudnia śledzenia fabuły i zrozumienia treści, a może znaczenie polepszyć odbiór. Część aktorów jest zdubbingowana cudzymi głosami, w tym SRK chyba najgorszym. Jak widać nie każdy chłam da się sprzedać nawet za pomocą dobrej marki, a filmu nie można zrobić z zaledwie jednym aktorem. Mimo wszystko nie potrafię rozstać się z moim egzemplarzem, a poważnie rozważałam wystawienie go na allegro za darmo i opłacenie przesyłki. -
- Ty i ja (2 DVD)
- Ajay Devgan
- (towar niedostępny)
Sylwia Wróbel 2009-01-03
Historia miłości, która zaczyna się tam gdzie się kończy, codziennie od nowa (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
"Ty i ja" to debiut reżyserski Ajaya Devgana oraz udany występ aktorskiego małżeństwa Kajol i Ajaya Devgan. Ich kreacja pozwala zapomnieć, że Kajol może tworzyć fascynujące ekranowe związki wyłącznie z Shah Rukh Khanem. W "Ty i ja" państwo Devgan magnetyzują na swój sposób, przekonują aktorstwem, uwodzą iskrzeniem pomiędzy spojrzeniami a niewypowiedzianymi słowami. Pierwsza część sączy się leniwie. Pomimo scen komediowych i tanecznych odnosi się wrażenie, że wieje nudą i że reżyser powinien pozostać przy lepiej sobie znanym zajęciu. Nic bardziej mylnego. Nie należy tej części przewijać. Warto dać się ukołysać oceanowi, ogrzać w słońcu, porwać do tańca i wynudzić patetycznymi dialogami. Tylko tak można w pełni przeżyć ten film. Początkowo przesłodzona opowieść, dotyka poważnego tematu, spłycając i idealizując pewne jego aspekty. Mimo to porusza i skłania do refleksji. Ten sam problem przedstawiony w kinie europejskim prawdopodobnie, nie pozostawiłby widzowi żadnych złudzeń. W "Ty i ja" jest pretekstem do opowiedzenia historii miłości, która zaczyna się tam gdzie się kończy i której sednem jest pokonywanie codziennie od nowa dystansu między najbliższymi sobie ludźmi. W jakimś sensie dotyczy ona każdego z nas, nawet pomimo braku dramatycznych okoliczności. To jest w końcu Bollywood. Nie ma tu wprawdzie bogato zdobionych sar, ale są pastelowe szyfony. Zamiast indyjskich tańców salsa, z zaskakująco dobrym udziałem Ajaya. Przepych orientalnych wnętrz zastępuje luksusowy statek. Na deser mamy jeszcze nowinkę techniczną, w filmie pierwszy raz wykorzystano helikam, kamerę zamontowaną w zdalnie sterownym helikopterze. No i najważniejsze w Bollywood, trudno oprzeć się potrzebie obejrzenia tego filmu jeszcze raz.






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













