Man Booker

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 5

  • Radio Armageddon

    Man Booker 2008-08-19

    Banał w niebanalnej formie   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Kolejne rozdziały są rzucanymi opowieściami głównych bohaterów, w których w czasie przedmaturalnym dokonuje się przemiana i rodzi potrzeba buntu. Buntu przeciwko całemu światu, przeciw wszechogarniającej komercji i sterowania ludźmi za pomocą marki ubioru, wylansowanych wizytówek, słuchania modnej muzyki, oglądania modnych filmów i palenia przy tym modnych papierosów, dosypując sobie do najdroższych drinków szczyptę uczuć o byciu na topie, o byciu jazzy i funky, groovy i style. Gdybyś chciał powiedzieć wszystkim, że są do d... w bardzo chwytny sposób, nowy oszałamiający, zachwycający i fascynujący to najpewniej stałbyś się idolem ludzi, którzy w czasie manifestacji pod twoim domem nieśliby transparenty z napisem . Pozostaje tylko forma. Ludzie nie kupują sobie modnych ciuchów, żeby pokazać że ich na to stać - robią to po to, by inni spostrzegli, że są "wporzo" i "na topie". Gdyby na topie było tarzanie się w g..., zamiast kolejnych centrów handlowych najpewniej rosłyby wielkie zjeżdżalnie, z których wlatuje się do cuchnącego łajna. Forma jest formą i nie ma możliwości wyrzucić własnej formy do kosza i kazać innym zrobić to samo, bo jedyną rzeczą, jaką wykonają to wyrzucenie swojej formy do kosza bez świadomości, że przybrało się formę wyrzucającego do kosza formę. Mając osiemnaście lat nie pozostaje ci nic jak wzniecać bunty i liczyć na akceptację, ale po jakimś czasie przychodzi dojrzałość i klepie cię po wąsie, mówi . Tacy są właśnie bohaterowie "Radia Armagedon", to właśnie próbują pokazać. Autor ma wybitną umiejętność łączenia pisarstwa z tym, co go otacza, co nas otacza, co każe nam porównywać żenującą sytuację do programu "Dismissed" na MTV, bo lepszego porównania przecież nie ma. Tym sposobem potrafi niekiedy fantastycznie wprowadzić czytelnika w świat przedstawiony (podobny zupełnie do niczego) albo też celnie z niego zadrwić. Jego postacie maja świadomość opowiadania całej historii, ale to autor nadaje im prędkość i steruje, kiedy ma się zacząć Teraz, kiedy ma się zacząć Później i Następnie. To zasługuje na wielkie brawa, ale reszta już nie bardzo. Wątek miłości i zarazem główny wątek całej opowieści jest rodem z banalnych filmów amerykańskich, rodem ze scen, w których główny autor mówi, że wyjedzie a jego luba płacze i rzuca mu się pod nogi, podczas gdy ty krztusisz się własnymi wymiocinami. Kilka scen przypomina mi te same hollywoodzkie szmiry, które krytykuje narrator, paszkwile wychodzące jeden po drugim do kin, różniące się tylko zmianą pierwszej części tytułu, bo wszyscy wiemy, że druga cześć kończy się na "-man". Zabawne i naprawdę niezłe porównania i styl prowadzenia narracji po jakimś czasie nudzą, pozostają - jak mówi jeden z bohaterów - po prostu częścią krajobrazu, nie przywiązujesz do nich większej wagi i gdyby stopniowo ktoś je powycinał i tak pewnie byś nie zauważył. A tę książkę można było tak fajnie poprowadzić, tak ładnie i miło zakończyć.
  • Cień wiatru
    • Cień wiatru
    • Carlos Ruiz Zafón
    • (towar niedostępny)

    Man Booker 2006-01-25

    Przypadkowe zdarzenia są bliznami losu   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Worek złotych myśli, recept życiowych niczym w pięknym, w gruncie rzeczy radosnym filmie, w którym autor obsadził najlepszych aktorów. Nas samych. Bohaterami "Cienia wiatru" są ludzie, z którymi każdy z nas może się uotożsamić, a cala magia scenariusza sprawia, iż po oderwaniu się od strony czekamy nadal na magiczny proszek, który spłynie na nas niczym natchnienie i prosimy Sen, aby nie przestawał trwać. Choćby dla tego faktu należy sięgnąć po grube, (bo aż 515 stron) dzieło Carlosa Ruiza Zafona. Rozgrywające się życie na oczach starej Barcelony daje nam dużo do myślenia, a każdy wątek ma tu znaczenie. I mimo, że jest ich okropnie dużo i nie sposób zapamiętać wszystkich postaci, pojawiających się w czarującym spektaklu, każdy bohater mógłby grać tutaj główną rolę, bo każdy z nich ma ogromny wpływ na dalszy bieg powieści. Początkowe zagadki zdają się niewytłumaczalne, lecz późniejsze kontakty głównej postaci, Daniela z setkami osób, podążających śladami dramatycznego życia pewnego autora wyjaśniają wszystko i pokazują, że zawsze dobro wygrywa, lecz zło nie odstępuje nawet wygranej, czyniąc z nas postronnych obserwatorów, którzy zdają się zatracić w fantastycznym teatrze Barcelony. I choć wszystkie te nazwiska i nazwy hiszpańskie, a także troszkę przesadne poplątanie nici ról i osób dają w pewnym momencie posmak brazylijskiej telenoweli, nie zniechęciłem się do książki i szybko już mój troszkę gorzki "tasiemiec" przybrał formę wspaniałej opowieści o uczuciach, miłości i nigdy niezaspokojonej ciekawości. Pokazując, że w życiu ścieżki losów prowadzą nie tylko na koniec tęczy Zafon potrafi fantastycznie opowiedzieć, że wszystkie problemy zostaną wcześniej czy później wyprostowane, a jad z ukąszenia losu prędko się neutralizuje. Czy tym autor chciał pobudzić naszą nadzieję? Chyba nie, albowiem w gruncie rzeczy "Cień wiatru" to powieść radosna i optymistyczna, więc nadzieja na "lepiej" okazuje się w życiu rzeczą zbędną.
  • Bliżej
    • Bliżej
    • Mike Nichols
    • (towar niedostępny)

    Man Booker 2006-01-13

    Psychologiczna szczerość

    Ten film to absolutne dzieło sztuki. Fantastyczna psychologiczne zgłębienie charakterow, postaci, które są symbolem ogółu. I tak mamy człowieka zakłamanego, prawdę, człowieka szczerego i kłamstwo. To czterej bohaterowie - główni aktorzy w spektaklu zwanym życiem, w którym najważniejszą wartością, jest miłość, ale poszukiwanie jej jest tymczasem jego sensem. W tym, co spotyka ludzi podczas dochodzenia do swego celu jest zło. W filmie tym mamy do czynienia ze złem pod dwoma postaciami. Otóż reżyser teatralny rzekłby najchętniej, że tym złem jest sama Prawda i samo Kłamstwo. Okazuje się, że tak jak na początku to Kłamstwo czerpało przyjemność ze sterowania ludżmi, tak na końcu Prawda używa kłamstwa po to by osiągnąć miłość. Wniosek: Kłamstwo i Prawda towarzyszą nam w życiu, którego sensem jest szukanie miłości przez gwałtowne spotkania z radykalną prawdą i kłamstwem w celu odróżnienia dobra od zła. Pamiętajmy jednak, ze zawsze kłamstwo kłamstwem zostanie i prawda nigdy kłamstwem nie będzie, jednak bywaja one sobą nawzajem, a my stajemy sie ich marionetkami. Tak moi drodzy. To wszystko można wyczytac z jednego błahego filmiku. Przyjrzyjmy się bliżej postaciom, aby wszystko się rozjaśniło. Dan Woolf - człowiek zakłamany, szukający miłości; czesto kłamie; nie jest zdecydowany, bo nie wie, czego chce - kłamstwa czy prawdy. Alice Ayers/Jane Jones - KLAMSTWO - to ona rzuca facetów, steruje nimi; jest zdumiona, gdy próbuje wejść w życie prawdziwe, jednak z zakłamanym człowiekem może tylko wrócić do siebie, do swojego kraju, do swej natury, do kłamstwa. Larry - Prawda - człowiek całkowicie naiwny, szukający miłości; miłości prawdziwej; nie jest świadomy, że taka nie istnieje; wobec tego żąda szczerości od każdego; nie poznaje wówczas prawdy, bo zna już dobrze Kłamstwo; używa na końcu kłamstwa aby dostać w swe ręce miłość. Anna Cameron - człowiek szczer,y poszukujący miłości, wiąże się jednak z człowiekiem zakłamanym (Danem), który woli żyć w kłamstwie. Anna natomiast uświadamia sobie, że woli żyć w prawdzie ze sobą i innymi. Tu koło się zamyka. Zakłamanie i kłamstwo. Prawda i Szczerość. Co ze sobą współgra, a co nie? Chciałoby się powiedzieć, że wszystko i nic. Nasze życie opiera się na tych wartościach, jednak film nawołuje do szczerości. Pokazuje zachowania ludzi, którzy są uosobieniem tego, co rządzi światem i którzy sami chyba nie są do końca świadomi, że to właśnie kamienie uczą latac, miłość uczy kłamać, a życie uczy umierac. Więc carpe diem wnuku późny póki jeszcze włosa siwego nie znać ci na głowie!
  • Piece By Piece
    • Piece By Piece
    • Katie Melua
    • cena: 34,19 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Man Booker 2005-12-05

    Stara dobra klasyka jazzu   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Katie Meula to może i coś zupełnie nowego, ale przypomina mi damskie osobistości jazzu. Głos w pewnych momentach zdaje się być łudząco podobny do głosu Minnie Ripperton. Ktoś może powiedzieć, że to słaba kopia. Ja powiem natomiast, że to dowód, że jazz żyje i żyć będzie, i chocby z ukrycia i w jałowej rzeczywistości masowych papek telewizyjnych będzie się odradzał niczym Feniks z popiołów, pokazując tym samym, że nie ma mocnych. Katie Meula ukazała na swej płycie piękno muzyki, dodając szczyptę swojego kojącego prześlicznego, głosu tworząc kompozycję niebywale kojącą i wprawiająca w nastrój trochę romantyczny, refleksyjny i mistyczny. Pomogła człowiekowi wyzwolić jego duszę aby przejść w sferę sacrum i odpłynąć niczym Dante we śnie. Szkoda tylko, że wszystkie piosenki są takie same...
  • Między piekłem a niebem

    Man Booker 2005-11-02

    V. Ward - romantyk XXI wieku   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Naprawdę świetny film. Opowiada o naturze ludzkiej, o postawach wobec niezawinionego cierpienia wreszcie o bezkresnej miłości, przewyższającej nawet wszelką metafizykę. Chciałoby się rzec, że jest to współczesny postulat romantyczności. I ja się pod tym podpiszę.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!