stały recenzent  Sławomir Sikorski

Przepraszam za błędy i stylistykę...9 lat na obczyźnie robi swoje...niestety.

Rekomendacje:

  1. Złota Kolekcja - Piosenki Jacka Cygana: Laleczka z saskiej porcelany
  2. Legenda o Humie. Bohaterowie - tom 1

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 123

  • Oko jelenia. Sfera Armilarna

    Sławomir Sikorski 2011-09-21

    Żałość Waszmości, żałość   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nie będę się rozwodził nad ostatnim (z podizękowaniem) tomiszczem pana Andrzeja.Widać brak pomysłu na zakończenie całej tej chałtury.Przyznam iż Sfera jest znacznie lepsza od dwóch ostatnich części ale nadal nie umywa się do tomu pierwszego.Przynajmiej tutaj nie ma opisu na 3 stronach jak to ktoś chodzi do wychodka i spowrotem...Zakonczenie żałosne i prosi o pomstę do niebios.Jak tyle tomiszczy mozna tak bezdennie płytko zakonczyć na dwóch stronach w taki prostacki sposób!! Panie Andrzeju,dziękuję ,że to ostatni tom i Waszmość nie będziesz więcej swego imienia brukać...PoSłowie...a po cóż to wklepne zostało?Kontrakt był na 420 to musi być 420 stron?Życiorys pana pilipiuka jest ogólnie dostepny więc nie ma sensu go wdrukowywać w tomiszcze...wraz z mentorskim tonem i radami życiowymi bądź co bądź wątłego gatunku. Sferę kupiłem jedynie do kolekcji poprzednich tomów, brak jednego kolcem w oku by na półce stała. Nie polecam, niestety.
  • Zabójca ludzi. Przygody Gotreka i Felixa

    Sławomir Sikorski 2011-05-16

    Najgorsza z cyklu

    Już sam początek nie jest inny niż zwykle. Nie zaczyna się od wprowadzenia przez Felixa i streszczenia poprzedniej opowieści lecz rzuca nas od razu w nową powiastkę starego świata. Nie dość, że bardzo nudna, w porównaniu do poprzednich części to jeszcze strasznie przewidywalna nawet jak na przygody Gotreka i Felixa. Pojawiaj się stara miłość Felixa, ot tak po prostu i znika też jakby autorowi brakło pomysłu na dalszy dialog z naszym bohaterem. Kilka strasznych wpadek pisarskich podczas liczenia i pokonywania wrogów (i nie tylko niestety). Felix ciągle marudzący na swoją niedolę, Gotrek zachowujący się jak głupek, Malakai cywilizowanym profesorem... akcja mierna, bieganie to tu to tam, od początku wiadomo kto jest kultystą a kto nie, zero zaskoczenia... czyżby koniec najlepszego cyklu ze Starego Świata?
  • Ja, inkwizytor. Dotyk zła
    • Ja, inkwizytor. Dotyk zła
    • Jacek Piekara
    • (towar niedostępny)

    Sławomir Sikorski 2011-01-10

    Ja ... i moja opinia   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ja,inkwizytor.Dotyk zła.Dwie mini powieści jednak najsłabsze z całego cyklu.Gdybym nie był zagorzałym fanem jego inkwizytorskiej mości z ręką na sercu wlepiłbym 2 Merliny.Pierwsze opowiadanie przewidywalne,banalne, bez polotu.Drugie to już koszmar.Niestety doszukałem się też kilku niekonsekwencji (np.z pierścieniem świętego).Brak dobrego pomysłu,wykonania,wręcz nuda wyziera z Dotyku zła.Kilkukrotnie te same frazy na własny temat w jednej minipowieści nie tylko drażnią ale dają poczucie ,ze pan Piekara 'zapychał' jedynie stronice by jakoś zamknąć ksiażkę lub dostać pieniażki za literówkę a nie wartosci twórcze.Mówię to z wielką przykrością i żalem serca jako Jego Wielebność Częsty Klient Merlina oraz Kolekcjoner Twórczości p.Piekary.Amen
  • Ja, inkwizytor. Dotyk zła

    Sławomir Sikorski 2011-01-10

    Ja...i moja opinia   (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ja,inkwizytor.Dotyk zła.Dwie mini powieści jednak najsłabsze z całego cyklu.Gdybym nie był zagorzałym fanem jego inkwizytorskiej mości z ręką na sercu wlepiłbym 2 Merliny.Pierwsze opowiadanie przewidywalne,banalne, bez polotu.Drugie to już koszmar.Niestety doszukałem się też kilku niekonsekwencji (np.z pierścieniem świętego).Brak dobrego pomysłu,wykonania,wręcz nuda wyziera z Dotyku zła.Kilkukrotnie te same frazy na własny temat w jednej minipowieści nie tylko drażnią ale dają poczucie ,ze pan Piekara 'zapychał' jedynie stronice by jakoś zamknąć ksiażkę lub dostać pieniażki za literówkę a nie wartosci twórcze.Mówię to z wielką przykrością i żalem serca jako Jego Wielebność Częsty Klient Merlina oraz Kolekcjoner Twórczości p.Piekary.Amen
  • Oko Jelenia. Tryumf Lisa Reinicke

    Sławomir Sikorski 2010-05-08

    End of story...   (10 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pierwszy tom był dobry,pomysł świetny,lekkie pióro,dobra fabuła...każdy kolejny schodził na psy a o tym nie wiem nawet co powiedzieć.Zazwyczaj ksiażki pisane na zamówienia czy tym bardziej zakontraktowane wcześniej nie błyszczą lecz to co trzymałem kilka ostatnich godzin w ręku prosi o pomstę do niebios.Pan Pilipiuk starcił chyba całkiem pomysł co zrobić dalej z bohaterami,a sądzę ,że wogóle z całą sagą.Zamiast zrobić trylogię maksymalnie mamy już 5 tomów a w takiej formie jaka prezentuje Pan Andrzej możemy mieć ich ze 100...Osobiscie uważam 'Triumf' za najgorszą ksiażkę jaka wyszła spod pióra twórcy Jakuba W.Coś co powinno być wspomniane na kilku kartach powieści rozciagniete zostało na cały tom.Ot nic o niczym,Marek tarfia do lochów,Staszek biega raz tu raz tam,Hela idzie do wychodka o czym Pan Pilipiuk informuje nas z wielką pieczołowitością, zawsze to ze dwie strony wiecej przecież,a to znó Marka biorą na przesłuchanie,a to odprowadzają i znów na pzresłuchanie...chyba tak z 5-7 razy.O zgrozo, myśalem iż po ostatniej wpadce z Homobimbrownikusem mój ulubiony polski pisarz weźmie się do roboty a tu porażka na całej linii.Zwykła pisarska chatura.Odradzam każdemu, nawet zagorzałym fanom, niestety.
  • Opowiadania z piaskownicy

    Sławomir Sikorski 2010-04-01

    Jeśli to poleca Fundacja Dzieciom, to jestem zrozpaczony   (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Rzecz gustu co komu się podoba ale żeby w bajeczkach ,które nawiasem mówiąc czyta się ciężko zachęcało sie dzieci do oglądania z bliska kontaktu czy wręcz obrzydzało jedzenie zupy warzywnej (że wspomnę o dreczeniu owadów) to gratuluję.Może od razu dać małym brzdącom śrubokręt niech sprawdzą jak to płynie prąd??Ciekawość nie znaczy wolnej drogi do dręczenia żyjatek,niszczenia nawet niepozornych małych rzeczy lub zabawy w miejscach niebezpiecznych.Nie każdego w Polsce stać by stołował się każdego dnia w restouracji lub na najęcie opiekunki do dziecka (gdyż babcię w kilku opowiadankach uważa się za zarozumiałą i wszechwiedzącą może nie wprost ale jasno to wynika z kontekstu). Osobiście byłem uprzedzony do Pana Kuleczki przez same imiona bohaterów ale bajki są na poziomie dzieci 2-4 letnich,z morałem i śmieszne w przeciwieństwie do tego tutaj, inaczej nazwać tego nie mogę niestety,przykro mi.
  • Imperium Czerni i Złota

    Sławomir Sikorski 2010-02-12

    Jak na fantasy - poniżej średniej   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Imperium Czerni i Złota to pierwszy tom trylogii Cienie Pojętnych.Mimo iż okrzyknięta jedną z najlepszych debiutnckich powieści 2008 roku moim zdaniem nie zachwyca. Ot połączenie Włądcy Pierścieni ( z przymróżeniem oka i to wielkim), początkiem nazimu oraz państwem za najlepwszych czasów Stalina.To tak w skrócie i lekko niefortunnie może. Jakaś blizej niesprecyzowana potęga najeżdża swoich sąsiadów (i nikt o tej potędze nie wiedział !!) w sumie masą gdyż jest zacofana (Armia Czerwona?? w swojej pierwszej ekspansywnej fazie).NA podbitych ziemiach ustanowiony system totalitarno-niewolniczy.Każdy wcielany jest do wojska lub kończy jako niewolnik.Czym wyższa ranga tym wyższa klasa społeczna.Oprócz tego tajna 'polica' (ala NKWD).Podstarzały poliytk -szpieg ,który próbuje ostrzec swoje państwo miasto przed zagrożeniem z zewnątrz.Jego podopieczni rzuceni w wir intryg (chyba za mocno powiedziane) ,walk podjazdowych oraz polityki ekspansywnej Os.Na jedyną zasługę na plus dla pana Tchaikovskiego zasługuje fakt użycia śiata owadów do przedstawienia ras ludzkopodobnych.Poza tym raczej kiepskie czytadło przypominajace bardzo książkę oraz grę Arcanum (szczególnie jeśli chodzi o technologię oraz magię przedstawioną na stronicach Czerni i Złota).
  • Wybraniec Bogów. Kronika króla-kapłana. Tom I

    Sławomir Sikorski 2010-02-12

    Nie polecam. Jedynie dla kolekcjonerów Dragon Lance, jedynie   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nuda, pisana na siłę, bez polotu, sensu oraz czegokolwiek co wciagnęłoby na kilka godzin (jak chociażby "Legenda o Humie", "Bliźniacy" itp.). Gdyby nie pojawienie się (sporadyczne) Fistandantilusa (mojego ciemnego idola) dałbym chyba z ręką na sercu zwykłą jedynkę. Ot chwila przed kataklizmem. Król Kapłan umiera, Pierwsza Córka wyrusza w poszukiwaniu wybrańca bogów, kiepska intryga i despotyczny władca dążący do nie wiadomo w sumie czego. Pojawienie się Paladine, który zwiastuje nieuniknione, ale jednak wysyła na poszukiwanie superbohatera. Szkoda pisać więcej. Książka bez polotu próbująca z (-a) robić kilka groszy na wielkiej serii Smoczej Lancy.
  • Imperium Czerni i Złota

    Sławomir Sikorski 2010-02-12

    Jak na fantasy - poniżej średniej   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Imperium Czerni i Złota to pierwszy tom trylogii Cienie Pojętnych.Mimo iż okrzyknięta jedną z najlepszych debiutnckich powieści 2008 roku moim zdaniem nie zachwyca. Ot połączenie Włądcy Pierścieni ( z przymróżeniem oka i to wielkim), początkiem nazimu oraz państwem za najlepwszych czasów Stalina.To tak w skrócie i lekko niefortunnie może. Jakaś blizej niesprecyzowana potęga najeżdża swoich sąsiadów (i nikt o tej potędze nie wiedział !!) w sumie masą gdyż jest zacofana (Armia Czerwona?? w swojej pierwszej ekspansywnej fazie).NA podbitych ziemiach ustanowiony system totalitarno-niewolniczy.Każdy wcielany jest do wojska lub kończy jako niewolnik.Czym wyższa ranga tym wyższa klasa społeczna.Oprócz tego tajna 'polica' (ala NKWD).Podstarzały poliytk -szpieg ,który próbuje ostrzec swoje państwo miasto przed zagrożeniem z zewnątrz.Jego podopieczni rzuceni w wir intryg (chyba za mocno powiedziane) ,walk podjazdowych oraz polityki ekspansywnej Os.Na jedyną zasługę na plus dla pana Tchaikovskiego zasługuje fakt użycia śiata owadów do przedstawienia ras ludzkopodobnych.Poza tym raczej kiepskie czytadło przypominajace bardzo kasiążkę oraz grę Arcanum (szczególnie jeśli chodzi o technologię oraz magię przedstawioną na stronicach Czerni i Złota).
  • Ja inkwizytor. Wieże do nieba

    Sławomir Sikorski 2010-02-11

    Dość przewidywalna,raczej średnia ze wszystkich pozycji o Mordimerze   (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Dwie minipowieści o naszym ulubionym inkwizytorze Mordimerze a raczej w tym wypadku jeszcze uczniu wielkiego Inkwizytorium. Chronologicznie są to początkowe opowiadania z jakże długiej i pasjonującej kariery Mordiego. 'Dziewczyny rzeźnika' lekko mówiąc nie ejst znakomitym opowiadaniem.Od samego początku jest przewidywalne,bardziej przypomina zwykły kryminał niż rasowe przygody Mordimera.Za to 'Wieże do nieba' lekko rekompensują wcześniejsze strony.Dowiadujemy się tutaj jak to pierwszy raz nasz bohater spotyka mistrzów z Wewnętrznego Kręgu,kto i w jaki sposób ukształtował późniejsze 'ja,wasz uniżony sługa...' oraz nakierował Mordimera na odpowiedni bieg kariery. Osobiscie uważam, że kasiażka jest ok.Nie wybitna ale całkiem znośna.Nie wybija się spośród wcześniejszych i jako fan mistrza inkwizytora upchnąłbym tę książkę pośrodku wszystkich napisanych przez pana Pierkarę opowiadań o Mordim.
(Stron 13)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Nowości - polecamy!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!