Kri
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 27
-
- Billy i tajemniczy kot
- Birgitta Stenberg
- cena: 21,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Kri 2010-11-18
Zakochane w Billym
Billy skradł serce Mai i Lenie, moim 3,8 letnim bliźniaczkom. I to bardziej w drugim tomie niż w pierwszym, czyli w “Billy jest zły”. Tym razem do domu Billego przychodzi tajemniczy gość - kot! I samo to wydarzenie wprawia maluchy w stan zachwytu, bo przecież do miękkiej sierści fajnie jest się przytulić, a jak ciekawie jest patrzeć, kiedy kot je rybę! To klasyka skandynawskiej literatury - książka z cyklu kameralnych, takich, w których się w zasadzie niewiele dzieje, a to, co najważniejsze można odczytać między słowami. Oglądanie ilustracji Mati Leppa (tego od “Jak mama została Indianką” wydawnictwa Zakamarki) jest ogromną przyjemnością. Mam słabość do jego postaci, szczególnie maluchów, które mają krzywe zęby albo właśnie im wypadają i jako żywo przypominają mi Zosię z mojego podwórka, najlepszą starszą koleżankę Mai i Leny. Czekamy na następnego Billego. -
- O panu Tralalińskim
- Julian Tuwim
- cena: 18,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Kri 2010-11-18
Nie można lepiej :) (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Powiem tak: nie można lepiej wydać Pana Tralalińskiego niż zrobiła to Wytwórnia! Nie dość, że w cudnej oldskulowej i budzącej najlepsze wspomnienia z dzieciństwa formule: czyli małej tekturowej książeczce (z naprawdę grubej tektury :), to w dodatku z mega świetnymi ilustracjami. Niezbędna dla każdego kilkulatka. Jego rodzice - zapewniam - przećwiczyłam na swoich maluchach - aby usłyszeć, jak malutki człowiek z zapartym tchem szepcze: "nawet mała myszka, szara Tralaliszka, choć się boi kotka..." będą czytali tę książkę, sami świetnie się bawiąc. Bo, poza wszystkim, to kawałek, świetnej literatury. Koniecznie! -
- Co krasnale mają w nosie. Prywatne życie krasnali
- Dorota Matloch
- cena: 27,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Kri 2010-11-07
Dla ciekawskich bez względu na wiek :) (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Ta książka to wyrąbiasta uczta dla oka i ucha i to bez względu czy ma się lat 5 czy 35. Bo o krasnoloudkach pisano już wiele, ale na pewno nikt nie zajrzał im do lodówki, sypialni, łazienki i pod łóżka. Każda ze stron tej książki skrzy się niewymuszonym dowcipem, a mamy i ojcowie będą zapewne uśmiechać się pod wąsem, nosem lub brodą (zależy, co kto ma) czytając wątki o emancypacji krasnalic czy o najwyższym z krasnoludku zwanym Włochalem o błogosławieństwie majtali, o montach i pajtonach. Moje trzyletnie bliźniczki były zachwycone szczególnie wiewiórką oraz mrówką domową. Ilustracji bowiem trudno zapomnieć, podobnie jak typografii - na każdej stronie dzieją się cuda i cudeńka. Rekomenduje z całego serca wszystkim, którym niestraszne jest odpowiadanie na dzieciece pytania. I to nie tylko o krasnoludkach :) -
- Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci
- Markus Osterwalder
- cena: 16,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
Kri 2010-10-22
Nic, tylko Bobo
Twoj maluch ma problemy z zasnieciem? Ostatnia historyjka z malym Bobo, ktory mowi dobranoc zmeczonemu ksiezycowi to pewnik dla rodzicow malych niespiochow. Moje trzy i pol letnie blizniaczki, teoretycznie "za stare" na Bobo, kupily go ze wszystkimi przyleglosciami. Na pierwszy rzut oka nic niezwyklego, ale ksiazka ma w sobie prawdziwa magie. Niespieszne tempo, wyraziste postacie (tak, tak, w zmeczonym hacami z maluchem tacie i odkurzajacej mamie mozemy przejrzec sie jak w lustrze), a przede wszystkim wiel sytuacji z zycia wzietych, sprawia, ze moje blizniaczki maja po oddzielnym egzemplarzu tej ksiazeczki. Bo kazdy powinien miec takiego Bobo, na jakiego sobie zasluzyl :) -
- Nóż w palcu. Skaleczenie
- Wojciech Feleszko
- cena: 27,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Kri 2010-08-19
Nóż i inni (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Druga z kolei książka świetnego duetu, który przybliża dorosłym i dzieciom tajemnice ciała ludzkiego. I to w jakim stylu! Otóż Julka kaleczy się w palec przy krojeniu bułki do szkoły. Krew się leje strumieniami, a nóż błyszczy w świetle słońca. Potem następuje omdlenie ojca na widok krwi oraz brawurowa jazda do doktora Orzeszko. Moje trzyipółletnie bliźniaczki były niewymownie podniecone takim rozwojem akcji. Wołały: nóż, Julka, krew. I zaczęłam się obawiać, że książka odniesie przedziwny skutek w postaci niezdrowego zainteresowania krwawymi tematami. Nic bardziej mylnego. Przy pierwszym skaleczeniu czy rozkrwawionym kolanie na hasło: “doktor Orzeszko tak radzi” bez oporu dawały sobie polewać ranę wodą utlenioną i zalepiać plastrem. A podczas niedawnego powrotu z wakacji samochodem, przez około dwóch godzin wysłuchiwaliśmy, w jaki sposób płytki krwi budują ścianę, żeby krew nie leciała z rany! Reasumując: doskonała kontynuacja pierwszego tomu, ewidentnie czuć, że obaj panowie się rozkręcają. Dynamiczne ilustracje Ignacego Czwartosa doskonale działają na dziecięcą wyobraźnię. Świetne są także także tzw. “opowiadacze”, czyli ramki z dodatkowymi informacjami, które mogą być dobrym pretekstem do rozmów rodziców z dziećmi. Bezcenne! Czekamy z utęsknieniem na ciąg dalszy. -
- Kamyki Astona
- Lotta Geffenblad
- cena: 21,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Kri 2010-08-19
Czytamy ją trzy razy dziennie :) (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Dzisiaj rano Lena obudziła się z pytaniem na ustach: Mamo, dlaczego grzyby mają tylko jedną nogę? Kamyki Astona to książka dla wiecznie chłonnych informacji maluchów. Przepiękna, przeurocza książka o tym, że nawet najwrażliwsi rodzice i tak są mniej wrażliwi od swoich dzieci jeżeli chodzi o zadziwienie światem i empatię. Historia pieska Astona, który przynosi do domu kamienie i opiekuje się nimi, nie wychodzi od trzech dni z sypialni Mai i Leny. Czytamy ją trzy razy przed zaśnięciem, a podczas lektury padają te same pytania: Dlaczego Aston marszczy brwi, dlaczego mama gra na gitarze. I gdzie jest auto? Książka jest niebywale pięknie zilustrowana, urzeka gra światłem i dbałością o szczegół. Fabuła - zabawna, przewrotna i bliska rodzicom kilkulatków. A co więcej - lansująca partnerski model rodziny: tata robi na drutach, a mama gra na gitarze i ... robi zakupy. Polecam! -
- Mała szansa
- Marjolijn Hof
- cena: 23,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Kri 2010-03-09
Poruszajaca, doskonała (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Pewnie to się wyda dziwne, że prawie 40-letnia kobieta płacze po przeczytaniu książki dla dziesięciolatków (która to książka nie jest ani “Małą księżniczką” ani “Tajemniczym ogrodem”). A jednak się stało. Rozpłakałam się. Uprzedzam, na pewno nie grozi to dziesięcioletnim czytelnikom “Małej szansy”. Oni na pewno po lekturze pomyślą sobie, że ta Kiki jest świetną dziewczyną i chętnie by się z nią zaprzyjaźnili. A ja zapłakałam chyba z powodu geniuszu autorki. Opisana w książce historia dziesięciolatki z Holandii, której tato - lekarz wyjeżdża na wojnę, naprawdę nie zawiera zbędnego słowa. W tej książce właściwie niewiele się dzieje. Uczucia i emocje bohaterki i jej mamy nie są nazwane. Dowiadujemy się o ich sile, kiedy Kiki trzyma nad balustradą swojego psa, a jej mama - płacze długo w noc. Nie ma tam spektakularnych dramatów, wyznań miłości. Jest dziecięcy bunt, bezradność. Genialne opisany sposób na zaczarowywanie losu jest opisany ze znakomitym wyczuciem wyobraźni i emocji wchodzącego w coraz bardziej skomplikowany świat, młodego człowieka. Książka jest unikatowa, bo wypełnia lukę między słodko-lukrowanymi opowieściami o dziewczynkach oraz mega-niegrzecznych chłopcach a powieściami o pierwszych pocałunkach dla dorastających panienek. Sięgając pamięcią 30 lat wstecz przypomniała mi się malutka książeczka “Jak ty piszesz, Kotten” Marity Lindquist, w podobnie kameralny i empatyczny sposób opisująca świat emocji już prawie nastolatka. Polecam, nie tylko dla dziesięciolatków. -
- Nieznane przygody Mikołajka
- Rene Goscinny, Jean-Jacques Sempe
- cena: 30,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Kri 2009-11-18
Wszystkiego najlepszego, Mikolajku (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
To nawet nie będzie recenzja, tylko impresja. Cyklu o Mikołajku nie trzeba nikomu zachwalać: to trwała i niezmienna klasyka, bez słabości i zgrzytów. Kiedy jedna z moich blizniaczek - Maia - miała rok, zachorowała i to dosyć poważnie, musieliśmy z nią pojechać do szpitala, gdzie została przez 12 dni. Warunki w szpitalu na Niekłańskiej (ukłony dla pani ordynator) przypominały chyba szpitale w czarnej Afryce, a przynajmniej nie w żadnym cywilizowanym kraju (nie było nawet ciepłej wody). Abstrahując jednak od wad naszej służby zdrowia, chciałam powiedzieć, że to właśnie pierwszy tom Nowych Przygód Mikołajka był jedyną książką, która pozwalała zapomnieć i odprężyć się w tej naprawdę niewiarygodnie rozpaczliwej i wręcz nieprawdopodobnej szpitalnej rzeczywistości. I za to autorom jestem i będę wdzięczna. Aha, Mikołajek ma 50lat. Trzyma się genialnie :) A przed nami najnowsze i - jak zapewniła mnie (niestety :( ) Anne Goscinny - ostatnie przygody Mikołajka. Więcej się z rękopisów Rene Goscinnego nie da już wygrzebać, a szkoda. Ale cieszmy się, bo jest czym. Tym bardziej, że Jean Jacques Sempe nie znał tych opowiadań i zupełnie niedawno narysował do nich ilustracje. Mikołajek jest na nich troszkę inny, ale niech Państwo przekonają się sami..... -
- Lądowanie Rinowirusów. Przeziębienie
- Wojciech Feleszko
- (towar niedostępny)
Kri 2009-11-16
potencjalny przeboj w Hollywood (10 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Przy tej książce, jak przy każdej świetnej lekturze szanowny czytelnik staje osłupiały, bo nie wie CO robi tę książkę tak doskonałą: tekst czy ilustracje? Przy Lądowaniu Rinowirusów odpowiedź na to pytanie nie jest możliwa, więc pytanie pozostawmy w tym wpisie jako figurę retoryczną. Wydawnictwo Hokus-Pokus zaserwowało nam tym razem (a może jak zwykle?) coś szczególnego: rock n rollową książkę o przeziębieniu. W dodatku jest w niej trochę ze "Szklanej Pułapki". Rolę bohaterskiego Limfocyta mógłby z powodzeniem zagrać Bruce Willis, gdyby Hollywood zdecydowało się na ekranizację tej książki (co wcale nie jest takie niemożliwe, skoro - uwaga! wiadomość z ostatniej chwili Ignacy Czwartos otrzymał noimnację w konkursie IBBY Książka Roku w kategorii graficznej za ilustracje do tej pozycji). Doktora Orzeszkę w wersji filmowej musiałby zagrać jedyny niepowtarzalny dr Wojciech Feleszko, autor książki (prywatnie wielbiciel dr Housa, może by się więc zapoznali tam w tym USA?). Oprócz tego Lądowanie Rinowirusów obfituje w wiele innych pełnokrwistych postaci: energiczną mamę (może Sandra Bullock?), tatę naukowca (proponuję najbardziej możliwą z roztargnionych wersji Keanu Reevesa - mniam!!!!!) oraz nieprzeciętna dwójka dzieciaków i rodzinne zwierzaki. Oprócz walorów estetycznych książka spełnia jedną z najważniejszych funkcji poznawczo-psychologicznych pozwala dziecku zwizualizować chorobę - wirusy, bakterie, białe i czerwone ciałka krwi i ich batalię. Psychologowie są zgodni: to ogromnie pomaga w procesie leczenia. Wniosek? Lądowanie Rinowirusów powinno sie znalezc na półce każdego dziecka, a grafiki Czwartosa na ścianie w każdym polskim domu :) Polecam -
- Kolory zwierząt
- (towar niedostępny)
Kri 2009-11-16
swiat jest nieoczywisty
Jestem gorącą fanką poznańskiego wydawnictwa LektorKlett, które idzie jak porządna burza i pokazuje dzieciom piękne rzeczy w książkach. Tym razem lektura dotyczy kolorów i muszę przyznać, że sama aż się zdumiałam, że ryby i motyle mają tyyyyyyyyyyyyyle barw. Książka jest podzielona na osiem kolorów, przy czym dobór zwierząt symbolizujących poszczególne kolory wcale nie jest taki oczywisty. I tak: żaba bywa niebieska, a kot - pomarańczowy, a nie jak we wszystkich innych książkach biały lub czarny. Można tu także znaleźć kapitalne zestawienie właśnie kolorów białego i czarnego. Przyznaję, że moje niespełna trzyletnie bliźniaczki Maia i Lena z zaskoczeniem przyjęły istnienie błękitnej żaby, ale cóż: powinny się jak najszybciej dowiedzieć, że świat jest pełny nieoczywistych barw. Pozycja bardzo przemyślana i naprawde porządnie daje po oczach.






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





