stały recenzent  Anna Sawinska

Mieszkam w Korei od ośmiu lat i książki czytane w języku polskim są dla mnie jednym ze sposobów powrotu. Więcej o mnie i o tym, jak żyje się w Azji na: www.wkorei.blogspot.com

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 25

  • Czuła jest noc
    • Czuła jest noc
    • F. Scott Fitzgerald
    • cena: 36,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)

    Anna Sawinska 2012-01-27

    O losie, jaki spotkać musi mało zbalansowaną miłość   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Proza F. Scotta Fitzgeralda niezmiennie zachwyca mnie. W przypadku książki „Czuła jest noc” może nie za bardzo samą historią, ale genialnymi obserwacjami i opisem niedomagań ludzkich charakterów. Wnikliwość pisarza, jego jakby przypadkowe, krótkie, ale chirurgicznie precyzyjne opisy zachowań (też tych pomniejszych postaci) są prawdziwą ucztą kunsztu. Powieść „Czuła jest noc” to historia miłości między nadwyrężoną psychicznie kobietą i jej lekarzem, który z upływem lat przeobraża się z nonszalanckiego ducha towarzystwa w mało obecnego alkoholika. To opis losu mało zbalansowanego, różnie zabarwionego i niefortunnie spozycjonowanego uczucia. Jakkolwiek prosto historia ta nie brzmiałaby znaleźć w niej można wiele niuansów, rozpoczętych, ale nigdy nieprzetartych szlaków. Jest to opowieść pisana w wielu odcieniach szarości, nie dająca jednoznacznych, białych lub czarnych podpowiedzi. Dlatego tak bardzo przypomina prawdziwe życie.
  • Niepocieszony
    • Niepocieszony
    • Kazuo Ishiguro
    • cena: 31,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Anna Sawinska 2011-12-22

    Oniryczny przekrój przez życiowe dążenia   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Porównywanie powieści Ishiguro do prozy Kafki (a takie porównanie można znaleźć na okładce książki) to duże nadużycie. „Niepocieszony” to dosyć zwykła opowieść o sławnym pianiście, który przyjeżdża do prowincjonalnego miasta w celu zagrania wiekopomnego dla tuziemców koncertu. Już po przyjeździe wdaje się on w niestworzone historie będące zaprzeczeniem podstawowych praw logiki i ciągu przyczynowo-skutkowego. Grający czasem na nerwy brak racjonalności w działaniach głównego bohatera wynika nie tylko z jego chwilowej amnezji, do której sam się przyznaje, ale również z oszczędności w dzieleniu się z czytelnikiem elementami swojej przeszłości, których jest on w pełni świadomy. Stąd powieść z powodzeniem odzwierciedla stan lekkiego snu, kiedy to jest się do pewnego stopnia świadomym nierealności przeżywanej rzeczywistości, ale nie na tyle jeszcze, żeby być w stanie w pełni kontrolować to, co się w niej rozgrywa. Pod tym względem książka Ishiguro jest na pewno bardzo ciekawą nowalijką. Można by pokusić się tutaj też o dalej idącą interpretację (dosyć chyba uczniowską jednak), że ta senna mara to metafora życiowych dążeń, od których odciągają nas – z punktu widzenia tego, kto „nie śpi” – sprawy nikłej wagi – te same sprawy, które przeszkadzają Ryderowi w zagraniu koncertu. W rezultacie takiego podejścia zamierzone cele schodzą na dalszy plan, często w ogóle znikając z pola widzenia. Książka właściwie dla każdego, na pewno nienudna, ale też nie pozostawiająca większego odcisku na duszy.
  • Kobiety
    • Kobiety
    • Zofia Nałkowska
    • cena: 23,99 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Anna Sawinska 2011-11-21

    O nieuniknionej klęsce kobiety   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nie wiem, ja w wieku dwudziestu dwóch lat można napisać tak zatrważająco przenikliwą książkę o kondycji kobiety. Zofia Nałkowska temu zadaniu jednak sprostała i to ze sporą nadwyżką. Opowieść Janki, głównej bohaterki, to filozoficzna autoanaliza towarzysząca etapom poszukiwania własnej, wyjątkowej ścieżki w życiu. Potrzeba trwałej miłości to „główny motyw tragedii kobiety”, ponieważ „przeciwstawia się ona instynktom i interesom mężczyzny”. Ta skazana na przegraną droga rozpoczyna się „lodowymi polami”, czyli próbą „wytrzymania tej samej wolności”, która dana jest mężczyznom – bazuje ona na wyrachowanym traktowaniu zakochanych partnerów i traktowaniu miłości jako przelotnej gry służącej zaspokojeniu tymczasowych instynktów. To przeciwstawienie prostoty analitycznego rozumu i żywiołu gorących, irracjonalnych emocji. Jest to jedyny okres, kiedy płeć piękna może „zwyciężać”, w podobny sposób jak z przyrodzenia robią to mężczyźni. W ostatecznym rozrachunku jednak kobieta przegrywa z kretesem stając się prędzej, czy później ofiarą swojej własnej natury. I na tym jej droga nieodwołalnie kończy się. Brak konsekwencji - która jest domeną świata mężczyzn, a więc i niewzruszonych ram naszego świata - doprowadza ją do nieuniknionej porażki. Bo kobieta ulepiona jest z zupełnie innej gliny. Co gorsze, w klęsce tej, w kobiecości przecież, według ustanowionej od zarania dziejów definicji wymaga się by zawierało się jej całe człowieczeństwo. „I sami nie zdajemy sobie sprawy, jak w ten sposób właśnie poniżamy kobietę.”
  • Muzeum niewinności

    Anna Sawinska 2011-11-04

    Męka miłości jako narzędzie spełnienia

    Miałam przyjemność przeczytać już kilka książek Orhana Pamuka. Być może z powodu specyficznego tłumaczenia na język angielski (nie miałam okazji czytać polskiej wersji) ich treść wydawała mi się miejscami mało płynna mimo całej swojej obszerności i przykładania czasem trapiącej zmysły wagi do detalu. Płynność taką, pożerającą całkowicie umysł czytelnika, ma na pewno pióro Dostojewskiego. Podobne wrażenie odniosłam czytając „Muzemum Niewinności”. Są momenty w tej książce, które zasługują na miano majstersztyków. Ale zdarzają się też niezrozumiałe (i na szczęście nieliczne) zgrzyty, które dosyć niespodziewanie wytrącają z przyjemności prawdziwego „pochłaniania” literatury. „Muzeum Niewinności” to na pierwszy rzut oka analiza absolutnej miłości mężczyzny do kobiety, rozłożona na części pierwsze. I aż prosi się tutaj o porównanie z analizą innego rodzaju stanu mentalnego – tego opisanego w „Zbrodni i Karze”. Jak dla mnie ta druga zdecydowanie w takim porównaniu wygrywa, choć dopuszczam do świadomości, że ocena ta może być skrzywiona różnicą w moim sposobie pojmowania świata w bliskiej mi kulturowo wschodnioeuropejskiej i bardziej odległej, tureckiej części świata. Finał książki jest zaskakująco odżywczy, cała historia staje się nagle bardziej uniwersalna i zrozumiała. Monolog zakochanego mężczyzny w jednym krótkim momencie przeobraża się z analizy męki niespełnionej miłości w rozwiązłe usprawiedliwienie specyficznego fetyszu głównego bohatera – a jest nim kolekcjonowanie (często bez oficjalnej zgody właścicieli) materialnych, najdrobniejszych „towarzyszy” życia jego wybranki oraz chęci stworzenia ze zgromadzonych przedmiotów niepowtarzalnego muzeum. Niespodziewanie okazuje się, że miłość, ten wyjątkowo maglowany stan duszy narratora, był „jedynie” sprawczym narzędziem próby zatrzymania czasu w naszym rozpędzonym świecie. Kemalowi udaje się to i dlatego może z pełną satysfakcją powiedzieć, że jego życie było szczęśliwym. „Muzeum Niewinności” to na pewno wyjątkowa pozycja, godna polecenia czytelnikowi zainteresowanemu bardziej skomplikowanymi formami ludzkiej psychiki.
  • W rajskiej dolinie wśród zielska

    Anna Sawinska 2011-04-03

    O tym, co kryje się za serwowaną publice faktologią   (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Książka jest zbiorem reportaży o Rosji i post-radzieckich republikach opublikowanych w „Gazecie Wyborczej” w latach 1993-2001. Na ich trzon składają się opisy spotkań pana Jacka Hugo-Badera z postaciami i miejscami historycznie ważkimi, a o których historia praktycznie już zapomniała. I tak między innymi dowiadujemy się, jakim jest człowiekiem i co aktualnie porabia Towarzysz Kałasznikow oraz inni Bohaterowie Związku Radzieckiego chociażby Wala Tierieszkowa, pierwsza kobieta w kosmosie; z perspektywy zwykłego zjadacza chleba mamy okazję poznać metody działania Gazpromu lub reguły, którymi rządzą się jedne z największych szlaków narkotykowych na świecie; razem z autorem reportaży zaglądamy za historyczne kulisy konstrukcji bomby atomowej w ZSRR i wpływu, jakie próby jądrowe miały na okoliczną ludność. Podobnie jak w „Białej Gorączce” Jacek Hugo-Bader podchodzi do opisywanych przez siebie tematów od tej bardziej intymnej strony przedstawiając ludzi i miejsca, dokładnie takimi jakimi są, bez ulegania pokusie oceniania i faktologicznej perory. Dzięki temu upolityczniona apoteoza, kronikarstwo i całe związane z nimi oficjum odchodzi gdzieś w dal odkurzając to, co tak naprawdę jest rdzeniem wszystkich przeszłych zdarzeń – charakter zwykłych (niezwykłych) ludzi, którzy je tworzą. Z tego powodu jest to książka nie do zapomnienia.
  • Pani Bovary
    • Pani Bovary
    • Gustaw Flaubert, Gustave Flaubert
    • (towar niedostępny)

    Anna Sawinska 2011-03-28

    O następstwach braku kontroli nad wybujałym sentymentalizmem   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Z wrodzoną egzaltacją wyobraźni trzeba umieć sobie radzić. Nieokiełznana nadwrażliwość, gdy niespowinowacona z siłą charakteru, doprowadzić może do śmieszności; sparowana z człowiekiem niezdyscyplinowanym potrafi nim zawładnąć i wyssać z niego ostatnie soki – tak, jak przytrafiło się to Emmie Bovary. „Pani Bovary” to opowieść o konsekwencjach wybujałych ambicji, przeświadczenia o swojej wyjątkowości, wybujałej żądzy przeżycia rzeczy wzniosłych i niepowtarzalnych – wszystkiego, czego nie można osiągnąć w otaczającej rzeczywistości. A to wszystko za wszelką cenę, bo w imię wyższych wartości. Powieść Gustava Flaubert to fenomenalny portret psychologiczny kobiety – na pewno trochę podpudrowany, ale (niestety!) do cna prawdziwy.
  • Jądro ciemności

    Anna Sawinska 2011-02-01

    O wadze samoświadomości osiąganej dzięki rozmyślnemu doświadczeniu zakorzenionego w sobie zła.   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Na pierwszy rzut oka jest to opowieść o ciemnej stronie kolonializmu afrykańskiego z niechlubnym wachlarzem wyzysku, braku ludzkiej wrażliwości, rasistowskiego zacięcia Białych. Niby nic nowego. Tak naprawdę książka ta opowiada jednak o innego rodzaju „ciemnościach” - tych, które są udziałem każdego człowieka. Trudno powiedzieć, czy człowiek rodzi się zły, czy dobry. Joseph Condrad sugeruje jednak, że żeby zrozumieć samego siebie, a przez to i kondycję ludzką, należy doświadczyć zła, które w nas drzemie („Bywają tacy, rzecz jasna, którzy są zbyt głupi, żeby zejść na złą drogę...”). Dopiero przy zderzeniu z własnym „jądrem ciemności” jesteśmy w stanie prawdziwie zrozumieć, czym ono jest i w rezultacie osiągnąć samoświadomość. Niektórzy mają na tyle odwagi, żeby z rozmysłem stawić temu zadaniu czoła – tak jak tajemniczy pan Kurz, który z pełną determinacją penetruje granice swojego człowieczeństwa (krzycząc w chwili swojej śmerci: „horror, horror!”); inni nigdy nie podejmą się tego ryzyka instynktownie podziwiając tych, którzy się na ten krok ważą (tak, jak główny bohater książki – Marlow, kapitan parowca). Opisywana oczami bajdurzącego kapitana przyroda Afryki jest odzwierciedleniem zła, jego jądra – dzika, złowroga, niezrozumiała, przytłaczająca swoim ogromem; ale z drugiej strony też tajemnicza, kusząca, pierwotna. Jest tłem wolności, która w obliczu braku ograniczających zasad i konieczności walki o wartości, pozostawia człowieka nagiego wobec tego, kim w rzeczywistości jest. Temat intrygujący.
  • Biała gorączka

    Anna Sawinska 2011-01-08

    Namacalne świadectwo twardej rzeczywistości

    Rosyjskiej literaturze fantastyczno-naukowej z okresu lat komunizmu daleko od komercyjnej lekkości lansowanej współcześnie. Inspiruje ona swoim niezwykle naukowym i metafizycznym podejściem, powagą poruszanej tematyki, ale też i stopniem, w jakim wizje w niej przedstawione faktycznie ziściły się. Jacek Hugo-Bader zestawia rzeczywistość dwudziestego pierwszego wieku z przyszłością widzianą oczami radzieckich naukowców. Porównanie to niestety nie wychodzi zbyt korzystnie dla czasów obecnych – okazuje się, że ludzkość nie była w stanie poradzić sobie z podstawowymi bolączkami. Zamiast dobrobytu, szeroko rozumianego bezpieczeństwa i wolności od chorób, mamy wszelkiego rodzaju patologie począwszy od alkoholizmu, narkomanii, prostytucji przez plagę samobójstw, AIDS, handel ludźmi, ciągle rozrastające się macki mafii, a kończąc na niemym przyzwoleniu i obojętności wobec unicestwiania kultur i całych narodów. Autor przedstawia świat, jakim on jest, opowiadając historie napotykanych ludzi podczas swojej przeprawy łazikiem przez Syberię (Moskwa – Władywostok). Bo to ci ludzie właśnie, z krwi i kości tworzą naszą rzeczywistość. Każdy zanotowany przypadek to w jakiś sposób opowieść tragiczna; to twarde, bezwzględne życie poza ochronną bańką złożoną ze znanego nam ciepłego domu w bloku mieszkalnym i powszedniej pracy w biurze. To życie, które jest codziennością większej części ludzkości – warto sobie z tego zdać sprawę. Dzięki dosłownym opisom autora poznajemy zupełnie inny świat – dowiadujemy się, jak przeżyć w ekstremalnych warunkach, jak żyły i żyją rosyjskie pokolenia subkultur (dzieci kwiaty, anarchiści, naziści etc.), skąd wzięła się w Rosji mafia, jaką filozofią kierują się bezdomni i jakie mechanizmy rządzą niewolniczą prostytucją. Mimo dosyć smutnych obrazów (ale chyba bardziej z punktu widzenia czytelnika!) cała książka przesiąknięta jest jakąś nostalgiczną i bezwarunkową miłością. Ogromną zaletą książki jest historyczne ujęcie wielu problemów, ale nie z przytłaczającej perspektywy naukowej, tylko tej widzianej przez zwykłych i niezwykłych z opozycyjnych obozów. To książka prawdziwie fascynująca i odkrywcza.
  • Sprawa osobista

    Anna Sawinska 2010-12-10

    O tym, jak należy dokonywać najtrudniejszych wyborów

    „Sprawa osobista” Kenzaburo Oë to daleka od subtelności opowieść o naturalnych instynktach człowieka w obliczu ekstremalnie ciężkich, życiowych wyborów. Są to najczęściej wahania, którymi nikt z nikim się nigdy nie dzieli w obawie przed potępieniem ze strony moralnie nieomylnych. Lub raczej tych, którzy się za takowych uważają nie mogąc mieć tak naprawdę najmniejszego pojęcia o faktycznej sytuacji zainteresowanego. Jest to książka o tym, że wybory trzeba podejmować świadomie, patrząc im ze śmiałością prosto w twarz. Trzeba z pełną odpowiedzialnością pójść w lewo, albo w prawo, bo wszystko pomiędzy jest jednym wielkim samozałganiem („Są ludzie, którzy skaczą od jednego kłamstwa do drugiego, jak żaby, aż do śmierci”). Ptak, główny bohater, dowiaduje się, że jego nowonarodzone dziecko ma przepuklinę mózgu. Rękami „wyrozumiałych” lekarzy może pomóc mu zakończyć żywot lub zaryzykować operację i to, że dziecko będzie żyło, ale w stanie wegetatywnym. Książka jest wędrówką przez kłębiące się myśli w głowie mężczyzny, który robi wszytko, żeby uciec od dojrzałego wyboru – jakikolwiek wybór to by nie był. Na próżno próbuje on ukoić swój ból w butelce whisky i w fizycznym zatraceniu w ramionach dawnej przyjaciółki. Kenzaburo Oë bezlitośnie, dosadnie, ale przecież też i w zgodzie z rzeczywistością, opisuje mało szlachetne rozterki Ptaka. Dzięki temu książka jest bardzo realistyczna i pozwala lepiej zrozumieć ludzi, którym los rzucił pod nogi tego rodzaju kłody do przeskoczenia. Opowieść czyta się bardzo ciekawie również z kulturowego punktu widzenia – typowo azjatycki wstyd wobec fizycznych i psychicznych nieprawidłowości, sztywne relacje między członkami rodziny, czy przyjaciółmi i w końcu chłodne, może nawet wyrachowane relacje damsko-męskie. Świetna.
  • Śmierć pięknych saren

    Anna Sawinska 2010-12-03

    Powroty do niczym niezbrukanych czasów niewinności   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Książka składa się z dwóch części. Pierwsza to cykl opowiadań, których fabuła kręci się wokół przezabawnej, marzycielskiej postaci „tatusia” pisarza. Są to opowieści pełne miłości, widziane bezkrytycznymi oczami dziecka, uwodzące specyficznym podejściem do wariackich czasem pomysłów dorosłego. To pełne uroczej nostalgii przeniesienie się w czasy dzieciństwa Czech początków XX wieku, bez cywilizacji jaką znamy obecnie. Nawet grozy wojny opisane są tutaj jako zwykły element życia, coś co się zdarzyło i przetrwało bez utraty ducha. W zapiskach tych odnaleźć można zapach dopiero co skoszonej trawy, smak świeżo złowionych karpików i przyjemność z prawdziwego obcowania z innym. To magiczne czasy wspaniałomyślności i życiowej finezji, bez małostkowej kalkulacji. Druga część książki, zatytułowana „Jak spotkałem się z rybami”, to zbiór wspomnień autora o wydarzeniach związanych z połowem ryb – wielkiej miłości wszystkich męskich członków jego rodziny. Opowiadania pisane są już z perspektywy dorosłego i da się w nich odczuć oderwanie od świata, wyraźnie wychwytywany niepokój, który właśnie łowieniem ryb dawał się w jakiś sposób obłaskawiać. Aż do czasu, kiedy Ota Pavel oszalał... Powroty do przeszłości stanowią dla niego jakby terapię, odtrutkę na rzeczywistość. Są kołysane słowami pisarza, hołubione niczym najukochańsze dziecko. Książkę czyta się jednym tchem, a jej piękno tkwi również w tym, że niektórzy z nas, szczególnie ci mający ponad trzydziestkę, dzięki niej sami mogą powrócić do zapomnianych, a drogich sercu miejsc. Wspaniała!
(Stron: 3)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!