stały recenzent  Jarosław Czechowicz

polonista i mól książkowy z Krakowa

Rekomendacje:

  1. Anna In w grobowcach świata
  2. Lis już wtedy był myśliwym
  3. Przypomnij sobie
  4. Comédia infantil

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 52

  • Zalani
    • Zalani
    • Filip Onichimowski
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-07-02

    Jaki sens Onichimowskiego zalania?   (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Tytułowi bohaterowie to mieszkańcy małego, popegeerowskiego miasteczka, w którym atrakcją jest mordobicie przed sklepem monopolowym, obserwacja przejeżdżających samochodów albo zdobycie darmowego piwa na pikniku zorganizowanym przez państwowych oficjeli. Autor przenosi nas w świat pełen marazmu, stagnacji, braku nadziei i perspektyw na życie. To świat, w którym albo się pije albo trzeźwieje po ostatnim piciu. Świat, jaki dobrze znamy i ludzie, jakich często spotykamy. Kunszt Onichimowskiego polega na tym, iż przenosimy się do tego świata i odczuwamy wszystko nad wyraz realnie, gdyż narratorem luźno powiązanych ze sobą opowiadań jest jeden z miejscowych, który opowiada o kolegach, ludziach z miasteczka i przyziemnych wydarzeniach codzienności językiem eliptycznym, lecz jednocześnie pełnym wulgaryzmów i doskonale odzwierciedlającym prostotę postrzegania rzeczywistości przez „zalanych”. Książka jest fascynującym socjologicznym szkicem społecznym, przy czytaniu śmiejąc się przez łzy dostrzegamy cały szereg naszych typowych narodowych wad i przypadłości. Zaściankowość, ograniczenie, stereotypowość i wielka, pompatyczna duma narodowa, a nade wszystko umiłowanie do napojów alkoholowych będących remedium na całe zło- oto właśnie Polska gorszej klasy, oto ludzie żyjący z dnia na dzień, wegetujący za życia, roszczeniowi, a jednocześnie bierni i ograniczeni. Bolesny i przejmujący Polaka portret własny. Polaka, który nie zrobił oszałamiającej kariery, którego zgniótł i zniszczył polski przełom ustrojowy, który nieporadny i pozbawiony jakichkolwiek ambicji czeka jedynie na to, by wypić kolejny kieliszek… Przykre i przejmujące, wstydliwe i żałosne. Niestety, jak najbardziej nasze. Książka młodego prozaika doskonale wpisuje się w nurt literatury wiernie imitującej rzeczywistość. Nie tylko to jest jednak atutem „Zalanych”. Autor świetnie wykorzystał dwuznaczność tytułowego słowa. Okaże się bowiem, że nasi bohaterowie to nie tylko półgłówki z promilami we krwi. Finałowy kataklizm stanie się metaforycznym katharsis. Czy jednak na pewno do niego dojdzie? Czy całą abnegację, szaleńcze umiłowanie alkoholu i jego destrukcyjny wpływ może cokolwiek zmienić, oczyścić? Zachęcam do przeczytania książki bolesnej i prawdziwej. RECENZJA OPUBLIKOWANA W PORTALU WWW.PODAJ.NET
  • Nic albo nic

    Jarosław Czechowicz 2007-06-09

    Walka z wewnętrzną bestią   (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Książka jest trzecim ogniwem egzystencjalnego cyklu powieści wydanych przez Tadeusza Konwickiego w latach, kiedy ciężki oddech komunizmu niszczył nasze społeczeństwo. Po "Senniku współczesnym" i "Wniebowstąpieniu" jest "Nic albo nic" powieścią najbardziej dojrzałą i przejmującą. Tytułowa alternatywa, jaką mieli Polacy, kiedy powieść pierwszy raz trafiła do rąk czytelników w 1971 roku, to także dylemat głównego bohatera powieści - Darka. Mężczyzna jest postacią bardzo tajemniczą i cierpiącą na częściową amnezję. Podejrzewany o serię zabójstw kobiet wda się z czasem w swoisty flirt z obserwującą go i inwigilującą milicjantką Elżbietą. Darek przyjeżdża do Krakowa z Warszawy i od początku nakłada intrygującą maskę improwizując, by zmylić zarówno Elżbietę, jak i czytelnika powieści. Pragnie spokoju ducha i wyzbycia się własnych lęków oraz alienacji, ale wszelkie próby zmian w jego życiu i sposobie myślenia skazane są na porażkę. Adresatem kierowanych przez Darka na kartach powieści próśb o zbudowanie we własnych myślach stabilnego i pozbawionego przypadkowości świata może być zarówno Bóg, jak i ślepy los. Cierpiący na bezsenność mężczyzna musi ustawicznie mierzyć się z największym z możliwych koszmarów - z realnym życiem. Towarzysząc mu w pełnej udręki introwertycznej wędrówce zadajemy sobie pytania o sens naszego istnienia i stałości poglądów oraz o siłę marzeń i pragnień. Wyrosła z potrzeby buntu wobec komunistycznej, pełnej relatywizmu i miałkości światopoglądowej rzeczywistości powieść do dzisiaj zadziwia aktualnością przesłania i finezją opowiadania o tym, co dla każdego z nas najtrudniejsze - o zrozumieniu samego siebie.
  • Poczwarka
    • Poczwarka
    • Dorota Terakowska
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-05-29

    O cierpieniu, miłości i samotności   (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    O tej książce wielokrotnie już napisano i jej grono czytelników jest dość pokaźne, ale mnie dopiero niedawno wpadła w ręce i wywołała spore wzruszenie. Terakowska opowiada historię rodzinną. Ewa i Adam, małżeństwo ludzi przedsiębiorczych i majętnych, planują posiadanie dziecka. Dziecka, któremu rodzice już przed narodzeniem kreślą życiowe scenariusze z planami nawet na jego dorosłe życie. Tymczasem na świat przychodzi dziewczynka, która nijak nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom i oczekiwaniom, bo trudno jest w ogóle sprostać jakimkolwiek wyzwaniom życiowym. Chora na ciężką postać Downa Marysia od pierwszych dni swojego życia powodować będzie stopniowy rozpad małżeństwa Ewy i Adama, ale przede wszystkim wystawi na wielką próbę zwłaszcza matczyną miłość i poświęcenie. Kiedy okaże się, iż dziedziczność choroby Marysi ma źródło w mrocznej tajemnicy rodzinnej jednego z rodziców, będzie już za późno, aby ofiarować dziecku wszystko to, na co przez cały czas liczyła i czego oczekiwała... Ta bolesna i trudna historia nabiera głęboko eschatologicznego wymiaru, albowiem dziecko nieustannie współistnieje obok Boga odpowiedzialnego za jego niedoskonałość i niedoskonałość świata wokół. Marysia odkryje na domowym strychu świat rządzący się innymi prawami i mierzony innym czasem, niż codzienność pełna rozczarowań, bólu, przykrości i samotności. To powieść o stwarzaniu, kreowaniu, istnieniu i świadomości. Być może chwilami natrętnie dydaktyczna, być może ckliwie sentymentalna (zwłaszcza w zakończeniu), niekoniecznie właściwie i spójnie mieszająca magię nierzeczywistego świata i brutalną codzienność, w jakiej przychodzi żyć upośledzonej dziewczynce, niemniej jednak ważna, przejmująca i na długo zapadająca w pamięć. Finezja i delikatność Terakowskiej w opowiadaniu bolesnej i przerażającej chwilami historii jest niewątpliwym atutem "Poczwarki", która uwrażliwia i zmusza do zadumy.
  • Poczwarka
    • Poczwarka
    • Dorota Terakowska
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-05-29

    O cierpieniu, miłości i samotności   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    O tej książce wielokrotnie już napisano i jej grono czytelników jest dość pokaźne, ale mnie dopiero niedawno wpadła w ręce i wywołała spore wzruszenie. Terakowska opowiada historię rodzinną. Ewa i Adam, małżeństwo ludzi przedsiębiorczych i majętnych, planują posiadanie dziecka. Dziecka, któremu rodzice już przed narodzeniem kreślą życiowe scenariusze z planami nawet na jego dorosłe życie. Tymczasem na świat przychodzi dziewczynka, która nijak nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom i oczekiwaniom, bo trudno jest w ogóle sprostać jakimkolwiek wyzwaniom życiowym. Chora na ciężką postać Downa Marysia od pierwszych dni swojego życia powodować będzie stopniowy rozpad małżeństwa Ewy i Adama, ale przede wszystkim wystawi na wielką próbę zwłaszcza matczyną miłość i poświęcenie. Kiedy okaże się, iż dziedziczność choroby Marysi ma źródło w mrocznej tajemnicy rodzinnej jednego z rodziców, będzie już za późno, aby ofiarować dziecku wszystko to, na co przez cały czas liczyła i czego oczekiwała... Ta bolesna i trudna historia nabiera głęboko eschatologicznego wymiaru, albowiem dziecko nieustannie współistnieje obok Boga odpowiedzialnego za jego niedoskonałość i niedoskonałość świata wokół. Marysia odkryje na domowym strychu świat rządzący się innymi prawami i mierzony innym czasem, niż codzienność pełna rozczarowań, bólu, przykrości i samotności. To powieść o stwarzaniu, kreowaniu, istnieniu i świadomości. Być może chwilami natrętnie dydaktyczna, być może ckliwie sentymentalna (zwłaszcza w zakończeniu), niekoniecznie właściwie i spójnie mieszająca magię nierzeczywistego świata i brutalną codzienność, w jakiej przychodzi żyć upośledzonej dziewczynce, niemniej jednak ważna, przejmująca i na długo zapadająca w pamięć. Finezja i delikatność Terakowskiej w opowiadaniu bolesnej i przerażającej chwilami historii jest niewątpliwym atutem "Poczwarki", która uwrażliwia i zmusza do zadumy.
  • Poczwarka
    • Poczwarka
    • Dorota Terakowska
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-05-29

    O cierpieniu, miłości i samotności   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    O tej książce wielokrotnie już napisano i jej grono czytelników jest dość pokaźne, ale mnie dopiero niedawno wpadła w ręce i wywołała spore wzruszenie. Terakowska opowiada historię rodzinną. Ewa i Adam, małżeństwo ludzi przedsiębiorczych i majętnych, planują posiadanie dziecka. Dziecka, któremu rodzice już przed narodzeniem kreślą życiowe scenariusze z planami nawet na jego dorosłe życie. Tymczasem na świat przychodzi dziewczynka, która nijak nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom i oczekiwaniom, bo trudno jest w ogóle sprostać jakimkolwiek wyzwaniom życiowym. Chora na ciężką postać Downa Marysia od pierwszych dni swojego życia powodować będzie stopniowy rozpad małżeństwa Ewy i Adama, ale przede wszystkim wystawi na wielką próbę zwłaszcza matczyną miłość i poświęcenie. Kiedy okaże się, iż dziedziczność choroby Marysi ma źródło w mrocznej tajemnicy rodzinnej jednego z rodziców, będzie już za późno, aby ofiarować dziecku wszystko to, na co przez cały czas liczyła i czego oczekiwała... Ta bolesna i trudna historia nabiera głęboko eschatologicznego wymiaru, albowiem dziecko nieustannie współistnieje obok Boga odpowiedzialnego za jego niedoskonałość i niedoskonałość świata wokół. Marysia odkryje na domowym strychu świat rządzący się innymi prawami i mierzony innym czasem, niż codzienność pełna rozczarowań, bólu, przykrości i samotności. To powieść o stwarzaniu, kreowaniu, istnieniu i świadomości. Być może chwilami natrętnie dydaktyczna, być może ckliwie sentymentalna (zwłaszcza w zakończeniu), niekoniecznie właściwie i spójnie mieszająca magię nierzeczywistego świata i brutalną codzienność, w jakiej przychodzi żyć upośledzonej dziewczynce, niemniej jednak ważna, przejmująca i na długo zapadająca w pamięć. Finezja i delikatność Terakowskiej w opowiadaniu bolesnej i przerażającej chwilami historii jest niewątpliwym atutem "Poczwarki", która uwrażliwia i zmusza do zadumy.
  • Głupiec
    • Głupiec
    • Ewa Schilling
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-05-25

    Lesbijskie love story   (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Witkowski, Żurawiecki i niedawno wydany peruwiański skandalista Bayly - to nazwiska twórców kojarzone z nurtem literatury gejowskiej. Ewa Schilling natomiast prezentuje literacki głos kochających jak Safona. Głos charakterystyczny i ważny, ale wywołujący w czytelniku raczej rozczarowanie. Rzeczywistość nakreślona w „Głupcu” wydaje się być światem zamieszkanym głównie przez lesbijki. Poza główną bohaterką Aliną, polonistką zakochaną w swej inteligentnej i ponad wiek rozwiniętej (intelektualnie, emocjonalnie i fizycznie) uczennicy Ance na kartach powieści obserwujemy wręcz paradę homoseksualnych kobiet wraz z ich problemami natury egzystencjalnej. Lekko to wszystko przesadzone, bo akcja toczy się w prowincjonalnym Olsztynie (barwnie zarysowany portret miasta będącego tłem intrygujących zdarzeń) i nie sposób uwierzyć, że na ulicach tego miasta spotyka się przede wszystkim lesbijki, a temat miłości kobiety do kobiety wydaje się oczywisty i rozwijany przez prawie wszystkich bohaterów książki (mężczyzn również). W dość schematyczną na pozór opowieść o nauczycielce zakochanej w podopiecznej wplecionych zostaje kilka ciekawych socjologicznych i obyczajowych wątków. Poznajemy bowiem rodziców Aliny żyjących w klatce dogmatycznego skostnienia światopoglądowego (ojciec bohaterki jest pastorem, matka zaś swoistym cieniem męża, uległym i bezwzględnie mu wiernym), koleżanki i kolegów z pracy bohaterki, którzy co najmniej z trwogą obserwują jej coraz to bardziej śmiałe poczynania, jej nad wyraz liberalną przyjaciółkę i dotychczasową partnerkę Renatę; poznajemy także przyjaciół jej kochanki, m. in. wykorzystywaną seksualnie przez ojca zbuntowaną Ulkę. Cała historia koncentruje się jednak na Alinie i jej przeżyciach. Jej melodramatyczne i ckliwe dylematy moralne powodują, iż „Głupca” czyta się chwilami niczym lesbijskie „Cierpienia młodego Wertera”. Bo i w romantyczno-modernistycznej poetyce lirycznego wyznania i egzystencjalnej rozterki ta książka jest napisana. Percepcję dodatkowo zaburza konsekwentny brak stosowania znaków interpunkcyjnych i wielkich liter (pojawiają się jedynie kropki i czasami znaki zapytania), a ciągłość narracji bez podziału na rozdziały nakazuje czytanie tych 326 stron od deski do deski, bez przerwy na refleksję i analizę dotychczas przeczytanych zdarzeń. Powieść po pewnym czasie po prostu nuży. Podczas kłótni kochanek Anka nazywa Alinę nadwrażliwą neurotyczką i nie sposób nie przyznać jej racji, bo stałe introwertyczne i poetyckie wręcz na siłę taplanie się w otchłani własnego cierpienia i rozterek powoduje niesmak i wrażenie, iż o wszystkim bohaterka już wcześniej powiedziała dobierając po prostu inne słowa. Książka jest więc „przegadana” i przeintelektualizowana na siłę, dlatego też nie mogę jej zaliczyć do pozycji wartościowych i mogących liczyć na honorowe miejsce w mojej domowej biblioteczce.
  • Zaułek łgarza
    • Zaułek łgarza
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-05-25

    Błyskotliwe łganie

    Pełna niezwykłych zwrotów akcji, ironiczna i satyryczna opowieść 22-letniego Ripleya Bogle, który opowiada historię swojego życia w ciągu czterech dni błąkania się po mrocznych zaułkach Londynu. Młodzieniec świadomie wybiera życie angielskiego kloszarda, który prowadzi nas przez angielską stolicę widzianą oczyma bezdomnego. Dostrzegam paralelę między postawą życiową bohatera, a kreacją manifestacyjną podmiotu lirycznego "Buta w butonierce" Majakowskiego- ten sam buńczuczny ton, kwestionowanie zasad budujących świat, młodzieńcza fantazja i zdecydowany bunt wobec wszelkich konwenansów. Ripley prowadzi z czytelnikiem dialog, który okazuje się manipulacją. Dopiero pod koniec tej poetyckiej prozy, w której wyraźny jest kontrast między subtelną formą opisu a codziennymi i często przyziemnymi zdarzeniami, zaczynamy w pełni rozumieć znaczenie tytułu książki. Wilson stworzył niesamowicie frapującą socjologiczno- polityczną opowieść, której niezwykłość stanowi język narracji i sposób prezentowania wydarzeń, ujawniających się bynajmniej nie linearnie. Książka, którą czyta się bardzo szybko i w dużym skupieniu, pozostawiająca uczucie niedosytu i pełnego zawodu pytania: dlaczego to już koniec?
  • Zaułek łgarza

    Jarosław Czechowicz 2007-05-25

    Błyskotliwe łganie   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pełna niezwykłych zwrotów akcji, ironiczna i satyryczna opowieść 22-letniego Ripleya Bogle, który opowiada historię swojego życia w ciągu czterech dni błąkania się po mrocznych zaułkach Londynu. Młodzieniec świadomie wybiera życie angielskiego kloszarda, który prowadzi nas przez angielską stolicę widzianą oczyma bezdomnego. Dostrzegam paralelę między postawą życiową bohatera, a kreacją manifestacyjną podmiotu lirycznego "Buta w butonierce" Majakowskiego- ten sam buńczuczny ton, kwestionowanie zasad budujących świat, młodzieńcza fantazja i zdecydowany bunt wobec wszelkich konwenansów. Ripley prowadzi z czytelnikiem dialog, który okazuje się manipulacją. Dopiero pod koniec tej poetyckiej prozy, w której wyraźny jest kontrast między subtelną formą opisu a codziennymi i często przyziemnymi zdarzeniami, zaczynamy w pełni rozumieć znaczenie tytułu książki. Wilson stworzył niesamowicie frapującą socjologiczno- polityczną opowieść, której niezwykłość stanowi język narracji i sposób prezentowania wydarzeń, ujawniających się bynajmniej nie linearnie. Książka, którą czyta się bardzo szybko i w dużym skupieniu, pozostawiająca uczucie niedosytu i pełnego zawodu pytania: dlaczego to już koniec?
  • Zaułek łgarza
    • Zaułek łgarza
    • Robert McLiam Wilson
    • (towar niedostępny)

    Jarosław Czechowicz 2007-05-25

    Błyskotliwe łganie   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pełna niezwykłych zwrotów akcji, ironiczna i satyryczna opowieść 22-letniego Ripleya Bogle, który opowiada historię swojego życia w ciągu czterech dni błąkania się po mrocznych zaułkach Londynu. Młodzieniec świadomie wybiera życie angielskiego kloszarda, który prowadzi nas przez angielską stolicę widzianą oczyma bezdomnego. Dostrzegam paralelę między postawą życiową bohatera, a kreacją manifestacyjną podmiotu lirycznego "Buta w butonierce" Majakowskiego- ten sam buńczuczny ton, kwestionowanie zasad budujących świat, młodzieńcza fantazja i zdecydowany bunt wobec wszelkich konwenansów. Ripley prowadzi z czytelnikiem dialog, który okazuje się manipulacją. Dopiero pod koniec tej poetyckiej prozy, w której wyraźny jest kontrast między subtelną formą opisu a codziennymi i często przyziemnymi zdarzeniami, zaczynamy w pełni rozumieć znaczenie tytułu książki. Wilson stworzył niesamowicie frapującą socjologiczno- polityczną opowieść, której niezwykłość stanowi język narracji i sposób prezentowania wydarzeń, ujawniających się bynajmniej nie linearnie. Książka, którą czyta się bardzo szybko i w dużym skupieniu, pozostawiająca uczucie niedosytu i pełnego zawodu pytania: dlaczego to już koniec?
  • Zaułek łgarza

    Jarosław Czechowicz 2007-05-25

    Błyskotliwe łganie   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Pełna niezwykłych zwrotów akcji, ironiczna i satyryczna opowieść 22-letniego Ripleya Bogle, który opowiada historię swojego życia w ciągu czterech dni błąkania się po mrocznych zaułkach Londynu. Młodzieniec świadomie wybiera życie angielskiego kloszarda, który prowadzi nas przez angielską stolicę widzianą oczyma bezdomnego. Dostrzegam paralelę między postawą życiową bohatera, a kreacją manifestacyjną podmiotu lirycznego "Buta w butonierce" Majakowskiego- ten sam buńczuczny ton, kwestionowanie zasad budujących świat, młodzieńcza fantazja i zdecydowany bunt wobec wszelkich konwenansów. Ripley prowadzi z czytelnikiem dialog, który okazuje się manipulacją. Dopiero pod koniec tej poetyckiej prozy, w której wyraźny jest kontrast między subtelną formą opisu a codziennymi i często przyziemnymi zdarzeniami, zaczynamy w pełni rozumieć znaczenie tytułu książki. Wilson stworzył niesamowicie frapującą socjologiczno- polityczną opowieść, której niezwykłość stanowi język narracji i sposób prezentowania wydarzeń, ujawniających się bynajmniej nie linearnie. Książka, którą czyta się bardzo szybko i w dużym skupieniu, pozostawiająca uczucie niedosytu i pełnego zawodu pytania: dlaczego to już koniec?

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!