marsjanus
Rekomendacje:
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 10
-
- A Dramatic Turn Of Events [Deluxe]
- Dream Theater
- cena: 59,37 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
marsjanus 2012-02-28
Rewelacja!
Z dużymi obawami zasiadałem do tej płyty: brak Portnoya - nie tylko świetnego bębniarza, ale genialnego kompozytora i tekściarza nie napawał optymizmem. Ale już pierwszy odsłuch zadziałał jak miód na serce. Potężna dawka arcyciekawej muzy, na tej płycie każdy akord ma swój sens, każda melodia jest świetna. Nie ma tu charakterystycznych dla ostatnich albumów wypełniaczy (dla mnie "Black Clouds", "Systematic Chaos" to przejaw kryzysu twórczego), nie ma udawania Metaliki( "Constant Motion", "As I Am") czy U2 ("I Walk..."). Jest 100% DT, jest perfekcyjny balans między melodyjnością a ciężarem. Są tu cięższe utwory ("On The Backs...", "Bridges..."), spokojniejsze klimaty ("Far From Heaven", "Beneath The Surface"), ale wszystkie mają wspólny mianownik: NIE NUDZĄ (tak jak prawie cały poprzedni album miał w zwyczaju). Każdy utwór można wyróżnić, ale moim zdaniem tzw. centerpiece to "Outcry". Tekst nawiązuje luźno do arabskiej wiosny (zimy) ludów z 2011 roku; muzycznie też jest genialny. Co do nowego pałkera, powiem krótko (chociaż fanatycy Portnoya mnie zlinczują): styl gry Manginiego, jego brzmienie lepiej pasują do reszty zespołu niż trochę przesadne bębnienie poprzednika. Nie muszę wspominać, że reszta muzyków spisała się wykonawczo na medal Reasumując "A Dramatic Turn Of Events" to ekstraklasa dzieł DT - wraz z "Images", "Awake", "Scenes". I nie słuchajcie zawodowych malkontentów, że "bez Portka to już nie to", itd, itp. Fajnym dodatkiem jest DVD dokumentujące proces rekrutacji nowego perkusisty. -
- A Dramatic Turn Of Events
- Dream Theater
- cena: 27,54 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
marsjanus 2012-02-28
Dla mnie bomba!!! (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Z dużymi obawami zasiadałem do tej płyty: brak Portnoya - nie tylko świetnego bębniarza, ale genialnego kompozytora i tekściarza nie napawał optymizmem. Ale już pierwszy odsłuch zadziałał jak miód na serce. Potężna dawka arcyciekawej muzy, na tej płycie każdy akord ma swój sens, każda melodia jest świetna. Nie ma tu charakterystycznych dla ostatnich albumów wypełniaczy (dla mnie "Black Clouds", "Systematic Chaos" to przejaw kryzysu twórczego), nie ma udawania Metaliki ("Constant Motion", "As I Am") czy U2 ("I Walk..."). Jest 100% DT, jest perfekcyjny balans między melodyjnością a ciężarem. Są tu cięższe utwory ("On The Backs...", "Bridges..."), spokojniejsze klimaty ("Far From Heaven", "Beneath The Surface"), ale wszystkie mają wspólny mianownik: NIE NUDZĄ (tak jak prawie cały poprzedni album miał w zwyczaju). Każdy utwór można wyróżnić, ale moim zdaniem tzw. centerpiece to "Outcry". Tekst nawiązuje luźno do arabskiej wiosny (zimy) ludów z 2011 roku; muzycznie też jest genialny. Co do nowego pałkera, powiem krótko (chociaż fanatycy Portnoya mnie zlinczują): styl gry Manginiego, jego brzmienie lepiej pasują do reszty zespołu niż trochę przesadne bębnienie poprzednika. Reasumując "A Dramatic Turn Of Events" to ekstraklasa dzieł DT - wraz z "Images", "Awake", "Scenes". I nie słuchajcie zawodowych malkontentów, że "bez Portka to już nie to", itd, itp. -
- Kiske / Somerville
- Michael Kiske, Amanda Somerville
- (towar niedostępny)
marsjanus 2010-11-18
Dwa wokale z wykopem (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Naprawdę świetny album. Muzyka spod znaku niemieckiego solidnego powermetalu, Nightwish i przebojowego rocka z lat 80. Michael Kiske śpiewa mocno i czysto jak za dawnych lat, choć głos mu nieco ściemniał (zmiana na plus). Natomiast Amanda Somerville to chyba najbardziej niedoceniona metalowa wokalistka. Chwilami ma się wrażenie, że śpiewają na tej płycie trzy albo cztery różne babki. Amanda bezproblemowo skacze po pięciolinii, zmienia nastrój, barwę głosu. Całość zagrana z wielkim wykopem: świetne riffy, ciekawe melodie i solówki gitarowe. Jeśli ktoś lubi wokalne duety (np. Ozzy Osbourne/Lita Ford,Sharon den Adel/Anneke van Giersbergen...) niech niezwłocznie zasuwa kupić tę płytkę. -
- Static Impulse
- James Labrie
- cena: 40,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 14 dni )
marsjanus 2010-11-03
James zwariował! (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Kupując płytę z udziałem Pana LaBrie zawsze miałem gwarancję słuchania swietnej muzyki i wspaniałego, kryształowego wokalu. Obojetnie czy Dream Theater, Frameshift czy Mullmuzzler. Aż tu James LaBrie postanowił byc na maxa trendy i nagrał płytę, na której odgłosy paszczowe wydaje perkusista. I co tu mamy? Naśladowanie warczącego rottweilera, wymiotujacego hipopotama... Dziękuję bardzo. James palnij se w głowę młotkiem i nie rób z siebie durnia! -
- Live After Death
- Iron Maiden
- cena: 79,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 14 dni )
marsjanus 2010-03-03
Świetny koncert i fajne dodatki
Nie będę rozpisywał się na temat zawartości muzycznej, bo każdy fan metalu wie co jest grane. Minusem jest niezbyt dobra jakość obrazu, chyba wcale nie pofatygowali się, aby dobrze oczyścić materiał z szumu. Teraz plusy: na drugiej płytce napakowano na maxa dodatków: utwory z pierwszego RockInRio, całość dokumentu "Behind The Iron Curtain"... Dla mnie jednak największą atrakcją tego wydania jest nowy mix surround z wspaniałym cieplejszym brzmieniem, nie ma tego przytłaczjącego piłowania gitary Smith'a; jest doskonała równowaga. Brawa dla Kevina Shirley'a. -
- Shallow Life [Digipack]
- Lacuna Coil
- cena: 43,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 14 dni )
marsjanus 2010-01-11
Bardzo fajna płytka (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Zacznę od minusów. Trochę denerwujące są efekty dźwiękowe a'la Linkin Park (wina producenta): klawisze, sialala na początku. Teraz plusy. Jest to o niebo lepsza od "Comalies", na szczęście nie ma tu już megagłośnej ściany riffów i numetalowego dudnienia basu. Wszystko brzmi selektywnie. Najważniejsze, że znowu na pierwszym planie mamy wspaniały wokal Christiny. Posłuchajcie "Not Enough", "Wide Awake"... Podsumowując jest to CD nr 2 w moim osobistym rankingu Lacuna Coil tuż po doskonałym "Umleashed Memories". Kupujta i słuchajta! -
- Systematic Chaos (Limited Edition)
- Dream Theater
- (towar niedostępny)
marsjanus 2007-06-11
Rewelacyjna płyta (6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Przyznam, że z poważnymi obawami zasiadałem do słuchania tego CD. Po słabym utworze promo "Constant Motion" (z wokalami a'la James"pożalsięboże"Hetfield) myślałem, że panowie zmienili swój niepowtarzalny styl. Ale już od pierwszych minut "In The Presence Of The Enemies" moja radość sięgnęła zenitu i pozostała tam do końca płyty. Można by się bez końca rozpisywać o fantastycznych melodiach, świetnych rozwiązaniach rytmicznych, ciekawych tekstach. Nie będę was zanudzać. Natomiast, to co bardzo rzuca się w uszy to niesamowita świeżość i energia bijąca z tej płyty. Oczywiście cała piątka "Dream'ów" daje z siebie wszystko, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje James LaBrie (proszę goździk, medal, talon na balon). Facet jest jak dojrzewający ser albo wino. Jego wokal z wiekiem rozwija się i staje się coraz ciekawszy. Brzmienie krążka jest ciężkie i selektywne zarazem. No dobra przyznajmy wyróżnienia utworom: "In The Presence...", "Forsaken" (wielki hicior, oczywiście w pozytywnym znaczeniu), "Prophets Of War", "Ministry Of Lost Souls", "Repentance" (kolejna część sagi Glass Prison). Dla zagorzałych fanów mamy tu jeszcze DVD z 90-minutowy dokument o nagrywaniu krążka. Jak ktoś nie jest fanatykiem zespołu na pewno go ten materiał nie powali na kolana, ale fan obejrzy to z zapartym tchem. Jedyne co denerwuje to kiwający się w czasie wywiadu Mike Portnoy (on ma chyba ADHD). Mamy tu jeszcze miks surround, który może przenieść słuchacza w nowy wymiar. Dobra koniec, gorąco polecam. DT RULES!!! -
- The Dio Years
- Black Sabbath
- cena: 60,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
marsjanus 2007-04-06
Najlepsze wcielenie Black Sabbath (8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nareszcie jest. Podumowanie obecności Ronnniego Jamesa Dio w Black Sabbath. Nie ukrywam, że uważam tego faceta za najlepszego wokalistę hard rocka i heavy metalu. No, ale do rzeczy. Mamy na jednej płycie wybór najlepszych kawałków z płyt "Heaven & Hell", "Mob Rules", "Dehumanizer" plus koncertowy "Children Of The Sea" z "Live Evil". Cudownie słucha się tego zestawu. Utwory nie straciły nic ze swej świeżości, bije z nich niesamowita energia, radość grania, wielka sprawność muzyków (o to przecież chodzi w muzyce rockowej, no nie?), na dodatek poddano je remasteringowi - jakość trochę lepsza, większa dynamika. Oczywiście każdy fan wymieniłby kilka z tych utworów na swoje ulubione, ale nie można dogodzić wszystkim. Natomiast głównym bodźcem do nabycia tej płyty były dla mnie trzy nowe utwory, nagrane w ubiegłym roku przez skład znany z płyt "Mob Rules" i "Dehumanizer". Są to jednocześnie pierwsze premierowe utwory Sabbs od czasu "Reunion" 1998. Do takich nagrań zawsze podchodzę z dużą rezerwą, zwykle tworzone są na siłę, aby zmusić fanów do kupna. Tutaj jest inaczej. Czuć dużą spontaniczność i ogień. Lecimy: "Devil Cried" to ciężki jak ołów kawał muzyki ze świetnym, trochę narracyjnym śpiewem Dio i poruszającym tekstem; "Shadow Of The Wind" również mógłby zatopić statek, w środku utworu fajny spokojny motyw. Na koniec mój ulubiony kawałek tortu: "Ear In The Wall". Takiego grania oczekuję od tego składu. Mówiąc krótko zespół daje nam tu potężnego kopa, zdaje się jakby wszyscy muzyce nawzajem się popędzali. 60-latkowie grają z werwą nastolatków. Największe pochwały należą się tu R.J. Dio, który w odróżnieniu od swoich kolegów po fachu, nie stracił ani grama swojego potężnego głosu. Ogólnie widać, że w zespół wstąpiło nowe życie, po prostu nie ciąży im Ozzy O., który już tylko nadaje się do wygłupów w reality show. Podsumowując, "Dio Years" to doskonały prezent dla każdego fana ciężkiego grania. Świetna kolekcja hitów okraszona nowym materiałem, którego można słuchać w kółko. Dobrze, że odtwarzacze CD mają funkcję REPEAT. -
- Priest Live! [Remastered]
- Judas Priest
- cena: 42,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
marsjanus 2006-12-04
Doskonały koncert (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Zremasterowana edycja świetnego albumu ikony metalu. Trzeba zaznaczyć, iż jest tu wiele utworów z najgorszego albumu Priest "Turbo", jednakże na żywo zabrzmiały z wielkim ogniem i energią. Moimi faworytami są kawałki z "Defenders..." i "Screaming...". Podczas gdy w studio zabrzmiały trochę sucho, tutaj objawiają swój wielki potencjał. Przypomnieć należy, że to wydanie zostało poszerzone o kilka utworów. Co prawda prawie ten sam materiał mamy na DVD "Electric Eye", ale zważywszy na sceniczny image zespołu w tamtym czasie, trudno to oglądać. Szkoda, że Rob Halford już tak nie śpiewa. Posłuchajcie np. "Love Bites" albo "Some Heads Are Gonna Roll" - płuca wielkości cysterny! Gorąco polecam!!! -
- Metropolis 2000: Scenes From New York
- Dream Theater
- cena: 45,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
marsjanus 2006-11-08
Wspaniałe DVD (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Koncertowa wersja jednego z najlepszych albumów ostatnich lat "Scenes From A Memory". Oprócz doskonale zagranego materiału z tej płyty mamy tu jeszcze dwa bonusy, 24-minutowy "A Change Of Seasons" oraz "Voices", "Erotomania" i "Silent Man". Dochodzą do tego materiały zza kulis, galeria zdjęć... Minusem materiału głównego jest nachalne i przesadne kombinowanie z wizją. Oprócz udanych ujęć obrazujących historię Metropolis pt.2 mamy mnóstwo miksowania obrazu, dzielenia ekranu. Doskonałą sprawą jest opcja włączenia komentarzy muzyków - mówią masę ciekawostek związanych z koncertem oraz śmieją się z samych siebie. Niecałe pięć dych za tyle atrakcji to jak za darmo. Polecam!






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)













