stały recenzent  Marek Francik

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 11

  • Marzenia i Koszmary - Pakiet Stephena Kinga

    Marek Francik 2007-04-29

    Słabe   (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Opowieści grozy to nie są. Opowieści niesamowite? Też nie bardzo! Ale nie o szufladkowanie mi chodzi. Te nowele filmowe są... nudnawe. 1. i ostatnia jeszcze jakoś przykuwają uwagę, przy pozostałych widz czeka na litery końcowe nieomal z utęsknieniem. Nie znajdzie się tu niczego, co wyróżniałoby te filmy ponad przeciętność, poza zwykłą telewizyjną papkę. Jako miłośnik Kinga wytrzymałem całość, ci, którzy Kinga nie darzą fanatyczną miłością, zrobią rozsądniej, jeśli odpuszczą sobie ten seans.
  • Stephen King: Lśnienie (wydanie dwupłytowe)

    Marek Francik 2007-04-29

    Straszne

    Straszne, ale nie w sensie horroru... Film powinien być pomocą naukową w szkołach filmowych - jak nie należy ekranizować prozy. Wszystko, co można było spłaszczyć - spłaszczono. To mechanicznie i irytująco niezgrabnie oddana fabuła książki. Zero artyzmu! Wszystko to, co w powieści było wyjątkowe, w filmie zagubiono. Pozostał sam szkielet. To raczej komiks, nie film. Bryk, który może miałby jakiś tam sens, gdyby "Lśnienie" było lekturą szkolną. Oglądając tę szmirę, dochodzę do wniosku, że King powinien mieć sądowy zakaz mieszania się w ekranizacje własnych powieści. Efekty bowiem są opłakane...
  • Diuna
    • Diuna
    • Frank Herbert
    • cena: 55,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)

    Marek Francik 2007-03-14

    Warto kupić   (13 z 19 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Diuna - rzecz oczywista - weszła do kanonu powieści fantastycznej i plasuje się gdzieś między science-fiction, a tym, co w Polsce zwykło się określać nazwą fantasy (czyli czary, mistyka itd.). Rozwinięty i spójny świat mający swoją historię, mitologię i geografię. Na tle - jakże modnych dziś - cyklów powieściowych "Diuna" jest w ścisłej czołówce. Powieść porywa i fascynuje, jest więc świetną lekturą odstresującą czy wakacyjną. Obecne wydanie Rebisu pretenduje do wydania luksusowego. Trochę na siłę: oprawa zniekształca się już po jednokrotnym przeczytaniu. Zbędne i irytujące ornamenty na dolnym marginesie każdej strony wyglądają śmiesznie, zaś pod kolumnami szpicowymi kuriozalnie! Zadrukowana ostatnia strona (spis treści), to błąd wydawcy nawet w tanim paperbacku. Drogi typografie z Rebisu, ostatnia strona książki ma być czysta! Na pochwałę zasługuje natomiast ładny krój czcionki oraz fenomenalne ilustracje Siudmaka. Tłumaczenie dobre, chociaż Marek Marszał nie ustrzegł się drobnych, choć wyrazistych, wręcz szkolnych, błędów. Na przykład skąd harcerze? Polska organizacja młodzieżowa na odległej planecie w odległej przyszłości?...
  • Diuna
    • Diuna
    • Frank Herbert
    • (towar niedostępny)

    Marek Francik 2007-03-14

    Warto kupić

    Diuna - rzecz oczywista - weszła do kanonu powieści fantastycznej i plasuje się gdzieś między science-fiction, a tym, co w Polsce zwykło się określać nazwą fantasy (czyli czary, mistyka itd.). Rozwinięty i spójny świat mający swoją historię, mitologię i geografię. Na tle - jakże modnych dziś - cyklów powieściowych "Diuna" jest w ścisłej czołówce. Powieść porywa i fascynuje, jest więc świetną lekturą odstresującą czy wakacyjną. Obecne wydanie Rebisu pretenduje do wydania luksusowego. Trochę na siłę: oprawa zniekształca się już po jednokrotnym przeczytaniu. Zbędne i irytujące ornamenty na dolnym marginesie każdej strony wyglądają śmiesznie, zaś pod kolumnami szpicowymi kuriozalnie! Zadrukowana ostatnia strona (spis treści), to błąd wydawcy nawet w tanim paperbacku. Drogi typografie z Rebisu, ostatnia strona książki ma być czysta! Na pochwałę zasługuje natomiast ładny krój czcionki oraz fenomenalne ilustracje Siudmaka. Tłumaczenie dobre, chociaż Marek Marszał nie ustrzegł się drobnych, choć wyrazistych, wręcz szkolnych, błędów. Na przykład skąd harcerze? Polska organizacja młodzieżowa na odległej planecie w odległej przyszłości?...
  • Diuna
    • Diuna
    • Frank Herbert
    • (towar niedostępny)

    Marek Francik 2007-03-14

    Warto kupić

    Diuna - rzecz oczywista - weszła do kanonu powieści fantastycznej i plasuje się gdzieś między science-fiction, a tym, co w Polsce zwykło się określać nazwą fantasy (czyli czary, mistyka itd.). Rozwinięty i spójny świat mający swoją historię, mitologię i geografię. Na tle - jakże modnych dziś - cyklów powieściowych "Diuna" jest w ścisłej czołówce. Powieść porywa i fascynuje, jest więc świetną lekturą odstresującą czy wakacyjną. Obecne wydanie Rebisu pretenduje do wydania luksusowego. Trochę na siłę: oprawa zniekształca się już po jednokrotnym przeczytaniu. Zbędne i irytujące ornamenty na dolnym marginesie każdej strony wyglądają śmiesznie, zaś pod kolumnami szpicowymi kuriozalnie! Zadrukowana ostatnia strona (spis treści), to błąd wydawcy nawet w tanim paperbacku. Drogi typografie z Rebisu, ostatnia strona książki ma być czysta! Na pochwałę zasługuje natomiast ładny krój czcionki oraz fenomenalne ilustracje Siudmaka. Tłumaczenie dobre, chociaż Marek Marszał nie ustrzegł się drobnych, choć wyrazistych, wręcz szkolnych, błędów. Na przykład skąd harcerze? Polska organizacja młodzieżowa na odległej planecie w odległej przyszłości?...
  • Diuna. Mesjasz Diuny

    Marek Francik 2007-03-14

    Warto kupić

    Diuna - rzecz oczywista - weszła do kanonu powieści fantastycznej i plasuje się gdzieś między science-fiction, a tym, co w Polsce zwykło się określać nazwą fantasy (czyli czary, mistyka itd.). Rozwinięty i spójny świat mający swoją historię, mitologię i geografię. Na tle - jakże modnych dziś - cyklów powieściowych "Diuna" jest w ścisłej czołówce. Powieść porywa i fascynuje, jest więc świetną lekturą odstresującą czy wakacyjną. Obecne wydanie Rebisu pretenduje do wydania luksusowego. Trochę na siłę: oprawa zniekształca się już po jednokrotnym przeczytaniu. Zbędne i irytujące ornamenty na dolnym marginesie każdej strony wyglądają śmiesznie, zaś pod kolumnami szpicowymi kuriozalnie! Zadrukowana ostatnia strona (spis treści), to błąd wydawcy nawet w tanim paperbacku. Drogi typografie z Rebisu, ostatnia strona książki ma być czysta! Na pochwałę zasługuje natomiast ładny krój czcionki oraz fenomenalne ilustracje Siudmaka. Tłumaczenie dobre, chociaż Marek Marszał nie ustrzegł się drobnych, choć wyrazistych, wręcz szkolnych, błędów. Na przykład skąd harcerze? Polska organizacja młodzieżowa na odległej planecie w odległej przyszłości?...
  • Sekretny wątek

    Marek Francik 2007-01-26

    Nudne, głupiutkie i irytujące   (0 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Nie zwróciłem uwagi, kto jest autorką tej powieści i mam za swoje. Aktoreczka serialowa nie wróży dobrej prozy, a i elementy - jakże dziś popularnego - zagadkowego średniowiecza też winny być ostrzeżeniem. Ostatnio wyszło kilka naprawdę dobrych debiutów pisanych przez kobiety. "Sekretny wątek" jednak czyta się, jakby napisała go głupiutka cizia wychowana na tanich romansach, zaś wyżyny intelektu nie sięgały powyżej Whartona. W efekcie otrzymujemy książeczkę, w której główny wątek irytująco sączy się gdzieś obok spraw damsko-męskich, wydumanych i potraktowanych ze śmiertelną powagą. Mamy też przyjaciółeczkę, z którą bohaterka prowadzi długie rozmowy o niczym oraz wątek śmierci matki, prawdopodobnie pretekst do zmierzenia się - niestety także nieudanego - z problemami egzystencjalnymi. Dopełnieniem książki Fitzpatrick są przymiotniki - oj, lubi ta pani ich używać - oraz drobiazgi z życia wzięte. Dowiadujemy się więc tak ważnych szczegółów, jak rodzaje, kolory i obramowania firanek, obrusów i innych materiałów tekstylnych, obok których spostrzegawcza bohaterka się znajduje; stopień nasycenia wilgocią włosów w trakcie słoty i tego, czy były sforne, niesforne lub kręcone; że na śniadanie croissant z czekoladą, ale uwaga! z poprzedniego dnia itd. itp. Są też wstawki romantyczne, choć "troszkę" banalne, typu opadającej kurtyny nocy, która zasłania barwny zachód słońca. Powieść jest podzielona - nawet zaczyna się - pamiętnikiem XI-wiecznej hafciarki. Teksty te czyta się trudno, głównie za sprawą wydawcy, który ów pamiętnik złożył mało czytelną czcionką (taką do zaproszeń ślubnych z gołąbkami, na wyciskanych kartonikach). Bohaterka zaczytuje się nim i ukrywa go przed światem niczym pensjonareczka. Mówiąc szczerze, dziwię się. Dlaczego? Tam też nie ma niczego interesującego. Pisany jest bowiem tym samym stylem, co reszta książki. Przyznaję, że nie zdzierżyłem. Fitzpatrick pokonała mnie w połowie książki - nie byłem w stanie dokończyć jej dzieła. I nie żałuję, może dalej byłoby bardziej interesująco, ale z pewnością nie inteligentniej. Czego żałuję to zmarnowanych dwóch godzin i 27,50 zł.
  • Troja / Troy [OST]

    Marek Francik 2007-01-15

    Wycie i tam-tamy   (0 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Podpisuję się obiema rękoma pod słowami Jakuba Gortata. I dodam tylko, że film pierwotnie miał mieć muzykę Gabriela Yareda. Wielka szkoda, że kompozytor został zmieniony...
  • Byłem szczurkiem albo purpurowe pantofelki

    Marek Francik 2007-01-14

    Niecodzienne   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Ostatnio modne jest mieszanie i wykorzystywanie w nowy sposób motywów baśniowych. Choćby (skądinąd bardzo dobry) "Shrek". Jednak Pullman w "Szczurku" robi to na zdecydowanie wyższym poziomie. Książeczka mała, do przeczytania, nawet przez dzieci, w ciągu godziny, dwóch. Ale w pamięci z pewnością zostanie na długo.
  • War Of The Worlds - ULLAdubULLA: The Remix Album

    Marek Francik 2006-12-17

    To nie to!!!

    Polecam wyłącznie wersję analogową. Różnica jak pomiędzy czekoladą, a produktem czekoladopodobnym...
(Stron 2)

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!