mooni
Recenzje:
Liczba wszystkich recenzji: 2
-
- Trzy filiżanki herbaty
- Greg Mortenson
- cena: 29,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 7 dni)
mooni 2011-07-18
Absolutna perła
Książka „Trzy filiżanki herbaty” to opowieść niezwykła. Opowieść o Amerykaninie, który walczy z terroryzmem budując szkoły w Pakistanie i Afganistanie. Wszystko, co dotąd osiągnął tworząc Instytut Azji Centralnej zasługuje na Nagrodę Nobla co najmniej. Mortenson wychowany w Afryce, mieszkający w USA himalaista, który przez przypadek trafia do wioski w północnym Pakistanie, zaczyna stamtąd swoją życiową wędrówkę na najwyższy szczyt – humanizmu. Z pomocą swoich pakistańskich i afgańskich przyjaciół buduje dziesiątki szkół, świetlic dla kobiet, czy systemów doprowadzających wodę do najdalszych zakątków Karakorum. Zaczyna od zera. Śpi w samochodzie, ma skrytkę na osobiste rzeczy, obietnicę złożoną w małej wiosce baltijskiej i nic ponadto. Spotyka na swojej drodze ludzi, którzy wspomogą jego zobowiązanie dzięki zaangażowaniu i pieniądzom. Jest przetrzymywany w południowym Pakistanie przez nieznanych oprawców; jedzie pośród gnijących skór baranów na pace rozwalającej się ciężarówki w północnym Afganistanie opanowanym przez szajki przemytników heroiny; poznaje króla afgańskiego Zahira Szaha, dwukrotnie jest na niego wydana fatwa. Książkę czyta się jednym tchem. I czasem aż trudno uwierzyć, że we współczesnym świecie opanowanym przez konflikty, uprzedzenia religijne, niewiedzę o odległych kulturach, a także pęd za pieniądzem żyją ludzie, dla których jedynym sensem życia jest pomagać innym. Tak bardzo innym, jako to tylko wyobrażalne. -
- Moje Indie. Przygoda nie pyta o adres
- Jarosław Kret
- (towar niedostępny)
mooni 2009-12-12
Ciekawa książka podróżnicza, ale z błędami (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Nie jest to książka pisana przez turystę, który ogląda Indie jedynie oczami przybysza z zewnątrz. Autor miał okazję przebywać, poznawać przynajmniej część tego kraju nieco głębiej, chociażby poprzez bliższe kontakty z Indusami. Pozytywne jest to, że pisownia nazw jest prawidłowa (nareszcie mamy Śiwę, a nie Sziwę). Jest jednak wiele powtórzeń, które z biegiem czytania irytują. Co gorsza, jest wiele spostrzeżeń europocentrycznych - przykładem niech będzie opis Drawidów - negatywnie nieprzyjemny. Oczekiwałoby się od orientalisty unikania tego rodzaju stwierdzeń jak "ciemna masa". Tym bardziej, że w rzeczonej książce autor nie zdradza swojej znajomości Indii południowych. Pozycja ciekawa na tle innych książek o Indiach, ale niepozbawiona uogólnień i nieaktualnych faktów.






Merlin in English














![To co dobre [Digipack] - Andrzej Piaseczny](/To-co-dobre_Andrzej-Piaseczny,images_small,11,88697994862.jpg)





