Ewa Szafarz

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 4

  • Piąte dziecko

    Ewa Szafarz 2009-06-27

    Po chwili namysłu i przetrawieniu - świetna   (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Początkowo myślałam - "o co chodzi z tym Noblem?" Wydawało się, że to za dużo, że to nie jest literatura wystarczająco wybitna. Po kilku dniach od przeczytania "Piątego dziecka", książka wciąż siedziała mi w trzewiach. Jeśli miałabym ją określić jednym słowem, byłoby to "niepokojąca". I jednak, wbrew syntetyczności języka, prostocie konstrukcyjnej, muszę przyznać, że ta proza to naprawdę porządna, pisarska robota. Trzeba wielkiego kunsztu, by na tak niewielu stronach, przy użyciu zwykłego języka, napisać parę ważnych rzeczy o miłości, wyborze, niespełnieniu, karze, wykluczeniu, inności... Tym, co najbardziej mnie przykuło do tej zwykłej-niezwykłej opowieści, jest dojmująca beznadzieja - tu nie ma dobrych wyjść, nie ma nawet rozwiązań optymalnych. Cokolwiek będzie pomyślane, postanowione i co w końcu stanie się - będzie złe. Nikogo nie zadowoli, nikomu nie da ukojenia. Gorzej - tylko utwierdzi w przekonaniu o tym, że czasem los tak rozdaje karty, że pozostaje tylko smutne odbijanie się od ściany do ściany. Ben, zanim jeszcze wyszedł z łona matki, o wszystkim już zdecydował, nawet o tym nie wiedząc. Bardzo mocna książka. Pozornie czyta się ją lekko i szybko. Groza dopada nas nieco później.
  • Po zachodzie słońca

    Ewa Szafarz 2009-05-31

    Kiepściutko, chyba jak nigdy   (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Po dawnym Kingu zostało tylko wspomnienie. Nie ma śladu po mistrzostwie konstrukcyjnym i fabularnym z "Carrie", "Lśnienia" czy późniejszych utworów. Opowiadanie to jednak inna forma wypowiedzi i sam King we wstępie o tym pisze - inna jest dyscyplina pisania, inna logika, a syntetyczność wypowiedzi narzuca reguły trudniejsze niż powieściowe. Ten zbiór, pisze King, miał być powrotem do formy opowiadania. Cóż - powrót jest nierówny, szarpany, nieudany. Tylko jedno jest mistrzowskie - "N.", bo jedynie w nim King trzyma stary fason i robi to, w czym jest najlepszy: stopniowo buduje atmosferę grozy, konstrukcja jest spójna, fabuła świetna, sylwetki bohaterów zbudowane w sposób pełny, pasjonujący. Jest też przekonująca puenta. Akcja: mężczyzna z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (czy na pewno?) toczy walkę z cienką granicą rzeczywistości na tajemniczym, pięknym Polu Ackermanna; trawy szumią, rzeka cudnie się wije, a w tym wszystkim czarna, lepka groza. Majstersztyk! Z niewiadomych jednak przyczyn King niemal całą resztę opowiadań postanowił sknocić. Może dlatego, że osadził je nie w fantasmagorycznym horrorze, ale w realności. Np. "Piernikowa dziewczyna" - opowiadanie o niczym; kobieta przeżywa traumę a sposobem poradzenia sobie z nią jest mordercze bieganie. W międzyczasie pojawia się Zły Facet, który postanawia, ot tak, ją zabić. Kobieta ucieka, biegnie dalej. Opowiadanie kończy się w miejscu, kiedy świetna fabuła mogłaby się dopiero rozwinąć. Tak jest z większością opowiadań w tym zbiorze - są chaotyczne, bez pomysłu, bez klucza. Teraz clue porażki, opowiadanie "Bardzo trudne położenie". Opowiadanie o ekskrementach. Dokładnie o mężczyźnie, który wskutek konfliktu z sąsiadem ląduje uwięziony w przenośnej toalecie na opuszczonym placu budowy. Całe opowiadanie jest relacją ze zmagań z ekskrementami, w różnej - przepraszam - konsystencji i formie. Kilkadziesiąt stron regularnej męki. I wszystko byłoby "ok", gdyby dokądś ta fabuła prowadziła. Zacisnęłam więc szczęki i czytałam dalej, w oczekiwaniu na rozjaśnienie mojego umysłu, na odpowiedź na pytanie: po co, w jakim celu King leje hektolitry szlamu? Odpowiedź nie przychodzi, eksperymentalna powódź jest sztuką dla sztuki. Facet wydostaje się z piekielnego Toi-Toi'a, dokonuje prostej zemsty na oprawcy, rękami "umazanymi w (...)", pisze Pan Stephen. Koniec, kropka. Jakże porywające. Moje ręce... Cóż, opadły. Gdyby nie fizyczna obecność książki w moich dłoniach, z autorem i tytułem, nie uwierzyłabym, że ta potworność wyszła spod klawiatury autora "Lśnienia". Tylko opowiadanie "N." sprawia, że King dostaje ode mnie aż 2 merliny.
  • No Line On The Horizon [Jewelcase]

    Ewa Szafarz 2009-04-27

    Dziadki w formie

    Do zakochania nie od pierwszego słuchania. Ale gdy się już rozsłucha ten album na czynniki pierwsze, trudno się oderwać. Jest tu trochę z Drzewa Jozuego, odrobina Unforgettable Fire, no i jest oczywiście to, co jest marką U2 od zawsze - klasyczne edge'owskie łojenie i wokal Bono w bardzo dobrej formie. Nie podobały mi się eksperymenty na POP, ponownie więc nasycona nadzieją po All That You Can Leave Behind, z radością powitałam NLOTH. Ogromną siłą NLOTH jest jego naturalność i niewymuszenie, zarówno muzycznie, jak i tekstowo. Jakbym to widziała - chłopaki wchodzą do studia, każdy wie, co ma robić i dają czadu. Brawo, jeden z najlepszych albumów U2.
  • Wymixowanie [Jewelcase]

    Ewa Szafarz 2009-01-27

    Majstersztyk!   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Przedziwny, ale przecudny miks etno i chilloutu. Aż żal, że nie żyje Grzegorz Ciechowski, twórca OjDaDaNa (ktoś te płytę pamięta?) byłby z Kapeli dumny. Pozornie wielość nurtów może powodować kociokwik, ale nic takiego się nie dzieje, bo płyta aranż ma mistrzowsko spójny. Honorowo jak skaut łykam więc te pomieszane elektro-etno-nuty. Polecam fenomenalnego "Mateusza", który od ascetycznego ludowego początku przechodzi do niemal symfonicznego (ta sekcja smyczkowa!) finału. Robota na światowym poziomie, żal, że w Polsce kapela nie ma tylu fanów, ilu powinna; świetnie jednak, że robi nam zagranicą porządną PRową, etno robotę. Chapeau bas, płyta do zakochania od pierwszego usłyszenia.

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Nowości - polecamy!

Promocje - kupuj i oszczędzaj!