Dawid Kopel

Recenzje:

Liczba wszystkich recenzji: 5

  • Different Places One Hip Hop

    Dawid Kopel 2007-10-09

    "Blueprint, not some cheap imitation"   (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Jedną z rzeczy, które w hip-hopie lubię najbardziej jest muzyka, która czerpie z muzyki (funk) lat siedemdziesiątych/osiemdziesiątych jednocześnie pozostając bardzo świeżą. I właśnie na tym singlu jest taki utwór: "Stick To Your Guns". Co nie znaczy, że pozostałe dwa są słabe(!), nie są nawet średnie... są świetne! Właściwie można tego słuchać na okrągło (może dlatego że jest tak krótko - ale to nie jest wada). Jeśli ktoś słucha tylko hip-hopu polskojęzycznego pewnie nie zainteresuję się tym singlem. Ale nawet jeśli, to jednak znajdzie tu dwie dobre zwrotki afrontu (choć zwrotka Janka jest zdecydowanie lepsza) w "Definition Of A MC" ("...mówili mi nie pyskuj całą szkołę/pewnie dlatego zetknąłem się z mikrofonem..."; "...sam w sumie nie wiem jak mi napiszą w klepsydrze/bo nigdy nie pociągały mnie definicje..." Gdybym usłyszał: "Different Places One Hip Hop" lub "Stick To Your Guns" nie mając tej płyty i nie wiedząc, że muzykę zrobili Polscy producenci na pewno pomyślałbym, że to jakiś podziemny amerykański hip-hop. DJ Chwial (z Torunia) i Little z (Włocławka) - bo to oni są głównymi "sprawcami" tego singla - zrobili muzykę jakiej nie powstydziłby się niejeden zagraniczny producent! Ale, jestem szczęśliwym posiadaczem jednej z 700 seryjnie ponumerowanych płyt. Limitowany i numerowany nakład jest dodatkową zachętą do zakupu dla kolekcjonerów (i nie tylko). Więc polecam, nie tylko kolekcjonerom bo choć żyjemy w różnych miejscach to hip-hop jest jeden!
  • Like Someone In Love

    Dawid Kopel 2007-08-02

    Nie tylko dla zakochanych

    Miłość jest bez wątpienia najpopularniejszym tematem w muzyce. Dostęp do muzyki jest nieograniczony, a wybór bardzo duży. Dlaczego więc sięgać po płytę wydaną 50 lat temu? Może dlatego, że ten album jest naprawdę wyjątkowy. Doskonale pasuje na zimowe wieczory, bo tworzy niepowtarzalny nastrój. Wyjątkowy, ciepły i delikatny głos Elli wypełnia pokój. Od jej pierwszego słowa słuchacz ulega jej urokowi i poddaje się tej cichej, delikatnej i pełnej romantyzmu muzyce. Ale Ella nie tylko ma ładny głos. Potrafi przekazać uczucia i emocje w swoich piosenkach. Ten niepowtarzalny nastrój tworzy również muzyka, która jest lekka i delikatna. Utwory mówią oczywiście o miłości, ale nie są banalne(!), zdecydowanie różnią się od innych „tkliwych” piosenek. Na płycie tej nie ma np. smutnych i depresyjnych utworów o niespełnionej miłości, choć piosenkarka tego temat nie omija. Płytę można polecić nie tylko lubiącym piosenki o miłości. Ja sam uciekam od romantycznej muzyki i filmów, ale „Like someone in love” od dwóch lat jest jednym z moich ulubionych albumów. Wprawdzie nie ma tu wyszukanych popisów muzycznych czy wokalnych, bo nie o to tu chodzi. Ten album jest cichy, spokojny i nastrojowy. Ten album sprawi że słuchacz poczuje się... jak ktoś zakochany.
  • Sex Packets

    Dawid Kopel 2006-07-10

    Kreatywny i funkowy hip-hop

    W roku 1990, jeszcze w złotej erze hip hopu, przy tworzeniu muzyki ważne były umiejętności i kreatywność. Mało kto jednak spodziewał się usłyszeć takie nagrania na zachodnim wybrzeżu USA, gdzie dużą popularność osiągnął gangsta-rap (wulgarny i agresywny styl w hip hopie). Właśnie tam nagrywał jeden z takich kreatywnych zespołów... Digital Underground, zespół składał się z kilku raperów, wśród których liderem był Shock-G. Grupa ta nie miała nic wspólnego ze stylem gangsta oprócz bliskiego miejsca zamieszkania i jednego tematu, jakim był: sex; o ile jednak gangsta raperzy tworzyli proste i wulgarne opowiadania to Shock-G i jego koledzy okazali się dość kreatywni. Wymyślili pigułki o nazwie "Sex Packets", które zapewniają niesamowite doznania seksualne. Wymyślili nawet dilera tych pigułek "Packet Man" i ubrali wszystko w ciekawą i śmieszną historyjkę. Inne teksty na tym albumie są również pozytywne i zabawne (nawet nie ma przekleństw!), ale nie są proste i banalne. Mówią o stylu muzyki Digital Underground ("Rhymin' on the funk" "The Way We Swing") o imprezach ("Gutfest '89"), jest też świetne opowiadanie o wycieczce do podwodnego świata ("Underwater Rimes"). Po przesłuchaniu tego albumu przydałaby się taka wycieczka, żeby się ochłodzić. Bo muzyka jest tu wyjątkowo gorąca. To jest funk (a raczej P-funk), jaki może powstać chyba tylko na gorącym i upalnym zachodnim wybrzeżu Stanów i dlatego świetnie nadaje się na lato. Właśnie ta muzyka stanowi o przystępności tej płyty. Album ten może przekonać nawet tych, którzy nie lubią rapu, że klasyczny hip-hop to również po prostu dobra, uniwersalna muzyka.
  • Beaty, Rymy, Życie. Leksykon Muzyki Hip-Hop

    Dawid Kopel 2006-07-02

    Pasja, wiedza, hip-hop,   (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Uważam, że ujmowanie hip-hopu w encyklopedie lub książki nie jest dobrym pomysłem. Hip-hopu nie można się nauczyć czytając książki, trzeba go poznać np. słuchając muzyki. Jednak z drugiej strony trzeba mieć jakieś źródło, z którego można się dowiedzieć np. jakich płyt warto posłuchać. Szukając takiego źródła można trafić na nieudane encyklopedie lub magazyny. Trzeba więc odróżnić to, co zostało stworzone z pasją od tego zrobionego tylko dla pieniędzy. Tę książkę stworzyli Radek Miszczak i Andrzej Cala oraz m.in. Druh Sławek i Tymon Smektała, czyli współtwórcy choćby magazynu Klan. Ludzie mający ogromną wiedzę o hip-hopie. Stworzyli coś, co szczegółowo i rzetelnie przedstawia hip-hop oraz jego historię, coś, co stanowi wyczerpujące źródło informacji na ten temat - "Leksykon muzyki hip-hop". Mamy tu najważniejsze wydarzenia i płyty opisane z podziałem na zagranicę i Polskę, (od '73 r.!). Mamy tu wytwórnie hiphopowe te legendarne (np. Cold Chillin), poziemne (np. Ninja Tune), polskie (np. Asfalt) i komercyjne, znane na całym świecie (np. Bad Boy). Mamy style muzyki hip-hop. No i wreszcie część encyklopedyczną, która zawiera opisy i dyskografie (wzbogacone o strony ze zdjęciami) raperów, DJ'ów, producentów i zespołów. Objętość tej części jest imponująca, ale nie wyczerpująca (nie znalazłem w niej np. Juggaknots). Znalazłem za to kilka (drobnych) pomyłek (np. w opisie EPMD), ale przy tej ilości haseł jest to zrozumiałe. A jeśli ktoś trafi na słowo, którego nie rozumie, powinien zapoznać się ze słowniczkiem terminów w hip-hopie. Chcę jeszcze polecić to, od czego powinno się zacząć czytać ten leksykon, a nawet poznawać kulturę hip-hop. Jest to wstęp napisany przez Druha Sławka, który znowu udowodnił, że wie o hip-hopie wszystko! Mamy tu więc opisane wszystko, co składa się na muzykę hiphpową, wszystko co rozwinęło się w niej i przyczyniło się do jej rozwoju, od wytwórni płytowych do terminów i pojęć. Teraz można poznać hip hop słuchając i czytając... "Beaty, rymy, życie"
  • Jazzmatazz Vol.1

    Dawid Kopel 2006-03-19

    Niepowtarzalny album   (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    "Peace Yo and Welcome to Jazzmatazz. I'm your host Guru..." Tymi słowami autor zaczyna. Opowiada o płycie i gościach, jednocześnie przenosząc słuchacza... w przeszłość, gdzieś na początek lat '90. Zabiera go do małego, zadymionego, nowojorskiego klubu. Gdzie nocą występują muzycy jazzowi. Wystarczy tylko usiąść wieczorem w fotelu, a "przewodnik" zrobi resztę. Guru, autor albumu, który nazywa siebie przewodnikiem, jest bardzo dobrym raperem i członkiem jednego z najlepszych zespołów hip-hopowych (Gang Starr). Wychował się na klasyce jazzu. Póżniej, jego zespół konsekwentnie łączył go z hip-hopem. Lecz dopiero ten album okazał się prawdziwym przełomem. Wybitni jazzowi muzycy ( Donald Byrd, Roy Ayers, Branford Marsalis, Lonnie Liston Smith...) stworzyli piękną muzykę o pozytywnym i klasycznym brzmieniu, do której dołożono perkusję, jak w utworach rapowych. Już w wersji instrumentalnej płyta jest cudowna. Teksty na tym albumie mówią głównie o miłości, są uniwersalne i bardzo dalekie od banału. Charakterystyczny i niski głos Guru doskonale tu pasuje, ale również dwie wokalistki (N'Dea Davenport i DC Lee) i francusko-języczny raper pomagają w tworzeniu niepowtarzalnego klimatu. Utwory zawarte tu nie są przypadkowe, każda z dziesięciu komozycji jest wyjątkowa. Tylko słuchanie tego albumu w całości ma sens i tylko wtedy można poczuć jego wyjątkowy klimat. Album może zachwycić nie tylko fanów rapu lub jazzu, lecz również koneserów dobrej, oryginalnej muzyki tworzonej z szacunkiem i pasją. Polecam!

Podziel się swoją opinią i napisz recenzje produktów dostępnych w naszym sklepie. Zbieraj pozytywne oceny, zdobywaj piórka i znajdź się w grupie najlepszych recenzentów Merlin.pl.

Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Promocje - kupuj i oszczędzaj!